alex-314
16.04.13, 22:50
Witam wszystkich.
Od 5 lat choruję na Hashi. Moja choroba zaczęła się od tycia. Na początku choroby miałam robione anty - Tg, anty - tpo oba wyniki w normie. Pierwszy lekarz nie stwierdził choroby hashimoto, tylko niewielką tarczycę. Dopiero jak byłam w ciąży dowiedziałam się, po pilnej konsultacji u innego endo, że to hashi, ale dobra może i rzeczywiście. Od początku choroby nie miałam problemów z włosami, tylko z wagą, której nie mogłam zrzucić. Dodatkowo stwierdzono u mnie insulinooporność. Robiłam dietę montignaca, aerobic 3 x w tyg - nic, waga stała w miejcu. Miałam również robione badania na Pco - ale tego nie mam. Nie chciałam również brać przepisanych przez lekarza tabletek - Glucophage xr. jakoś z tym żyłam. Leczenie zaczęłam od dawki 25 letroxu od marca 2008- sierpień badania
tsh - 2,8 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,82 ( 3,95 - 6,8)
ft4 - 16,78 ( 12 - 22)
Podniesienie dawki do 37,5 wyniki ( w tym samy labie będę podawała ciągle, parametry te same)
tsh - 2,1
ft3 - 4,52 (norma nowa 3,1 - 6,8) - tylko tu zmiana
ft4 - 17,71
ferrytyna 41 (13 - 150)
listopad 2008 - ta sama dawka
tsh - 2,72 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,95 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 19,48 ( 12 - 22)
magnez - 0,89 (0,7 - 1,1)
wapń - 2,24 (2,15 - 2,55)
nowa dawka 50 mq.
nowe wyniki luty 2009.
tsh - 1,27 (0,27 - 4,2)
ft4 - 18,91 ( 12 - 22) - dawka 75 eltroxin
I tak byłam na tej dawce dopóki nie zaszłam w ciążę. Konsultowałam się tu na forum w czasie ciąży bo miałam jazdę z edno kazał obniżyć dawkę ale nie posłuchałam, i dzięki super wiedzy ludzi z tego forum wszystko skończyło się dobrze, jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
Po urodzeniu dziecka 2010 - I kwartał , nie zauważyłam wyraźnych zmian we włosach, za wyjątkiem tego że strasznie trudno się rozczesywały, były gąbczaste. Ale zauważyłam problemy jak wróciłam po 7 mies. do pracy. Stres, dużo pracy, ciągłe pobudki w nocy - tak przez 15, roku, do tego jeszcze karmiłam - trochą ich zaczęło ubywać. Wynik majowy po urodzeniu 3 miesiące 2010
tsh - 0,12 (0,27 - 4,2)
ft3 - 3,9 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 16,80 ( 12 - 22)
Chyba pod koniec ciąży byłam na 100 eltroxinu i lekarz kazał mi obniżyć do 75. Czułam się b. dobrze nic mi właściwie nie dolegało, poza włosami. Dodam, że miałam w 2012 b. stresogenne okresy, niedojadałam nawet dużo schudłam, co wcześniej było niemożliwe. Ale leciały też włosy. Dziecko było małe więc człowiek nie miał czasu na myślenie. Ale teraz z perspektywy czasu dochodzę, że to stres najbardziej miał chyba znaczenie tutaj, w momoentach streu czułam jakby mnie skóra piekła na skroniach i tam też włosy się przerzedziły. W sumie to mam ich o połowę mniej, najmniej wydaje mi się na górze. Część jakby się wykruszyła. zaczęło mnie to już na maxa przerażać i od marca tego roku zaczęłam szukać przyczyny. Ale jeszxcze moje wyniki - te ważniejsze : luty 2011
rozmaz - lymph - 46,1 - 20 - 40 - od kiedy mam hashi to zawsze ten parametr był podwyższony, czy to od tej choroby, ma ktoś jakiś pomysł?
neutrocyty - 44,5 - 45 - 70 - zawsze poniżej , wyjątek ciąża.
