Dodaj do ulubionych

Hashi i ciąża

09.04.11, 00:25
Witam! Jestem w 9 tc, jest to moja druga ciąża, od 2006 leczę się na Hashi. W poprzedniej ciąży Was podczytywałam, tym razem postanowiłam się "ujawnić" wink O przebiegu pierwszej napiszę w wolnej chwili, a teraz stan obecny. Przed ciążą dawka Euthyrox 50 i wyniki TSH 1,3 lub 1,8 przy normie 0,25-5. Niestety, jak większość lekarzy, ten rówież dawkował leki opierając się tylko na TSH, po lekutrze forum już wiem, że w ciąży to za mało. Tak więc teraz stanowczo poprosiłam o skierowanie na FT3 i FT4.

A to wyniki z pierwszych tygodni ciąży:
03.03.2011
TSH - 2,18 (0,4-4) - 49%
FT4 - 9,21 (9-20) - 1,9%
FT3 - 3,53 (4,1 - 8,3) - (minus)-13,6%
Po takich wynikach zwiększyłam sobie dawkę do E75, dwa tygodnie później lekarz potwierdził moją decyzję. Kolejne wyniki:
22.03.2011 (dawka E75, badania zrobione przy okazji morfologii, teoretycznie powinno zbadać się po 4 tyg)
TSH - 0,793 (0,35 - 4,94) - 8,5%
FT4 - 0,98 (0,7 - 1,48) - 35,9%
FT3 - 2,72 (1,71 - 3,71) - 50,5%

06.04.2011 (E 75, badanie kontrolne)
TSH - 0,485 (0,27 - 4,2) - 5,5%
FT4 - 1,14 (0,93 - 1,7) - 27,3%
FT3 - 2,7 (2 - 4,4) - 29,2%

Kolejna wizyta u lekarza dopiero za 2 tyg, a ja się zastanawiam czy zwiększyć dawkę, i o ile? O 12,5 czy 25? Nie chcę czekać ze zwiększeniem dawki przez 2 tyg, bo wydaje mi się, że na tym etapie ciąży zapotrzebowanie na hormony jest nadal duże. Ogólnie czuję się różnie, ale myślę, że to nie tylko z powodu tarczycy, ale głównie są to objawy I trymestru. W poprzedniej ciąży wyniki miałam dużo gorsze, więc decyzja o zwiększeniu dawki nie była problemem. Teraz niby poziom hormonów w miarę wyrównany, choć dość niski.

Będę wdzięczna za podpowiedź, oczywiście świadoma, że forum nie zastąpi lekarza smile (choć często pomaga "domagać się" właściwego podejścia)
Pozdrawiam
mama.dziewczynki smile

ps. trzymajcie kciuki do listopada!
Obserwuj wątek
    • aleksandra_01 Re: Hashi i ciąża 09.04.11, 00:48
      > Kolejna wizyta u lekarza dopiero za 2 tyg, a ja się zastanawiam czy zwiększyć d
      > awkę, i o ile? O 12,5 czy 25?

      25 to nie będzie za dużo, ale nie wiem czy Tobie odpowiada takie zwiększanie.
      Różne osoby różnie reagują.

      a.
    • sanpja Re: Hashi i ciąża 09.04.11, 12:14
      Witaj, mi się jutro kończy 16 tc, hormony bardzo lecą mi od początku w dół, nie mam jeszcze wyniku FT3, więc nie chcę na razie podnosić. Ale ja jestem na Novothyralu i Euthyroxie. Też czeka mnie wizyta za tydzień.
      Wydaje mi się, że to nie dobrze jest tak podnieść od razu o 25 mg, ale ty masz bardzo niską dawkę więc może nie zaszkodzi.
      Może przez 4 dni spróbuj brać o 12,5 mg więcej a piątego dnia już 25 mg więcej.
      Pilnuj sobie hormonów, bo mi się kończy 4-ty miesiąc a czuję się fatalnie, choć przed ciążą czułam się świetnie.
      • mama.dziewczynki Re: Hashi i ciąża 19.04.11, 23:19
        Witam ponownie,
        dziś byłam u endo, która powiedziała "widzę, że sama się pani leczy" wink Po ostatnich badaniach zwiększyłam sobie dawkę do E 112,5, ponieważ nie miałam zapasu mniejszych dawek niż E75 (biorę więc 1,5 tabletki), a jak wiecie trudno zdobyć receptę bez wizyty w przychodni. Na razie zostaję na tej dawce do kolejnego badania w maju. Samopoczucie? Hmmm zmienne, ale po tygodniu organizm przystosował się do większej dawki. Zastanawiam się tylko, bo nie zapytałam lekarza, czy nadmiar hormonów (czyli za wysoka dawka Euthyroxu) w przypadku Hashi i ciąży ma poważne konsekwencje? Wiecie coś na ten temat?
        Pozdrawiam smile
        • sanpja Re: Hashi i ciąża 21.04.11, 12:55
          Właśnie lekarz mi powiedział, że jak będzie za dużo to ja to odczuję (wiadomo) a jeśli chodzi o ciążę to jej to nie zagrozi. Najwyżej wystąpią jakieś plamienia ( dla mnie to byłby horror).
    • mama.dziewczynki historia poprzedniej ciąży 09.04.11, 23:00
      A to zapowiadana historia pierwszej ciąży. Analizując wyniki, moje dziecko miało dużo szczęścia… Zaszłam w ciążę w październiku, urodziłam w czerwcu. Na szczęście (?!) przez całą ciążę czułam się dobrze, nie miałam nawet żadnych typowych objawów ciążowych smile

