Dodaj do ulubionych

Hashimoto i jod?

28.06.05, 08:47
Hej. Miałam wątpliwości czy przy hashi stosuje sie jod131. Zdawało mi sie że
nie. Mój lekatrz mówi ze można. Co wy na to?
Obserwuj wątek
    • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 10:24
      Nie slyszalam o czyms takim. Ale sie tym interesowalam. Bylaby to opcja
      "pozbycia" sie tarczycy i przeciwcial. Tak naprawde radiojod niszczy tarczyce a
      przy okazji tez przeciwciala.

      Jak ma sie Hashi to tarczyca i tak jest niszczona dlatego chyba stosowanie
      radiojodu nie jest standardowym leczeniem w Hashi.

      Z artykulow med. wynika ze podobno jak ma sie Graves-Basedowa to mozna po
      radiojodzie miec Hashi bo nie u kazdego znikaja przeciwciala. Jednak u jakiejs
      czesci chorych na G-B po radiojodzie te przeciwciala znikaja, wiec moze na tej
      zasadzie jest sens stosowac ta terapie u Hashimotek?

      Dawaj tu namiary na tego lekarza !
      Nie ma to jak bezposredni kontakt i male przesluchanko smile

      pozdrawiam
      ula
      • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 11:07
        No właśnie Ulcia on mi powiedział że Hashi i Gb to bardzo podobne choroby.
        Efektem jest niedoczynnosc. Mówi ze ak chce miec dziecko w przyszlosci to musze
        wybrac metode:
        - leczenie farmakologiczne 18 miesiecy i odstawienie leków. Jak zajde w ciaże
        rozbujam hormony i wróca ostre objawy negatywne dla mnie i dziecka
        - jod i rok odczekać
        -operacja i nie trzeba po niej czekać.

        Poza tym wczoraj na wizycie spokałam dziewczyne która przyjezdza do pruszkowa
        az z wawy do mojego endo. Bo po 10 ltach leczenia sie u róznych endo na guzki
        on po jednej wizycie skierował na operacje ją i wyleczył z raka. Bardzo go
        zachwalała. Ja nie wiem o nim zbyt wiele prócz tego ze pogadam z pacjentami i
        ze przyjmował na Banacha. JAk chcesz cos blizej to gg 3736223
        • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 12:11
          Oj ten lekarz mi sie coraz bardziej podoba.
          Nie napisalabys mi na priva nazwiska?

          Tez uwazam ze GB i Hashi to bardzo podobne choroby i wydaje mi sie ze ostatnio
          taki poglad zaczyna byc coraz bardziej popularny.

          Wydaje mi sie tez, ze poniewaz nie mozna wykluczyc zeCzarnobyl mial jakis wplyw
          na np. wczesniejszy rozwoj Hashimoto u niektorych z nas - to powinno cos sie
          zrobic z tarczyca a nie tylko brac hormony do konca zycia.


          • upadlyaniol Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 13:42
            Witaj to-ja-007 !

            cyt :
            >- to powinno cos sie
            > zrobic z tarczyca a nie tylko brac hormony do konca zycia.


            A jakie masz plany co do tarczycy ? Co chcesz jej zrobić ?
      • aada1 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 13:32
        Hmmmm
        Tak radiojod niszczy tarczycę i przeciwciała, ale to chyba nie jest wyjście z
        sytułacji dla Tych które mają Hashi.
        Ten sposób tylko przyspieszy reakcję niszczenia a leki i tak będziemy brać do
        końca życia- bo tarczyca zostanie zniszczona. To jest wyjście z sytułacji dla
        tych co mają GB ale nie dla nas. A jeśli chodzi o przeciwciała to nie masz 100%
        gwarancji, że znikną przy podaniu radiojodu.
        Hmm przesłuchanie pana doktora czemu nie- można spróbować!!
        Hashi i GB są chorobami z autoagresji ale to są całkiem różne choroby i takie
        samo postępowanie i sposób leczenia przy dwóch różnych chorobach- coś mi sie
        nie widzi!! Przyspieszać niszczenie naszych tarczyc radiojodem...toż to głupota
        moim zdaniem.
        Sama operacja nic nie daje zostaje trzon tarczycy - pisała już kiedyś o tym
        TESS- przeciwciała dalej mają co atakować.
        Ada
        • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 14:39
          Ula napisze ci to nazwisko jak powiesz mi jak smile. Nie wiem jak to sie robi by
          wysłac wiadomosc na priva. Albo wejdz na moje gg 3736223.
          Co zamierzam. Mieć dziecko jeszcze jedno. Wiec albo operacja.......albo jod(ale
          potrwa w sumie ze 3 lata zanim bede mogła zajść). gdybym nie miala chęci na
          dziecko to rozwazałabym decyzje o odstawieniu na jakis czas leków i czekanie.
          moze nie wróci.
          AADa własnie mi lekarz wczoraj oznajmił ze lecy sie je podobnie. Celem jest
          zniszczenie tarczycy a sposób dowolny.
        • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 14:45
          Nie mam zadnych planow co do tarczycy. Jednak nie widze korzysci z posiadania
          organu, ktorego nie uzywam (bo nie dziala) i chetnie pogadam z jakism endo na
          ten temat...... wink
          Mam 32 lata i jesli sobie wyobraze ze do konca zycia mialabym zyc z organem w
          ktorym nie wiadomo co sie dzieje - albo zyc np. bez tego organu ...... to chyba
          wybralabym to ostatnie.

          > Ten sposób tylko przyspieszy reakcję niszczenia a leki i tak będziemy brać do
          > końca życia- bo tarczyca zostanie zniszczona.

          No wlasnie leki tak czy inaczej bede brala do konca zycia. Pogodzilam sie z tym
          i sie nie ludze ani nie buntuje.
          Tarczyce juz mam na tyle zniszczona ze mi sie nie zregeneruje ...

          Rozumiem ze jak ktos bierze 25, 50 mg T4 to nie ma pewnosci ze ta tarczyca jest
          zniszczona ale ja biore 125 mcg. Poniewaz waze 56-57 kg to nie sadze zeby mi
          byla potrzebna wieksza dawka T4 gdybym w ogole nie miala tarczycy.

          Dlatego nie widze co mam do stracenia?

          > A jeśli chodzi o przeciwciała to nie masz 100%
          > gwarancji, że znikną przy podaniu radiojodu.

          Czy tylko jesli ma sie 100% szanse na wyleczenie - nalezy sie poddawac jakiejs
          terapii?
          Po prostu nie widze co mialabym stracic przez np. radiojod? Tarczyce i tak mam
          "do wymiany". wink

          > Przyspieszać niszczenie naszych tarczyc radiojodem...toż to głupota
          > moim zdaniem

          Na pewno? Ja sie ta az tak na tym nie znam zeby uwazac ze to glupota.
          Twoja tarczyca jest niszczona takze w tej chwili. Tyle ze ten proces odbywa sie
          powoli.
          To ze nic sie nie robi z tarczyca tez nie chroni przed tym zeby przeciwciala
          zaatakowaly inny organ (zakladajac ze moga).

          Tak sie zastanawiam co mam do stracenia? Nawet jesli operacja czy radiojod nie
          zlikwiduja przeciwcial - to najwyzej wroce do punktu wyjscia.
          Macie inne pomysly?

          > samo postępowanie i sposób leczenia przy dwóch różnych chorobach- coś mi sie
          > nie widzi!!

          Moze dlatego ze patrzysz tylko na objawy tych chorob. Z punktu widzenia
          powstawania to obie choroby sa spowodowane autoimmunologicznymi problemami i
          wystepuja przy obu podobne przeciwciala.

          Ja chyba bardziej sie boje tych wszystkich przeciwcial niz np. braku tarczycy.
          Chociaz pewnie gdyby sie okazalo ze ktos sie zgadza zeby mi usunac ta tarczyce
          to bym przestala byc taka odwazna ......
          Na pewno chetnie bym pogadala z jakims endo ktory ma na tyle niestandardowe (jak
          na endo) podejscie, ze widzi podobienstwa tych 2 autoimmunolog. chorob tarczycy.

          Z tego co pamietam z artykulow ktore czytalam przeciwciala sa tworzone w
          tarczycy (jak limfocyty sobie "przeplywaja" przez tarczyce) - im mniej tej
          tarczycy tym mniej powinno byc przeciwcial przeciwtarczycowych .....
          Jednak moglam cos zle zrozumiec - dlatego przydalby sie endokrynolog zeby to
          skonsultowac ......

          ula
          • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 14:47
            juz ci na priva wysłałam nazwisko
            • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 14:49
              No a mój lekarz przeciwciała każe olać. Wazne by sie dobrze czuć. One nigdy nie
              znikną. Mogą sie zmniejszac i zwiekszać
              • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 17:03
                > No a mój lekarz przeciwciała każe olać. Wazne by sie dobrze czuć. One nigdy
                > nie znikną. Mogą sie zmniejszac i zwiekszać

                Jesli on tak uwaza to pewnie ten radiojod stosuje tylko jak ktos ma nadczynnosc
                na poczatku Hashimoto. Wtedy rzeczywiscie Hashimoto i G-B sa tak podobne do
                siebie ze lekarze nawet nie moga ich rozroznic. Dlatego nie dziwie sie ze chce
                to u Ciebie zastosowac.

                U mnie juz jest niedoczynnosc wiec nie sadze zeby sugerowal to samo leczenie.
                Niemniej po roku leczenia u internisty wybralabym sie do endokrynologa wiec
                dzieki za namiary. Ja juz wczesniej slyszalam o jednym lekarzu z Pruszkowa ale
                nie wiem czy to ten .

                pozdrawiam
                ula
            • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 14:56
              dzieki !
              • upadlyaniol Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 15:05
                Pytanie .
                Co to są przeciwciała ?????
                I gdzie powstają ??????????
                • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 15:17
                  Jesli ktos bedzie chciał numer telefonu to na priva napiszę.
                  Pzeciwciała to coś co niszczy twoją tarczycę. Związane sa z immunologią. Uklad
                  odpornosciowy zaczyna szwankować. przyczyną mogą byc w przyadku tarczycy
                  predysozycje genetyczne(choć chyba rzadko a oze sie myle.), stress, przebyte
                  wirusy które wprowadziły w naszym układzie odpornościowym jakąś mutacje. TAK JA
                  ROZUMIEM DZIALANIE PRZECIWCIAŁ W TARCZYCY.
          • hashi-tess Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 21:27
            Jak wiecie kobietom zalecają badanie poziomu wolnych hormonów, które są produkowane nie tylko przez tarczycę. Stąd usunięcie lub zniszczenie tarczycy nic nie da.
            Gdyby tak było ja byłabym jedną z pierwszych na tym forum, której usunięto tarczycę /przypomnę - ma tendencję do odrastania/ lub potraktowano j 131.

            Gruczoł grasicy przestaje pracować około 20 roku życia. Po tym czasie jest kawałkiem tłuszczyku? - nie pamiętam jak fachowo jest to nazywane i nie chce mi się sprawdzać.
            Tess
    • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 16:49
      Definicja przeciwciala:
      ....................................................................
      A protein produced by a B lymphocyte that protects the organism against an
      antigen. A protein (immunoglobulin) molecule, produced by the immune system,
      that recognizes a particular foreign antigen and binds to it; if the antigen is
      on the surface of a cell, this binding leads to cell aggregation and subsequent
      destruction.

      Proteina produkowana przez lymfocyt B ktora chroni organizm przed antygenem.
      Czasteczka proteiny (iimoglobulina), produkowana przez uklad odpornosciowy,
      ktora rozpoznaje szczegolny obcy antygen oraz wiaze sie z nim, jesli antygen
      jest na powierzhcni komorki, to "wiazanie" prowadzi do agregacji komorek i
      nastepnie do ich zniszczenia.
      .........................................................................
      W zwiazku z ta produkcja przez lymfocyty B - B od bone marrow czyli od szpiku) -
      byly teorie ze przeciwciala sa tworzone juz w szpiku.

      Jednak czytalam jeden swiezy artykul gdzie udowadniali, ze przeciwciala w Hashi
      powstaja wlasnie w tarczycy. Dlatego jest szansa ze po usunieciu tarczycy
      przeciwciala znikna.

      Poszukam zaraz moze znowu znajde ten artykul.
      • sakami Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 21:33
        Hej Ula
        Co do usuwania tarczycy to chyba bałabym się że przy okazji mogą pójść przytarczyce. Czytałam o kłopotach tych co ich nie mają. Były tam kurcze mięśni łącznie z oddechowymi i inne takie. Bardzo też trudno suplementować hormony przytarczyc.
        • tygrysek01 Re: Hashimoto i jod? 28.06.05, 22:41
          No własnie dziewczyny. Ja mam hashimoto toxicosis i u mnie tarczyca jest w
          mocnej nadczynnosci. Więc pewnie dlatego jodek mi proponują. Bym wpadła w
          niedoczynnosc i uzupełniala ją hormonkami. Wówczas stabilniej w ciazy.
          bezpieczniej.
          A co do tego endokrynologa z Pruszkowa to pewnie o nim słyszałaś bo jest 2 lub
          3 na krzyż. A do tego sporo osób wali.......głownie z wawy. Mały tu wybór.
        • to-ja-007 Re: Hashimoto i jod? 29.06.05, 13:51
          > Co do usuwania tarczycy to chyba bałabym się że przy okazji mogą pójść przytarc
          > zyce. Czytałam o kłopotach tych co ich nie mają. Były tam kurcze mięśni łącznie
          > z oddechowymi i inne takie. Bardzo też trudno suplementować hormony przytarczy

          no to niestety rzeczywiscie jest co ryzykowac ........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka