mona_mayfair
14.07.14, 18:06
Znaczy wiem, ze sie czepiam, stuprocentowo ;p Poprostu mam serdecznie dośc mojego "kochanego" szwagra zalegajacego od 2 m-cy w moim salonie... 1.5 m-ca przelezal bezrobotnie, snuł mi sie w gaciach po domu od rana do wieczora.. za to odkad pracuje, myśli sobie, ze będe jak teściowa, sprzątac po wszystkich i myc jego gary.. Jak mu powiedziałam, że ma zmywac swoje brudy, to się potem wyżalił chłopu, że on tez czasem musi umyc po mnie MOJĄ patelnię, jak sobie chce cos usmażyć... Dajcie baby siłę, bo zatłuke gnoja ;p I uprzedze pytanie- tak, nie lubie go, nigdy nie lubiłam i lubic nie zamierzam ;p