Dodaj do ulubionych

Problem z kotką martwię się

24.02.18, 19:57
Hej, na początku grudnia zamieszkała u mnie 8 tygodniowa kotka. Do tej pory było ok, ale od kilku dni coś jest nie tak. Ciągle miauczy, jest jakaś nieswoja. Apetyt ma dobry, załatwia się jak zwykle. Bawi się jak do tej pory chętnie, ale szybko się nudzi. Łasi się bardziej niż zwykle. Miałki są bardziej gardłowe.Rujka? Tak wcześnie? Naprawdę się martwię sad to nie mój kot jest
Obserwuj wątek
    • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 25.02.18, 03:08
      8 tygodni miala jak znalazla sie u Ciebie? to teraz ma okolo 4 miesiecy, troche wczesnie ale rujka mozliwa. Nie pozostaje nic innego jak weterynarz. Wczesne sterylizacje nie sa niczym dziwnym, a zapobiegaja wielu niespodziankom. Jesli to dopiero poczatek, a wet bedzie mial doswiadczenie, to zrobi sterylke, a jesli nie to zaaplikuje provere, ktora nie jest obojetna dla zdrowia kotki i moze jakos uda sie doczekac do 6 miesiecy. Tylko na litoscboska nie wypuszczaj jej teraz!

      ps, zamieszkala z Toba ale nie jest Twoja?
      • ap.so Re: Problem z kotką martwię się 25.02.18, 06:45
        jest moja smile może dziwnie napisałam. To mój pierwszy kot, nie mam dowiadczenia. Planowałam sterylkę ale nie wiedziałam że rujka może przyjsć tak wcześnie. Nie śpię dziś od 5 rano. Chodzi, zawodzi, wije się po podłodze no i zrobiłam test. Przy głaskaniu odgina grzbiet do dołu i ogon w lewą stronę. Zatem nie głaszczę, zgodnie z tym co wyczytałam, żeby jej nie pobudzać.
        W poniedziałek idę z nią do weta. Dziś nie przyjmuje. To mądry wet. Leczył kiedyś mojego psa. Pozostaje mi przeżyć dzisiejszy dzień. Żal mi jej męczy się.
        Jak mogę jej ulżyć? sad
        • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 25.02.18, 16:14
          Praktycznie nie mozesz, jedynie zostawic ja w spokoju. Troche mi sie matematyka w nocy rozjechala smile Kitka okolo 5miesiecy, czyli czas na rujke, wczesna ale nie dziwna. Jedna z naszych kotek, tez okolo 5- 6 miesiecy zaczela.

          Najpewniej wet teraz nie zrobi sterylki, tylko wyciszy provera, ale nie czekaj dlugo, wiem z wlasnych doswiadczen, ze im wczesniej tym lepiej. Mamy dwie siostry, uratowane jako maluchy, jedna z nich jest mala i drobna i jak zaczela rujkowac (tez wczesnie) to niestety do operacji sie nie nadawala, miala za mala wage i nawet bardzo, bardzo doswiadczona weta nie podjela sie sterylki. Musielismy czekac az troche ciala nabierze, a ze to mlody dzikus byl to podanie tabletek provery graniczylo z cudem. I tak sie meczylismy i ona i my i reszta kociastych, a z zachowania okolo rujkowe miala z przerwami niemal przez dwa miesiace! Tyle musielismy czekac az osiagnie lepsza wage.
          • ap.so Re: Problem z kotką martwię się 26.02.18, 21:10
            Jeej sad męczarnia straszna. Dwa miesiące sad ja po kilku dniach ledwo żyję... byliśmy dziś u naszego weta. I faktycznie dostała od razu pół tabletki provery plus my do kieszeni dwie. Mamy podawać po pół jeszcze 3 razy plus za tydzień ostatnią dawkę. A potem zabieg. Kota moja też nie jest za duża bo niewiele ponad 2 kilo, ale wet na macanta stwierdził że nie ma na co czekać
            • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 26.02.18, 23:58
              Z przerwami na szczescie smile dlugo wazyla troche mniej niz kilogram cukru smile do teraz jest sporo drobniejsza od siostry ale rzadzi stadem calkiem sprawnie, tyle ze za opiekuna od poczatku ma kociego szefa grupy wiec nikt jej nie podskoczy tongue_out

              Teraz juz bedzie u Was spokojniej.
    • d25 Re: Problem z kotką martwię się 27.02.18, 18:39
      Miałem dokładnie to samo parę lat temu - kotka miała mieć nie więcej niż 3 miesiące jak ją brałem ze schroniska na początku grudnia a rujkę dostała w święta ku zdziwieniu/przerażeniu wszystkich bo też nie mieliśmy wcześniej doświadczenia. I też była malutka co jej do dzisiaj zostało - dalej wygląda jak kociak a już z 5 lat ma. Pozostaje przeczekać a potem sterylizacja.
    • ap.so Re: Problem z kotką martwię się 28.02.18, 22:38
      Mija środa, została połówka na za tydzień, a kota szaleje sad provera wystarcza na kilka godzin, a późniez zaczyna się wicie, wycie, turlanie i inne atrakcje. Jestem u kresu wytrzymałości bo kocham te diablice, ale sypiam po 4h dziennie. Chce ja jak najszybciej ciachnąć a nie moge tej rui wyciszyć. sad
      • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 01.03.18, 04:54
        Trzy dni po 5mg i jedna dawka po tygodniu, tak mialas dawkowac? jesli tak i nie pomaga to dzwon do weta, moze trzeba albo przedluzyc podawanie codzienne, albo iniekcja .
      • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 01.03.18, 05:10
        No i pomysl jak ona sie meczy...
        • evee1 Re: Problem z kotką martwię się 01.03.18, 06:44
          A dlaczego nie mozna przeprowadzic jej teraz sterylki? Moja kotka, ktora kupilam od hodowcy podobno juz wykastrowana, okazala sie jednak nie wykastrowana. Miala niecaly rok i tez weszla w rujke, ale wet zrobil jej operacje bez czekania i nie bylo zadnych problemow.
          Dodam, ze u nas (mieszkam poza PL) standardowo wszystkie kociaki, ktore nie sa trzymane przez hodowcow na rozrod sterylizuje sie okolo 3-4 miesiaca zycia.
          • mysiulek08 Re: Problem z kotką martwię się 01.03.18, 16:16
            Tlumaczenie jest takie, ze organy sa mocno przekrwione i istnieje ryzyko duzego krwawienia. Ale dobry wet-chirurg da sobie rade.

            Tez mieszkam poza Polska i nie mialam klopotow ze sterylizacja kotki w rujce i tez norma sa wczesne sterylki o ile waga pozwala (wspomniane wyzej siostry)
    • olivia685niko Re: Problem z kotką martwię się 04.05.18, 18:45
      Pójdź do weta i może ją wysterylizuje, chociaż może jest trochę za mała.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka