monia123-only
05.01.09, 12:46
Wciąż czegoś szukam. Wiem że na zewnątrz tego nie odnajdę, ani w
innych. Czasem gdy mam za dużo energii nie wiem co z nią zrobić.
Wydaje mi się że nie mam się sobą z kim podzielić. Nie, nie jest mi
źle w samotności. Tylko jeszcze czasem pragnę ją kimś wypełnić,
tylko jeszcze czasem chce widzieć siebie w oczach innych, potrzebuje
akceptacji, czuje się gorsza, mniej potrzebna, mniej potrafiąca.
Wiem jednocześnie że wszystko czego potrzebuję jest gdzieś we mnie,
nie wiem tylko jak się tam dostać. Czerpie więc każdą krople od
innych, którzy czasem pojawiają się na mojej drodze.Dzięki nim znów
przez chwile wierzę w dobro i miłość, ale potem budzę się gdy wracam
do domu z którego już tyle razy uciekałam i po raz kolejny jestem w
klatce, tyle że teraz to ja mam do niej klucz, niestety nie potrafię
otworzyć odpowiednich drzwi do innego świata, radości, normalności…
Chciałam się podzielić. Pozdrawiam gorąco