andziuleczka 13.12.08, 14:08 Nie mogę znależć wątku o nadmiarze ferrytryny/ w lipcu br miałam 165mg/ml - przy normie 5-148/. Przypomnijcie proszę nazwę choroby , której towarzyszy nadmiar ferrytryny . Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tashunko Re: nadmiar.... 13.12.08, 16:20 Nie możesz, bo wygląda na to, że został usunięty... Dziwne, założyła go kilka dni temu hashi-tess i pisała o sobie, ja też o coś tam pytałam, a teraz nie ma go - przekopałam archiwum dokładnie. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 16:54 ta choroba sie nazywa hemochromatoza. ty masz lekki nadmiar wiec moze po prostu zjadasz jakis suplement zawierajacy zelazo. po odstawieniu suplementu powinno sie to wyrownac, u kobiet miesiaczka wyrownuje poziom zelaza. ale jesli samoistnie ci sie odklada wiecej zelaza to musi to lekarz zbadac dokladniej. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 17:08 Jesli suplementowalas zelazo to odstaw suplement i minimum po 7 dniach od odstawienia powtorz badanie ferrytyny i jesli wtedy poziom bedzie za duzy to lekarz musi temu sie przyjrzec. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 17:20 podwyzszyony poziom ferrytyny moze wystepowac nie tylko w hemochromatozie rowniez w zakazeniach, nowotworach, stanach zapalnych. Odpowiedz Link
andziuleczka Re: nadmiar.... 13.12.08, 17:59 Bardzo, bardzo dziękuję za zainteresowanie, żelaza niestety nigdy nie suplementowałam,i jestem już po...problemach z miesiączką.. .Czy przewlekły stan zapalny jaki występuje przy Hashimoto w naszej tarczycy nie skutkuje takim wzrostem ferytryny??? Jejku...., czemu można tutaj o tym porozmawiać z tyloma osobami , a lekarz, któremu wynik badania robionego oczywiście prywatnie pokazałam , zapytał mnie ,,a po co to Pani... liczy się żelazo! Poprostu sprawdzę, jak jest obecnie.... i mam nadzieję będzie po problemie..... dzięki stokrotne Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 19:00 andziuleczka napisała: > Czy przewlekły stan zapalny jaki występuje przy > Hashimoto w naszej tarczycy nie skutkuje takim wzrostem > ferytryny??? Nadmiar ferrytyny wystepuje w niektorych chorobach autoimmunologicznych np stwardnieniu rozsianym, reumatoidalnym zapaleniu stawow, toczniu ale w hashimoto jest jej najczesciej za malo. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 21:38 andziuleczka napisała: >.. .Czy przewlekły stan zapalny jaki występuje przy > Hashimoto w naszej tarczycy nie skutkuje takim wzrostem > ferytryny??? Zapalenie tarczycy (na tle wirusowym) moze dawac podwyzszenie ferrytyny, nawet sie uwaza ,ze wtedy ferrytyna jest skorelowana z siłą zapalenia (organizm chowa niejako zelazo w ferrytynie by wirus/bakteria nie mialy sie czym posilic). Ale przewlekle zapalenie typu Hashimoto nie daje podwyzszenia f., ale dopytaj sie lekarza moze lepiej. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 21:58 Jeszcze jedno najnowsze badania pokazuja ze : ok 20% pacjentow z Hashimoto ulega calkowitemu wyleczeniu, wiec nie wierzcie ,ze Hashimoto jest nieuleczalne bo to bzdura. Wazne by wychwycic wczesnie to schorzenie i leczyc odpowiednio. Odpowiedz Link
aleksandra_01 Re: nadmiar.... 13.12.08, 22:19 coś mi tu nie pasuje bo co to znaczy że "ulega calkowitemu wyleczeniu" nie potrzebują już leków ??? tarczyca odrasta i zaczyna sama produkować znów hormony? to bardzo ciekawe, ja bym chętnie się całkowicie wyleczyła. a. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 22:35 aleksandra_01 napisała: > bo co to znaczy że "ulega calkowitemu wyleczeniu" > nie potrzebują już leków ??? > tarczyca odrasta i zaczyna sama produkować znów hormony? "calkowicie" oznacza ,ze nie ma obecnych przeciwcial, tarczyca sama produkuje wystarczajaca ilosc hormonow (bez koniecznosci przyjmowania lekow) oraz znikaja calkowicie objawy kliniczne niedoczynnosci. czy jest mozliwa regeneracja miazszu tarczycy (odrosniecie) tego nie wiem, nie bylo tam napisane jakie przypadki ulegly wyleczeniu. Odpowiedz Link
aleksandra_01 Re: nadmiar.... 14.12.08, 00:27 > "calkowicie" oznacza ,ze nie ma obecnych przeciwcial, tarczyca sama > produkuje wystarczajaca ilosc hormonow (bez koniecznosci > przyjmowania lekow) oraz znikaja calkowicie objawy kliniczne > niedoczynnosci. hmm to znaczy że mi już nie wiele brakuje do pełnego wyzdrowienia przeciwciał nie miałam, objawy prawie zniknęły, tylko te leki ... > niedoczynnosci. czy jest mozliwa regeneracja miazszu tarczycy mam nadzieję że może kiedyś mi wyhodują nową tarczycę np z komórek macierzystych, cokolwiek. a. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 22:55 Informacja o wyleczalnosci Hashimoto jest w podreczniku endokrynologii "principles and practice of endocrinology and metabolism" kenneth l.becker, 3cia edycja, strona 458. sa to najnowsze badania, wczesniej uwazano ,ze hashimoto to choroba chroniczna ale ten poglad juz ulegl zmianie! Odpowiedz Link
andziuleczka Re: nadmiar.... 13.12.08, 23:37 Przed kilku laty, gdy zdiagnozowano mi Hashimoto /bardzo wtedy utyłam i bardzo, bardzo żle się czułam - TSH miałam 100/ próbowałam wyleczyć się korzystając z terapii medycyny niekonwencjonalnej. Niestety choć obiecywano mi wyleczenie tarczycy , ani mikstury otrzymywane od irydologa za ciężkie pieniądze, ani dieta optymalna, ani specjalne zabiegi z prądem , ani baaaaardzo drogie zioła nie unicestwiły mi Hashimoto....Właściwie dobrana dawka hormonu...to jest to!!!!!!!!ale może kiedyś....przytoczone nowe wyniki badań nad Hashimoto są obiecujące!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 13.12.08, 23:46 andziuleczka napisała: > Przed kilku laty, gdy zdiagnozowano mi Hashimoto /bardzo wtedy > utyłam i bardzo, bardzo żle się czułam - TSH miałam 100/ próbowałam > wyleczyć się korzystając z terapii medycyny niekonwencjonalnej. > Niestety choć obiecywano mi wyleczenie tarczycy , ani mikstury > otrzymywane od irydologa za ciężkie pieniądze, ani dieta optymalna, > ani specjalne zabiegi z prądem , ani baaaaardzo drogie zioła nie > unicestwiły mi Hashimoto.... ziola hormonow nie zawieraja raczej i wyleczyc nie moga. prądy to bzdura - kiedys mi to kumpel lekarz tlumaczyl dlaczego to nie dziala. irydologia - kolejna bzdura. > Właściwie dobrana dawka hormonu...to > jest to!!!!!!!!ale może kiedyś....przytoczone nowe wyniki badań > nad > Hashimoto są obiecujące!!!!!!!!!!! tak tez bylo napisane w podreczniku ze leczenie hormonami doprowadzilo w 20% przypadkow do wyleczenia calkowitego hashimoto. raczej bez brania hormonow nie da sie tego wyleczyc. Odpowiedz Link
rosteda Re: nadmiar.... 14.12.08, 00:26 bulirzon napisała: > tak tez bylo napisane w podreczniku ze leczenie hormonami > doprowadzilo w 20% przypadkow do wyleczenia calkowitego hashimoto. > raczej bez brania hormonow nie da sie tego wyleczyc. Az 20%....? Niedowiary. Czyli na kazde 100 osob zglaszajacych sie na forum 20 powinno sie wedlug "madrego" autora po jakims czasie wyleczyc tyroksyna jesli dobrze zrozumialam. Kto prowadzil te badania nie jest tam napisane? Ja jeszcze o takich badaniach nie slyszalam. Natomiast slyszalam (czytalam) stare publikacje w ktorych takie brednie byly rozpowszechniane. Jak dlugo istnieje nasze forum jeszcze nikt sie do nas nie zglosil z tych osob, ktore byly tutaj zarejestrowane, ze sie wyleczyl. A przez te kilka lat przewinelo sie juz tutaj sporo osob z Hashimoto. Czytam rowniez forum niemieckie ktore jest o wiele wieksze (mam na mysli ilosc uczestnikow z choroba Hashimoto) i tam tez przez 8 lat nie bylo ani jednego "cudownego" wyleczenia. Wcale mnie nie dziwi ze lekarze nas tak traktuja jak hipochondrykow (o czym wiele osob juz tutaj pisalo i ja tez mam bardzo zle doswiadczenie z lekarzami), jesli jako studenci ucza sie z podrecznikow w ktorych jest napisana nieprawda. Moze kiedys w przyszlosci zostanie wynaleziony lek ktory bedzie unicestwial przeciwciala to i nasza choroba bedzie moze zaleczalna ale nie wyleczalna, bo zniszczona tarczyca juz sie nie zregeneruje. Chyba ze zaczna robic przeszczepy. Ale teraz to w to nie wierze chocby pod tym byly podpisy 10 profesorow. Pozdrawiam Rosteda Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 14.12.08, 00:39 Nie zamierzam nikogo przekonywac do pogladow zawartych w podreczniku endokrynologii Oxfordu - nie interesuje mnie to. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 14.12.08, 00:45 rosteda napisała: > zniszczona tarczyca juz sie nie zregeneruje. > Chyba ze zaczna robic przeszczepy. Jesli ktos zacznie leczyc H. wczesnie ma szanse na wyleczenie calkowite [ja w to wierze i nie chce mi sie Ciebie/nikogo przekonywac -nie interesuje mnie to]. A ile z tych osob ,ktore pisza na forum niem. czy polskim zaczelo leczyc wczesnie H. zanim ich tarczyca ulegla zmniejszeniu/zniszczeniu pytalas sie ich moze? wiekszosc zaczyna to leczyc za pozno! ... Odpowiedz Link
kusia40 Re: nadmiar.... 14.12.08, 03:35 bulirzon- ale czym mamy leczyc ta tarczyce?? przeciez nie ma takiego leku ktory by zatrzymal hashimoto jak na razie, tyroksyna to tylko hormon syntetyczny ktorym uzupelniamy nasze naturalne zasoby hormonu. Odpowiedz Link
bulirzon [...] 14.12.08, 10:43 Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum . Odpowiedz Link
mary_lu Re: nadmiar.... 14.12.08, 11:30 Jestem w stanie uwierzyć w to, co piszesz. Mogę sobie wyobrazić, że ktoś, kto ma poczateh Hashi - tylko przeciwciała, ale tarczycę jeszcze na tyle dużą, że produkuje wystarczająco duzo hormonów, zaczyna leczenie, syntetyczne hormony powoduję zmniejszenie reakcji autoimmunologicznej, a w końcu jej całkowite wyciszenie. Wtedy można odstawić hormony, a tarczyca podejmuje swoją pracę. Tylko kto zna choć jednego chorego, kto dostał hormony na początku choroby? Ja nie, nawet "internetowo". Być może będziemy mogli powrócić do tematu za 20 lat, gdy doświadczenia zdobędą nasze badane co pół roku dzieci, o wczesne leczenie których będziemy umiały zawalczyć. Odpowiedz Link
bulirzon Re: nadmiar.... 14.12.08, 12:14 mary_lu napisała: > Jestem w stanie uwierzyć w to, co piszesz. Mogę sobie wyobrazić, że > ktoś, kto ma poczateh Hashi - tylko przeciwciała, ale tarczycę > jeszcze na tyle dużą, że produkuje wystarczająco duzo hormonów, > zaczyna leczenie, syntetyczne hormony powoduję zmniejszenie reakcji > autoimmunologicznej, a w końcu jej całkowite wyciszenie. Wtedy można Tam nie bylo napisane jakie przypadki ulegly wyleczeniu. Ja osobiscie moge sobie wyobrazic ,ze jak ktos sie dorobil przeciwcial bo np sie intensywnie odchudzal (organizm broni sie przed zaglodzeniem poprzez wytw. przeciwcial przeciwko wlasnym organom-stwierdzony naukowo fakt) lub mial na tle wirusowym (wirus moze spowodowac chroniczne zapalenie) lub po porodzie to moga one ulec wygaszeniu ale jesli ma zmutowany gen to nie ma jak taka sklonnosc ulec wygaszeniu. No i jesli we wczesnym etapie nie jest leczona i dojdzie do zniszczenia tego organu to pewnie tez raczej nie da sie na trwale tego wyleczyc. &Ja tego podrecznika nie napisalam wiec nie mi mozesz wierzyc lub nie tylko jego autorom! Ja osobiscie wierze ,ze to mozliwe. Odpowiedz Link
aleksandra_01 Re: nadmiar.... 14.12.08, 13:46 właściwie likwidacja przeciwciał jako takich jest obecna od dawna np przy wszelakich przeszczepach - by organizm nie odrzucił nowego swojego elementu więc mogę sobie wyobrazić że i przy Hashi jest to możliwe ciekawa jestem czy po takim wyleczeniu za jakiś czas te przeciwciała nie odnowią się, bo czy likwidujemy skutek jakim są przeciwciała czy przyczynę ich powstawania. tylko jak zdiagnozować niedoczynność zanim nastąpią zmiany w tarczycy, skoro teraz lekarze podejmują leczenie dopiero w zaawansowanych przypadkach. myślę podobnie że może za 20 lat, i to też w światłych kręgach można pomarzyć a. Odpowiedz Link