kajda28
22.11.08, 22:04
Pamiętam że jak byłam mała to mama opowiadała swoim koleżankom o tym co
śmiesznego zrobiłam, o moich tajemnicach (pomimo że prosłam aby nikomu nie
mówiła) i one się z tego śmiały. Dopiero przed chwilą dotarło do mnie jak to
na mnie wywarło. Wcześniej myślałam że tylko to że nie ufam mamie, że nigdy
jej się nie zwierzałam, ale okazuje się że nie tylko. Przez to że one się
śmiały ja się czułam dziecinna, i czułam że nie powinna być taka, że to
śmieszne. Dodatkowo od zawsze mówiono że jestem "małym dorosłym", że szybko
stałam się poważna. Dlatego teraz boję się wyrażać moje zdanie, mówić co
czuję, co myślę że znowu wypadnę jak "dziecko" , śmiesznie. Co prawda nie
zawsze tak jest, ale np. u lekarza, czy na rozmowie z pracodawcą , w nawet w
nowym towarzystwie, zawsze pilnuje się aby dobrze wypaść i lepiej nic nie
mówić niż miałabym się ośmieszyć.