ramos0454
06.08.12, 19:29
Witam wszystkich. Jestem tu nowy,właściwie poraz pierwszy na tej stronie. to,że jestem dda wiem od roku,wtedy mialem postawiona diagnozę. Mój ojciec pił całe moje dzieciństwo. Ja nie miałem nigdy problemu z alko,wręcz unikałem aż do teraz......:( 5lat temu związałem się z kobietą,która jest ddd, niepijącą alkoholiczką i ma Chad. Bywało różnie, ale była to kobieta,którą kochałem nad życie. Roztaliśmy się pół roku temu,ewidentnie z mojej winy, i od tamtego czasu jestem wrakiem człowieka. Pół roku mega depresja,brak chęci do życia (w marcu próba s) pojawił sie alkohol. Nie przespałem do niedawna żadnej całej nocy,a śpię ostatnio bo biore Ketrel lek psychotropowy. Dlaczego ja tak to przeżywam? Ona ma nowego faceta,odtrąca mnie jak próbuję kontaktu a ja mam tysiące myśli tylko o niej. Nie mogę się skupić w pracy,unikam ludzi,stałem się odludkiem a widzę,że nie lubie swojego towarzystwa.Czy dlatego,że jestem dda tak ciężko wrócić mi do życia? Wracają myśli samobójcze........Boję się samego siebie.....Pomocy!!!!!!!!!!