Dodaj do ulubionych

Stara choroba - nowe problemy z włosami- pomóżcie

16.04.13, 22:50
Witam wszystkich.
Od 5 lat choruję na Hashi. Moja choroba zaczęła się od tycia. Na początku choroby miałam robione anty - Tg, anty - tpo oba wyniki w normie. Pierwszy lekarz nie stwierdził choroby hashimoto, tylko niewielką tarczycę. Dopiero jak byłam w ciąży dowiedziałam się, po pilnej konsultacji u innego endo, że to hashi, ale dobra może i rzeczywiście. Od początku choroby nie miałam problemów z włosami, tylko z wagą, której nie mogłam zrzucić. Dodatkowo stwierdzono u mnie insulinooporność. Robiłam dietę montignaca, aerobic 3 x w tyg - nic, waga stała w miejcu. Miałam również robione badania na Pco - ale tego nie mam. Nie chciałam również brać przepisanych przez lekarza tabletek - Glucophage xr. jakoś z tym żyłam. Leczenie zaczęłam od dawki 25 letroxu od marca 2008- sierpień badania
tsh - 2,8 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,82 ( 3,95 - 6,8)
ft4 - 16,78 ( 12 - 22)
Podniesienie dawki do 37,5 wyniki ( w tym samy labie będę podawała ciągle, parametry te same)
tsh - 2,1
ft3 - 4,52 (norma nowa 3,1 - 6,8) - tylko tu zmiana
ft4 - 17,71
ferrytyna 41 (13 - 150)
listopad 2008 - ta sama dawka
tsh - 2,72 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,95 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 19,48 ( 12 - 22)
magnez - 0,89 (0,7 - 1,1)
wapń - 2,24 (2,15 - 2,55)
nowa dawka 50 mq.
nowe wyniki luty 2009.
tsh - 1,27 (0,27 - 4,2)
ft4 - 18,91 ( 12 - 22) - dawka 75 eltroxin
I tak byłam na tej dawce dopóki nie zaszłam w ciążę. Konsultowałam się tu na forum w czasie ciąży bo miałam jazdę z edno kazał obniżyć dawkę ale nie posłuchałam, i dzięki super wiedzy ludzi z tego forum wszystko skończyło się dobrze, jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.
Po urodzeniu dziecka 2010 - I kwartał , nie zauważyłam wyraźnych zmian we włosach, za wyjątkiem tego że strasznie trudno się rozczesywały, były gąbczaste. Ale zauważyłam problemy jak wróciłam po 7 mies. do pracy. Stres, dużo pracy, ciągłe pobudki w nocy - tak przez 15, roku, do tego jeszcze karmiłam - trochą ich zaczęło ubywać. Wynik majowy po urodzeniu 3 miesiące 2010
tsh - 0,12 (0,27 - 4,2)
ft3 - 3,9 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 16,80 ( 12 - 22)
Chyba pod koniec ciąży byłam na 100 eltroxinu i lekarz kazał mi obniżyć do 75. Czułam się b. dobrze nic mi właściwie nie dolegało, poza włosami. Dodam, że miałam w 2012 b. stresogenne okresy, niedojadałam nawet dużo schudłam, co wcześniej było niemożliwe. Ale leciały też włosy. Dziecko było małe więc człowiek nie miał czasu na myślenie. Ale teraz z perspektywy czasu dochodzę, że to stres najbardziej miał chyba znaczenie tutaj, w momoentach streu czułam jakby mnie skóra piekła na skroniach i tam też włosy się przerzedziły. W sumie to mam ich o połowę mniej, najmniej wydaje mi się na górze. Część jakby się wykruszyła. zaczęło mnie to już na maxa przerażać i od marca tego roku zaczęłam szukać przyczyny. Ale jeszxcze moje wyniki - te ważniejsze : luty 2011
rozmaz - lymph - 46,1 - 20 - 40 - od kiedy mam hashi to zawsze ten parametr był podwyższony, czy to od tej choroby, ma ktoś jakiś pomysł?
neutrocyty - 44,5 - 45 - 70 - zawsze poniżej , wyjątek ciąża.