ob - 3 - (3-15)
tsh - 1,89 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,06 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 17,74 ( 12 - 22)
Ponieważ wizyta nie doszła do skutku z przyczyn ode mnie niezależnych podwyższyłam dawkę do 100. Było wszystko ok. Wizyta doszła do skutku w 2012 w listopadzie: Wyniki:
lymp . 49%
neutr: - 40%
OB 2 - normy powyżej
magnez - 071
wapń 2,36
tsh - 0,511 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,75 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 20,73 ( 12 - 22)
ferrytyna - 25 ( 13 - 150)
Czulym się dobrze, a ponieważ 2 lata nie byłym u lekarza to chciała skontrolować czy wszystko jest ok, no i te włosy. Na moje zapyzanie o niską ferrytyną, nie ona jest w normie - jak zwykle, kupiłam biofer i brałam po 2 tabletki. Wcześniej brałam na włosy merc, quinorall, od luego bądz stycznia silica. Od stycznia 2013 zaczęłam się czuć bardzo zmęczona, w ciągu dnioa miewałam stany nagłego zmęczenia, 7. 8 chciało mi się spać, wxcześniej nie do pomyślenia. W marcu steiwrdziłam, że to chyba już nie jest normalne. byłym u 2 dermatologów - jedem stwierdził, że mam wszędzie mało włosów, równomiernie - ale przepisał na wzmocnienie, loxon, alpicort c , dermen ażel na zmianę. Kupiłam radical ampułki i wcieram żel dermena na razie be te leki mnie przerażają. Drugi dermat. powiedział, że to niby może być łysienie androgenne, ale włosów nie zdadała dokładnie i nie obejrzała. Tylko loxon do wcierania i wykonać badania prolaktyna i testosteron 6-9 dzień cyklu. prolaktynę miałam robioną na początku choroby, była w dobrj normie. Zrobiłam też całą serię badań, sugerując się tym forum. koniec marca:
tsh - 1,01 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,47 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 20,83 ( 12 - 22)
ferrytyna 37
ob - 2
glukoza - 4,8 (3,5 - 5,6)
na - 140 (135 - 145)
K - 4,7 - (3,5 - 5)
mg - 0,77 - 0,7 - 1,1)
wapń - 2,4 (2,15 - 2,55)
żelazo w surow - 24,3 (8,8 - 27)
tibc - 61 - (50 - 89)
wysycenie transf - 40% - 15 - 45)
morfologi nie będe podawała bo jest w ok. Dodam że zauważyłam też większe problemy z oczami i ich męczeniem się, oraz z koncentracją. Muszę też zaznaczyć, żeby się nie sugerować wskaśnikami żelaza za bardzo, bo od stycznia nieregularnie, ale jednak brałam żelazo 18 mg dziennie, a 2 dni przed badaniem wziełam 100 tabletkę. Po prostu o badaniach zdecydowałam z dnia na dzień, samopoczucie - i chcioałam zrobić ferrytynę bo tutaj głównie upatrywałam przyczyny może włosów. Wiedziałam że badanie nie będzie miarodajne bo czytałam o przerwie 2 tyg.
Zrobiłam jeszcze
cynk - 89,4 - (70 - 160
miedz - 90,7 - (80 - 150
B12 - 497,7 - (191 - 663)
wit d3 metab - 25OH - 20 - (30 - 80)
fosfor - 3,29 - 2,7 - 4,5
Po wynikach widzę, że na pewno wit d za mało, czytałam bardzo dużo na forum, również art. na stronach niemieckich podawanych przez rostedę i proszę o radę, czy dawka 4000 IU dziennie nie będzie za duża? jak szybko zrobić badania, czy nie jest jej za dużo, po 2 miesiącach.?
Ferrytyna też marnie. Co myślicie o dawce żelaza 50mg dziennie) - 2 miesiące. Dodam że wcześżniej miałam b. krwawe okresy i b. dużo skrzepów. ale od 2 miesięcy to się zmieniło, od marca biorę nano złoto koloidalne i widzę b. dużę poprawę, jeżeli chodzi o okres i spadek limfocytów i podniesnienie neutrocyt.
Nie wiem jak jest u mnie z przemianą, ale czytałam dużo i chyba bę dę musiała podnieść inne parametry. ferrytyn, magnez - biorę od 2 tyg magne - b6 max - 2 tabl. Chcę kupić jeszcze cynk - 25 mg i selen, którego w ogóle nie biorę. Dodam że po urodzeniu dziecka, łatwiej jest mi schudnąć Zmieniłam teraz dodatkowo znowu dietę na montignaca, jem dużo owoców. Nie wiem jeszcze czy nie zrobić wyników na hormony męskie i żeńskie, żeby mień pewność, co do przyczyn wypadania włosów. Dlatego nie biorę preparatów W/w bo jeden zawiera estriadol. Sama nie wiem co robić, czakać kolejny miesięc czy robić badania na własną rękę - dni wybrać jak na forum, w sobotę zaczął się mi cykl. A może nie robićń hormonów i wcierać preparaty i liczyć że nowe włosy zaczną rosnąć, czy inni z hashi też mają takie problemy z wlosami.?
Przepraszam z góry, że tak dużo napisałam, nie wiem czy komuś się zechce to czytać, ale jestem naprawdę zdesperowana, zmęczona i przerażona tym wszystkim. Doradzcie coś proszę.
Mam nadzieję, że ktoś się odezwie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.