Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    odkrycie z dzieciństwa

    22.11.08, 22:04
    Pamiętam że jak byłam mała to mama opowiadała swoim koleżankom o tym co
    śmiesznego zrobiłam, o moich tajemnicach (pomimo że prosłam aby nikomu nie
    mówiła) i one się z tego śmiały. Dopiero przed chwilą dotarło do mnie jak to
    na mnie wywarło. Wcześniej myślałam że tylko to że nie ufam mamie, że nigdy
    jej się nie zwierzałam, ale okazuje się że nie tylko. Przez to że one się
    śmiały ja się czułam dziecinna, i czułam że nie powinna być taka, że to
    śmieszne. Dodatkowo od zawsze mówiono że jestem "małym dorosłym", że szybko
    stałam się poważna. Dlatego teraz boję się wyrażać moje zdanie, mówić co
    czuję, co myślę że znowu wypadnę jak "dziecko" , śmiesznie. Co prawda nie
    zawsze tak jest, ale np. u lekarza, czy na rozmowie z pracodawcą , w nawet w
    nowym towarzystwie, zawsze pilnuje się aby dobrze wypaść i lepiej nic nie
    mówić niż miałabym się ośmieszyć.
    Obserwuj wątek
      • mamamisiasia Re: odkrycie z dzieciństwa 23.11.08, 16:14
        ostatnio sobie zdalam sprawe, ze ja tak samo traktuje swoje dzieci. Mowie przy
        nich o nich. Pamietam jak mnie to zawsze denerwowalo- jakbym byla przedmiotem, a
        moi rodzice obgadywali mnie przy mnie tak jakbym byla glucha. Odbieralam to
        dziwnie, jak moja mama mowila przy mnie do kogos- a ONA cos tam zrobila. Tak
        jakbym nie istaniala fizycznie. Moj ojciec tez nie byl lepszy. Jak zaczynalam
        sie rozwijac w pewnych miejscach nieco bardziej, to przy rodzinnych spotkaniach
        i nie tylko komentowal jaki to mam fajny biust. A ja siedzialam i nie wiedzialam
        gdzie oczy podziac. Zrozumienie pewnych spraw (to bylo ewidentne naruszanie
        granic intymnosci drugiego czlowieka) sprawilo, ze teraz lepiej traktuje innych
        i nie wchodze ludziom w zycie z butami. Ze tez ludzie uwazają, ze dziecko to tak
        jak np. torebka i moga z nim zrobic to co zechca. Tak sobie czesto mysle, ze
        niech ich szlag trafi.
      • desy Re: odkrycie z dzieciństwa 23.11.08, 17:16
        Tez tak mam. Ze boje sie wyrazac swoje opinie, piec razy uloze sobie
        zdanie w glowie zanim cos powiem. Najgorzej jak nie ma czasu na
        zastanowienie! Wlasnie u lekarza czy w urzedach.
        Nie przypominam sobie z dziecinstwa, zeby ktos sie ze mnie smial..
        Pani od polskiego w SP owszem. Pamietam jak sie raz zglosilam (nie
        wiem jakim cudem) a ona, ze ooo.. (tu pada moje imie) sie zglasza!
        Musimy z tego skorzystac. (Debilka jakas!)
        W rodzinie jako ze bylam niesmiala, to owszem, mowiono chyba o mnie
        przy mnie w trzeciej osobie, bo sama bym nie powiedziala (albo po
        prostu nie dano mi tej szansy) i nikt by niczego nie wiedzial. Ale
        mam wrazenie, ze to sie tak ciagnie do teraz. Mama przy mnie o mnie
        opowiada. Jakies przyzwyczajenie czy co. Dobrze, ze nie mam czestego
        kontaktu z rodzina, wiec rzadko traktuje sie mnie jak dziecko.
        Inaczej do konca zycia zostalabym coreczka mamusi. Niektorzy nawet
        zaczeli sie martwic, ze nie zaczne doroslego zycia na wlasny
        rachunek! I sie nie dziwie.
        • serce34 Re: odkrycie z dzieciństwa 24.11.08, 14:16
          Ja tak samo mama do dnia dzisiejszego.Powierzałam matce sekrety a
          ona mówiła dalej -do mojej siostry i do swoich sióstr!Nie
          nawidziałam tego,wiec przestałam matce cokolwiek opowiadac.A
          nagorsze przyszło jak na uczelni zaczełam miec problemy-ezg zawalony-
          drugi trzeci.I wtedy wyszło na jaw..wiecie jak?Matka zrobiła
          sledztwo,zapytała wprost mojej tak mi sie kiedys
          wydawało,przyjaciółki..a ta szmata wypeplała wszystko.Na moje
          pytanie dlaczego to zrobiłas...odparła..chciałam ci pomóc.Wtedy sie
          działo.I tak zrobiłam po swojemu.Czasem matka mi mówi ale ty jestes
          tajemnicza..to sie nie miesci w głowie!A dlaczego miałabym nie
          byc,co?Nie jestem zuzyta szmata do podłogi o która mozna sobie
          powycierac ubłocone buciory!I robienie problemów z moich tajemnic
          przez matke.Jak w sadzie..dobrze lub zle.Czasem rzygac mi sie chce
          takimi rodzicami!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka