Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ON i JA DDA

    03.06.08, 11:39
    Witam!

    Czy ktoś z Was był w związku w którym oboje są DDA z tym że jedno typem osoby
    odnoszącej sukcesy a drugie niedowartościowane?
    Czy można sobie poradzić z takimi osobowościami? Do niedawna byłam w takim
    związku, ja jestem tą druga osobą, po 8 latach mój partner odszedł do innej,
    wiedzieliśmy o tym że mamy problemy ale nie wiedzieliśmy że aż takie,że tak
    wiele nas poróżni, praktycznie ostatnie 0,5 roku.Dziś wiem że wymagało to z
    naszej strony większego zrozumienia i cierpliwości, niestety już za późno:(
    Czy są szanse dla takiego związku? może ktoś z Was jest w podobnej sytuacji?
    Obserwuj wątek
      • e-nikita Re: ON i JA DDA 03.06.08, 11:40
        możecie też napisać e-nikita@gazeta.pl

        obecnie mam troszkę utrudniony dostęp do netu ale staram sie często zaglądać,
        pozdrawiam
      • log222 Re: ON i JA DDA 03.06.08, 17:56
        Jeśli drugie (z/)robi coś ze swoim niedowartościowaniem to myślę, że szanse są
        (i pod warunkiem że obu stronom zależy)
        • e-nikita Re: ON i JA DDA 04.06.08, 10:18
          właśnie ja jestem tą drugą, niedowartościowaną, staram się jak tylko mogę,
          pracuję nad sobą, mój były nie mógł zgłębić przyczyny skąd to się bierze,
          oczekiwał tylko na rezultaty,przestał mnie wspierać i czułam brak oparcia z jego
          strony. We mnie miał zawsze oparcie, chyba zbyt wielkie, bo z naszym związku
          powoli zatraciłam siebie, on nie wiem czy to wyczul ale miał dość, odszedł do innej.
          • konst.ancja Re: ON i JA DDA 04.06.08, 11:58
            Może pomoże ci książka "Kobiety które kochają za bardzo" Robin
            Norwood. Jedna z czytelniczek tak o niej napisała: "Ulga dla duszy
            Ta książka uratuje Ci zdrowie, wyjaśni jak wpłynęło na Ciebie
            dzieciństwo i w końcu może uratować Ci życie. Kupilam ją gdy byłam
            do szaleństwa zakochana w chlopaku który mieszka (teraz na
            szczescie) daleko ode mnie. Okazalo sie ze miał podobne cechy do
            mojego ojca, który pił sporadycznie w czasie mojego dzieciństwa.
            Książka uświadomiła mi, ze w czasie napięć i burz w domu szukałam
            potem podobnych sytuacji w życiu, aby móc sie z nimi uporać. Robi to
            prawie każda z nas, ale nie każda ma odwagę stawić temu czoło i
            uwolnić się. Wyjść z tego nie jest łatwo, ale jeśli nic nie zmienisz
            i tak czekają Cię cięzkie boje, wiec polecam odważnym kobietom,
            które chcą aby ich życie bylo lepsze."
            • e-nikita Re: ON i JA DDA 05.06.08, 10:49
              wiesz najgorsze w tym wszystkim jest to że oboje wiedzieliśmy że jesteśmy DDA,
              jak wygląda przez to nasze życie, kim jesteśmy,jeśli chodzi o ten temat. Dużo
              nad tym pracowałam, lecz chyba mój partner do końca sobie nie dał z tym rady, bo
              według niego jesteśmy jacy jesteśmy i nic się nie da z tym zrobić, nie pogłębił
              przyczyny tego jak jest, dlaczego ja tak reaguję na niektóre sprawy, dlaczego
              mnie boli to ze nie słucha moich uczuć itp, Myślę że On do końca nie był
              świadomy kim tak naprawdę jest i ze można z tym walczyć. Ja osobiście dopiero
              teraz tak naprawdę z tym walczę, przedtem musiałam walczyć i o siebie i o niego,
              skrywałam gdzieś to wszystko, zatraciłam siebie.On zrezygnował.Tak z po prostu
              powiedział że odchodzi, potem okazało sie że miał inną. Ukrywał to dłuższy czas,
              a niczego nie świadoma, bo mimo jakiś tam problemów, bardzo błahych które sa na
              porządku dziennym w życiu razem i oprócz tego ze jesteśmy oboje DDA było nam
              cudownie.Ale on miał dwie twarze, z jednej strony było cudownie a z drugiej
              strony tłumił swoje uczucia, których nigdy nie wyrażał, tzw "zamrożony DDA" W
              dzieciństwie musiał szybko dorosnąć, oboje rodzice są alkoholikami, ciągła
              gonitwa za pieniędzmi, których nigdy nie było. I tak jest teraz, miał do mnie
              żal że mało zarabiam, mam mało ambitna pracę (z której byłam ja
              zadowolona)chciał wszystko szybko osiągnąć,jestem taka a nie inna, tak na mnie
              dzieciństwo wpłynęło, nie czuje sie przy mnie bezpieczny itp byliśmy ze sobą 8
              lat a mieszkaliśmy dopiero od 1,5 roku. Chyba zaczęłam mu przeszkadzać.
              Dziekuję Ci za odpowiedź, mam tą książkę i przeczytam
            • megg2003 Re: ON i JA DDA 05.06.08, 11:28
              A ja gorąco polecam "Toksyczną miłość..." Pii (nie wiem czy Pia wogole sie
              odmienia) Mellody. Jestem w trakcie wychodzenia ze współuzależnienia. Jest
              ciężko. Przeszłam terapię współuzależnienia kilka lat temu, ale tylko mi się
              wydawało że juz jest wszystko ok. Obecny związek uświadomił mi, że jeszcze mam
              tyle do zrobienia...
          • megg2003 Re: ON i JA DDA 05.06.08, 11:31
            Tym bardziej - "Toksyczna miłość i jak się z niej wyzwolić" Pia Mellody
      • megg2003 Re: ON i JA DDA 05.06.08, 11:24
        Ja jestem w takim związku. Skończyłam terapię DDA rok temu, mój narzeczony kończy za pół roku, jest po 6 maratonach. Ale wiem, że praca nad tym związkiem, aby uległ wreszcie stabilizacji, będzie wymagała jeszcze wielkiego wysiłku przez lata. Obydwoje czujemy, że mamy na to siłę, bo bardzo się kochamy, więc bierzemy się ostro do roboty! :-)
        • e-nikita Re: ON i JA DDA 05.06.08, 12:52
          Bardzo wam gratuluję wytrwałości, szkoda że u mnie tak nie było, już nic nie
          mogę zrobić,bo do pracy nad związkiem trzeba dwojga, On po tym jak było między
          nami chyba się poddał i stwierdził że mnie już nie kocha, a to że jesteśmy jacy
          jesteśmy to nie miało z tym nic wspólnego i ze nie możemy żyć ze sobą bo nic sie
          nie da z tym zrobić. No tak a połączyła nas miłość, czasem miałam wrażenie że
          nie jest do końca świadomy jak jego przeszłość wpłynęła na niego i jak weszła do
          naszego związku. Lepiej sobie odpuścić i wejść w nową miłość.Dlaczego tak
          wszyscy łatwo się poddają.
          Z tym że nadal mi na nim zależny,nadal go kocham, mieliśmy wspólne plany,
          niedługo ślub i dziecko, nawet po krzywdzie i zdradzie jaka mi wyrządził, nadal
          chciałabym mu dalej pomóc, jest coś we mnie takiego by dokończyć to czego nie
          skończyłam. wiem że ze mną nie będzie ale jest ważny dla mnie jako człowiek. a
          może ja kocham za bardzo,pomimo wszystko,przecież mnie skrzywdził...Czy zostawić
          to jak jest i go w dalszej części nie uświadamiać, nic na siłę, sam musi zdać
          sobie sprawę kim jest i co sie dzieje. ehh zycie
          Trzymam za Was kciuki, wiem że sie uda, jeśli pracujecie razem.pozdrawiam
          • megg2003 Re: ON i JA DDA 05.06.08, 14:31
            Jednak to nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. To mój kolejny (mam
            nadziejee ostatni i udany!) związek. Wcześniej związałam się z obecnym ojcem
            mojej wspaniałej córeczki. Notabene DDA ;-) Odeszłam, bo nie miałam już siły
            walczyć w pojedynkę, prosić, by coś zrobił. Sama zaczęłam terapię
            wspóluzależnienia - Terapeutka rozpoznała u mnie typowy syndrom. Później kolejny
            nieudany związek. I kolejny... Na terapię DDA trafiłam, kiedy dotarło do mnie,
            że ciągłe szarpanie się emocjonalne w poszukiwaniu szczęścia u partnera, do
            niczego dobrego mnie nie doprowadzi. Więc zaczęłam od siebie. Jest ciężko, bo
            znów związałam się z facetem DDA, który boryka się (na terapii również) z
            problemem zazdrości. Znów pojawił się syndrom współuzależnienia..Teraz głównie
            pracuje nad (tak w skrócie) poczuciem winy, wstydu oraz poczuciem własnej
            wartości, niezależności emocjonalnej.
            Ten związek odróżnia się od poprzednich przede wszystkim tym, że chęć pracy nad
            sobą i związkiem jest z obydwu stron. Wiara w szczęśliwy rozwój sytuacji daje
            nam siłę, by przeżyć wspólnie kolejny dzień. Tego prawdopodobnie zabrakło
            Twojemu facetowi. Uważa, że rozwiązaniem jest kolejny związek. Prawdopodobnie
            tak samo potraktuje kolejną partnerkę, bo ma nierozwiązany swój dość poważny
            problem. Z tego co mówisz prezentuje spory opór przed zmianą (tak jak ojciec
            mojej córki). To właściwie dyskwalifikuje go jako Twojego partnera. Jeśli nie
            miałabyś w nim oparcia w swoim dążeniu do pracy nad syndromem DDA. W tym miejscu
            gorąco polecam terapię DDA. Mieszkam w niewielkim mieście, a miałam szczęście
            uczestniczyć w takiej terapii. Napisz skad jesteś (może byc mailem), może będę
            mogłą pomóc.
            • e-nikita Re: ON i JA DDA 05.06.08, 15:49
              hej, a możesz podać swojego maila? lub po prostu napisz mi go też mailem :) też
              jestem z małej miejscowości:)
              e-nikita@gazeta.pl
              wiesz ja ciężko przezywam to rozstanie, byliśmy ze sobą długo, to był poważny
              związek, problemy zaczęły wychodzić dopiero od niedawna, gdy razem
              zamieszkaliśmy. Nic do niego nie docierało, co mówię, jak mówię o swoich
              uczuciach itd, totalna blokada na moja osobę.
              Wiesz opiszę Ci więcej jeśli chcesz na ten temat, ale już na maila, może lepiej
              mi zrobi takie pogadanie wirtualne z osobą która miała podobne problemy. z góry
              przepraszam że nie odpiszę od razu na maila, wyjeżdżam jutro na 2 tyg w sprawie
              pracy, także odezwę się po powrocie, chyba że będę miała tam dostęp do
              internetu. Pozdrawiam serdecznie.
            • kaskawld Re: ON i JA DDA 22.06.08, 19:50
              witam,
              Zastanawiam się nad rozpoczęciem tarapii (dda), chciałabym się
              czegoś o tym dowiedzieć a także porozmawiać z kimś kto przeszedł
              takąterapięjeżeli możesz mi przesłać swójego maila byłabym naprawdę
              wdzięczna.kaskawld@gazeta.pl
              • megg2003 Re: ON i JA DDA 30.06.08, 13:28
                Mail gazetowy jak najbardziej aktualny ;) megg2003@gazeta.pl

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka