rrozsypana80
27.12.19, 12:01
Tym razem karty na atmosferę świąteczną u mnie w domu.
Dobrze zasiane ziarno zaczyna owocować. Trud mojej mamy włożony w wychowanie mnie w taki a nie inny sposób zaczął przynosić efekty. Ona teraz została sama, świąt w domu robić nie chciała ale bardzo chętnie usiłowała mi pomóc. Trochę walki było bo mama miała uwagi, że nie tak a tak to nikt nie robi i trzeba tak. Trochę się czułam jak łajany smarkacz. Mama się czuła mądra i potrzebna. Trochę łez popłynęło nad opłatkiem. Choć sobie obiecałam, że ze względu na dzieci popłaczę sobie na cmentarzu rano ale.... się nie dało. Łzy same się wydobywały. Ciężki dzień emocjonalnie.
Mama całe święta i poniedziałek przesiedziała z nami. Nawet mój mąż gryzł się w język, żeby nie ścinać się z teściową, no ale kilka pyskówek im się udało zaliczyć. Efekt finalny mama miała dość naszej miłości 😉 i wczoraj od rana zaczęła już wyrywać się do domu. Wszędzie fajnie ale w domu najlepiej.
Karty nie pokazują rodziny bo i grono niewielkie było tylko my i mama - stąd zaledwie dwojeczka ale za to pięknie kielichowa.
Pora wracać do rzeczywistości.