Witam. Jestem tu nowa i nie wiem od czego zacząc, bo mam tak wiele pytań i przeraza mnie ta sytuacj, ale od poczatku:
w wieku 18 lat okrutnie wypadały mi włosy, kiedyś miałam piekny gruby warkocz a teraz to co mam na głowie to połowa tego co było. Wypadały tak sobie 2 lata i nikt nie mogł mi pomóc. Lekarze dawali jakies szampony, smierdzące masci i nic.

Ale po jakims czasie przeszło. Wszystko wydawało się ok. Miałam sucha skóre ale myslałam ze mało wody pije i to dlatego. Po slubie zaczeła mi się strasznie psuc cera. 2 lata walcze z trądzikiem, zjadłam juz przy tym tonę antybiotyków i nic. Od prawie 2 lat nie zabezpieczamy się z męzem a dziecka nie ma. Od jakiegoś czasu cierpię na wzdęcia i zaparcia ale uwazałm ze zle się odzywiam.
27.12.2011 przeziebiłam się poszłam do lekarza po L4 a ten stwierdził ze nie podoba mu się moja szyja i zebym moze usg tarczycy zrobiła. 14.02.2012 dostałąm diagnozę autoimunologiczne zapalenie tarczycy. I nagle wszystko zaczeło mi się układac! Jestem przerazona, nie wiem co mam teraz zrobic i co leczyć.
Dostałam euthyrox 25 (1,5 tab). Od czego zaczac?? Za 2 mies ide powtórzyć badania ale chciała bym sobie pomoc juz dzis. Nie chce przytyć i martwią mnie te zaparcia. Iść do dietetyka??
Leki biorę od tygodnia. Poczekac az leki zadziałają i tradzik minie, czy iśc do dermatologa z informacja ze mam to co mam i zeby w oparciu o to mnie leczył??
Starac się o dziecko dalej czy wstrzymac się do poki nie unormuja mi sie hormony i lekarz nie ustali odpowiedniej dawki dla mnie? Powinno miśc do ginekologa (bo nie byłam rok wiec trzeba by badania zrobic) ale nie wiem czy iść do gin-endokrynolog czy gin-połoznik bo chce zajajśc w ciąze i chce miec kogoś kto zajmie się mna od dziś do dnia porodu.
Czuje się jak dziecko we mgle. Co robic a czego nie robic? Jaki życ? Co mi wolno a czego nie? Zawsze byłam nerwowa, wszelkie stresy przechodziłam cięzko: mdlałam, miałam tiki nerwowe. Nie sadziłam ze to może miec takie konsekwencje...
Będe bardzo wdzęczna za wszystkie rady, informacje.