Witam! Jestem w 9 tc, jest to moja druga ciąża, od 2006 leczę się na Hashi. W poprzedniej ciąży Was podczytywałam, tym razem postanowiłam się "ujawnić"

O przebiegu pierwszej napiszę w wolnej chwili, a teraz stan obecny. Przed ciążą dawka Euthyrox 50 i wyniki TSH 1,3 lub 1,8 przy normie 0,25-5. Niestety, jak większość lekarzy, ten rówież dawkował leki opierając się tylko na TSH, po lekutrze forum już wiem, że w ciąży to za mało. Tak więc teraz stanowczo poprosiłam o skierowanie na FT3 i FT4.
A to wyniki z pierwszych tygodni ciąży:
03.03.2011
TSH - 2,18 (0,4-4) - 49%
FT4 - 9,21 (9-20) - 1,9%
FT3 - 3,53 (4,1 - 8,3) - (minus)-13,6%
Po takich wynikach zwiększyłam sobie dawkę do E75, dwa tygodnie później lekarz potwierdził moją decyzję. Kolejne wyniki:
22.03.2011 (dawka E75, badania zrobione przy okazji morfologii, teoretycznie powinno zbadać się po 4 tyg)
TSH - 0,793 (0,35 - 4,94) - 8,5%
FT4 - 0,98 (0,7 - 1,48) - 35,9%
FT3 - 2,72 (1,71 - 3,71) - 50,5%
06.04.2011 (E 75, badanie kontrolne)
TSH - 0,485 (0,27 - 4,2) - 5,5%
FT4 - 1,14 (0,93 - 1,7) - 27,3%
FT3 - 2,7 (2 - 4,4) - 29,2%
Kolejna wizyta u lekarza dopiero za 2 tyg, a ja się zastanawiam czy zwiększyć dawkę, i o ile? O 12,5 czy 25? Nie chcę czekać ze zwiększeniem dawki przez 2 tyg, bo wydaje mi się, że na tym etapie ciąży zapotrzebowanie na hormony jest nadal duże. Ogólnie czuję się różnie, ale myślę, że to nie tylko z powodu tarczycy, ale głównie są to objawy I trymestru. W poprzedniej ciąży wyniki miałam dużo gorsze, więc decyzja o zwiększeniu dawki nie była problemem. Teraz niby poziom hormonów w miarę wyrównany, choć dość niski.
Będę wdzięczna za podpowiedź, oczywiście świadoma, że forum nie zastąpi lekarza

(choć często pomaga "domagać się" właściwego podejścia)
Pozdrawiam
mama.dziewczynki
ps. trzymajcie kciuki do listopada!