Dodaj do ulubionych

kayah też ma problem z tarczycą

04.09.09, 21:51
nocoty.pl/gid,11459960,img,11459968,kat,1013545,title,Kayah-nie-miala-operacji,galeria.html?T[page]=4
Obserwuj wątek
    • witosza3 Re: kayah też ma problem z tarczycą 12.09.09, 13:08
      Tak, ma hashimoto. Słucham sobie własnie w radiu TOK FM rozmowy z
      Kayah. Powiedziała, że chorobę zdiagnozował u niej laryngolog i, że
      niedawno dowiedziała się, jak dużo kobiet zmaga się z tą chorobą.

      Pozdrawiam wszystkie hashimotki
      witosza3
      • hashi-tess witosza3! 12.09.09, 13:43
        Witaj na forum,
        fajnie, że się odezwałaś.
        Napisz jak się czujesz i jak przebiega
        terapia.
        Serdecznie pozdrawiam
        Tess
        • witosza3 Re: witosza3! 12.09.09, 20:23
          Hashi-tess smile
          Odświeżę swój wątek.
      • aleksandra_01 Re: kayah też ma problem z tarczycą 13.09.09, 18:59
        > niedawno dowiedziała się, jak dużo kobiet zmaga się z tą chorobą.

        hehe to zapewne odwiedziła również nasze forum smile

        z jednej strony to smutne że ktoś doznaje Hashimoto, ale z drugiej strony
        to dobrze, bo taka osoba może pokazywać innym ludziom że
        można dobrze się czuć z tą chorobą i żyć aktywnie.
        jestem więc wdzięczna Pani Kayah za poruszanie tego tematu
        publicznie, podejrzewam że nie jest to łatwe mówić o swoich problemach,
        ale tylko takie działanie może coś zmienić.

        zwykła osobna chorująca na hashimoto i źle leczona,
        może popatrzeć na np. Kayah czy Monikę Pyrek i pomyśleć
        "wow one sobie tak dobrze radzą i dobrze wyglądają itp.
        to może ja też mogę tak się czuć i żyć."
        a taka myśl to już bardzo dużo. smile

        a.
        • kasiaogo Re: kayah też ma problem z tarczycą 13.09.09, 22:27
          Ja jestem zwykłą Kasią, a nie żadną gwiazdą i słowo "Hashimoto" nie przeszło mi przez gardło w rozmowie z innymi ludźmi. Za wyjątkiem mojego męża, ale także przy nim wolę używać określenia "niedoczynność". Już widzę, jakby ludzie się na mnie patrzyli, jakbym przynajmniej mówiła po japońsku wink Także pozdrowienia dla Kayah za odwagę.
          • aniutka99 Re: kayah też ma problem z tarczycą 14.09.09, 09:56
            ja tam się nie cackam. mówię "hashimoto", a jak robią wielkie oczy to tłumaczę
            wink nie mogłabym w jakiś dziwnie zawoalowany sposób mówić o tym, co mi dolega,
            robiąc z tego bliżej nieokreśloną tajemniczą chorobę. bo przecież tak nie jest.
            btw, w pracy, w moim pokoju, na tarczycę choruje 3 z 10 dziewczyn. też nie
            jesteśmy "gwiazdami" ;P
            • raistinc Re: kayah też ma problem z tarczycą 14.09.09, 10:17
              aniutka99 napisała:
              > btw, w pracy, w moim pokoju, na tarczycę choruje 3 z 10 dziewczyn. też nie
              > jesteśmy "gwiazdami" ;P
              >

              Tak się zastanawiam ilu mężczyzn trafiło na to forum i w ogóle ilu choruje? Bo z
              tego co widzę, to praktycznie jest to jakiś promil wszystkich chorujących...
              • hashi-tess Re: kayah też ma problem z tarczycą 14.09.09, 11:33
                a ja myślę, że jest ich więcej;
                niestety, nie są zdiagnozowani.
                • aga_mama_zosi Re: kayah też ma problem z tarczycą 14.09.09, 11:56
                  Zgadzam się z hashi-tess. Mam wrażenie, że lekarze zapominają, że mężczyźni tez mogą chorować na hasimoto.

                  Mój mąż od jakiegoś czasu ma objawy niedoczynności i pomimo tego że prawie cała rodzina męża choruje na tarczyce(również jego brat ma hashimoto) i wyniki wskazują na niedoczynność to lekarka każe mu czekać na leczenie aż nie będzie w stanie pracować i aż wyniki będą bardzo złe.
                  W tym roku zmusiłam mojego tatę do zrobienia badań i umówiłam go na wizytę do endokrynologa i okazało się, że ma hashimoto tylko lekarka była bardzo niechętna żeby wdrożyć mojemu tacie leczenie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka