Dodaj do ulubionych

moja mama ma Hashimoto- ból barku

18.12.11, 17:23
przeczytałam parę wątków i co nieco przyswoiłam, moja mama, lat 58 (bez dostępu do sieci niestety, więc piszę za nią) ma zdiagnozowane Hashimoto. W zasadzie wszystko wyszło 'przypadkiem' w tym roku. Babcia od kilkudziesięciu lat walczy z tarczycą, więc mama systematycznie badała swoją i w końcu ją geny dopadły. Za parę lat pewnie dopadną i mnie.
W każdym razie moja mama ma ponoć bardzo dobrze dobrane leki, czuje się dobrze, niestety sporo tyje ale właśnie jestem po lekturze wątku nt diety więc ją jej wydrukuję. Największym problemem jest ból barku- zapalenie, na które nie działają leki, mama chodzi na masaże, krioterapię i inne cuda ale niewiele to daje, nie może ruszyć ręką. Dzisiaj powiedziała mi, że podobny ból zaczyna czuć w dłoni drugiej ręki i w kolanie....Endokrynolog powiedziała, że może to być związane z Hashi ale nie musi. Brak jednoznacznej diagnozy co to jest i jak to leczyć. Mama miała robione usg tego barku i podobno niewiele z niego wynika. Niestety nie dysponuję wynikami badań mamy w tej chwili, jeżeli ktoś z Was mógłby pomóc, podpowiedzieć w jakim kierunku badać, będę wdzięczna. Jeżeli potrzebne są mamy wyniki to je napiszę później tylko muszę wiedzieć co konkretnie.
Z góry dziękuję!
Obserwuj wątek
    • aleksandra_01 Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 18.12.11, 19:59
      Witaj

      > W każdym razie moja mama ma ponoć bardzo dobrze dobrane leki, czuje się dobrze,
      > niestety sporo tyje ale właśnie jestem po lekturze wątku nt diety więc ją jej
      > wydrukuję

      dla mnie stwierdzenie "bardzo dobrze dobrane leki" przy "niestety sporo tyje"
      oznacza, że niestety nie ma dobrze dobranych leków. Inaczej mówiąc, jakby
      miała dobrze dobrane leki to by nie tyła. Zmiana sposobu żywienia raczej
      może jedynie pomóc zrzucić nagromadzone kilogramy, ale bez dobrej dawki hormonów
      dieta nic nie da. Może "dobrze dobrana dawka" oznacza, że tsh jest "w normie"?
      Sprawdź jakie Twoja mama ma wyniki ft3 i ft4 i kiedy je robiła ostatnio.

      w tym wieku niestety ma się tendencję do niezauważania objawów,
      albo do nie wiązania ich z tarczycą.

      a.
      • mmala6 Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 18.12.11, 21:23
        dzięki. Po dalszej lekturze doczytałam, że tyje się do momentu wyrównania poziomu hormonów....być może mama jest jeszcze w tej fazie, bo leczy się od kilku miesięcy?. Czyli nie powinna tyć? oczywiście jutro poproszę o najnowsze badania i napiszę co jej tam wyszło.

    • pies_z_laki_2 Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 19.12.11, 02:59
      Bóle stawów i mięśni to częsty problem przy Hashi, niestety. Pocieszające jest to, że ponoć po wyrównaniu (dobraniu optymalnej dawki) hormonów bóle powinny ustąpić.

      Możliwe, że mama ma niedobory (warto zrobić badanie elektrolitów, ferrytyny, wit. B12, wit D3, wapnia, fosforanów), które skutkują właśnie takimi kłopotami. Możliwe jest, że długoletnia niedoczynność (spowolniony metabolizm i zaburzone wchłanianie) spowodował problemy kostne - sugerowałabym densytometrię.

      Może się jednak zdarzyć i tak, że w parze z Hashi idą inne choroby autoimmuno np. RZS. Może mama dostanie skierowanie na badania w tym kierunku?

      > Babcia od kilkudziesięciu lat walczy z tarczycą, więc mama systematycznie badała swoją i > w końcu ją geny dopadły. Za parę lat pewnie dopadną i mnie.

      No to statystycznie rzecz biorąc przed sobą masz kilkadziesiąt lat w zdrowiu i szczęściu smile Trzymaj się ciepło smile
    • hashi-tess Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 19.12.11, 12:12

      w tym wątku
      jest co prawda o kolanie jednak uważam, że powodem bólu Mamy jest tarczyca.

      Z opisanych pozostałych objawów można wyciągnąć wniosek,
      że Mama nie ma ustawionych hormonów tarczycy.
      Podejrzewam, że jest leczona w/g wyników w normie hormonu TSH.

      Ciekawa jestem czy Mama też się z tym zgadza.
      • mmala6 Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 19.12.11, 17:28
        dowiedziałam się, że mama miała robione usg tarczycy i :'płaty tarczycy o ubogo echowej strukturze' i to miało świadczyć o Hashimoto. Na potwierdzenie mama miała zrobić P/C anty PCO (mam nadzieję, że dobrze piszę) i tu wyszło 6000 (sześć tysięcy) gdzie norma jest poniżej 34 i to badanie miało świadczyć o niedoczynności. Ft3 i ft4 nie robiła bo to ponoć robi się przy nadczynności.
        Trzy miesiące temu TSH 3,9 brała eurythox 50 mcg. Po trzech miesiącach TSH 1.2 i dawka zwiększona na 62,5. Przy obu dawkach mama czuła się i czuje tak samo, poza barkiem.
        Z dodatkowych objawów to poza tyciem, wzrost gwałtowny cholesterolu ale teraz się już unormował.
        Mama mówi, że wszystkie badania na gospodarkę wapniową miała robione, wszystkie 'wapnie i fosforany' i tu wszystko w normie, w to akurat celowała pani internistka.
        Mama była u dwóch endokrynologów, jeden powiedział że ma mieć tsh 'w okolicach' 3 a drugi że ' z jej doświadczenia wynika, że ok 1 będzie się dobrze czuła'.
        No i co dalej?
        Jesteśmy z Wrocławia, więc każdy dobry kontakt mile widziany, zresztą zaraz przeszukam forum pod tym kątem.
        • mmala6 ' anty TPO' miało być. 19.12.11, 17:31
          • mmala6 i jeszcze 19.12.11, 20:43
            mama była u dr Barg w Onkomedzie we Wrocławiu, to ta, która powiedziała, że TSH w okoliach 1 powinno być ok. Nie mówiła nic o ferrytynie, b12, ft3 i ft4....Oczywiście żadnych z tych badań mama nie miała robionych.
            Z niepokojem czytam forum, bo okazuje się, że w naszym pięknym i niemałym mieście nie ma naprawdę dobrego lekarza, nawet dr Barg zawodzisad
            Na szczęście mama ma bardzo dobrą i hojnie rozdającą skierowania na badania lekarkę pierwszego kontaktu na NFZ, więc może uda się jej porobić te wszystkie badania.
            Na liście ferrytyna (nie umiem znaleźć związku między jej poziomem a Hashi a bólem barku ale medycyny nie kończyłamwink), b12, selen-jakoś się go sprawdza?, ft3, ft4....czy tsh też od razu, dopiero co mama badała. Morfologia zwykła też? co jeszcze?
            • aleksandra_01 Re: i jeszcze 19.12.11, 21:08
              Niech Twoja mama najpierw zrobi ft3 i ft4, przed tabletką - oczywiście.
              Mogę się założyć, że ma niskie ft3. Potem okaże się zapewne - jak u większości
              osób - że ma również niską ferrytynę, która potrzebna jest, żeby ft3 było wyższe i tak dalej.

              lekarz pierwszego kontaktu nie może dać skierowania na te badania.
              selenu bym nie polecała, gdy nie zna się poziomów ft3 i ft4.
              morfologii nie ma sensu robić, chyba, że z rozmazem ręcznym.

              czyli przede wszystkim ft3 i ft4, a dalszej kolejności ferrytyna, b12 i wit d.
              to już jest i tak bardzo dużo i duże koszty, niestety.