      Przed ciążą dawka E25, niestety leczyłam się wówczas państwowo, więc nie mam żadnych wyników (wszystkie były dokładane do karty).

      Wyniki w ciąży:

      27.10.2008 (5 t.c.)
      TSH 4,42 (0,4 - 4) 111,67%
      FT4 9,55 (9 - 20) 5,00%
      FT3 4,35 (4,1 - 8,3) 5,95%
      Lekarz zwiększa dawkę do 6xE50 i 1xE75, każe co miesiąc oznaczać poziom TSH i FT4. Niestety odchodzi z przychodni i trafiam do innego (lekarz nr 2), który mówi „teraz będzie panią w końcu leczył prawdziwy endokrynolog…”

      03.12.2008 (10 t.c.)
      TSH 1,57 (0,27 - 4,2) 33,08%
      FT4 1,05 (0,93 - 1,7) 15,58%
      Lekarz nr 2 uważa, że nie ma potrzeby zwiększania dawki, każe brać 7xE50 do końca ciąży, a hormony ponownie skontrolować w czerwcu przed porodem (sic!). Biorę jednak 6xE50 i 1xE75.

      09.01.2009
      TSH 2,63 (0,27 - 4,2) 60,05%
      FT4 1,02 (0,93 - 1,7) 11,69%
      Po tych wynikach i podczytywaniu forum, podnoszę dawkę do 7xE75 i zaczynam badać także FT3.

      12.02.2009
      TSH 2,26 (0,25 - 5) 42,32%
      FT4 10,66 (9 - 20) 15,09%
      FT3 3,81 (4 - 8,3) -4,42%
      Po tych wynikach i dalszym podczytywaniu forum, podnoszę dawkę do 7xE100.

      13.03.2009
      TSH 1,1 (0,25 - 5) 17,89%
      FT4 10,22 (9 - 20) 11,09%
      FT3 3,67 (4 - 8,3) -7,67%
      Trafiam do lekarza nr 3, który każe mi brać naprzemiennie E100 i E125, ponadto uważa, że nie potrzeby badać hormonów co miesiąc, wystarczy co 2 miesiące. No i oczywiście FT3 zdaniem tego lekarza nie ma żadnego znaczenia. Ręce opadają …

      21.04.2009
      TSH 0,406 (0,4 - 4) 0,17%
      FT4 9,69 (9 - 20) 6,27%
      FT3 3,55 (4,1 - 8,3) -13,10%
      Lekarz nr 3 podtrzymuje dawkę naprzemienną E100 i E125. Mówi, że dawka jest za wysoka (sic!!!), ale nie będzie jej zmniejszać.

      01.06.2009
      FT4 11,29 (9 - 20) 20,82%
      FT3 0,481 (0,4 - 4) 2,25%
      To było ostatnie badanie przed porodem. 3 miesiące po porodzie okazało się, że miałam (zdaniem lekarza nr 3) polekową nadczynność, niestety nie mogę znaleźć wyników sad
      Na szczęście moje dziecko urodziło się zdrowe, bałam się samodzielnego zwiększania dawek, wiec robiłam to bardzo ostrożnie, ale patrząc z perspektywy czasu, to chyba mniej szkody można wyrządzić sobie i dziecku zwiększając sobie dawki, niż słuchając lekarzy... sad
      • aleksandra_01 Re: historia poprzedniej ciąży 10.04.11, 14:28
        > A to zapowiadana historia pierwszej ciąży. Analizując wyniki, moje dziecko miał
        > o dużo szczęścia…

        dziwi mnie to, że lekarz nawet nie patrzył na ft4, które również było bardzo niskie, za niskie.

        > To było ostatnie badanie przed porodem. 3 miesiące po porodzie okazało się, że
        > miałam (zdaniem lekarza nr 3) polekową nadczynność, niestety nie mogę znaleźć w
        > yników sad

        lekarz cały czas patrzył tylko na tsh, które zawsze w ciąży jest obniżone i którym
        nie wolno kierować się w ciąży.
        nadczynność jest wtedy, gdy hormonów tarczycy jest za dużo, a Twoje ft3 i ft4 były bardzo niskie.

        > Na szczęście moje dziecko urodziło się zdrowe

        ale jak to wpłynęło na jego przyszłość, jak będzie się uczyć w szkole, jakie będzie mieć IQ
        i tak dalej... tego nie wiesz.
        i nikt później nie powie Ci, że problemy dziecka w szkole to efekt niedoczynności tarczycy
        u matki w czasie ciąży, powiedzą, że taka uroda, albo że nie każdy musi być zdolny, inteligentny.
        często nie zdajmy sobie sprawy z tego, jak jedna decyzja może zmienić całe czyjeś życie.

        bałam się samodzielnego zwiększa
        > nia dawek, wiec robiłam to bardzo ostrożnie, ale patrząc z perspektywy czasu, t
        > o chyba mniej szkody można wyrządzić sobie i dziecku zwiększając sobie dawki, n
        > iż słuchając lekarzy... sad

        zawsze można dyskutować z lekarzem, dopytywać się. przecież nie trzeba skończyć
        medycyny, żeby widzieć, że coś jest bardzo, bardzo niskie albo jak u Ciebie poniżej
        normy. Twoje zdrowie, masz prawo wiedzieć i oczekiwać że lekarz wyjaśni Ci
        co się dzieje i co to oznacza. Co więcej możesz - tak jak teraz robisz - czytać,
        zbierać informacje. Nawet artykuły medyczne i omawiać je z lekarzem.

        a.
        • mama.dziewczynki Re: historia poprzedniej ciąży 10.04.11, 22:19
          Dziękuję aleksandro za odpowiedź smile Kiedy myślę o poprzedniej ciąży jestem zła na lekarzy, że tak mnie zbywali. Niestety nie trafiłam na takich, z którymi możnaby dyskutować. Mam wrażenie, że ci ze średnią wieku 40+ pozostali ze swoją wiedzą w okresie studiów... Dla nich to co było w normie było ok, nawet jeśli na dolnej granicy. I między innymi dlatego opisałam tę historię tu na forum, żeby inne dziewczyny nie dawały się łatwo zbyć. Tak jak i ja nie dam się tym razem smile
          • eliza582 Re: historia poprzedniej ciąży 22.04.11, 08:02
            Hej, z przyjemnością poczytałam Twoje posty, sama niedawno byłam w ciąży i wtedy wiedziałam już, że mam Hashi od 8 miesięcy. Ledwie zdążyłam wyrównać hormony i pyk ciąża, o którą absolutnie nie zabiegałam (bo miałam już dwójkę dzieci jeszcze sprzed Hashi). Całe szczęście, że dwoje starszych przyszło na świat zaraz po sobie, to tarczyca moja prawdopodobnie dopiero zaczynała się "uagresywniać" W sumie przez rok miałam 4 endo i żaden do tej pory mi 100% nie podpasował. Jedna na moje narzekanie że tyję, mówiła mniej jeść, druga, nie dotykała wcale i nie robiła żadnych badań poza krwią, trzeci macał łokcie, a czwarty był najlepszy, ale też leczenie musiałam korygować. Jestem i w ciąży też byłam na Novothyralu i Euthyroxie. W 4 miesiącu lekarz kazał mi obniżyć suplementacje, bo miałam puls wysoki, obniżyłam ale skończyło się to przytyciem ot tak 3-4 kg w miesiącu. Od tamtej chwili wzięłam sprawę w swoje ręce. Zwiększałam dawkę, jemu kłamałam i ostatecznie trochę podejrzewał, że biorę więcej ale miałam to w nosie. Najważniejsze, że dobrze się czułam, a sam puls składałam na urok ciąży. Mierzyłam go co dzień, leki wypisywała mi lekarz w przychodni rejonowej. Robię badania co 2-3 miesiące i cieszę się mega, że z kilku procent normy doszłam do górnej granicy (jak zresztą sugerował mój ginekolog) i teraz przez ostatnich 8 miesięcy po ciąży mam mnóstwo energii, nic mi nie robiły te pobudki, wstawałam z ochotą o 6-tej i teraz chodzę do pracy i mały zaczął przesypiać nocki i jest mega cudownie. Palpitacje ustąpiły i ostatecznie teraz biorę 75 Novo i 125 Euthyroxu.
            Powodzenia, słuchaj siebie, a recepta zawsze się wykobinuje idziesz, mówisz że masz takie dawkowanie i wypiszą.
            Wszystkiego dobrego
            Eliza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka