bei 24.06.05, 22:29 dotyczą losu ludzi- których nie znam blisko... np...ich śmierci..... naprawdę!...juz kilku-krotnie wyśniłam śmierc osoby zdrowej... śmierc...albo jakieś kłopoty...zmartwienia.... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
atusia_28 Re: sny..."prorocze" 28.06.05, 20:12 ja tez mam takie sny. sni mi sie smierc itd, a w bardzo krotkim czasie ta osoba umiera. zauwazylam ze takie sny miewam czesiej, jak sama mam mniej zmartwien, problemow. wtedy jestem chyba bardziej na cos takiego podatna. istnieje tez inna mozliwosc. moge po prostu nie pamietac tych snow, bo za mocno spie.. Odpowiedz Link
llukiz Re: sny..."prorocze" 17.08.05, 14:06 Jeśli wziąć pod uwagę statystykę, to dużo częściej ludziom się śni że ktoś umiera, a potem nic się nie dzieje... Odpowiedz Link
putativus Re: sny..."prorocze" 04.07.05, 16:36 wczoraj mialam sen jak z Gwiezdne Wojny XIX ;-DDD Koszmar, jakiś straszny! Mój BOże, pierwszy raz w zyciu był tak realistyczny...i tak przerażający;/ uuuuuuuuuuuu... juz wole liczyć baranki niz miec takie sny Odpowiedz Link
eevvaa Re: sny..."prorocze" 05.07.05, 12:09 Witaj nadmiar nierozwiązanych problemów, przemęczenie, negatywne myślenie, duży stres mogą powodować takie koszmarne sny. Choroby serca też mogą być powodem - jednak, gdy pojawiają się sporadycznie nie ma powodów do niepokoju. Serdecznie pozdrawiam ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
vasudeva1 Re: sny..."prorocze" 12.08.05, 16:24 nie wim czy to ma coś wspólnego ze snem proroczym, pewnie nie ale dziwny to sen a własciwie wizja przed samym przebudzeniem: najpierw wizerunek diabła, poczym ukazał sie wizerunek trupiej czaszki a na końci wizerunek głowy Chrystusa ale tylko jednej połowy. CZy ktoś czuje się na siłach coś takiego interpretować? Odpowiedz Link
zlotoslanos Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 13.08.05, 18:16 Tyle tu o snach.Swojego czasu zadalam pytanie.Interpretacja powracajacych snow.Watek nie zostal skierowany gdzie indziej .Poprostu znikl.Bez odpowiedzi.Odpowiedz byla dla mnie wazna.Bo wazna jest w moim zyciu osoba pytajaca o to.Nie wiem czy moge teraz znow ponowic prosbe o zinterpretowanie.Skoro tak rozwinela sie rozmowa o snach to chyba tak.Neka mloda matke z dzieckiem,panne w wolnym zwiazku z wyboru,powracajacy sen.Dzien jej slubu i ona stwierdza brak slubnej bialej sukni,butow,bukietu,welonu.Nic nie ma.Nic.Wpada w panike.Ojciec postanawia jej pomoc bierze jej auto odjezdza i niewraca.Ona budzi sie zrozpaczona,zmeczona,zdenerwowana.Czy jest ktos kto moze zinterpretowac ten powracajacy sen?Zaryzykuje pytanie. Odpowiedz Link
alex1608 Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 13.08.05, 20:17 napisz to na forum wrozbiarstwo tam interpretuja snypozdrawiam Odpowiedz Link
deja.vu Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 13.08.05, 21:09 Jesli tej osobie tak zalezy to dlaczego nie uda sie po porade do kogos kto sie tym zajmuje profesjonalnie? Jakos nie chce mi sie wierzyc zeby ktos podjal sie interpretacji na forum, ze nie wpomne ze gdyby jednak to... co bym sobie o takiej osobie pomyslal Odpowiedz Link
eevvaa Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 13.08.05, 21:15 Zlotoslanos nikt w złej wierze Twojego snu nie usunął. Czytasz ten wątek i widzisz, że różni się od Twojego pytania. Napisz na forum Wróżbiarstwo jak zasugerował Ci Alex na pewno są tam osoby, które się zajmują interpretacją snów. ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link
zlotoslanos Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 14.08.05, 11:13 Jak zwykle macie racje.Jestem tu,znam Was,znam Wasz adres.Dlatego zadalam tu pytanie.Mimo szczerych checi nieznalazlam forum Wrozbiarstwo.Odp panu dlaczego osoba zainteresowana nie uda sie do specjalisty juz mowie: latwiej chyba odszukac forum niz specjaliste w miescie? Dziekuje mimo to i zycze powodzenia.Nie nadaje sie. Odpowiedz Link
eevvaa Re: sny..."prorocze" a znikajacy watek 14.08.05, 12:14 -forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=468 zlotoslanos spróbuj tu może mi się udało skopiować Pozdrawiam Cię i przepraszam za niedogodności - ewa Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć. Odpowiedz Link