nutelka73
09.03.05, 10:50
W październiku w 21 tygodniu ciązy okazało się ze nasz dzidzius nie zyje.
Wielka tragedia i bol. Doszliśmy jakoś do siebie w grudniu i zaczeliśmy szukać
przyczyn. Nasza ginekolog dała skierowanie do endo. Badania USG wykazały że
jest parę 3mm guzkow ale płaty tarczycy w normie. Badania TSH 1,3 (0.27-4.2),
FT4 1.35 (0,9-1,7) anty TPO 56,63 (0-34), diagnoza oczywiście Hashimoto.
Zalecenia Euthyrox25 po 1/2 tabletki codziennie. Po miesiącu bardzo sie zle
czułam, kolatanie serca, nadmierna potliwość, leki itp. Endo kazała zmniejszyć
dawkę do 1/2 tabletki co drugi dzień. Znów po około miesiącu złe a nawet
bardziej niż złe samopoczucie. Bark snu a jesli już to budziłam się co chwila
z lękiem i mokrymi stopami i rekoma, brak koncentracji a i rozmowa ze mną
była utrudniona, jak z osobą po wylewie. Znów endo i zakaz Euthyroxu,
skierowanie na TSH,FT3,FT4 a zaordynowany lek to Metizol po 1/2 tabletki
(Metizol 5mg) dziennie. Odebrałam nowe wyniki: TSH 0,834 (0.27-4,2), FT3 3,81
(1,8-4,6), FT4 1,96 (0,9-1,7).Czekamy do jutra na spotkanie z edno, co powie?.
Moje samopoczucie troszkę, ale naprawdę troszkę się poprawiło. Dalej jednak
mam lęki, uderzenia gorąca i ogromną pustkę w sobie. Zastanawia mnie fakt,
szybkiego przejścia, jak to okresliła endo w nadczynność.Jak oceniacie naszego
endokrynologa, może należy zmienić? A może znacie jakiegoś w Warszawie godnego
zaufania. Nie zależy mi na tytułach przed nazwiskiem. Ważne by znał się w
temacie i traktował pacjenta indywidualnie a nie jako "następny numerek
proszę". Pozdrawiamy i życzymy Wam wszystkim dużo zdrówka