w tamtym tygodniu oddawalam krew na badania tarczycowe+ kilka tam innych...I
wlasnie te inne badania musza byc odtransportowane do innego szpitala.
W tym tygodniu JESZCZE krew sobie lezy zamrozona w moim szpitalu.
Dopiero w czwartek je zawioze SAMA do wlasciwego szpitala.
Wyniki bede miala za ok poltora tygodnia od zawiezienia czyli 3 tygodnie od
pobrania..
kurcze nie wiem co ja poczne z takimi 3tygodniowymi wynikami
tarczycowymy.....ani to tym sie sugerowac ani uznac za przestazale... ani sie
przejac
Ppierwszy raz szpital wycial mi taki numer