agatta6
17.03.09, 21:15
chce tylko zapytac, co wedlug Was powinnam zrobic..
otoz, ojciec moj alkoholik, po smierci mamy-alkoholiczki, upadla sie i
wykancza swoj organizm i nas swoim piciem, trwa to ciagiem juz 7mscy.
Mieszkam w Wielkiej Brytanii i nie widze go czesto, traf chcial, ze gdy tydz
temu bylam w Polsce i poszlam tate odwiedzic, znalazlam go na podlodze w
lazience, calego w krwi, kale i trzesacego sie, obraz tragedia...........
obecnie jest w szpitalu, niemalze stracil jezyk w wyniku padaczki poalkoholowej...
lece w czwartek, ponoc ma byc juz w 'dobrej' kondycji, bo poki co majaczenie i
halucynacje...
chce cos z nim zrobic, nie moge patrzec jak sie zabija, chce go zabrac do
siebie, pytanie tylko czy jest sens????
wiem, jestem naiwna, ale ja juz mam dosc pogrzebow
co o tym myslicie???