Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    związek DDA

    27.01.12, 13:01
    Zacznę od tego że jestem dziewczyną i mam 26 lat, w związku jestem od 6 lat, oboje jesteśmy DDA, ale wydaje nam się że funkcjonujemy normalnie. Jesteśmy niesamowicie nerwowi, nie wiem jak w ogóle udaje nam się żyć i się nie pozabijać.
    Piszę bo wczorajsza sytuacja przerosła mnie i nie wiem co robić.
    Wczoraj wrócił pijany mimo, że obiecywał, że się to nie powtórzy (plus inne okoliczności-za dużo by pisać) nie wytrzymałam uderzyłam go, spakowałam rzeczy… W sumie to wpadłam w szał- nie poznałam siebie. Dziś ma przyjechać po resztę.
    Nie ma nigdzie w pobliżu grupy dla DDA, a i jego praca nie daje szansy na uczestnictwo. Nie chcę żeby tak to się kończyło, jednak „duma” nie pozwala mi porozmawiać i wybaczyć. Cały czas myślałam że sobie radzę, że to stres w pracy, ale nie mam już usprawiedliwień, nie na to co zrobiłam. Nie chcę po prostu takiego życia jakie miały nasze rodziny. Tracę grunt pod nogami kiedy coś wymyka mi się spod kontroli. Nie wiem co robić.

    Obserwuj wątek
      • ta_ruda Re: związek DDA 28.01.12, 10:24
        jezeli wrocil pijany (a powiedzial ze nie bedzie juz tego robil) i wynika z tego ze robil to takze w przeszlosci to zastanow sie czy ten czlowiek traktuje cie powaznie, i czy chcesz zyc tak jak w przeszlosci - bo z tego krotkiego postu wynika ze wcale nie zyjecie 'normalnie'.
        oczywiscie nie powinnas go byla udzerzyc, ale moze to spakowaie rzeczy to byl taki szczyt tego co sie miedzy wami dzialo?

        • albert1111-beauty Re: związek DDA 31.01.12, 15:15
          To nie jest łatwe. Wiem, że on jest po części winny, ale niestety duża część spoczywa na mnie. moje wybuchy i ciągle nerwy. Sama sobie się dziwie jak można ze mną wytrzymać.
          nie chcę wszystkiego rujnować, bo z druga osobą niczego lepszego nie zbuduję. Zbyt skomplikowane. On nawet nie ma świadomości, że to jest tak poważne.
          • ladynemeyeth Re: związek DDA 31.01.12, 17:43

            > nie chcę wszystkiego rujnować, bo z druga osobą niczego lepszego nie zbuduję. Zbyt skomplikowane.

            Tylko dlatego z nim jeszcze jesteś? Nie dlatego, że go kochasz? To szczęśliwi chyba raczej nie będziecie :-(
            Może przez jakiś czas nie będziesz w stanie niczego lepszego zbudować, ale praca nad sobą sprawi, że z czasem będziesz budować coraz lepsze związki. Wiem po sobie. Nie będziesz chciała się wiązać z toksycznymi osobami. Więc nie rób takich założeń, dopóki nie spróbujesz. Jeśli nie masz możliwości uczęszczania na terapię, zacznij od książek, artykułów w gazetach, internecie, itd. Im bardziej będziesz świadoma problemu, tym silniejsza się poczujesz.
            • albert1111-beauty Re: związek DDA 18.09.12, 09:24
              Mój związek się skończył... zawsze myślałam, że nie poradzę sobie bez niego. Ze zdumieniem jednak widzę, że wszystko idzie o niebo lepiej. Dużo zaczęło się zmieniać w moim życiu, chodzę na terapię i wiele rzeczy zaczęłam naprawiać.
              Poznałam nową osobę, która szanuje mnie i kocha, jest o tyle trudno, że nigdy nie dostawałam takich uczuć i próbuję się hamować w różnych sytuacjach (nie denerwować itp., a jeszcze ie wychodzi mi to najlepiej).
              Wiem jedno, bez terapii byłabym wrakiem człowieka przed 30tką.
              Warto podjąć trudne decyzje, nawet jeśli wydaje się, że skacze się w przepaść...
              Lepsze to, niż powolne konanie. Dziękuję...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka