osw5
29.07.09, 12:25
Od 2 lat choruję na niedoczynność tarczycyBiorę eutyro.Poszłam do lekarza bo
mi nogi zaczęły puchnąć.Po badaniach stwierdzono podwyższone TSH oraz anemię i
anemię megaloblastyczną.W styczniu zeszłego roku trafiłam do szpitala.W
szpitalu stwierdzona właśnie Hashi,podwyższony poziom cholesterolu i
nietolerancję glukozy oraz bardzo wysoki poziom kortyzolu.Biotę eutyroks
0,75.Oprócz tego biorę tabletki na nadciśnienie i na zbicie cholesterolu.Teraz
moje TSH wynosi 0,265 a norma jest 0,30-3,55.Ale nie to mnie martwi.W szpitalu
stwierdzono jakieś autociała przeciwjądrowe,miano 1:320 typ świecenia
monogenny.Byłam z tym wynikiem u reumatologa to stwierdził że bolą mnie stawy
i barki a to nie jest prawda.Stwierdziłam ,że więcej tam nie pójdę bo szkoda
mojego czasu oraz zdrowia.Powiedziała tylko ,że mam pilnować tarczycy.Czytałam
wypowiedzi innych chorych na Hashimoto i nie wiem co mam o tym myśleć.Ja tylko
w szpitalu miałam badane T3 i T4 a tak to nigdy.Dodam że leczę się prywatnie i
lekarz chce tylko sama TSH.