ob - 3 - (3-15)
tsh - 1,89 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,06 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 17,74 ( 12 - 22)
Ponieważ wizyta nie doszła do skutku z przyczyn ode mnie niezależnych podwyższyłam dawkę do 100. Było wszystko ok. Wizyta doszła do skutku w 2012 w listopadzie: Wyniki:
lymp . 49%
neutr: - 40%
OB 2 - normy powyżej
magnez - 071
wapń 2,36
tsh - 0,511 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,75 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 20,73 ( 12 - 22)
ferrytyna - 25 ( 13 - 150)
Czulym się dobrze, a ponieważ 2 lata nie byłym u lekarza to chciała skontrolować czy wszystko jest ok, no i te włosy. Na moje zapyzanie o niską ferrytyną, nie ona jest w normie - jak zwykle, kupiłam biofer i brałam po 2 tabletki. Wcześniej brałam na włosy merc, quinorall, od luego bądz stycznia silica. Od stycznia 2013 zaczęłam się czuć bardzo zmęczona, w ciągu dnioa miewałam stany nagłego zmęczenia, 7. 8 chciało mi się spać, wxcześniej nie do pomyślenia. W marcu steiwrdziłam, że to chyba już nie jest normalne. byłym u 2 dermatologów - jedem stwierdził, że mam wszędzie mało włosów, równomiernie - ale przepisał na wzmocnienie, loxon, alpicort c , dermen ażel na zmianę. Kupiłam radical ampułki i wcieram żel dermena na razie be te leki mnie przerażają. Drugi dermat. powiedział, że to niby może być łysienie androgenne, ale włosów nie zdadała dokładnie i nie obejrzała. Tylko loxon do wcierania i wykonać badania prolaktyna i testosteron 6-9 dzień cyklu. prolaktynę miałam robioną na początku choroby, była w dobrj normie. Zrobiłam też całą serię badań, sugerując się tym forum. koniec marca:
tsh - 1,01 (0,27 - 4,2)
ft3 - 4,47 ( 3,10 - 6,8)
ft4 - 20,83 ( 12 - 22)
ferrytyna 37
ob - 2
glukoza - 4,8 (3,5 - 5,6)
na - 140 (135 - 145)
K - 4,7 - (3,5 - 5)
mg - 0,77 - 0,7 - 1,1)
wapń - 2,4 (2,15 - 2,55)
żelazo w surow - 24,3 (8,8 - 27)
tibc - 61 - (50 - 89)
wysycenie transf - 40% - 15 - 45)
morfologi nie będe podawała bo jest w ok. Dodam że zauważyłam też większe problemy z oczami i ich męczeniem się, oraz z koncentracją. Muszę też zaznaczyć, żeby się nie sugerować wskaśnikami żelaza za bardzo, bo od stycznia nieregularnie, ale jednak brałam żelazo 18 mg dziennie, a 2 dni przed badaniem wziełam 100 tabletkę. Po prostu o badaniach zdecydowałam z dnia na dzień, samopoczucie - i chcioałam zrobić ferrytynę bo tutaj głównie upatrywałam przyczyny może włosów. Wiedziałam że badanie nie będzie miarodajne bo czytałam o przerwie 2 tyg.
Zrobiłam jeszcze
cynk - 89,4 - (70 - 160
miedz - 90,7 - (80 - 150
B12 - 497,7 - (191 - 663)
wit d3 metab - 25OH - 20 - (30 - 80)
fosfor - 3,29 - 2,7 - 4,5
Po wynikach widzę, że na pewno wit d za mało, czytałam bardzo dużo na forum, również art. na stronach niemieckich podawanych przez rostedę i proszę o radę, czy dawka 4000 IU dziennie nie będzie za duża? jak szybko zrobić badania, czy nie jest jej za dużo, po 2 miesiącach.?
Ferrytyna też marnie. Co myślicie o dawce żelaza 50mg dziennie) - 2 miesiące. Dodam że wcześżniej miałam b. krwawe okresy i b. dużo skrzepów. ale od 2 miesięcy to się zmieniło, od marca biorę nano złoto koloidalne i widzę b. dużę poprawę, jeżeli chodzi o okres i spadek limfocytów i podniesnienie neutrocyt.
Nie wiem jak jest u mnie z przemianą, ale czytałam dużo i chyba bę dę musiała podnieść inne parametry. ferrytyn, magnez - biorę od 2 tyg magne - b6 max - 2 tabl. Chcę kupić jeszcze cynk - 25 mg i selen, którego w ogóle nie biorę. Dodam że po urodzeniu dziecka, łatwiej jest mi schudnąć Zmieniłam teraz dodatkowo znowu dietę na montignaca, jem dużo owoców. Nie wiem jeszcze czy nie zrobić wyników na hormony męskie i żeńskie, żeby mień pewność, co do przyczyn wypadania włosów. Dlatego nie biorę preparatów W/w bo jeden zawiera estriadol. Sama nie wiem co robić, czakać kolejny miesięc czy robić badania na własną rękę - dni wybrać jak na forum, w sobotę zaczął się mi cykl. A może nie robićń hormonów i wcierać preparaty i liczyć że nowe włosy zaczną rosnąć, czy inni z hashi też mają takie problemy z wlosami.?
Przepraszam z góry, że tak dużo napisałam, nie wiem czy komuś się zechce to czytać, ale jestem naprawdę zdesperowana, zmęczona i przerażona tym wszystkim. Doradzcie coś proszę.
Mam nadzieję, że ktoś się odezwie.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
Obserwuj wątek
    • wierka-5 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 17.04.13, 08:52
      Włosy mogą wypadać w hashimoto, niektórzy opisują ten właśnie problem. Wypadają tez po porodzie ze względu na zaburzenia hormonalne, mogą tez wypadać w PCO , o które byłaś podejrzana. Więc zrobienia badań takich jak testosteron, andriostendion i DHEA, estradiol jest konieczne- najlepiej w pierwszych dniach cyklu. Jesli masz taką mozliwość to zrób jeszcze wolny testosteron.
      Badania hormonalne najlepiej wykonać w dobrym lab., który robi je metodami izotopowymi, a nie testami, bo te często dają fałszywe wyniki.
      Masz za niska witaminę D i 4000 tys jak piszesz to nie będzie za dużo tylko za mało. O tej witaminie dużo pisałam na forum, bo miałam ten problem - musisz poczytać. Ferrytne tez masz niską i 50jonów Fe to nie jest za dużo.
      Witaminę D 3 sprawdz z po 2 miesiącach z takim poziomem nie przedawkujesz. Czasem przy jej braniu podnosi się poziom wapnia i to trzeba kontrolować -aby nie wyskoczył za wysoko normy - te wiadomości znajdziesz tu na forum.
      Według mnie powinnaś jeszcze sprawdzić insulinoopornośc skoro już wcześniej miałaś ją stwierdzoną.
    • uttaa Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 17.04.13, 16:46
      Niestety jednym z objawów Hashi jest wypadanie włosów. Mi wypadały włosy przez 2,5 roku. Obecnie na głowie mam jakąś 1/3 włosów.
      Wiem, że to jest mega stresujące i dołujące.
      Loxon odradzam, w przypadku Hashi raczej nie działa.
    • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 17.04.13, 18:42
      Dzięki za odzew a w jakich dniach zrobić doładnie te badania? Na forum podają różnie. Znalażłam w jednym z postów 8 dnia - DHEAs, wolny testosteron, andriostenion i progeswteron 17 - oH, w drugim 9-10 dzień. Co radzicie? Jutro mam 6 dzień. Czy jest sens jeszcze robić prolaktynę? I czy długość cyklu ma znaczenie. U mnie jest rśżnie. Ostatnio miałam 26 dni cykl.
    • muktprega1 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 18.04.13, 09:23
      Witaj
      FT4 88.30% [wynik 20.83, norma (12 - 22)]

      FT3 37.03% [wynik 4.47, norma (3.1 - 6.8)]

      przede wszystkim masz mocno rozjechane hormony tarczycy, bo różnica 40% to jest bardzo dużo, zacznij brać selen 200 mcg (brałam firmy Puritans Pride z All...o, ale można orzechy brazylisjkie, które zawierają dużo selenu 2-4 szt) do 4 godzin po wzięciu tyroksyny.
      Selen bardzo wspomaga przemianę hormonów, dążymy do równego w miarę poziomu obydwu Ft3 i Ft4, a Hashi czują się najlepiej w granicach 60%-80% normy i do tego dąż.
      Już wiesz, że musisz uzupełnić niedobory, bo one mają również bardzo duży wpływ na przemianę.
      Myślę, że jak dasz sobie czas na te uzupełnienia, to włosy przestaną wypadać, tak jak u mnie, czego baaaardzo Ci życzę smile
    • pindzia.lindzia Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 18.04.13, 11:42
      Kobitki Kochane, na wypadanie polecam Seboradin szampon (na zatrzymanie wypadania) i lotion (na odrost nowych kłaczków). Próbowałam nafty, Joanny Rzeczy, oleju rycynowego i guzik. Szampon pomógł po paru razach, teraz przy czesaniu znajduję parę (!) włosów zamiast całych kłaków. A przyczyny nie znam do dziś (pewnie Hashi).

      Zestaw jest tani, każda rzecz z 20-30 zł.
    • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 18.04.13, 19:03
      Dzięki za odzew. Tak multiprega u mnie po wynikach badań zawsze ft4 i ft3 dużo się różniły. Czy tałam dużo na forum min. twoje rady. Tak, mam na oku preparat puritans pride i d3 2000IU. Dzisiaj trobiłam całą serię badań na hormony męskie. Testosteron, wolny testosteron, estriadiol, kortyzol, Dehas, prolaktynę, anddiostenion. Część wyników jutro do odbioru, 2 hormony do 10 dni - nie mówię ile wydałam na badania i lekarzy w ostatnim miesiącu. tak jak mówisz i mżwili inni, pełna suplementacja, dieta, za 2 miesiące powtórka badań. Ale szczerze coraz częściej myśle o loxonie, czy nie zacząć go stosować, czytałam już mróżne fora o łysieniu androgennym i innych - nie chcę skończyć jak inni, którzy za póżno zaczeli leczenie. Jutro dam znać co do wyników, może ktoś oceni czy są ok.
      Zawsze miałam cieńkie włosy, ale po bokach jak zwiąże to już z jednej strony widać prześwity, za późno zareagowałam. Tak do 100 mi wypada, nie jest to może nie wiadomo co, ale mam wrażenie że chyba nie rosną nowe.
      Co do seboradinu, to mam wdomu różne specyfiki, balsam niger seboradin - po nim mam wrażenie że wyczesuję więcej włosów, paradoksalnie. teraz kupiłam radical szampon i myję na zmianę z dermeną, na noc wcieram żel dermena, a do niedawna kupiłam ampułki radical. Ja po prostu bym chciała żeby rosły nowe włosy. Zakola też mi się wyraźniejsze zrobiły. Eh..szkoda gadać, kto tego nie przeżył, nie zrozumie. Do tego ciągłe myślenie o włosach. Ale jak zapewne inni powiedzą, są gorsze choroby smile
      Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości w walce z chorobą, musi być dobrze.
      • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 18.04.13, 19:15
        Mam dokładnie taki sam problem i marzę aby zaczęły rosnąć mi nowe włoski...mam niski poziom ferrytyny,D3 i B12 mam nadzieję,ze po uzupełnieniu niedoborów wszystko wróci do normy.Niedawno skróciłam włosy bo juz nawet związane wyglądały tragicznie,teraz chodze w rozpuszczonych...troche zle sie z tym czuje ale zwiazujac jeszcze bardziej je obciazałam...nie robiłam jeszcze badan na testosteron,estrogeny itd.sa bardzo kosztowne a ja jednak mam cichą nadzieję,ze włosy zaczna mi rosnąc po uzupełnieniu niedoborów.Bede obserwowac Twój post,zycze Ci powodzenia smile
        • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 18.04.13, 21:15
          Jutro może coś się wyjaśni. ja b12 mam w normie. Dzięki za słowa otuchy. Też chodzę w rozpuszczonych, bo związane nie wyglądają już tak fajnie. U mnie na pewno stres jest głównym winowajcą, nie mogę się czasem rozluźnić. Z natury jestem b. nerwowa. Ale pocieszające jest to , że nie jesteśmy sami i że ludzie tu na forum się wspierają. A byłaś może dzi - dzia u dermatologa?
          • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 08:20
            Włosy zaczeły mi wypadac jakies 4 lata temu,dokładnie nie pamietam,moze nawet wczesniej ale nie az tak zeby mnie to niepokoiło.Do dermatologa chodziłam regularnie niby nic sie nie działo,wszystko ok.Dostawałam jakies wcierki na recepte i aplicort e,ale raczej nie zauwazałam poprawy...potem zaszłam w ciaze no i po porodzie zaczęła się tragedia...dermatolog,ogólny i ginekolog twierdzili,ze to wina ciązy,porodu,ze sie wszystko unormuje...2 lata po porodzie jak słyszałam to samo to mnie krew zalała.Przestałam chodzic po lekarzach i sama zaczęłam szukac przyczyny. robiłam wszystkie badania,szukałam w internecie co powinnam robic.I takim sposobem zbadałam TSH. przynajmniej teraz wiem co mi jest.Po porodzie jestem juz prawie 3 lata.Do tej pory nic sie nie zmieniło,czasem uda mi sie zatrzymac wypadanie ale nie odrastaja nowe włosy.Teraz mam nadzieje,ze jak uzupełnie niedobory to wszystko wróci do normy,choc boje sie,ze tak latwo nie bedzie...za długo to wszystko trwało.no i ci nasi wspaniali lekarze,nie wiem po co sa jak i tak pacjent sam dochodzi do tego co mu jest.Przez 6 lat brałam tez tabletki antykoncepcyjne i wydaje mi sie,ze stan moich włosów zawdzięczam tez im,niestety sad
            • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 14:21
              Witaj dzia-dzi.
              Czytałam na wizażu i innych forach o dziewczynie, która też miała wrażenie, że jej nie rosną nowe włosy. Okazało się, jak zrobiła badanie włosów, że z jednej cebulki wyrastały nie 3 włosy tylko 1. Stąd miała wrażenie, że ich ciągle mało. Dostała kurację loxonem 5%, alpicort E raz jeden, raz drugi co dwa dni. Robiła to 3 mies. i potem przeszła na loxon 2 %. Ponoć efekt był. Ja coraz bardziej chyba siE skłaniam do tych preparatów. Jedna derm. przepisała tak.loxon 5%, następny dzień alpicort C, dermena żel, druga kazała tylko loxon 2 X dziennie. Sama nie wiem co wybrać, zobaczymy co wyjdzie z wyników. Albo spróbować mezoterapii.
              • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 15:43
                Póki co ja narazie sterydów nie chce stosować,może taka jednorazowa kuracja nie zaszkodziłaby,ale jakoś mam opory.Zobacze czy cos mi pomoże uzupełnienie niedoborów...fakt,że to może długo trwać... czytałam,że nawet rok,ale jeżeli to wina braku witamin i zaczne je uzupełniać to napewno z włosami bedzie juz tylko lepiej smile a jeżeli nie to myslałam żeby zbadać hormony i poddać sie badaniu trychologicznemu.Jeżeli to jakiś rodzaj łysienia to wtedy pozostaną tylko sterydy.Może wstrzymaj sie narazie,zobaczysz co z tymi wynikami.Mówisz,ze B12 masz w normie,ale może w dolnej granicy?
                • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 15:50
                  doczytałam ta Twoją wit.B12,faktycznie w normie,ale ferrytyna i D3 w podobnym stanie jak moje...do lekarza z wynikami wybieram się w czwartek napisze co kazał mi brać.Trzymaj się,jakos może to przetrwamy smile
      • pindzia.lindzia Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 15:50
        Bo to najpierw stosuje się szampon, żeby zatrzymać wypadanie włosów, a dopiero potem, jak już nie wypadają - lotion.
        Pocieranie skalpu automatycznie powoduje wypadanie większej ilości włosów. Wpierw zahamuj wypadanie, potem stosuj lotion. Jest też teoria, że lotion "wypycha" martwe włosy, by zrobić miejsca na nowe.
        Jak chcecie to zamieszczę zdjęcia mojego skalpu w sierpniu 2012r. i teraz.
    • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 19:50
      pindzia - lindzia. O jakim lotionie piszesz? Masz na myśli loxon? Bo nie rozumiem.

      Napisz dzia - dzi co bvyło na wizycie. Ja mam jeszcze jednego dermatologa na początku maja, idŁ jeszcze zinnł sprawą niż włosy. Odebrałam dzisiaj część wyników, niestety hormony pojechały dalej i trzeba czekać do następnego tygodnia. mam tylko te.
      Prolaktyna - 5,4 ng/ml - 4,1 - 28,8 ng
      estradiol - 50,3pg - faza folikularna 40,7 - 220,4
      Ten wynik mnie trochę martwi, robiłam 6 dc tak dla sprawdzenia, ale wydaje mi się że trochę mało. Czytałam o tym trochę ale za dużo nie wiem. Czy ma to jakiś związek z tarczycą i włosami?
      I zrobiłam jescze:
      Cholesterol - 148,7 - norma - 130 - 200
      TG - 50,1 - 35 - 160
      HDL - 51,5 - norma od 45
      LDL - 87,1 - poziom opt. mniej niż 100
      Więc to w normie.
      Ale też się przyznam, że chyba udam się do trychologa. Najbliżej Wrocław. Tam przynajmniej dokładnie badają głowę. 4 lata temu robiłam analizę pierwiastkową wlosa, ale nie wiem czy jest to miarodajne.
      Jak się dowiem coś więcej, dam znać.
      • pindzia.lindzia Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 19:56
        Przepraszam, nie napisałam dokładnie, to była odpowiedź na jeden z poprzednich postów. Chodziło mi o Seboradin lotion i szampon. Zawierają dużo ziół i witamin, mają przystępną cenę, żadnych skutków ubocznych, więc naprawdę warto spróbować. Mam teraz piękną czuprynę, a choruję na depresję plus moja tarczyca szaleje.
      • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 20:27
        kurcze,jezeli chodzi o te badania to ja Ci wogóle nie pomoge,kompletnie sie na tym nie znam,musisz poczekać na odpowiedz od kogoś doświadczonego.Faktycznie ten wynik estriadolu nie wygląda najlepiej...tez cos poczytam,może coś znajde.Co do seboradinu,to używałam szampon i ampułki,włosy mi po nim rosły szybciej ale te co juz miałam,nowych nie zauwazyłam,troche zatrzymał wypadanie no i nie były takie ochlapniete smile pozatym na uniesienie włosów polecam Jantar jest tańszy i skuteczny.Teraz używam szamponu Revitax taka polska podróbka Revity starcza na długo ale nie widze żadnej poprawy,a nawet przetłuscił mi włosy(teraz musze myć codziennie)ogólnie nie polecam.Wcieram też we włosy nafte kosmetyczną z sokiem z pokrzywy,stosuje ok.tyg.mniej włosów wypada.Jak nie odrastaja nowe to zrobie wszystko by zatrzymać każdy włos na głowie smile co do pokrzywy to słyszałam,ze moze zdziałać cuda więc też ja pije smileno i mam zamiar kupic kozieradke tez podobno pomaga.Teraz to tak bardziej naturalnie wszystko robie..przepraszam,że tak się rozpisałam,pozdrawiam serdecznie smile
        • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 21:04
          Mam w domu lotion seboradin, ale przetłuszczał mi włosy, mam wax i inne. Seboradionnjest dobry włosy fajnie się układały, nakładałam go po szamponie dermena bo wysłuszał mi włosy, ale więcej mi wtedy jakoś wypadało, nie wiem dlaczego. teraz nie stosuje. Też piję pokrzywę i skrzyp, eh..czego już nie robię.... Jeszcze cynk muszę kupić. Czytałam o oleju z łopianu, że bardzo dobry. też się zastanawiam. Dr Górnicka, nie wiem czy znasz jej książkę poleca taką maseczkę. łyżeczka oleju z łopianu, rycyny łyżeczka i żółtko. Głowe zawinąć i spać z tym do rana . Rano zmyć szamponem z serwatką. Ponoć to bardzo dobre, na problemy z włosami. Widziałam takie szampony na jedenj sronie internetowej. revitax , czy coś w tym stylu. Tam mają też suplementy.
          pozdrawiam
          • alex-314 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 21:07
            Sorry, nie revitax ale firmarelax.A, głowę też smarowałam nalewką z pokrzywy własnej roboty ale jakoś krótko po tym i balsamie seboradin niger dostałam wysypki na szyi, którą mam do dziś i zauważyłam więcej krostek w niektórych miejscach więc zrezygnowałam. Coś mnie chyba uczulało.
            • pindzia.lindzia Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 19.04.13, 22:47
              Szkoda.
              Z kolei na mnie rycyna, żółtko (plus nafta) w ogóle nie działały, jeszcze więcej wypadało sad
              Wcierka Joanna Rzepa też nic nie dała poza tym, że włosy się wolniej przetłuszczały.
          • dzia-dzi Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 28.04.13, 17:29
            Niestety wg.mojego lekarza zdrowa jestem...wyniki w dolnych granicach normy ale w normie uncertain przypisał mi tylko wit.D3 bo była bardzo niska ale podejrzewam,ze jakby nie było tam tak napisane to by tez powiedział,ze w normie,ech..szkoda słów,trzeba sobie radzić samemu sadteraz sama spróbuje uzupełnić niedobory i poczekam może sie coś zmieni albo wyłysieje całkiem sad
    • pies_z_laki_2 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 20.04.13, 21:35
      Znalazłam ciekawe potwierdzenie, że wypadanie włosów zależy od poziomu ferrytyny i... witaminy D we krwi:
      - www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23428658

      Skin Pharmacol Physiol. 2013;26(2):101-7. doi: 10.1159/000346698. Epub 2013 Feb 20.
      Serum ferritin and vitamin d in female hair loss: do they play a role?
      Rasheed H, Mahgoub D, Hegazy R, El-Komy M, Abdel Hay R, Hamid MA, Hamdy E.
      Source
      Department of Dermatology, Faculty of Medicine, Cairo University, Cairo, Egypt.
      Abstract
      Aim: Evaluation of serum ferritin and vitamin D levels in females with chronic telogen effluvium (TE) or female pattern hair loss (FPHL), in order to validate their role in these common hair loss diseases.
      Methods: Eighty females (18 to 45 years old) with hair loss, in the form of TE or FPHL, and 40 age-matched females with no hair loss were included in the study. Diagnosis was based upon clinical examination as well as trichogram and dermoscopy. Serum ferritin and vitamin D2 levels were determined for each participant. Results: Serum ferritin levels in the TE (14.7 ± 22.1 μg/l) and FPHL (23.9 ± 38.5 μg/l) candidates were significantly lower than in controls (43.5 ± 20.4 μg/l). Serum vitamin D2 levels in females with TE (28.8 ± 10.5 nmol/l) and FPHL (29.1 ± 8.5 nmol/l) were significantly lower than in controls (118.2 ± 68.1 nmol/l; p < 0.001). These levels decreased with increased disease severity. Serum ferritin cut-off values for TE and FPHL were 27.5 and 29.4 μg/l, respectively, and those for vitamin D were 40.9 and 67.9 nmol/l.
      Conclusion: Low serum ferritin and vitamin D2 are associated with hair loss in females with TE and FPHL. Screening to establish these levels in cases of hair loss and supplementing with them when they are deficient may be beneficial in the treatment of disease.

      Copyright © 2013 S. Karger AG, Basel.
      PMID: 23428658 [PubMed - in process]
      • alex-314 Re: D3 i ferrytyna 21.04.13, 10:54
        Witam. DzIęki pies z laki 2 za ciekawy artykuł. Zrozumiałamgo prawie w całości, mam pytanie do tych, którzy czytali. Jak interpretować granice poziomów d3 i ferrytyny. A mianowicie. Serum ferritin levels in the TE (14.7 ± 22.1 μg/l) - poziom ferrytyny w łysieniu telogenowym - 14,7 najniższy, czy między 14,7 a 22,1 - jak rozumieć t plus/minus. A to drugie łysienie to jakie, bo nie znalazłam w słowniku female pattern hair loss - plackowate może? Gdyby mnie mógł ktoś oświecić, będę wdzięczna.
        • arronia Re: D3 i ferrytyna 21.04.13, 13:26
          Female pattern hair loss - kobiece łysienie. Czyli przerzedzają się włosy na czubku głowy, najpierw przy przedziałku, nie łysieją zatoki (jak u mężczyzn) i rzadko dochodzi do całkowitego wyłysienia.
        • arronia Re: D3 i ferrytyna 21.04.13, 13:38
          Teoretycznie 10 ± 2 to zakres od 8 do 12. Bo pierwsze to jest wartość, a drugie to margines błędu. Ale tutaj też nie bardzo rozumiem smile
        • alex-314 Re: D3 i ferrytyna 21.04.13, 15:20
          Dzięki aronia za odpowiedz. Może jeszcze ktoś coś doda, ale chyba na gdybaniu się skończy. : )
      • arronia Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 21.04.13, 20:12
        A ktoś tu jest zorientowany w temacie witaminy D2?
        • pies_z_laki_2 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 22.04.13, 04:45
          Tyle co w necie:
          - pl.wikipedia.org/wiki/Witamina_D
          - dobrydietetyk.pl/forum/wystepowanie-witaminy-d2/708/
          - commed.pl/roznica-miedzy-wit-d3-a-d-vt52428.html
          • wierka-5 Re: Stara choroba - nowe problemy z włosami- pom 22.04.13, 08:36
            Badania o ktorych pisalaś najlepiej robic na poczatku cyklu.
            Są rozne informacje w ktorym to dniu ma to być, bo to zalezy od długości cyklu.
            Twój cykl jest krótkiwięc w 9 dniu moze być trochę za pózno jesli chodzi o 17 Oh progesteron.
    • alex-314 Re: podwyższony DHEAs 22.04.13, 22:40
      Badania robiłam w 6 dc. Tego progesteronu 17 - OH nie zrobiłam, niestety. Mam już część wyników ale na wolny testosteron i andriostenion muszę jeszcze poczekać. jak będę miała komplet to zamieszczę. Na razie mnie martwi podwyższony DHEAs. Norma 60,9 - 337 a wynik 375. Od czytania to mnie już oczy bolą. Nie wiem czy iść do gina, znam nawet dobrego, tu gdzie mieszkam endo ponoć szerszą diagnostyką niż leczenie tarczycy sie nie zajmują. Tak powiedział mi dermatolog nr 2. Więc niektórych pacjentów wyswyła do Poznania np. Doradzicie czy jest sens iść do gina, czy szukać w większym miescie innego endo. Mojego nie pytałam czy coś doradzi, ale może zadzwonić spytać?
      Znalazłam jeszcze ciekawą stronkę, może się ktoś na nią natknął. Dużo ciekawych informacji, zastanawiają mnie te o seleni i jego szkodliwości w dawkach zalecanych na forum.
      Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc. Wklejam linka www.endokrynologia.net/category/tags/dheas
      • alex-314 Re: ponowne badania na insulinooporność - pytanie 25.04.13, 21:35
        Witam ponownie. mam pytanie odnośnie ponowienia badań na insulinooporność. po niedzieli chciałabym je wykonać, ostatnie robiłam 5 lat temu i miałam dwukrotnie przekroczoną normę po 1h i po 2 h. Nie wiem czy jest sens się kłuć 3 razy tj. na czczo, po 1 h i po 2h . Czy wystarczy tylko na czczo i ewentualnie po 1h lub po 2.
        I jeszcze jedno pytanie kiedy się robi prolaktynę po obciążeniu? Na forum czytałam, że generalnie jak prolaktyna jest w przy górnej granicy. Pozdrawiam.
        • pies_z_laki_2 Re: ponowne badania na insulinooporność - pytanie 26.04.13, 23:00
          Możesz jeszcze zmniejszyć ilość dziur w żyłach badając stężenie hemoglobiny glikowanej (HbA1c). Ale... tak naprawdę to nie jest zamiast cukru i insuliny z obciążeniem, a tylko jako dopełnienie... Możesz oszczędzić i zrobić badanie obu na czczo, po godzinie tylko cukier i po 2 godzinach znowu i cukier, i insulinę.

          A najlepiej iść do diabetologa i zrobić badania ze skierowaniem... (albo w laboratorium przyszpitalnym, gdzie pielęgniarki mają złote ręce (doświadczenie...) i jest szybko, na miejscu i tanio.
          • alex-314 Re: ponowne badania na insulinooporność - pytanie 29.04.13, 19:14
            Dzięki Psie z laki 2 . To badanie glukozy glikowanej zostawię na inny raz, za dużo kasy idzie na to wszystko. Zrobiłam jednak żpełny pakiet tz. na czczo, po 1h i po 2 h. Do tego jeszcze raz DHEAs i wapń. Badania robię w innym labie.Zobaczymy czy z Dheas będzie to samo. Ostatnio zauważyłam, że powieki mi dragają, objaw niby jak brak magnezu, ale ja biorę 200mg dziennie. Nie wiem czy to nie magnez wypłukuje mi wapń, czytałam o tym, ale nie biorę wapńia ze względu na d3. Ale zauważyłam że przymocnym skręcie w bok boli mnie głowa. Ale to może przypadek, albo czegoś za dużo. Jutro jadę do trychologa i gina z moimi wynikami, zobaczymy co powie. Napiszę jak się coś ciekawego dowiem. pozdrawiam serdecznie. Aha a co myślicie o kroplach vigantolette? czy jakaś inna d3 jest warta polecenia?
            • agcerz Re: ponowne badania na insulinooporność - pytanie 29.04.13, 20:43
              Lepsza jest moim zdaniem D z serwisu all-o, np. Puritan's Pride (gdzie niestety nie mam udziałów sad).
              • alex-314 Dieta na insilinooporność 13.06.13, 20:45
                Witam. Trochę mnie tu nie było. W międzyczasie byłam u innego endo. Na podstawie moich wyników lekarz stwierdził zespół androgenny na skutek zbyt wysokiej insuliny, dostałam metformax i została mi zlecona dieta, przyznam trochę mnie ona zdziwiła. Pomijam to, że przeszłam na montignaca i w zasadzie z tego co wyczytałam to raczej ludzie stosują przy tym schorzeniu dietę o niskim indeksie. Natomiast edno każe wyłącznie jeść drób, ryby, warzywa, nabiał owoce - zero kasz, chleba, ziemniaków. Czytałam że przy hashi nie powinno się jeść za dużo ryb i tych z rodziny kapustnych, endo na to że to nie ma znaczenia. Co o tym myślicie, jaką dietę stosujecie przy insulioopornosci?
                Pytanie nr 2. Czy jest sens powtarzać badania na przeciwciała tarczycowe, jeżeli na początku choroby miałam je b. niskie? I czy to się mogło zmienić? W sumie to moja tarczyca 5 lat temu miała taki wymiary: płat prawy. 15x18x42, lewy: 12x15x47 - wtedy nie usłyszałam że to hashi. Ale ona chyba robi się trochę mniejsza, ciekawe od czego jeżeli przeciwciała byłyby w normie? A i endo powiedział że jak nie ma przeciwciał, to nie ma hashi, to mnie też zdziwiło, co o tym myślicie.?
            • pies_z_laki_2 Re: ponowne badania na insulinooporność - pytanie 30.04.13, 00:35
              Ja kupuję tę:
              - www.iherb.com/Healthy-Origins-Vitamin-D3-5-000-IU-360-Softgels/18335

              A jak kupować poczytaj tu:
              - docs.google.com/document/d/13kfoDM-8Z05Avr1wIYbYwDACe2OGEW2KN-2CYMcvpWc/edit?pli=1
              • alex-314 Re: I po badaniach... 05.05.13, 20:36
                Nie zaglądałam tu jakiś czas, chociaż od wtorku co nieco wiem. A tak w ogóle to złapałam doła z powodu włosów, i być może łysienia androgenowego. Dlaczego być może. Otóż jak pisałam wybrałam się niby do trychologa, takie centrum we Wrocku. Myślałam że czegoś się dowiem, a tu guzik. Pani owszem jeździła kamerą po głowie ( nie wiem czy 3 minuty), widziałam jakieś włosy ale w jakiej fazie co i jak to się nie dowiedziałam. Oczywiście za mało mam w fazie wzrostu niby. Na moje pytanie, czy to łysienie androgenowe, to możliwe to jest po moich wynikach, ale najlepiej żebym sobie zrobiła jeszcze dht. Pomijam fakt, że na stronie internetowej wymieniani są min. specjaliści trycholodzy, których ja niestety nie poznałam, mnie chyba obsługiwała konsultantka. Szkoda gadać. oczywiście zabiegi, które robią na włosy mają rzekomo pomóc. Nie twiredzę, że nie pomagają. Ale nie ma tu mowy o badaniu trychologicznym, mającym coś człowiekowi wyjaśnić. Normalnie mózg się lasuje, co to się teraz wyrabia. żeby w stolicy Dolnego śląska nie było gabinetów robiących profesjonalne badania włosów. teraz to chyba tylko Poznań wchodzi w grę. Ostrzegam wszystkich, przed wizytą radzę zadzwonić i się dokładnie dowiedzieć, jak to wygląda. Z tego co wiem to takie badanie w Poznaniu trwało ok 3 godzin. Ja się niestety nie dowiedziałam niczego czego bym nie wiedziała.
                Co do moich badań.Robiłam część 6 dc. min.
                Prolaktyna - 5,4 - (4,1 - 28,9)
                cholesterol - dość niski - 148 (130 - 200) - może to wina podwyższonego dheas - on tworzony jest z cholesterolu min. chyba.
                TG - 50,1 - 35 - 160
                HDL - 51,5
                LDL - 87,1
                wolny testosteron - 3,55 - 0 - 4,1 - bliżej górnej normy
                andriostendion - 2,23 - 0,4 - 4,1
                Dheas - pierwszy wynik - 375 - (60 - 337), a drugi robiłam razem z insuliną, 17 dc - 453 (60,9 - 337) - jeszcze wyżej, ale się denerwowałam przy pobraniu, może dlatego.
                kortyzol - 11 - (6,2 - 19,4)
                estriadiol 50,3 (40,7 - 220)- kiepsko
                I krzywa cukrowo - insulinowa, która nie po prostu dobiła.
