Dodaj do ulubionych

Bystra Łusia

16.08.07, 21:14
Bez wątpienia jest bardzo bystra, i bardzo ją lubię :-) Ale nie
rozumiem jednej zeczy.
Józinek myślac o tym, jaka siostra jest bystra i jak go zaskakuje
zachowaniem i dowcipnymi bon-motami, przypomina sobie sytuację, w
której Łusia spytała go, czy zawsze mówi prawdę. Na co on
odpowiedział: - Nie.
A Łusia na to: - Widzisz? Teraz skłamałeś! -i wybuchnęła śmiechem.

I ja kompletnie tego nie rozumiem. Wydaje mi się, że MM coś
pokręciła, i nie tak miała brzmieć ta rozmowa.
Obserwuj wątek
    • marzena19791 Re: Bystra Łusia 17.08.07, 09:21
      A może tak: Józinek zawsze mówi prawdę, a więc skłamał mówiąc, że tak nie jest.
      • tennesee Re: Bystra Łusia 17.08.07, 09:52
        tu mamy subtelne nawiązanie do tzw. paradoksu kłamcy. I jednocześnie
        starożytnej Grecji (Empimendes Kreteńczyk). Więcej pisze na ten
        temat Karl Popper w Społeczeństwie Otwartym i jego wrogach. Czyżby
        lusia była tak bystra, że zapoznała się z tym dziełem?
        • jamniczysko Re: Bystra Łusia 17.08.07, 11:27
          Może Miągwa przez roztargnienie zostawił to dzieło we wspólnej
          toalecie...? I Łusia tak, niechcący, przez przypadek?
    • ginestra Re: Bystra Łusia 17.08.07, 12:58
      Wiecie co, a może Łusia powinna była zapytać:"Czy nigdy nie kłamiesz?"
      I gdyby Józinek odpowiedział: "Nie", to by mogła powiedzieć: "Teraz skłamałeś"
      (bo "nigdy" "nie kłamiesz", to znaczy, że "zawsze mówisz prawdę", a on właśnie
      takiej informacji zaprzeczył czy coś).

      Tak czy owak wydaje mi się to dość pokrętne. 8-/

      PS. W lipcu przeczytałam Czarną Polewkę i Łusia zdecydowanie przestała mi się
      podobać: razi mnie swoim odnoszeniem się do Ignacego Grzegorza. Jest to też
      takie zachowanie __bezinteresownie__ pogardliwe, izolujące itp. (bo nic jej
      przecież nie zrobił i jest dla niej miły, a wręcz serdeczny, chce kontaktu) -
      jak u Józinka. :/
      (Już o tym trochę pisaliśmy wcześniej, nie tylko mi to się rzuciło w oczy.)

      No, ale w sumie wcześniej była rezolutną i dość fajną postacią, może w Sprężynie
      znów zyska moją sympatię..
      Pozdrawiam
      • zieleniack Re: Bystra Łusia 17.08.07, 19:35
        Józinek, jak wiemy, wychowuje Łusie, bo rodzice wciaz w pracy. A
        wiec jego antypatia dla Miągwy udziela się Łusi, tzn Łusia ma to
        wpojone od zawsze... Moze kiedys zobaczy (dzieki tej swojej
        bystrosci), ze to błąd, bo Ignas przeciez jej nie dokucza itp?
    • tippi Re: Bystra Łusia 17.08.07, 19:54
      >Łusia spytała go, czy zawsze mówi prawdę. Na co on
      > odpowiedział: - Nie.
      > A Łusia na to: - Widzisz? Teraz skłamałeś! -i wybuchnęła śmiechem.

      wydaje mi się, że sens zaburza słowo "zawsze". Józinek spytany o swą
      prawdomówność przyznał, że zdarza mu się kłamać- Łusia przyłapała go w momencie
      szczerości, świadczącej o tym, że jednak <zawsze> mówi prawdę....ta krótka
      wymiana zdań składająca się z pojedynczego pytania nie może mimo to założyć, że
      Józinek za każdym razem nie kłamie.


      --------'Have you found Jesus yet, Gump?'
      'I didn't know I was supposed to be looking for him, sir.'
      • ofortuna Re: Bystra Łusia 17.08.07, 20:51
        Wiecie co Wam powiem kochani? Zupełnie Was nie rozumiem. A Łusi i Józinka tym bradziej. Im więcej myślę o tym dialogu, tym mi się bardziej szare komórki męczą:)
    • zieleniack Re: Bystra Łusia 17.08.07, 21:32
      dokladnie skopiowalas czy to z pamięci? moge jakby co prosic o
      strone z ksiazki? dzieki;)
    • esushii_es Re: Bystra Łusia 19.08.07, 14:59
      Co do wątku o bystrej Łusii (nie nawiązując do wspomnianego cytatu,
      bo można sobie głowę połamać o "co autor miał na myśli") to od
      siebie dodam, że mnie trudno zaakceptować postać dziewczyny. Sama
      nie mam dzieci, ale często rozmawiałam z osobami w jej wieku (obu
      płci) i żadna z nich, nawet ta najdojrzalsza nie była ani o cal
      podobna do Łusi, Józinka, nie mówiąc już o Ignacym. Kiedyś na tym
      forum pojawiło się określenie "staramaleńka" (jeśli napisałam źle to
      wybaczcie) które idealnie do nich pasuje. Musierowicz wykreowała
      dorosłych w ciałach dzieci i kazała im zachowywać się jak dzieci,
      zapominając, że nimi tak naprawdę nie są. Czy ktoś jak ja ma podobne
      zdanie odnośnie tych postaci?
      • zieleniack Re: Bystra Łusia 19.08.07, 16:47
        Poprzednie postaci dziecięce (jak Bobcio, małe Borejkówny) były
        bardziej dziecięce, niż te, o których MM pisze teraz. Łusia to
        jeszcze, ale Józinek i Ignaś wydają się czasem dorosłymi uwięzionymi
        w ciele dzieci.
        • tygrys2112 Re: Bystra Łusia 19.08.07, 19:37
          Najbardziej pamiętam Bobcia, jakoś najbardziej do mnie trafiał :) No
          i Tomcio i Romcia :) Super dzieciaki. :)
          • 1802l Re: Bystra Łusia 19.08.07, 19:52
            No! A tej dorosłej Romy to nie mogę MM darować. Zmarnować taką fajną
            dziewuszkę :-(
            • isushi Re: Bystra Łusia 19.08.07, 20:03
              Dokładnie! To już nawet te niegrzeczne bliźniaki z "Noelki" były
              strawniejsze od intelektualistów. Miejmy nadzieję, że pani
              Musierowicz szybko znajdzie jakiś wdzięczny obiekt do badań i
              poprzestanie na opisywaniu starców w ciałach dzieci.

              PS: Moze mi ktoś napisać, co się stało z Romą? Bo ja pamiętam, że
              ożeniła się z lekarzem pracującym w szpitalu ojca, a potem - jak
              kamień w wodę.

              PS2: To wciąż "esushii-es", niestety hasła zapomniałam :(
          • zieleniack Re: Bystra Łusia 19.08.07, 22:57
            Tomek i Roma to były chyba najlepiej napisane dzieci, ze tak to
            ujme. Dzieci z czasów, kiedy nie było zabawek i kiedy najlepszą
            zabawką była własna pomysłowość. No i urwisy z obdrapanymi
            kolankami, bawiące się w piaskownicy, śpiewające porąbane
            piosenki... Najbardziej dzieciece dzieci:)))))
            • laura-gomez Re: Bystra Łusia 20.08.07, 10:13
              Bobcio, który omal nie podpalił mieszkania i sprowadził do domu
              myszy, też był niczego sobie:)
              • isushi Re: Bystra Łusia 20.08.07, 13:14
                Nie mówiąc już o Laurze i Róże, przez które przygody o mało nie
                spadłam z krzesła ze śmiechu, czytając NiN ;-)

                Tak, przydałby się mały urwis. Józinek w swym byciu prawdziwym
                łobuzem mi nie pasuje - jego dusza obserwatora i światłe
                przemyślenia pasują bardziej do stonowego nastolatka niż chłopca w
                wieku podstawowym (i to dość wczesno-podstawowym). Może Ignacy na
                starość (czyt. jak osiągnie więcej niż 15 lat) zamieni się w
                lokalnego drapichustra, czyniąc tym spustoszenie w głowie Ignacego i
                spółki: "Jak taki grzeczny chłopiec mógł zejść na taką złą drogę" ;-)
                • zieleniack Re: Bystra Łusia 25.08.07, 15:37
                  Z Różą i Laurą to tak niezupełnie, tzn przesada poszła troche w inna
                  strone. A mianowicie chodzi mi o osobe Róży - ona ma tam, o ile sie
                  nie myle, 13 lat? 12-13, jakos tak. A jest przedstawiona jako osoba
                  jeszcze dziecieca (dla porownania przypomnijmy sobie Ide w wieku lat
                  14, czyli w KK). Wydaje mi sie, ze to raczej niedopatrzenie niz chec
                  pokazania charakteu Róży, bo Róża wydaje sie jakby miala lat 11 i
                  zostala w takim wieku skopiowana z wczesniejszych ksiazek i wklejona
                  do NiN. Jest jedynie wzmianka, ze Róża wkroczyla w wiek dojrzewania,
                  ale na tym koniec. Zdaje mi sie, ze MM chciala mic po prostu wciaz
                  zabawny duecik dziewczecy i zapomniala o wieku starszej Pyziakówny...
    • lezbobimbo Re: dziwny Józinek, dziwna Lusia 21.08.07, 07:02
      Czytajac o Józinku mam nieodparte wrazenie, ze ktos taki wyróslby na malomównego
      kibica, nie wiedziec dlaczego nie lubiacego swej rodziny.
      A Lusia moze ma byc postacia z uklonem w strone Mimbli z Muminków? Rudy koczek,
      dobry humor? (tylko ze jeszcze mnie nie smieszy, ale za malo tez czytalam)

      Ach, gdziez sie podzialy fczeniaki tamtych czasów?
      Dzieci i mlodziez w nowych tomach jezyckich sa czesto dosyc.. nieprzyjemne i
      smutne. To bardzo mnie dziwi - z takimi rodzinami, z takimi zadatkami?
      • ready4freddy Re: dziwny Józinek, dziwna Lusia 01.09.07, 00:20
        a gdzie sie podzial niegdysiejszy Snowden? tak mi sie skojarzylo, wlasnie przyszlo Catch22 paczka-z-daleka :) oczywiscie rozmowa nawiazuje do paradoksu klamcy: en.wikipedia.org/wiki/Liar_paradox - szczerze mowiac tez mi czegos brakuje w tej rozmowie, a konkretnie sensu (tego zwyklego i tego paradoksalnego). Jozinek zapytany, czy _zawsze_ mowi prawde odpowiada, ze nie. ta odpowiedz nie wywoluje zadnego paradoksu, o ile rozumiem, w czym rzecz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka