Jestem na forum nowa, zaglądam tu od kilku dni i nie zaprzeczam, że takie
miejsce jest potrzebne, wielu osobom na pewno jest lżej, gdy mają wsparcie
ludzi borykających się z tym samym problemem.
Po dokładnym przeczytaniu wielu wątków doszłam jednak do bardzo niepokojących
wniosków. Otóż uważam, że żadna z nas nie jest lekarzem, a wiedza medyczna
wyczytana nawet w najmądrzejszych księgach może być w rękach laika
niebezpieczna. Diagnozy, które sobie same stawiamy, szukanie nowych chorób i
tajemniczych powikłań to najzwyklejsza w świecie hipochondria. Po lekturze
forum czuję się bardziej chora niż przedtem. Wiem, że nie jestem w tych
odczuciach osamotniona. Trochę to przypomina zabiegi "niewidzialnych lekarzy"
ze "Stu lat samotności" Marqueza