                0 h - cukier - 4,8 - (3,5 - 5,6)
                insulina - 10 - (2,6 - 24,9)
                1h - cukier - 8,2 - do 10,2
                insulina - 139,4 - (2,6 - 24,9) - masakra jakaś, nie myślaąam, że będzie tak źle
                2h - cukier - cukier 5,4 - do 7,8
                insulina - 28,4 - normy j.w.
                Także chyba za wesoło nie jest. Miałam w marcu takie stany zmęczenie i oczy mi się strasznie męczyły momentami, to wszystko. Zaczęłam brać magnez i było ok. A potem po tygodniu przeszłam na montignaca i czułam się b. dobrze. Do wtorku orzed majówką. Zaczął mnie nawalać żołądek albo trzestka nie wiem w środkowym nadbrzuszu, w centrum. Normalnie zaczęło się b. niewinnie, takie uczucie głodu dziwnego. Następnego dnia jeszcze gorezej. Stwierdziłam że to może od oleju lnianego, który od 1,5 tygodnia po 3 łyżki z kefirem zaczęłam pić. Od 2 dni nie piję go, rano coś ciepłego, ale zauważyłam teraz że po przejściu na dietę, jak czasem teraz od tego bólu zjem coś tłustego typu pestki z dyni, masło, majonez. oczywiście bez przesady to już czuję. Masakra jakaś. Może to był za duży skok z tą dietą, ja uwielbiałam ziemniaki. I taka moja teoria - może tem wyrzut insuliny po 1 h to był taki szok na glukozę, od 2 3 tyg. dieta nieskoglikemiczna a tu nagle bomba. 5 lat temu jak robiłam wyniki to pomijając cukier - insulina og - 7,8
                1h - 48,2
                2h - 48 - czyli praktycznie nie było różnicy po 2 godzinach w parametrach insuliny. teraz po 2 h insulina jest bliżej górnej granicy, tylko po 1 straszny wyrzut. Co o tym myślicie, na razie jestem na diecie, zacząłam chodzić na basen w celu poprawienia wrażliwości na insulinę i jem dużo brokułów bogatych w chrom, który też ma pomóc. Oczywiście będę musiała zgłosić się do endo, tylko czy mój to udzwignie?Chyba trzeba będzie zrobić TK nadnerzy, SGHB, może jeszcze jakieś dodatkowe badania, ale na oko to mi wygląda na za dużo męskich hormonów, nie wiem czy przypadkiem insuina i jej poziom nie jest winowajcą. Na razie będę na diecie, suplementuję inne witaminy i zobaczymy w lipcu, wtedy ponowię badania. Gdzieś czytałam że dieta i styl życia może mieć wpływ na hormony. No i jeszcze to palenie rzucić. W zasadzie to juśż prawie nie palę, z tego wszystkiego.
                Co do włosów, to miałam ostatnio 2 dni, kiedy mi b. malo wypadało później przez kilka dnie nie stosowałam żelu dermena i się nasiliło. Wróciłam do niego znowu i jakby lepiej. Ale wcierałam go codziennie przez 1 miesiąc już. Aha i jeszcze mam taki preparat z kozieradką z tego centrum - arcon - tisane - jedyne 80 zł - zobaczymy czy coś da, kozieradka to taki fitoestrogen. Kupiłam też kozieradkę na wcierki, ale jeswcze nie zaczęłam robić.
                Co o tym myślicie. Najbardziej to się boję jakiegoś guza nadnerczy. I te huśtawki nastrojów, to myślenie mnie dobija, szczególnie wizja peruki i guza. Ale trzeba mieć nadzieję, że uda się to przezwyciężyć.
                • alex-314 Re: I po badaniach... 05.05.13, 20:39
                  Aha byłam jeszcze u gina, który powiedział że do endo muszę się udać - wiedziałam że tak będzie ale chciałam jeszcze wykluczyć PCO, na jajnikach mam tylko 3 torbieliki, które o tym nie mogą świadczyć. W tym tygodniu idę do dermatologa nr 3, który mam nadzieję że coś rozświetli. pozdrawiam.
                  • hashi-tess Re: I po badaniach... 06.05.13, 08:33
                    alex-314 napisał(a):


                    W tym tygodniu idę do dermatologa nr
                    > 3, który mam nadzieję że coś rozświetli. pozdrawiam.

                    czy ten dermatolog ma uzupełnić hormony tarczycy
                    i wszystkie Twoje niedobory?
                    • alex-314 Re:Badanie prolaktyny po obciążeniu 09.05.13, 20:09
                      To, że idę do dermatologa Hashi - tess to nie ma znaczenia w suplementacji tego czego mi brakuje. Zażywam d3, żelazo, staram się zdrowo odżywiać - to wszystko. ja chciałam tylko jasnej diagnozy, czego niestety nie mogę się doczekać. Jak zrobię wszystkie badania, które chodzą mi po głowie, to mam zamiar iść do endo. Może ktoś doradzi czy mam jeszcze robić prolaktynę po obciążeniu w celu wykluczenia hiperprolaktynemii czynnościowej a w związku z tym zbyt dużego wydzielania dheas przez nadnercza (tak czytałam w necie, a może się mylę, że to ma jakiś wpływ)? Może to jest jakiś trop. Chcę sobie jeszcze zrobić Shbg i progesteron 17 - oh - czy ktoś coś doradzi?
    • alex-314 Re: I po badaniach... 05.05.13, 23:45
      Dziękuje tusiaczek za odpowiedz. Napisze na tym forum, może coś to da, ale jestem bardzo przybita. pozdrawiam serdecznie smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka