joszka031
05.07.07, 00:51
Witajcie.Jestem z Wami od niedawna,ale osieliłam się wreszcie i piszę.
Moim prawdziwym problemem w życiu jest walka o swje szczęście.Teraz chcę się
rozstać sie z moim mężem i nie moge bo mnie przerasta to napięcie.Wolę
wszystko zawsze załagodzić niż trzasnąć drzwiami i wyjść.I tak zawsze było i
ze wszystkim.Dlatego wszystkie moje związki kończyły się z inicjatywy
kawalerów.A ja choć uświadamiałam,że tkwię w w toksycznym związku nie
potrafiłam go sama przerwać.Aż w końcu trafiłam na mojego męża od którego od
ponad 6 lat nie słyszałam dobrego słowa.I dalej tkwię.Nie nawidzę siebie za
to.