Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    mąż DDA pomóżcie

    05.10.10, 13:22
    Ciężko mi bardzo.
    Mój mąż jest DDA, w domu nie miał lekko, szybko się usamodzielnił, po kilku latach wzieliśmy ślub, mamy fajne planowane dzieciaki. Chciałabym scharakteryzować męża i posłuchać kogoś kto spojrzy na to z boku.
    -nie pije, nie pali, nie szlaja się z kolegami,
    -pracuje, nawet jak ja nie pracowałam to nie miał problemu z tym żeby być jedynym żywicielem rodziny,
    - w łóżku układa się ok,
    -dzieciaki go uwielbiają, poświęca im dużo uwagi, szaleje z nimi i jest mniej konsekwentny w utrzymaniu dyscypliny niż ja,
    -weekendy i 2 tyg wakacji są tylko dla rodziny i innej opcji nie ma,
    -w domu zdarza mu się myć naczynia, zrobić zakupy i czasami kolację dla dzieci.
    -jego rodzice, rodzeństwo i babcia zawsze mogą na niego liczyć, ale z rodzicami nia ma ciepłych relacji,
    - po tylu latach chyba nie ma już między nami chemi ale lubię go jako człowieka,
    - obecnie mąż jest zająty budową domu do którego mamy wprowadzić się w przyszłym roku.
    Czyli jednym słowem sielanka, ale ...mąż nie radzi sobie ze stresem, ostatnio staje sie agresywny, w pracy potulny jak baranek, dzieci nie uderzy ale mnie wczoraj popchnął i dodam że zdarzyło się to drugi raz ( jesteśmy razem 12 lat), nazywając mnie przy tym bardzo brzydko. Wiem że ma teraz bardzo stresujący okres w swoim życiu, ale nie tylko on. Wczoraj coś we mnie pękło, dotarło do mnie że on mnie już nie szanuje, nie jestem chyba w stanie z nim być ale zostawić tego wszystkiego też szkoda. Nie mogę też udawać żę nic sie nie dzieje. Mój mąż uważa że nie ma poblemu, teraz jego rodzice nie piją czyli wszystko jest ok, ato że mnie popchnął to była moja wina i to ja powinnam iść się leczyć. Wiem żę mąż mnie nie przeprosi tylko przez tydzień bedzie sie nie odzywał a potem zachowywał jakby sie nic nie stało. CO ja mam robić? Nie chcę sie rozwodzić ale rozmawiac też już sie z nim nie chce. Dodam że mi też się zdarza na męża krzyknąć ale robię to czasami z bezsilności i nigdy nie używam niecenzuralnych słów.
    Taka sytuacja zdarzyła sie po raz drugi więc może zdarzyć sie także po raz trzeci, z poprzedniej nie wyciągnął żadnych wniosków.
    Na dzień dzisiejszy nie mam ochoty z nim rozmawiać, nie będę mu gotować, prać itp. Jeśli będę uslugiwać komuś kto potrafi mnie popchnąć to stracę do siebie szacunek.
    Za niecałe dwa tygodnie wyjeżdżamy na kilkudniową wycieczkę i nie wiem co robić ale planów nie chcę zmieniać. Przyznam jeszcze że wstydzę sie że tak sie u mnie w związku dzieje i z trudem to piszę. Proszę o rady.
    Obserwuj wątek
      • kajda28 Re: mąż DDA pomóżcie 05.10.10, 14:23
        Jedyne co mi przychodzi do głowy to "nagłośnić " tą sprawę, tak aby mąż wiedział że dla ciebie to było coś ważnego, i nie pozwalasz na to. Jak nic nie zrobisz to się powtórzy. Może rozmowa z dzielnicowym nim trochę otrząśnie.
        Piszesz że ma trudny okres w pracy, może ustalcie co można zrobić żeby miał więcej czasu dla siebie, aby się mógł odstresować, odpocząć.
        Po co piszesz że on jest DDA? Co to zmienia ? Piszesz że jest fajnym , odpowiedzialnym facetem który zaczyna mieć problemy z wyrażaniem swojej bezsilności i gniewu. I na tym się trzeba skupić- jak mu w tym pomóc.
        • alba27 Re: mąż DDA pomóżcie 05.10.10, 14:53
          bo widzisz, mąż ma problemy z nazwaniem swoich uczuć, z wyrażeniem gniewu i nie wiem jak mam do niego mówić żeby dotarło, czas dla siebie on ma, budowa domu go stresuje ale moim zdaniem sam sie nakręca, nigdzie nam się nie spieszy, jeśli nastąpi brak funduszy i budowa stanie na jakiś czas to nic sie nie stanie a on się tym wszstkim bardzo przejmuje i wyładowuje na mnie. Nie wiem po prostu co robić, za dobrze na rozwód a za kiepsko żeby być razem.
          • kajda28 Re: mąż DDA pomóżcie 05.10.10, 16:23
            > bo widzisz, mąż ma problemy z nazwaniem swoich uczuć, z wyrażeniem gniewu i nie
            > wiem jak mam do niego mówić żeby dotarło, czas dla siebie on ma, budowa domu g
            > o stresuje ale moim zdaniem sam sie nakręca, nigdzie nam się nie spieszy, jeśli
            > nastąpi brak funduszy i budowa stanie na jakiś czas to nic sie nie stanie a on
            > się tym wszstkim bardzo przejmuje i wyładowuje na mnie. Nie wiem po prostu co
            > robić, za dobrze na rozwód a za kiepsko żeby być razem.

