11 - miesięczny Cynamon zamieszkał u nas jesienią ub. roku. Jest
zdrowym, czystym, wesołym i ślicznym rudym kociakiem. Bardzo
zadbany, wykastrowany, pod stałą opieką weterynarza.
Przylepa i wielki mruczek - miałam w swoim życiu już kilka kotów,
ale żaden nie wydawał z siebie tak głębokich i głośnych mruczeń jak
nasz Cynamon.
Nauczony korzystać z kuwety, umiarkowanie psocący, uwielbia leżeć na
parapecie lub podłodze do góry nogami

Towarzyski i bardzo otwarty,
nie boi się obcych.
Niestety okazało się, że musimy się z nim pożegnać. U naszego syna
wykryto głeboką alergię ... Nie chcemy i nie oddamy Cynamona do
żadnego schroniska. Z ogromnym żalem jesteśmy zmuszeni poszukać dla
niego dobrego, bezpiecznego i ciepłego domu.
Kotek pójdzie do nowych właścicieli z całym swoim dobytkiem -
transpoterkiem, kuwetą (zamykaną z klapką), zabawkami, miseczkami i
zapasem dobrego żwirku.
Zainteresowanym mogę przesłać zdjęcia Cynamona (który mówiąc na
marginesie, wcale nie reaguje na swoje imię, lecz najchętniej na
hasło "kituś"

)
Sprawa jest bardzo pilna, proszę o pomoc w znalezieniu dobrego domu
dla naszego kochanego rudzielca.
Kontakt na maila gazetowego.
pozdrawiam
Dorota