dama-kanaliowa
28.09.06, 18:52
Poczytuje Was i Waszych problemach i chce rzucic pytanie bardzo delikatne i
bardzo glebokie. Pisujecie o dysfunkcjach rodzinnych, cierpieniach, ktore
najczesciej spowodowal alkoholizm i to sa dla ludzi zrozumiale problemy a
mnie chodzi o rodzine w ktorej dziecinstwo bylo zaklocone, poniewaz
rodzice/rodzic byli gleboko niesprawni - w tym przypadku niewidomi od
urodzenia/wczesnego dziecinstwa. Czy to moglo wywolac w dzieciach urazy
wychowawcze/psychiczne? Dzieci byly od zawsze "dorosle", nastawiane na ciagle
czuwanie-pomoc doroslym-rodzicom. Kiedys wydawalo mi sie, ze to dawalo
dzieciom szczegolna sile, hart, pozytywna szkole zycia i zaradnosci i takie
tam pozytywy. Teraz widze to calkiem inaczej. Jakie jest Wasze zdanie a moze
jest ktos z takiej rodziny? Pozdr.