            Rozumiem. Ale to że się stresuje nie oznacza że to z DDA, to typowo "męskie" zachowanie. Może jeszcze raz spróbujcie porozmawiać o tym co się dzieje. Jak on to wszystko widzi, jakie ma plany, jak możesz mu pomóc. Powiedz mu jak ty się czujesz kiedy słyszysz od niego nieprzyjemne słowa, kiedy stosuje przemoc.
            Najgorsze w tym wszystkim że człowiek już ma tak że jak coś zrobi złego i to mu ujdzie na sucho to zaczyna to powtarzać- tak jest np z przemocą w domu. Gdyby kobieta szła po pierwszej próbie przemocy na policję jestem pewna że byłoby więcej małżeństw bez przemocy. Pomyśl nad tym. Powiedz mężowi że ty nie radzisz sobie z jego przemocą fizyczną, słowną że musisz coś zrobić zanim zaczniesz go nienawidzieć.
            • blackglass Re: mąż DDA pomóżcie 07.10.10, 09:09
              Wg. mnie jak najbardziej to dda. Nie chce mi się pisać rozprawki dlaczego.
              Porozmawiaj z nim, i rzeczywiście nagłośnij sprawę.....czy ktoś z rodziny o tym wie?
              • alba27 Re: mąż DDA pomóżcie 07.10.10, 09:49
                Mąz jak to było do przewidzenia zachowuje jakby nic się nie stało, jest miły, sprząta w domu , opowiada co tam w pracy a ja z nim nie rozmawiam do czasu kiedy mnie nie przeprosi, koniecznie przy dzieciach i nie przyzna że zrobił źle. Nie wiem jednak czy to kiedykolwiek nastąpi;(
                Rodziny nie chcę w to mieszać, moi by sie za bardzo martwili a jego... teściowa już nie pije od kilku lat, ale sama przed sobą nigdy nie przyzna że jest alkoholiczką i że zniszczyła dzieciom dzieciństwo. Gdybym głośno o tym powiedziała to bym zepsuła jakiekolwiek relacje w tej rodzinie i wszystko byłoby na mnie. W tej rodzinie o alkoholu się nie mówi, każdy z nich wszystkiego by sie wyparł.
              • kajda28 Re: mąż DDA pomóżcie 07.10.10, 16:25
                > Wg. mnie jak najbardziej to dda. Nie chce mi się pisać rozprawki dlaczego.

                Ale ja nie mówię że to nie DDA, tylko co to zmienia?
                Czy jakby nie był DDA to można by mu było? a może teraz można?
                To bez znaczenia czy ktoś jest DDA czy nie, ma się zachowywać tak aby nikogo nie krzywdzić. DDA ma łatwiej bo z góry wiadomo gdzie szukać przyczyny, ale ludzie nie DDA którzy żyją w stresie też posuwają się do podobnych czynów. I nie można tego tolerować.
                Fajnie jest przemilczeć swoje złe zachowania, a za tydz czy dwa zrzucić na tą drugą stronę winę, bo się czepia, wypomina itp.
                • gintaras2 Re: mąż DDA pomóżcie 21.10.10, 12:26
                  Ja też uważam, że to typowe zachowanie dla dorosłego dziecka alkoholików. Do tego fakt, o którym piszesz, że wszyscy się wypierają że nadużywanie alkoholu kiedyś stanowiło problem, tylko może potęgować agresję twojego męża. Agresja nie jest usprawiedliwiona przez to że mąż jest DDA, ale przynajmniej znamy najbardziej prawdopodobne jej źródło.
                  Uważam, że postępujesz słusznie oczekując od męża przeprosin. To go zmusi do zastanowienia. Ale nie oczekuj że zmięknie od razu, całe życie zaprzeczał i będzie nadal postępował schematycznie w obronie przed przyznaniem przed sobą samym że został skrzywdzony.
                  Wydaje mi się że w rozmowie z nim nie powinnaś na razie odwoływać się do źródła jego problemu, z tego co piszesz chyba nie jest na to gotowy. Powinnaś jednak cały czas przypominać mu o tym jak się wobec ciebie zachował i mówić mu że takie zachowanie jest dla ciebie nie do przyjęcia. Że spowodowało że zastanawiasz się czy on stracił do ciebie szacunek? Możesz mu powiedzieć że go kochasz, ale po tym co zrobić budzi w tobie niechęć. Poproś go żeby się zastanowił, czy po tym jak cię popchną wasze relacje mogą wrócić do tego co było między wami wcześniej. Zaznacz że ty sobie tego nie wyobrażasz i że z trudem przychodzi ci obcowanie z nim na co dzień. Jesteś jego żoną i w żadnym razie nie zasługujesz na takie traktowanie. Co więcej, obwinianie ciebie za tą sytuację jest niedopuszczalne. Na koniec możesz mu powiedzieć ty go znasz i wiesz że on nie chce być takim agresywnym człowiekiem.
                  Już samym zaznaczeniem granic, w tym przypadku, pomożesz mu, być może nie od razu zrozumieć to co się stało. Staraj się być powściągliwa i konsekwentna.
                  Wydaje się że to jest na prawdę dobry człowiek, który nie radzi sobie z gniewem. Jeśli będziesz miała dużo siły i mądrości, kiedyś ci podziękuje za to co dla niego zrobiłaś.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka