Dodaj do ulubionych

niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach.

03.02.12, 21:30
Witam,
Mam pewne pytanie z ktorym moglibyscie mi pomoc. Otoz dwa lata temu wykryto u mnie Hashimoto ale przy dobrych wynikach lekarze nie chcieli nic z tym robic a ja nie mialam sily z nimi wlaczyc. Aczkolwiek robi sie ze mna coraz gorzej. Moja siostra bedac w podobnej sytuacji dostala niska dawke Euthyroxu (25) po czym wiekszosc symptomow jej zniknela tak wiec i ja postanowilam tego wyprobowac.
i teraz zaczyna sie moj dylemat. Moje wyniki z Pazdziernika to:
TSH 31%
fT3 60%
fT4 72%
(prawdopodobnie najbardziej idealne wyniki jakie mialam. Niesamowicie irytujace!)

Jaka jest szansa ze sobie spapram wyniki i pojde w niedoczynnosc po rozpoczeciu lekow? ogolnie problem polega na tym, ze 1. moj lekarz domowy nie bedzie zachwycony tym, ze biore hormony wiec raczej wspierac mnie nie bedzie badaniami; 2. Nie wykonuja tutaj badan ft3 i ft4 (te co mam zrobilam w polsce), jedynie tsh; 3. moj lekarz jest przekonania ze tsh powinnam tylko co roku tobic skoro do tej pory nie mialam niedoczynnosci.
Do dobrego engo ide dopiero we wrzesniu i nie wytrzymam z symptomami do tego czasu.

Tak wiec co uwazacie o rozpoczeciu hormonow? Zbyt szalone? Czy raczej nie przejmowac sie wynikami i skupic sie na zmianach w symptomach?
Obserwuj wątek
    • aleksandra_01 Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 03.02.12, 23:09
      Witaj

      > i teraz zaczyna sie moj dylemat. Moje wyniki z Pazdziernika to:

      wyniki z października są już nie istotne. październik był dawno temu.
      jeśli nie możesz zbadać teraz ft3 i ft4 to nie zaczynaj przyjmowania hormonów,
      bo nie wiadomo co się stanie. Moim zdaniem za duże ryzyko.
      poza tym nie chce mi się wierzyć, że gdzieś w niedalekiej odległości
      od miejsca gdzie mieszkasz nie ma jakiegoś sensownego laboratorium.
      może warto bardziej dokładnie poszukać?

      a.
      • miss_hedgehog Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 03.02.12, 23:29
        Mieszkam w anglii. Tutaj jesli chce zrobic badania prywatnie to i tak musze skierowanie od lekarza wziac i zaplacic sume ktorej nie posiadam. Lekarz nawet jak zleci badania ft3 i ft4 to jego instrukcje zostana zignorowane przez laboratorium przy tsh w normie. Nie da sie obejsc tego systemu. Nie mam szans na te badania przed wrzesniem. A ja jestem juz w takim zlym stanie, ze nie wiem czy uda mi sie skonczyc ten rok na uniwersytecie jesli nie moge spac ani sie skoncentrowac na niczym.
        • pies_z_laki_2 Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 04.02.12, 01:00
          A morfologię robiłaś? A ferrytynę, witaminy B12 i D? Może masz jakieś niedobory i to ci tak daje do wiwatu?
        • pies_z_laki_2 Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 04.02.12, 01:01
          Jeszcze jedno, czy w Szkocji czy Irlandii działa ten sam system? Też nie można zlecić badań?
          • miss_hedgehog Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 04.02.12, 10:09
            morfologia trzy tygodnie temu (podobnie jak rok temu) wyszla dobrze. Ferytyne i B12 robilam rok temu i wyszly w normie wiec lekarz powiedzial, zeby nic nie robic. Aczkolwiek wymusilam od nich (bo tylko w ten sposob moglam zobaczyc numerki) wydruk wynikow i byly w nizszej granicy normy (ferytyna 12% i B12 4%) wiec bralam suplementy przez jakis czas. Tak szczerze to nie zrobily az takiez roznicy zebym zapamietala jakies magiczne uzdrowienie co nie znaczy, ze nie pomogly choc troche. Teraz lekarz powtarza mi ferytyne i wyniki bede miala w poniedzialek. Ogolnie tak jak czesc moich symptomow pasuje do niedoboru zelaza, tak spora ich czesc niestety nie. Na pewno sobie jakis kompleks witamin zalatwie tak czy inaczej.

            Nie jestem pewna co do szkocji lub irlandii. Aczkolwiek widzialam kogos tu na forum z innego kraju europejskiego (holandia? Norwegia? nie pamietam za bardzo) i tam byl identyczny problem. Wiec niestety mam wrazenie ze jest to dosc popularna metoda radzenia sobie z pacjentami.
            • pies_z_laki_2 Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 04.02.12, 12:40
              Poczytaj o niedoborach witaminy D3, B12 i ferrytyny...

              Twoje 12 czy 4% normy (jak pisze Hashi-Tess) świadczy o tym, że wysycenie krwi (i całego organizmu) witaminami czy ferrytyną leży na podłodze... To daje fantastyczne objawy niedoborowe. Jeśli lekarz uznaje takie wyniki za normę, to musisz wymusić suplementację, najlepiej w płynie, a nie w tabletkach, a jeszcze lepiej w zastrzykach! Jak wymusić? Opisać dokładnie wszystkie objawy niedoborowe, jakie masz... Z opisu niedoborów dojdziesz co możesz przypasować do siebie, a czego jeszcze nie. Bo bez suplementacji lepiej nie będzie, samo się nie poprawi.

              Być może nie ma to związku z tarczycą. Moze z problemami żołądkowymi czy jelitowymi, a może z jakimś zakażeniem, stanem zapalnym czy tp. Sprawdzałaś OB?
              • miss_hedgehog Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 04.02.12, 13:25
                Dziekuje bardzo za odpowiedz. czytalam o tych niedoborach. Z D3 nie pasuje mi prawie nic, ale mam kilka zgadzajacych sie z niedoborem ferytyny i B12.

                Co do zoladka to mam bole jelitowe i problemy z metabolizmem w kazdym kierunku (ale bez zadnych problemow z naglym chudnieciem ani nic w tym stylu) ale robione mi badania ktore nic nie wykazaly. Takze lekarze zdecydowali ze jest to najdwrazliwe jelito i musze z tym zyc (i ograniczyc stres jesli to mozliwe).

                Wybieram sie do lekarza w poniedzialek (zeby rowniez sprawdzic wyniki ferytyny i wyblagac wydruk wszystkich wynikow). Wiec ja ogolnie mialam juz 3 lekarzy domowych i wszyscy byli dosc podobni jesli chodzi o reakcje. Po opisaniu im wszystkich symptomow zwykle jako pierwsze dostaje leki na niestrawnosc, ktore absolutnie nic nie daja, na skore dostaje jakies sterydowe leki ktore nie dzialaja na to co maja a powoduja dodatkowo irytacje zoladka. Po czym lekarz zaczyna ze mna rozmawiac o dobraniu diety i cwiczen (rzeczy ktore od dawna robie), i zabrania drzemek podczas dnia (jedynej rzeczy jaka powstrzymuje mnie od zalamania nerwowego w okresach bezsennosci) twierdzac ze jesli tego nie bede robic to nie bede miala problemow podczas nocy (absolutnie sie nie sprawdza). I teraz najfajniejsze: zaczyna sie mnie pytac jak mi zycie plynie i proboje zachecic do brania antydepresantow (oni sa bardzo chetni do dawania tych lekow). I oczywiscie absolutnie nic nie jest ze soba powiazane. Wiec zwykle wychodze od niego z kilkoma receptami na dziesiec roznych rzeczy. Nauczylam sie juz troche nimi manipulowac i mowic im tylko kilka rzeczy ktore moga zalatwic mi badania. Bo nawet testy musze od nich wymuszac. O lekach moge zapomniec. Jedyne co on zrobi to powie mi w jakim sklepie dostac suplementy. Absolutnie zadnych zastrzykow.

                Jesli chodzi o tarczyce to z tym na pewno mam problem. Mam stwierdzone Hashimoto (wysokie przeciwciala, do tego reszta rodziny tez to ma), tsh mi skacza jak szalone i mam trzy malutkie guzki (poza tym tarczyca jest "idealna" i "czy jestem pewna ze mam Hashimoto" - w polsce bylo badane). Ide teraz w piatek na powtorzenie us tarczycy (juz tu w anglii) sprawdzic czy te guzki nie rosna (nadal nie moge uwierzyc ze lekarz sie na to zgodzil po tym jak go przez rok prosilam).

                Dobra, wiec na razie pojde sobie suplementy zalatwic. I porozmawiam z moim lekarzem na powaznie w poniedzialek. Wtedy tez zobacze dokladnie (cyferki) jakie to TSH bylo trzy tygodnie temu.

                Jeszcze raz bardzo dziekuje i dam znac jak jest po wizycie u lekarza
    • miss_hedgehog Euthyrox 12,5/25 07.02.12, 21:36
      Zaczelam jednak ten Euthyrox w najnizszej dawce jaka moglam wziac. Przez trzy dni czulam sie nieco lepiej. Po raz pierwszy od miesiaca przeszlam przez proces zasypiania (zwykle po prostu lezalam w lozku calkiem obudzona i sie wylaczalam nagle na kilka godzin) i przespalam cala noc bez budzenia sie nad ranem co pol godziny. Apetyt tez mi sie ladnie uregulowal (ani wzmozonej potrzeby wpychania w siebie jedzenia ani calkowitego braku apetytu). To te glowne rzeczy ktore sie zmienily. Aczkolwiek po trzech dniach (w czym ten drugi byl nieco zbyt hiper) zaczelam wracac do poprzedniego stanu. Jestem bardzo zmeczona, znow sie po nocy budze, musze miec drzemki podczas dnia, etc.
      Myslalam o tym, zeby moze jednak zwiekszyc ta dawke do 25 i zobaczyc jak sie bede czula. Przy tej niskiej dawce nie mialam jakis wiekszych skutkow ubocznych (jak mialam ten hiper dzien to troche mi serce mocno walilo i dlonie sie lekko pocily ale to bylo nieznaczne i szybko minelo) i zawsze moge odstawic leki jesli cos nie tak bedzie. Mam egzamin za dwa dni wiec naprawde wolalabym byc w stanie spac i nie plakac ze zmeczenia.
      Na jakie skutki uboczne powinnam zwracac uwage? Jak zwykle reagujecie na zbyt duze dawki leku? (wiem, ze przy takiej niskiej dawce to malo prawdopodobne ale wolalabym byc ostrozna bo i tak zdrowie mi leci w kazdym kierunku).

      Rowniez zaczelam brac zelazo i kompleks witamin B popoludniem i wieczorem. I mam wrazenie jakby nagle pojawily mi sie symptomy braku zelaza (ktorych wczesniej nie mialam mimo niskich wynikow). Mam zajady, czasem naprawde blada sie robie i lekkie zawroty glowy. Jakby moje cialo sie zorientowalo ze mam niska ferytyne dopiero jak zaczelam je zaopatrzac w dodatkowe zelazo. uncertain

      Do lekarza nie udalo mi sie pojsc wedlug planow wiec ide w przyszlym tygodniu. Nawet lepiej bo teraz w piatek mam usg tarczycy robione i pewnie dopiero u lekarza domowego bede mogla powalczyc o wyniki i zdjecie.

    • miss_hedgehog Re: niska dawka euthyroxu przy dobrych wynikach. 13.02.12, 11:42
      No dobra. To ja tutaj w jednym poscie napisze wszystkie wyniki jakie mialam do tej pory robione zeby nie bylo balaganu.

      Zacznijmy od samego poczatku.

      Pierwsze badania byly robione 29-07-2010
      THS 1,43 (0.27 - 4.20)
      FT3 4,58 (2,40 - 6,30) 56%
      FT4 15,08 (12,00 - 22,00) 30%
      aTPO 646,9 (0-60)

      Tak szczerze to najwspanialej sie nie czulam. Mialam lekkie zawroty glowy co jakis czas oraz okresy bezsennosci + problemy zoladkowe. Ale tragedii tez nie bylo. Niestety zaraz po tych wynikach musialam do Anglii wracac wiec nie mialam nawet okazji sie z endo spotkac.


      Wymusilam badania na lekarzu, a poniewaz w tamtym czasie na forum zagladnelam to wiedzialam, ze przydaloby sie ferytyne i b12 zrobic.

      Wyniki z 09-09-2010

      TSH 0.7 [0,3-4,0]
      Niestety pomimo, ze lekarz (przez moje zrzedzenie) zalecil badania ft3 i ft4 to laboratorium zignorowalo prosbe poniewaz tsh bylo w normie uncertain
      aTPO 179 [<35]
      ferytyna 31 [15-200] 8,6%
      B12 210 [180-914] 4%
      Lekarz mi powiedzial, ze wszystko jest w normie i nie ma potrzeby suplementacji a kiedy zaczelam nalegac na podwziecie dzialania powiedzial mi, ze moge sobie multivitamine w markecie kupic jak mi zalezy.

      Po tej wizycie zmienilam lekarza. Oraz kupilam sobie jakies tabletki z zelazem i kompleks witamin B (5xdzienna zalecala - uznalam, ze po dwoch miesiacach jak mi podskoczy to zmienie na normalne porcje)

      Badanie z dnia 15/11/10
      TSH 0.9 [0.3-4.0]
      ferytyna 16 [15-200] 0,54%?? Czemu nizsza mimo tabletek?
      B12 334 [180-914] 20,98%

      Nie czulam sie az tak fatalnie tamtego czasu. Bylam zmeczona i nadal mialam problemy ze snem ale jakos wokol tego dalo sie zyc. I kiedy poszlam po te wyniki do lekarza to (jak juz chyba wspomnialam) pielegniarka powiedziala ze wszytsko jest w normie i nie musze widziec sie z doktorem. Wiec stwierdzilam, ze skoro jest ok to nie bede go meczyc (ani czekac 3 godz az mnie przyjmie). Po suplementach nie zauwazylam jakiejs olbrzymiej roznicy wiec przestalam je brac (poza tym finansow nie mialam na cos co jakos znacznie zycia nie ulatwialo).

      No i wlasnie. Zaczelam sie troche gorzej czuc jakies 10 miesiecy temu. Nadal taki sam wzor. Okresy sennosci mieszane z bezsennoscia, problemy z wyproznianiem mieszane z biegunka, itp. Ale jednak intensywnosc obu troche sie wzmocnila. Przez wakacje bylam na diecie przeciw Kandydzie co nawet troche pomoglo. Na pewno moj metabolizm sie wyrownal. Ale niestety nie moglam kontynuowac tak radykalnego stylu odzywiania wiec po powrocie do szkoly jadlam normalnie. Pazdziernik i Listopad 2011 byly wporzadku. Spalam w nocy i pomimo lekkiej depresji mialam wiecej energii (mozliwe ze ekscytacja wizyta w polsce troche zdzialala tutaj). Tam tez zrobilam sobie kolejne wyniki.

      28-10-2011
      TSH 1,550 [0,23-4,5]
      ft3 6,28 [3,9-7,8] 61,03%
      ft4 18,35 [11,50 - 21,00] 72,11%

      USG tarczycy
      plat prawy 38x9x18mm
      plat lewy 39x12x19mm
      ciesn do 4 mm
      mialam trzy male guzki, a poza tym tarczyce idealna. Zalecana byla kontrola guzkow po trzech miesiacach

      Koniec grudnia i caly styczen byl jednym wielkim koszmarem. Symptomy mi sie nasily zwlaszcza po nowym roku. Ciezko bylo mi zasypiac, a potem to przeklete budzenie sie w nocy co 20 minut. Musialam robic sobie krotkie drzemki podczas dnia poniewaz nie dalabym rady psychicznie (nie mowiac juz o studiowaniu). Kilka miesiecy wczesniej moja siostra znalazla endo ktora leczy nawet przy dobrych wynikach. Sis dostala leki i ustalenie dawki zajelo jakies pol roku ale sie duzo lepiej czuje. Tak wiec jak moja rodzina uslyszala jak fatalnie ze mna jest to postanowili mi przyslac troche Eutyroksu zebym zobaczyla jak na mnie zadziala.

      I tak jak napisalam w poscie powyzej na 12,5 przez pierwsze dni czulam sie niesamowicie. Potem bezsennosc i zmeczenie wrocily. Przeszlam na 25 w zeszla srode i tak szczerze to nie widze az tak wielkiej roznicy. Ladnie zasypiam ale sie wybudzam w nocy sporo. Wiec dzisiaj sprobowalam 25 + 12,5. I poki co czuje sie dosc dobrze. Jesli wystapia jakies niemile symptomy to wroce na 25. Ogolnie opieram sie na razie na tym czy moge spac w nocy poniewaz to bylo pierwsze co zareagowalo na lek. Reszta symptomow zaczne sie przejmowac po kilku miesiacach brania jednej dawki. Niestety poki co to moj jedyny sposob oszacowania poniewaz nie mam co liczyc na badania ft3 lub ft4 (aczkolwiek jesli moje tsh sie znizy to moze sie zlituja i zrobia mi te inne testy).

      Ach, jeszcze wyniki z tego miesiaca.

      USG tarczycy - bez zmian (nawet nie mam na wynikach wymiarow). Guzki sa ale sie nic z nimi nie robi. Nie wymaga monitorowania, chyba ze cos oczywistego sie na gardle pojawi.

      ferytyna 23 [30-400] -1,89%
      dostalam oficjalne pozwolenie na suplementacje zelazem ale zadnej recepty. Kupilam sobie zelazo z B wit w syropie.
      Prawdopodobnie za 2-3 miesiace pojde sie zbadac jeszcze raz (wtedy zrobie fer, B12, D i to nieszczesne TSH - wiem, ze bezuzyteczne ale moze jak bedzie niskie to ft3 i ft4 dostane).

      Ach, no i jem okolo 3 orzechow braz dziennie zeby selen dostarczyc w razie jakbym miala problemy z przemiana hormonow (aczkolwiek patrzac na testy z przeszlosci mam nadzieje, ze nie musze sie tym przejmowac).

      Ok, czy jest cos co powinnam zrobic jeszcze? Na jakie konkretnie symptomy nadczynnosci powinnam uwazac w razie jakbym za wysoka dawke brala? co sie pojawia pierwsze?


      Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedzi.
      Basia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka