Witajcie , temat ten zapewne byl stale wałkowany, ale z tego wzgledu
ze ja sama nie bardzo rozumialam co dzieje sie ze mna jak bylam w
niedoczynnosci i zapewne wielu nowym forumwiczkom nasuwaja sie
pytania dotyczace objawow niedoczynnosci i nadczynnosci
wystepujacych naprzemiennie lub jednoczesnie. Najbardziej uciazliwe
dla chorych sa objawy psychiczne, znalazlam troszke na ten temat na
Amerykanskim forum dotyczacym chorob endokrynologicznym, gdzie
forumowiczki opisuja jak poszukuja przyczyn zlego sampoczucia w
gabinetach psychiatrycznych nie podejrzewajac ze to tarczyca płata
figle.
Doswiadczona forumowiczka odpowiada innej dziewczynie ktora wciaz
kiepsko sie czuje mimo wynikow normie dziewczyna ma lęki i stany
depresyjne.
cytuje:
" Mozesz ,miec jednoczesnie lęk i depresje w niedoczynnosci
zwłaszcza jesli to jest typ niedoczynnosci w przebiegu choroby
Hashimoto. Wiekszosc z nas na tym forum zgodzi sie z tym gdyz tak ma.
Niektorzy doktorzy uwazaja ze jesli wyniki mieszcza sie w normach
laboratoryjnych to powinnas czuc sie dobrze. Fakty jednak sa takie
ze postepujaca niedoczynnosc tarczycy na tle autoimunologicznym
moze sie wahać pomiedzy objawami niedoczynnosci a nadczynnosci
( obnizony nastroj/lęk) a czasem te dwa epzody wystepuja naraz.
Krótkie wytlumaczenie tego; kiedy tarczyca jest niszczona przez
przeciwciała dochodzi do uwolnienia duzej ilosci hormonów jako
mechanizm obronny(wtedy występują objawy nadczynnosci) ale jak tylko
sie ten proces zatrzymuje to znow wpadasz w niedoczynnosc, po jakims
czasie dochodzi do calkowitego zniszczenia, zwłoknienia tarczycy.
Tego stanu nie mozna juz wyleczyc ani zwalczyc, proces ten bedzie
postepowal."
Wnioski z tego takie ze dopóki nasza tarczyca nie bedzie calkowicie
zniszczona
przez proces zapalny to wciaz bedziemy od czasu do czasu odczuwac
naprzemiennie lub jednoczesnie objawy nadczynnosci i niedoczynnosci

pozdrawiam Edith