              a.
              • mmala6 Re: i jeszcze 19.12.11, 21:32
                dziękuję Ci aleksandra, powiedz mi tylko w jednym zdaniu o co chodzi z tym ft3 i ft4 (ja miałam robione w ciąży od razu z TSH, jakoś nie wnikałam, wyszło ok), co oznacza dla mamy, że ma (być może) niskie? i, pytanie retoryczne, dlaczego żaden z lekarzy nie chciał tego badać wychodząc ze stwierdzenia, że przy niedoczynności nie są to wartości istotne?
                Pytam o to nie bez kozery dlatego, że skoro żaden lekarz się ft3 i ft4 nie interesuje, to do kogo pójść z wynikami tych badań....jakiś obłęd.
                • procesor Re: i jeszcze 19.12.11, 22:08
                  lekarze uwielbiają mówiąc że TSH jest najczulszym wskaźnikiem
                  a z doświadczeń nas pacjent,o wynika że tak NIE jest

                  jestem żywym przykładem że związek między tsh a ft4 i ft3 nie zawsze jest podręcznikowy
                  czyli przy teoretycznie dobrym tsh w okolicach 1-1,5 hormony tarczycy ft4 i ft3 nie były wcale wysokie a samopoczucie fatalne
                  teraz jak wyniki mam dobre to TSH dużo poniżej normy (choć to akurat również skutek brania innego leku niż euthyrox)
                  to tak w skrócie
                  smile
                • aleksandra_01 Re: i jeszcze 19.12.11, 22:35
                  powiedz mi tylko w jednym zdaniu o co chodzi z tym ft3
                  > i ft4 (ja miałam robione w ciąży od razu z TSH, jakoś nie wnikałam, wyszło ok),

                  szczęśliwi ci, którym tsh wychodzi nie w normie smile
                  Ft4 i ft3 to są hormony tarczycy. Jeśli tarczyca słabo pracuje to jest mało ft4 i ft3
                  i przysadka powinna zareagować zwiększając ilość tsh, ale nie zawsze się tak dzieje.
                  Również przy leczeniu często okazuje się, że wyregulowanie relacji tsh - ft4
                  ma się nijak do poziomu ft3, a to właśnie ft3 jest aktywne i odpowiada za samopoczucie.

                  i, pytanie retoryczne, dlaczego
                  > żaden z lekarzy nie chciał tego badać wychodząc ze stwierdzenia, że przy niedo
                  > czynności nie są to wartości istotne?

                  należałoby zapytać lekarza.
                  wiesz badanie samego tsh na pewno jest dużo tańsze niż badanie 2 hormonów.

                  a.
                • nebiru Re: i jeszcze 20.12.11, 09:59
                  Badanie TSH u niektórych udzi niczego nie mówi. Jestem pięknym przykładem. Gdy TSH miałam 1,8 czyli według lekarzy prawie idealne to fT3 było 15% a fT4 5 % i samopoczucie jakbym zaraz miała umrzeć.
    • mezo123 Re: moja mama ma Hashimoto- ból barku 04.03.25, 11:44
      Od kilku miesięcy stosuję zestaw produktów z konopi, który naprawdę zmienił moje podejście do bólu stawów. Na początku miałam ogromne problemy z barkami – nie mogłam zapinać biustonosza, a do robienia prostych ruchów rękami za plecy to było wyzwanie. Strasznie męczyło mnie to, zwłaszcza że cały czas przyjmowałam jakieś środki przeciwbólowe, które nie dawały mi zbyt długotrwałej ulgi.

      Po rozmowie z ortopedą, dr. Ratajczakiem z Poznania, trafiłam na zestaw, który okazał się totalnym hitem! To olej CBD 5% (w wersji decarboxylated), MSM od Pharmovit i maść konopna Thermolka Extra. Wszystko zamówiłam w aptece konopnej Konopna Farmacja w Poznaniu, ale można też spokojnie zamówić online (link do sklepu: Konopna Farmacja).

      Zaczęłam od małej dawki i powoli zauważyłam, jak ból stawów zaczyna ustępować. Wcześniej musiałam łykać tabletkę przeciwbólową praktycznie codziennie, teraz wystarcza mi jedna na dzień! A to już jest ogromna zmiana! Wiadomo, że nie wszystkim pomoże to samo, ale warto spróbować, zwłaszcza gdy tradycyjne leki już nie działają tak dobrze.

      Dodatkowo, stosuję jeszcze herbatkę z liści laurowych, którą przygotowuję sama – naprawdę pomaga na ból stawów, to taka naturalna kuracja. Kruszę liście, gotuję przez 5 minut, potem przelewam do termosu i piję przez cały dzień. Zaskakująco dobrze to działa! Takie małe zmiany w diecie i suplementacji mogą naprawdę zrobić różnicę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka