Dodaj do ulubionych

Przeczytane dzisiaj, czIII

17.10.05, 19:42
Chyba nie będziemy przekraczać SETEK smile) setka całkowicie wystarcza i dla
kurażu i do wyliczanek i do ... życia , a więc otwieram trzecią setkę, no to
wszystkiego najlepszego i werwy do czytania i dzielenia sie tym co się
przeczytało
Obserwuj wątek
    • koniczynka777 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 19.10.05, 09:41
      kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,65367,2954988.html
      czyli o jesiennej chandrze i otym ze jesienia powinnismy byc dobrzy dla siebie:0
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 20.10.05, 00:13
        nie bardzo wierze w te jesienne depresje, natomiast w 100% wierze w depresje
        okoloswiateczne. Ten artykul przypomnial mi, ze juz sie zblizaja (swieta i
        deprersje)
        A dla rozweselenia, ale czy tylko? przeczytalam : 18 dobrze starszych pan
        zaaresztowano wczoraj w NY, gdy w ramach protestu antywojennego usilowaly
        zaciagnac sie do armii amerykanskiej. Ustawily sie w kolejce do biura
        rekrutacji na Times Sguare. "Chcialysmy sie zaciagnac, by zajac miejsce naszych
        dzieci i wnukow, mysmy juz przezyly swoje zycie". Najstarsza ochotniczka miala
        90lat. Panie chwalily aresztujacych je za zaklocanie porzadku funkcjonariuszy.
        Poniewaz niektore chodzily o laskach, lub z chodzikiem mili policjanci pomogli
        im wejsc do wozu policyjnego. Po spisaniu i przesluchaniu, po czterech
        godzinach zostaly zwolnione. Do sadu maja sie zglosic 15 listopada.
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 27.10.05, 20:01
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,statbox,wiadomosciZKategoriiUp,statkat1342,,wid,8064141,wiadomosc.html
        Troche pozno... ale czuje satysfakcje,ze wreszcie.
        • nokata Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 27.10.05, 20:35
          No to sie roznimy nieco...
          bo ja tlko smutek.
          Ze pojawil sie wsrod ludzi,
          ktorzy z definicji powinni byc krysztalowi taka kanalia.
          Podobnie nie czuje satysfakcji, ze posadzono pielegniarki...
          Powod - taki sam.

          Ale jest jeszcze inny aspekt tych spraw.
          Ilu jeszcze Jankowskich, ile pielegniarek, ile Lechow i Jaroslawow,
          Slowem ile hien w owczej skorze czajacych sie jeszcze wokol nas
          wylezie z puszki Pandory.
          Duuuuuzo...
    • warum Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 21.10.05, 20:46
      Wczoraj rano uslyszalam o tym w Zd3, zbulwersowalo mnie okrutnie. Dzis
      doczytalam w papierowej, a tu wklejam dla ciekawskich:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,60070,2975081.html
      To o "profilaktycznym szpiegowaniu" wszystkich, za pomoca prostych / ale
      "markowych"/ drukarek.
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 28.10.05, 02:43
        Informacja bedzie zupelnie odlegla od spraw polskich, dla zmiany tnastroju
        i tematu.
        W prasie amer. podano, ze zmarla w wieku lat 92 Rosa Parks. Czarnoskora Rosa
        stala sie symbolem walki z segregacja rasowa, gdy w grudniu 1955r. odmowila
        ustapienia bialemu mezczyznie miejsca i przeniesienia sie na tyl autobusu,
        gdzie byly oddzielne miejsca dla czarnych. Wydarzylo sie to w poludniowym
        stanie - Alabama, gdzie obowiazywala segregacja rasowa. Kobieta zastala
        aresztowana dostala wyrok, ktory potem uchylono. Rozpoczely sie masowe
        wystapienia, bojkot autobusow, ktorym przewodzil Martin Luter King. Wskutek
        protestow Sad Najwyzszy wydal w 1956 r. wyrok, ze segregacja w srodkach
        komunikacji jest niezgodna z Konstytucja.
        trudno sobie wyobrazic ze takie zjawiska byly tak niedawno. I chociaz trudno
        zaprzeczyc, ze jak zawsze swiat sie chyli ku upadkowi, to jednak dzisiaj taki
        podzial w autobusie , i gdzie indziej, nie istnieje.
        • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 28.10.05, 02:48
          Ja przeczytałam w szpiglu kolejny artykuł o dopingu sportowców w DDR.
          Już sporo na ten temat czytałam ale za każdym razem bardzo mnie to przygnębia.
          Ofiarami były często dzieci, dziewczynki które do konca życia cierpią
          kosekwencje dopingu.
          • jan.kran Re: Obejrzane dzisiaj, czIII 28.10.05, 05:19
            media.putfile.com/jakbynamsieudalo
        • warum Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 28.10.05, 21:51
          Az trudno uwierzyc,ze taka segregacja byla tak niedawno. I jak duzo in plus sie
          zmienilo za zycia naszego pokolenia. W tym temacie w USAsmile bo u nas nie ma
          problemu rasizmu chociaz !
          Ale i w Polsce w ciagu ostatnich ~16 lat zmienilo sie wiele. Np.kilka lat temu
          wprowadzono urzednicze "standardy"/ gdzieniegdzie dumnie wisza nawet dyplomy
          przyznania ISO/
          /serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2974419.html
          tylko.... zastanawiajace jest cyt.:" Negatywny wynik egzaminów nie powinien -
          zdaniem Piotra Wasilewskiego, rzecznika wojewody małopolskiego - wpływać na
          ocenę urzędników. Przypomina, że wszyscy oblani dyrektorzy wygrali wcześniej
          konkursy na swoje stanowiska. - Egzamin to wypadkowa różnych okoliczności. Ci
          ludzie są codziennie weryfikowani w pracy. To wojewoda, a nie komisja
          egzaminacyjna, decyduje o ich przydatności na stanowisku."
          Po cos sie wiec uczyc i zdawac egzaminy /wymagajace nauczenia sie
          obowiazujacych przepisow / ? jak w praktyce dalej decyduje "przydatnosc wg
          uznania" p.wojewody, czyli... p.urzednika nadanego przez wladze aktualnie
          rzadzaca...
          Wystarcza partyjne uklady... dzizus, tej zarazy "naszych " to chyba nigdy sie w
          Polsce nie pozbedziemysad A mialo byc tak normalnie...prawie jak na zachodziesmile
    • ewelina10 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 28.10.05, 23:24
      Wahałam się czy poruszyć ten temat, ale i tak ostatnie wydarzenia nastrajają
      mnie byle jak, i nie mam sił na "musowe" tryskanie humorem.

      Jeszcze nie tak dawno wrzała w mediach i na wszystkich forach gorąca dyskusja o
      wydarzeniach na Ukrainie. Pomarańczowa rewolucja w końcu doprowadziła do zmian
      układu sił politycznych. Ale - czyż takie były wtedy oczekiwania społeczństwa ?

      Newsweek: "Rok po wydarzeniach bohaterowie kłócą się i oskarżają o zdradę. Jak
      oni mogli dopuścić, by mandaty poselskie chroniły przestępców i aferzystów ?
      W telewizji widać wiele znanych z dawnych czasów twarzy, a po obiecywanych
      reformach ekonomicznych ani śladu. Napięte stosunki z Rosją pod znakiem
      zapytania stawiają dostawy gazu ... kogo będzie stać na ogrzewanie domu. Żal i
      rozgoryczenie. Bo Ukraińcy czują się oszukani demokracją. Krewki panicz Andrij
      Juszczenko, szalał po Kijowie bmw wartym 80 tys. euro i wszczynał awantury. A
      ojciec na konferencjach musiał się tłumaczyć z jego występków"

      bez linka - artykuł nie jest w całości dostępny online ... i bez komentarza
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 29.10.05, 18:58
        Z tego wynika, ze ma nie ma wyjatkow. W kazdym kraju tak samo i niby kazdy o
        tym wie, i wszedzie ludzi ponosi entuzjazm , a potem przychodzi rozczarowanie.
        • mammaja Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 02.11.05, 22:37
          Artykul Marcina Krola bardzo mi przypadl "do gistu". Ujmuje to "co sie
          porobilo" w nieco szerszej perspektywie.Smutnej zreszta, bo jak inaczej?
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2995049.html
          • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 03.11.05, 20:13
            serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,2997786.html
            Ja się nie uważam za meteropatę , ja nim jestem. I moje dzieci też sad(((
            K.
            • koniczynka777 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 12.11.05, 12:23
              Tak jak jasmile
    • wedrowiec2 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 03.11.05, 21:37
      Polecam dzisiejszego Andermana w GW, ale moze poczytajcie jutro, bo przed snem
      strachsad
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2997749.html
    • nokata Kali to bżmi doomnie 04.11.05, 13:56
      Wrzask podniosla nasza prasa, z poduszczenia tzw politykierkow
      o to, ze Rosja zrobila sobie od zeszlego roku swieto,
      dla upamietnienia rocznicy wygonienia Polakow z Kremla.

      No moze to nas deczko zdenerwowac.
      Ale czy powinno...
      Swieto narodowe Polski, dzien wojska, jest ustanowione
      na 15 sierpnia - dzien "cudu nad Wisla".
      Czyli rocznica wypedzenia Rosjan spod Warszawy.

      Przy okazji, w swietle badan historycznych ten rzekomy cud
      okazal sie tylko skutkiem dobrego wykorzystania danych z wywiadu.

      O ile pamioetam (moze myle sie), ale Rosjanie jakos nie darli paszcz o to,
      ze zrobilismy sobie swieto, kiedy zrobilismy.
      Gowno ich to obchodzi w gruncie rzeczy.

      Tak wiec, w rozumieniu odmozdzonych narodowcow
      Polacy moga swietowac wypedzenie Rosjan z Polski,
      a Rosjanie nie moga swietowac wypedzenie Polakow z Rosji.

      Polityka Kalego w czystej akademicko-kolokwialnej postaci.
      • maryna04 Re: Kali to bżmi doomnie 04.11.05, 19:36
        A ja z kolei na swoj "ulubiony" temat. Zgodnie z oczekiwaniami zlikwidowano
        biuro d/s rownego statusu kobiet i mezczyzn, a sprawami rodziny (czy to jest
        zamienne) zajmie sie komorka w ministerstwie pracy i polityki socjalnej.
        Jestesmy najbardziej zacofani? A moze teraz takie trendy w Europie i za nami
        pojda inni przesuwajac miejsce kobiet tam gdzie nalezy z natury ich miejsce.
        • warum Re: czekajac na KNK:) 05.11.05, 16:33
          Wybiorczo przegladajac prase:
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3001994.html
          Nowy szef resortu Zbigniew Ziobro obiecał nam w piątek, że zajmie się
          nieprzepisowym parkowaniem swoich urzędników. - Nikt nie powinien łamać prawa,
          szczególnie sędziowie - stwierdził Zbigniew Ziobro. Zaraz jednak zaczął ich
          usprawiedliwiać. - Sędziowie i prokuratorzy ze względu charakter wykonywanej
          pracy są narażeni na duże niebezpieczeństwo, zdarzały się pobicia prokuratorów,
          a nawet oblewanie kwasem. Dlatego trudno jest nakazać, by jeździli autobusami
          czy parkowali gdzieś daleko. To byłoby dla nich po prostu niebezpieczne."
          Czy ze względów bezpieczeństwa nie powinni zmienic zawodu? Bo tak robia zawod…
          wyborcom.

          • kanoka Re: czekajac na KNK:) 07.11.05, 09:18
            Witaj Warumsmile))Cieszę się, że Cię widzę.
            Ale nie cieszę się, kiedy czytam nie tylko o tym, co się dzieje w Kraju - nawet
            już się komentować nie chce, ale i o tym, co na świecie - np we Francji:
            wiadomosci.onet.pl/1190638,12,item.html
            "W trakcie kolejnej, jedenastej z rzędu nocy starć z młodymi ludźmi na ulicach
            podparyskich osiedli, obrażenia odniosło 34 policjantów....
            Rozruchy wybuchły pod koniec października w zamieszkałych głównie przez
            imigrantów, w ubogich osiedlach podparyskich. Ich bezpośrednią przyczyną była
            śmierć dwóch nastolatków, którzy ukryli się przed policją w stacji
            transformatorowej. Od tego czasu przemoc rozlała się po całym kraju, obejmując
            także zamożniejsze dzielnice, gdzie nie koncentrowały się dotychczas działania
            policji. W ciągu weekendu walki przeniosły się na ulice francuskiej stolicy;
            kilka samochodów zostało zniszczonych w pobliżu placu Republiki."

            Czyżby Oriana Fallaci miała rację i właśnie powstaje nam Eurabia? Najpierw
            Holandia, potem Anglia, teraz Francja, może wktótce(tfu, tfu!!) - Niemcy?
            wiadomosci.onet.pl/1190449,12,item.html
            Czy przyczyną tego wszystkiego jest tylko religia islamska, czy bieda,
            prymityw, brak szans na awans społeczny emigrantów?
            Czy integracja ma jakikolwiek sens, czy jest możliwa i.....czy MY i ONI
            rzeczywiście jej chcemy?
            Piszę MY - czytaj Europa, biali, chrześcijanie, bo przecież problemy islamu i
            iskrzenia na styku multikulti, to jedyne, o których tak naprawde wypowiadzmy
            sie tu w Polsce, tylko teoretycznie......
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 07.11.05, 08:40

      Gazeta Wybocza
      Wiadomości

      • Expose premiera w TV Trwam i w Radiu Maryja »
      • Akrobacje przed głosowaniem wotum dla rządu »
      • Sędzia Kryże drażni Platformę »
      • Maltretowane dzieci: czemu nikt nie interweniuje? »
      • W. Brytania: Tajny obóz dla robotników z Polski »
      • Młodzi posłowie Samoobrony „po prostu zasuwają" »
      • Stokłosa pobił ekologów, czy ekolodzy Stokłosę? »
      • Modlitwa to czy może reklama?
      A na Onecie
      Marcinkiewicz zdziwiony postawą Platformy

      "Rz": Pani minister straszy

      F-16 mogą być o ponad dwa mld zł droższe

      "Łowcy skór": Kluczowy świadek przed sądem

      Awantura z udziałem byłego senatora

      Masowy bunt w sprawie abonamentu RTV

      Szkocja: Tajny obóz dla pracowników z Polski

      Po przeczytaniu dzisiejszej prasy, mogę tylko na przekór wszystkim i
      wszystkiemu, recytować sobie wiersz Hemara "A jak to być Polakiem", bo tylko
      poezja - lek dla duszy - nam zostaje.....

      "Gdybym ja był Francuzem,
      to bym z pantałyku
      Dyktował światu gusta i zadawał szyku.
      Gdybym ja był Holendrem, to bym krowy doił
      Gdybym ja był Prusakiem, to bym wojsko
      zbroił.
      W górę nos zadzierał, gdybym był
      Hiszpanem.
      Gdybym był Włochem, piałbym w operze
      sopranem
      Gdybym był Angielczykiem, to bym flegmę
      ziębił
      Gdybym był Rosjaninem, sąsiadów
      bym gnębił.
      Ja bym stawał na warcie, gdybym
      był szwajcarem
      Gdybym ja był Turczynem, miałbym
      żeński harem
      Gdybym ja był Węgrzynem, wino
      piłbym tanio
      A jak to być Polakiem, gdy Polaków ganią
      A jak to być Polakiem, kiedy Polak w dole
      I wszystko co miał, stracił i popadł
      w niewolę
      Niedobrze być nierządnym, słabym,
      mizerakiem,
      Wiem ja o tym, jednakże wolę być
      Polakiem!"
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 09.11.05, 04:17
        W Swiebodzinie powstaje 30 metrowy pomnik Chrystusa krola. Statua stanie na 5 -
        hektarowym polu, przy drodze krajowej nr 3, naprzeciw basenu miejskiego. Pole
        kupil kilka lat tem od Agencji Nieruchomosci rRolnej tamtejszy proboszcz. Na 10
        metrowym postumencie stanie 20-metrowa figura Jezusa z rozlozonymi szeroko
        ramionami. Prawie identyczna jak w Rio de Janeiro, tylko, ze Jezus bedzie mial
        na glowie korone. Posag w Swiebodzinie bedzie tylko o dwa metry nizszy niz ten
        w Rio i bedzie widoczny z odleglosci kilku kilometrow.
        I tu sie zesmucilam, dlaczego o dwa metry nizszy niz w Rio, moze korony nie
        policzyli?
      • warum Re: Przeczytane dzisiaj, - 11.11.-czyli swieto? 11.11.05, 10:18
        Nie , nie bede bronic zwiazkowcow z hipermarketowsmile
        Wywiad z prof. P. Wieczorkiewiczem - fakty.interia.pl/news?inf=684561 .
        A poniewaz bracia LiJ.Kaczynscy i D.Tusk publicznie deklarowali podziw i za
        ideal stawiali sobie Pilsudskiego to wklejam.
        wybrane:
        "Myślę, że demokracja ograniczona, system takiej półdyktatury autorytarnej,
        którą wprowadził Piłsudski, była najlepszym systemem dla Polski".
        "Uważam, że z 11 listopada - bezkrwawego odzyskania niepodległości i z
        perspektywy odzyskania tej niepodległości nawet po tych 87 latach możemy być dumni"
        "Po pierwsze - Polskę, która składała się z trzech, a właściwie z czterech
        różnych pod każdym względem części - udało się nie zlepić, ale zlać. Stworzyć z
        niej integralną całość w ciągu kilku lat, do końca lat 20. ..... I drugie -
        naszym pradziadkom udało się zbudować nowoczesne europejskie państwo, które nie
        odstawało pod żadnym względem od Europy."
        "Święto państwowe powinno pokazywać pewien majestat . To powinien być dzień
        ważny, dzień, w którym pokazuje się prezydent i coś mądrego do społeczeństwa mówi."
        I juz byloby prawie cudnie gdyby mnie nie ruszylo to:
        "I tutaj jest sprawa bardzo istotna i moralna, i polityczna, i historyczna:
        trzeba zadać pytanie, co byłoby większym złem dla świata i co było większym złem
        dla Polski - sowiecki komunizm czy niemiecki nazizm? To jest oczywiście wybór
        między diabłem a szatanem, ale trzeba te znaki jakoś określić, polityk musi
        bardzo często dokonywać takich wyborów. Jestem przekonany, w świetle doświadczeń
        II wojny światowej i okresu powojennego, że większym złem był sowiecki komunizm.
        Innymi słowy - wybierając wśród dwóch złych rozwiązań - to rozwiązanie byłoby
        bezpieczniejsze. Byłoby obciążone mniej niekorzystnymi skutkami i dla Polski, a
        równocześnie, co warto podkreślić - i dla świata. System niemiecki mógł łatwiej
        po śmierci Hitlera ewoluować w kierunku detotalitaryzacji niż system sowiecki."
        Historykowi latwiej oceniac fakty/ bo robi to "po fakcie" i nie ponosi zadnej
        odpowiedzialnosci za to co czyni.....
        " Więcej, pewna przepaść naturalna po latach zaborów - cywilizacyjna i
        technologiczna w stosunku do Europy Zachodniej - w okresie międzywojennym
        zmniejszała się w sposób wyraźny. W Warszawie można się było czuć tak samo jak w
        Paryżu, Londynie - to polskie miasto nie różniło się niczym. Tak samo jak polska
        wieś - może nie ta biedna na kresach wschodnich, ale wielkopolska nie różniła
        się niczym od wsi francuskiej czy niemieckiej."
        Jako,ze pochodze z biednego wschodu, to wlasnie sie zastanawiam... czy
        nasladowcy Pilsudskiego , nie beda chcieli... odlaczyc tego wschodniego, dla
        siebie niewygodnego balastu? Bo po co ladowac kase w zacofany region, jak mozna
        ladowac w pokazowa stolice i zyc na "europejskim" poziomie?
        "My często używamy dosyć pustych słów, jak chociażby "demokracja". Warto byłoby
        się zastanowić, co to znaczy demokracja i jaka demokracja jest w Polsce potrzebna.
        Wystarczy charyzma "wodza"? czy trzeba jeszcze miec inne argumunety?
        Lubie takie kontrowersyjne wywiadysmile Pozdrawiam z zaspanego domu, a nie z
        hipermarketu! Jestem chyba /do niedawna bylam tego pewna/ wystarczajaca
        patriotka, choc moglaby siedziec owinieta w sztandarsad((
    • luiza-w-ogrodzie "Przeczytane dzisiaj" - czy to jest prasowka? 09.11.05, 04:27
      "Przeczytane dzisiaj" - czy to jest prasowka, czy tez mozna sie dzielic
      ksiazkami?

      Wracajac do prasy (internetowej) przeczytalam w dzisiejszym sydnejskim
      dzienniku o poltora miliarda dolarow ukradzionych w Australii i zainwestowanych
      w Polsce (czym zreszta podzielilam sie na Forum Gospodarka)
      --------------------------------------------------------------------------------
      Australijski magnat Abe Goldberg (w Polsce wystepujacy jako Alexander albo
      Aleksander Goldberg), imigrant z Polski, ktory w latach osiemdziesiatych
      sprzeniewierzyl w Australii poltora miliarda dolarow (AUD), jest obecnie
      jednym z najwiekszych inwestorow w Polsce i kontroluje 22 biznesy. Niektore z
      jego firm sa wlascicielami do kilkunastu budynkow w centrum Warszawy,
      wliczajac najwieksze wiezowce, a jednym z najemcow jest Citibank.

      Link do artykulu w jez angielskim:

      www.smh.com.au/news/world/missing-magnate-
      surfaces/2005/11/08/1131407638770.html?oneclick=true

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • jan.kran Re: "Przeczytane dzisiaj" - czy to jest prasowka? 09.11.05, 08:27
        Książki są na wątku "Exlibris".
        Kran.
        Pozdrawiam Luizo smile
        • luiza-w-ogrodzie Re: "Przeczytane dzisiaj" - czy to jest prasowka? 09.11.05, 08:30
          jan.kran napisała:

          > Książki są na wątku "Exlibris".
          > Kran.
          > Pozdrawiam Luizo smile

          Dziekuje - ja niezupelnie tutejsza i jeszcze sobie wszystkich lokalnych
          zwyczajow nie przyswoilam...
          • jan.kran Re: "Przeczytane dzisiaj" - czy to jest prasowka? 09.11.05, 08:42
            Ja sądzę że tu jest na tyle anarchistycznie i tolerancyjnie że nikt się bardzo
            drobiazgów nie czepia smile)))

            A żeby wrócić do ad remu rzucam linkę do mądrego artykułu GW:

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3006939.html

            Kran
            • warum Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 09.11.05, 17:28
              Skoro niewielka "anarchia" na forum A40+ dopuszczalna, to ja wklejam to co mnie
              dzis sie rzucilo w oczysad
              Może to jakies wredne fluidy mnie dzis dopadly ...
              Zaczne od czubka czyli ” gory”, która powinna swiecic przykładem,a na pewno sie
              usprawiedliwia / od lat tak samo /,ze „inni tez tak robia”sad
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3007134.html
              Zejde ciut nizej czyli na studentow , którzy chcieliby mieć prawo „rownego”
              traktowania gdy nie dostaja się na studia/ a okazuje się, ze "wlasciwe"
              nazwisko znaczy wiecej niż ilość punktow zdobytych na egzaminie wstępnym/- i
              dotyczy to znowu Państwowej uczelni/ jak link wyzej/
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3007253.html
              A na smutny koniec – o pewnym „znanym” gorniku, który zmarl w zapomnieniu / a
              glosne związki zawodowe walczace o kolejne przywileje nie mogly chociaz
              zrobic zrzutki na pamiątkowy mundur/- ot cala polska rzeczywistość.
              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3007131.html
              I z czego być tu dumnym? Koniec ze smetkami, chyba pojde na kurs
              „przystosowawczy” bo tyle lat zyje , a wciąż mnie za duzo ruszasad

              • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 09.11.05, 19:05
                I kurs przystosowawczy tu nic nie zmieni. niestetysad( my nie możemy
                przystosować się do zakłamania,sobiepaństwa rządzących, do łamania zobowiązań,
                do lekceważenia ludzi /ostatnio:wyborców/.Zacznie niedługo panować
                buta"narodowa" chamstwo lepperowskie i możemy tylko domyślać się co nas w
                najbliższej przyszłości CZEKA.
                I proszę, nie dziwcie się człowiekowi, który już niewiele może oczekiwać od
                życia, że uciekałby na kraj świata.
                • luiza-w-ogrodzie Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 09.11.05, 23:10
                  alfredka1 napisała:

                  > I kurs przystosowawczy tu nic nie zmieni. niestetysad( my nie możemy
                  > przystosować się do zakłamania,sobiepaństwa rządzących, do łamania
                  zobowiązań,
                  > do lekceważenia ludzi /ostatnio:wyborców/.Zacznie niedługo panować
                  > buta"narodowa" chamstwo lepperowskie i możemy tylko domyślać się co nas w
                  > najbliższej przyszłości CZEKA.
                  > I proszę, nie dziwcie się człowiekowi, który już niewiele może oczekiwać od
                  > życia, że uciekałby na kraj świata.

                  Alfredko, bardzo pesymistycznie brzmisz. Uwazasz, ze Polacy zgodza sie bez
                  buntu na kacze panowanie i lepperowskie chomato? Wiem ze to glownie wies i
                  starsi ludzie wybrali obecnych panujacych - a co zrobia mlodzi? Zgodza sie na
                  wszystko?

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie

                  ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 10.11.05, 12:32
                    Luizo, to nie tylko starzy głosowali na kaczyńskego, znam masę młodych, którzy
                    na złość nie wiem komu oddali mu swój głos. Wśrod naszych przyjacił, ludzi
                    bardzo zaawansowanych wiekiem, nie znam nikogo ktoby głosował na K.. A bunt
                    mój /nasz/ to nie rezygnacja, to znak że jeszcze mamy nadzieję, żę właśnie
                    młodzi swoją niezgodą na chamstwo i panowanie partyjnych służb specjalnych
                    będą probowali pokierować sprawy w dobrą stronę. Uściski
                    • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 12.11.05, 04:45
                      Przedruk z gazety "Dziennik Lodzki" nr 258. To jest zdjecie, ktore opisze.
                      Alfredko, to specjalnie dla Ciebie, zeby Cie nie "gonili" ze za duzo "slipisz"
                      oczkami.
                      Wiec na szosie kleczy biskup, tiara (tak sie nazywa?) lezy obok na tej
                      drodze, biskup w szatach z mycka na glowie zwana w kosciele katolickim piuska
                      (tak sie nazywa?) pochylajac sie do pocalunku. A co on bedzie calowal?
                      Polaczenie, czyli szpare miedzy dwoma plytami drogi. Za nim na podwyzszeniu
                      stoja pretorianie, zapewne mojego ulubienca polskiej sceny publicznej
                      Kropiwnickiego. Podpis pod zdjeciem: "Ksiadz biskup Jozef Zawitkowski caluje
                      podczas uroczystego otwarcia obwodnice Rawy Mazowieckiej." Widocznie kazdy
                      kilometr nowej drogi w Polsce uwaza za cud, dlatego taka atencja do obwodnicy.
                      • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 12.11.05, 11:53
                        Marynko najmilejsza, już dawno tak się nie ubawiłam, "sam mniód" jak mawaiali
                        Szczepko i Tońko z Lwowskiej Fali.
                        niejaki Kropiwnicki budzi we mne od dawna uczucie złości pomieszne ze
                        wstrętem /więcej nie napiszę, bo kto wie za co staruszki niedługo będą
                        pociągane do odpowiedzialności, może za brak beretu z odpowiedniej nici?? /
                        • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 13:34
                          Wieloletnie walka miasta NY aby wspaniali dyplomaci, glownie z ONZ, ale tez
                          misji handlowych, konsulatow itd placili mandaty za parkowanie dobiega konca.
                          Widowiskowa akcja sprzed wielu lat poprzedniego burmistrza
                          tytulowana "Giulliani - reszta swiata" skonczyla sie pewnym, aczkolwiek
                          jednorazowym sukcesem, kiedy to dyplomaci mieli blokowane kola a w sadzie,
                          gdzie placi sie zalegle mandaty, lub zglasza swole veto ustalono specjaelne
                          kolejki przyspieszonego ruchu - bo ich mniej bylo - do regulacji zaleglosci.
                          W zeszlym roku senatorowie stanu Nowy York H. Clinton i C. Hummer wystapilo
                          azeby sumy te odciagnac z ustalonej kwoty pozyczki dla danego kraju. W tym roku
                          propozycja ta zostanie juz na stale przglosowana przez kongres. Argumentuja
                          senatorowie: Jesli przecietny nowojorczyk zignoruje mandat, pozniej musi
                          zaplacic podwojna kare. Jesli dyplomata ignoruje mandat wysylamy jego krajowi
                          pomoc finansowa. Ta praktyka trwa juz zbyt dlugo. To niedopuszcalne, azeby
                          dyplomaci lamali nasze prawo parkujac w miejscach niedozwolonych i nie placili
                          za to mandatow.
                          Dodatkowo poinformowano, ze wszelkie miske dyplomatyczne sa winne miastu 218
                          mln. dol. 18 - mandaty; 200 - nieuiszczone podatki od nieruchomosci.
                          • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 13:57
                            Przeprowadzone ostatnio badania opinii publicznej na temat wprowadzenia
                            dalszych restrykcji dla palaczy dla mieszkancow miasta NY (od lat nie wolno
                            palic w budynkach publicznych, peronach _czywiscie nie ma tam
                            zadnych "palarnii"-, z sukcesem wprowadzono zakaz palenia nie tylko w
                            restauracjach, ale i barach). Teraz 72% probki w ramach badania opinii
                            publicznej wyrazilo aprobate dla ewentualnego zakazu palenia wlasnie przed
                            wszystkimi budynkami publicznymi, w parkach i na plazy. Rok temu juz w kilku
                            parkach zakazano, ale czy na niektorych plazach - niewiem. Co ciekawe nawet 52%
                            palaczy popiera takie ewentualne nowe zakazy. No to w krotkim czasie mamy to
                            jak w banku. He, he, he wink)) - jako niepalaczka, ale nie od zawsze. Czy komus
                            z palaczy jeszcze sie chce przyjechac do NY? U rodziny tez wypada wyjsc z
                            papierosem "na dwor" znaczy sie "na pole", lub w ciemna zimna noc wydmuchiwac
                            przez balkon, lub okno w lazience, w hotelach, motelach pokoje dla palaczy
                            zepchniete sa w najdalszy kacik, zeby smrod (zapach) sie nie roznosil. Do
                            podziemia beda sie tutaj musieli przeniesc zwolennicy dymku, i gdzie tu
                            poszanowanie praw czlowieka.
                            • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 14:59
                              Nie palę dopiero od półtora roku ale jeszcze ciągnie. Natomiast zawsze
                              przeszkadzały mi zadymione pomieszczenia.No to mogę śmiało jechać do NY smile)
                              A teraz inny, wczoraj poruszony na naszym miejskim forum, temat

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=31871048
                              • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 15:10
                                Pozostaje miec nadzieje Alfredko, nie mieszkacie przy ulicy Iwaszkiewicza.
                                Ale, ale, dlaczego nazwa ulicy niezmieniona, przeciez to taki trefny pisarz.
                                Historia spoleczenstw dowodzi, ze hustawka jak osiagnie martwy punkt wraca w
                                druga strone. Ten martwy pukt jest chyba juz tuz, tuz. Nalezy miec nadzieje.
                                Szkoda tylko, ze to liczy sie w pokolenia, czy stulecia.
                                • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 15:23
                                  Mieszkam na Lewobrzeżu, kościoły dość daleko ale wedrowiec codziennie raniutko
                                  budzony jest dudnieniem z dzwonnicysmile
                                  Zmiany nazw ulic doczekamy się zapewne niedługo.
                                  Poczytaj o Zakopanem i mentalności niektórych tambylcow
                                  zakopane.naszemiasto.pl/wydarzenia/535562.html
                                  • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 13.11.05, 15:43
                                    przeczytalam, tez rownie ciekawe komentarze forumowiczow. Abstrahujac od tej
                                    endeckiej decyzji nie po raz pierwszy widze, ze Polacy nie wiedza co to jest
                                    wolnosc. Pytanie, co to obchodzi tych spoza Zakopanego, skoro my wojewody na
                                    swojej zagrodzie swiadczy, ze nie rozumieja, ze wolnosc nie znaczy, ze robie
                                    co chce, a znaczy, ze robie co chce, pod warunkiem, ze swoim robieniem nie
                                    krzywdze innych. To jest fundamentalna zasada, kto ma ja uczyc spoleczenstwo
                                    polskie? Wlasnie ten zakaz palenia podany wczesniej ilustruje to dobrze.
                                    Wiele takich nieporozumien - np. przed wyborami poczytalam kilkakrotnie
                                    wypowiedzi, ze glosowanie to nie obowiazek obywatelski - bo... pojde glosowac
                                    jak kandydaci sobie na to zasluza.
                                    • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 14.11.05, 14:14
                                      Przeczytalam dzisiaj wywiad sprzed kilku dni z J. Kluzik - Rostkowska
                                      wiceministrem d/s rodziny. Juz wiem, ze kilku ministrow w rzadzie jest bardzo na
                                      poziomie (doniesli mi zaufani z Polski), o innych nie wiem nic. Natomiat o p.
                                      pani wiceminister po przeczytaniu wywiadu wiem, ze jest tak glupia, ze jakby
                                      glupota mogla fruwac....... To nie Kaczynscy sa tacy glupi i nie zdawali sobie z
                                      tego sprawy, ale wiedza, ze wlasnie taka glupia, bez wlasnego zdania, pelna
                                      uwielbienia dla mocodawcow jest najlepsza, a UE nie bedzie zarzucala, ze sie nie
                                      dba o pewne sprawy, o ktore nalezy dbac.
                                      Poniewaz nie kazdemu chce sie czytac, wiec podaje, ze pani wiceminister
                                      feminizm kojarzy sie z tym, ze jak mowil jej Lech (a moze Jaroslaw - nie pomne)
                                      mezczyzna nie powinien lezec na kanapie, a powinien pomagac zonie. No i
                                      oczywiscie dodala aborcje.
                                      Zapytana co to jest gender mainstreaming, odpowiedziala, ze to jest ruch, zeby
                                      zauwazyc potrzeby kobiet, i przytoczyla anegdote, ze na sile chciano uczyc
                                      kobiety w golfa a one nie chcialy he, he, he. Redakcja nie wytrzymala i na dole
                                      arykulu wyjasnila, ze jest to zasada, rownouprawnienia kobiet we wszystkich
                                      przepisach legislacyjnych.
                                      Zapytana o swoje najwieksze osiagniecie na takim stanowisku przy prezydencie
                                      miasta odpowiedziala, ze sporzadzenie strony internetowej, o tym czego rodzice
                                      moga oczekiwac od przedszkoli.
                                      Powiedziala tez, ze kobiety przy mezu wychowujace dzieci,(nie zwrocilam uwagi
                                      czy wystarczyloby sie tylko wykazac praca wokol meza)powinny miec
                                      zagwarantowana swoja emeryture. Rewolucyjne, ale pytajaca redaktor wyjasnila, ze
                                      to przeciez postulat Magdaleny Srody, o czym nasza pani minister zapomniala.
                                      Jak widac znacznie latwiej uporzadkowac technologie internetowa (chyba o to
                                      chodzilo NKT w jego poscie - bo jako ta Joanna Kluzik nic nie zrozumialam) niz
                                      unowoczesnic stosunki spoleczne co widac w krajach Dalekiej czy Bliskiej Azji.
                                      Polska szejkanatem Europy ,ak na razie w sferze stosunkow spolecznych, ale
                                      moze kiedys i w bogactwie.
                                      • mantra1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 09:57
                                        Oj, przechlapane ma pani minister. Nie podobala sie Marynie, nie podobala sie
                                        tez Podgrzybkom:

                                        Związany z Radiem Maryja "Nasz Dziennik" zaprotestował przeciwko powołaniu
                                        Joanny Kluzik-Rostkowskiej na pełnomocnika rządu ds. rodziny i kobiet.
                                        Skutecznie. Premier wstrzymał nominację. Poszło o sztuczne zapłodnienie.
                                        „Ubiegająca się o stanowisko pełnomocnika rządu ds. rodziny Joanna
                                        Kluzik-Rostkowska opowiada się za stosowaniem metod sztucznego zapłodnienia.
                                        (...) Udzieliła dyskwalifikującego ją wywiadu tygodnikowi »Ozon «, wydawanemu
                                        przez Wydawnictwo Ozon Media sp. z o.o., której większościowym udziałowcem jest
                                        Janusz Palikot (poseł PO). Stanowisko Kościoła katolickiego w tym względzie jest
                                        jasne: manipulacja istotami ludzkimi w embrionalnej fazie ich rozwoju to »zamach
                                        na życie «”
                                        Po południu Kluzik-Rostkowska dostała zakaz rozmawiania z dziennikarzami. A
                                        rzecznik rządu Konrad Ciesiołkiewicz mówił nam, że premier nie podjął jeszcze
                                        ostatecznej decyzji, czy wręczyć jej nominację. Chce jeszcze porozmawiać z
                                        kandydatką na temat zapłodnienia in vitro.

                                        - Powołanie pani Kluzik-Rostkowskiej wywoła zrozumiałe protesty. Jej wypowiedzi
                                        prasowe dla mnie i dla wielu ludzi w PiS są nie do zaakceptowania - mówi poseł
                                        PiS Tadeusz Cymański, częsty gość w Radiu Maryja.

                                        Nie wyciszy się na pewno lider LPR Roman Giertych. Wczoraj wysłał list do
                                        premiera z zapytaniem, jakie jest oficjalne stanowisko rządu "dotyczące kwestii
                                        dopuszczalności metod sztucznego zapłodnienia".
                                        -----
                                        Nareszcie pozornie paradoksalne powiedzenie "wraca nowe" zaczyna nabierac
                                        calkiem logicznego znaczenia.
                                        • nokata Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 10:05
                                          Tiaaa..... a to dopiero uwertura....
                                          przedsmak obskurantyzmu.

                                          A SoulSeek nie dziala
                                          • mantra1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 10:21
                                            PiSsingi maja natomiast z powrotem swojego bullterriera:
                                            Poseł Jacek Kurski ogłosił, że od poniedziałku ponownie jest członkiem PiS. Jak
                                            dodał, w poniedziałek jego odwołanie od decyzji o usunięciu go z partii
                                            rozpatrzył koleżeński sąd dyscyplinarny PiS, który zamienił tę karę na naganę.
                                            "Wróciłem do świata żywych" - tak komentuje decyzję sądu Kurski.

                                            Co bylo do przewidzenia.
                                            P.S. - do Nokaty - obawialam sie ze nie zadziala, zreszta wiadomej osoby tam nie
                                            ma. (Przepraszam za prywate na forum, ale Nokata nadaje spod lawki w szkole i
                                            jest to w tej chwili jedyna mozliwa forma kontaktu smile
                                            • jan.kran Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 10:35
                                              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3014752.html
                                              Załamałam się sad(((((

                                              K.
                                              • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 13:20
                                                A to sie wyglupilam z pania minister Joanna - wprawdzie (przynajmiej w moich
                                                oczach i Kaczat) wystarczajaco glupia, ale jednak zbyt radykalna.
                                                Tempo z jakim idzie nowe potwierdza wiadomosc o Kurskim. Coraz bardziej
                                                podziwiam stosowane socjotechniki Jaroslawa Kacz. Mowi sie to i robi sie to, co
                                                w danym momencie jest potrzebne, moment potem robi sie co innego i dalej do
                                                przodu. Najwieksza wrzawa w koncy ucichnie i jakie ma znaczenie jesli w reku ma
                                                sie wszystkie sznurki tego marionetkowego teatrzyku. Tlumaczenie o Wermachcie
                                                dziadka , ze tylko troszeczke bylo nieprawdy bo jednak byl w Wermachcie, tylko
                                                ze nie na ochotnika tylko wciagniety sila to jak z kawalu: ......i nie daja
                                                tylko kradna (rowery na placu czerwonym). Po prostu bolszewicka metoda.
                                                • mantra1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 17:08
                                                  maryna04 napisała:

                                                  > A to sie wyglupilam z pania minister Joanna - wprawdzie (przynajmiej w moich
                                                  > oczach i Kaczat) wystarczajaco glupia, ale jednak zbyt radykalna.
                                                  ****
                                                  Glupota okazala sie jednak kryterium przewazajacym. Zalapala sie.:
                                                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3015761.html
                                                  • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 15.11.05, 17:34
                                                    W i W nie ma, a dla mnie art. za długi, oko nie zdzierży smile) a chyba warto
                                                    przeczytać, pozdrawiam media.wp.pl/kat,38214,wid,8090962,wiadomosc.html?
                                                    P%5Bpage%5D=1
                                                  • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 16.11.05, 22:49
                                                    serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3017579.html
                                                    Albo ja mam obsesje, albo oni (Wadza) maja obsesje na temat kobiet i zycia
                                                    poczetego, albo i oni i ja. Wczoraj wystawa o zyciu nienarodzonym i narodzonym
                                                    w budynku Unii Europejskiej (niedawno proby zawieszenia krzyza w tamtych
                                                    pomieszczeniech), dzisiaj zapowiedz powolania przy premierze obroncy zycia (ma
                                                    sie rozumiec napoczetego), bo tego juz urodzonego, to jakby sie mniej bronilo.
                                                    I nasz pierwszy minister mowi, ze nie straszna nam Bruksela, jest to
                                                    straaasznie straszne.
                                                  • gaja_1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 16.11.05, 23:41
                                                    Maryno, straszno to bedzie
                                                    jak przy kazdym wyrku postawią policmajstra coby pilnował,
                                                    zeby zaden plemniczek się nie zmarnowałsmile
                                                  • maryna04 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 17.11.05, 00:36
                                                    Tez tak oczyma duszy widze te trojki spolecznikow co to chodza i sprawdzaja
                                                    co sie tam dzieje pod koldra, albo wyznaczaja terminy na baraszkowanie, zeby
                                                    sie zadna zygota, czy ten mniejszy, czy jak to sie nazywa nie zmarnowaly.
                                                  • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 17.11.05, 18:15
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3019727.html
                                                  • popaye Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 17.11.05, 18:45
                                                    Alfredko,-
                                                    az nie moge w to uwierzyc, ale podejrzewam iz nie popierasz inicjatywy
                                                    Szczecińskiego Komitetu SOS dla Radia Maryja ?.

                                                    Nie ladnie! sad(

                                                    Ja - jestem ZA! i mysle iz nasz kochany Pan Prezydent Lech Kaczynski - tez!.
                                                    Nie na darmo jego braciszek - Jarek jest autorem hasla: "teraz k.... - MY!"smile).

                                                    Fajnie bedzie! - bo to dopiero poczatek 4-ro i 5-cio letniej kadencji
                                                    rozkosznych blzniakow! smile))
                                                    Swoja droga troche Masz pecha sad
                                                    Albo mieszkasz na Podhalu gdzie wiekszosc tubylcow chla wode do upadlego ale...
                                                    ZAWSZE na kolanach!, albo w Szczecinie gdzie awangarda Ruchu Odnowy Moralnej!
                                                    - he, he smile))

                                                    pozdrawiam,-
                                                    pE
                                                  • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 17.11.05, 19:21
                                                    wklejam jeden ze wpisów: Co to za szambo ten SOS ! To kto reprezentuje Miasto
                                                    Szczecin przed Prezydentem RP -Jurczyk czy jakiś SOS ????
                                                    Co tam za figury w tym SOSie ??? Kto wie?
                                                    Czy zarząd miasta bez VICEprezydenta CZESNEGO już całkiem stracił głowę czy
                                                    chowa ją w tym SOSIE ???
                                                    Wstyd na całą Polskę! PO na Pomorzu wygrało wybory a teraz Pisiorom liże
                                                    Szczecin .... i czeka na łaskawy pokropek Rydzyka!
                                                    Haniebne dupolizusostwo !


                                                    A ja dałabym mu Złotą Kaczkę. A pecha to mamy, 11 listopada w Zakopanem
                                                    uroczyste otarcie ronda imienia Dmowskiego. Na dośc liczne sprzeciwy
                                                    odpowiedzią było: nie będzie nami żydoswo krakowskie ani cepry jakieś
                                                    dyktowały, my som u siebie. Ale sie zdenerwowałam i napisałam że z ceprów żyją..
                                                  • popaye Re: Alfredka & Gaja 17.11.05, 19:49
                                                    przyjmijmy ze .. spokojem.
                                                    Toc przynajmniej wesolo jest! smile)

                                                    Mamy szczescie iz Opatrznosc umozliwila nam zycie bez koszmarow wojny
                                                    i innych tragicznych doswiadczen poprzednich pokolen.

                                                    Do tego... trudno uwierzyc, ale zyjemy w warunkach prawdziwej demokracji
                                                    i zadne glupole, a juz napewno rozkoszne Blizniaki, oszolomy-Leppery, Rydzyki
                                                    czy inni geniusze swietojebliwia nie sa w stanie tego zmienic smile.
                                                    Nie znam (w realu) zadnego Panstwa-idealu sad
                                                    Wszedzie "dobrze" gdzie nas (akurat) nie ma! smile))

                                                    I w tym duchu zycze Wam: milego wieczoru,-
                                                    pozdrawiam,-
                                                    pE
                                                  • alfredka1 Re: Alfredka & Gaja 17.11.05, 20:01
                                                    Eeeetam, napewno znalazłby się jakiś spokojny kącik, zastanowie sie przez no,
                                                    gdzie byłoby mi najspokojniej /tylko bez żadnych zaduszkowych skojarzeń,
                                                    proszę!/
                                                  • gaja_1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 17.11.05, 19:34
                                                    Ale jaja, jak berety m... .
                                                    Jeżeli to nie plotka, tylko oficjalna wiadomosć to jestem pewna, ze dostanie.
                                                    Zapłata za poparcie się nalezy!!!
                                                  • ewelina10 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 18.11.05, 16:51
                                                    Wcześciej gdzieś już ktos pisał, może tutaj ... o "Nowym dniu".
                                                    Dzisiaj po raz pierwszy kupiłam za 1 złoty. Nie zawiodłam się, tzn. otrzymałam
                                                    to co wcześniej w zajawkach się zapowiadało smile Przeczytałam przy smażeniu rybki
                                                    i czas mi się nie dłużył nad patelnią smile
                                                  • alfredka1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 18.11.05, 18:21
                                                    Pisałam wczoraj w Dzieńdoberkach, czyta się lekko a program TV dobrze
                                                    opracowany i większym drukiem niż w GW, dla mnie i innych krótkowidzów wygodne.
                                                    Pozdrawiamsmile
                                                  • ewelina10 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 18.11.05, 18:46
                                                    hy hy hy właśnie mam dwie gazety przed sobą i rzeczywiście druk jest większy w
                                                    Nowym dniu.
                                                    witam Ciebie też Alfredko i serdecznie pozdrawiam.
                                                  • mantra1 Re: "Przeczytane dzisiaj" - stronniczy przeglad 18.11.05, 20:04
                                                    Jak skutecznie obijac sie w pracy.
                                                    "Polacy spędzają w pracy więcej czasu niż Japończycy i Niemcy. Tylko co tam
                                                    robią! Godzinami ślęczą na gadu-gadu, grają w pasjansa, co chwila wychodzą na
                                                    papierosa albo śpią przed monitorem. Kamuflują się przy tym tak skutecznie, że
                                                    ich szef jest święcie przekonany, że harują od rana do nocy".
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3020426.html
                                                    Wklejam bez zadnych wycieczek osobistych, ani autowycieczek smile
                                                    ---
                                                    ☺☺
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 19.11.05, 09:06
      Pamiętacie Kwaśniewskiego (nie prezydenta) i jego "Tłuste życie?" No to macie
      tłuste danie na odgrzanie - tym razem z Ozonu
      wiadomosci.onet.pl/1259794,2679,kioskart.html
      Sama kiedyś interesowałam się tą dietą - no cóż, lubię tłusto zjeść (boczek,
      smalczyk - mniam), ale smarowanie wszystkiego masłem i polewanie tłustą śmietaną
      - brrrr! No i bez warzyw i owoców to co to za jedzenie!
      Faktem jest, że na tej diecie, jak i na innych dietach białkowo-tłuszczowych (np
      Atkins)się chudnie. Ale po kilku miesiącach stosowania diety, przestawienie
      metabolizmu jest tak duże, że każdorazowe zjedzenie (zakazanych przez
      dietę)owoców czy warzyw skutkuje błyskawicznym zwiększeniem wagi. Przerabiała to
      moja koleżanka, która po roku diety Kwaśniewskiego, musiała się przestawiać na
      normalną dietę na "farmie piękności", pod kontrolą lekarza, dietetyka i trenera,
      co trwało ca 2 tygodnie i kosztowało sporo kasy...
      A wracając do diety Kwaśniewskiego, to dla mnie nie sama dieta jest ewenementem
      społecznym, ale właśnie jej "etos sekciarski". Wiem, wiem, że zwolennicy każdej
      diety, czy stylu życia, są trochę "nawiedzeni' - zwłaszcza w pierwszym okresie.
      Ale tutaj, sam guru jest niesamowity. A jego wyznawcy, walczący na portalu
      Zdrowie, czy też portalach wegetariańskich (na które przychodzą pokrzyczeć)z
      wegetarianami czy też korytkowcami - to czsem warto poczytać. Wiele godzin
      spędziłam w necie, czytając strony Optymalnych i ich przeciwników.
      Nawet na Antypodach działa silna frakcja jego zwolenników
      www.ahoa.org.au/optimal_nutrition/
      że o Niemczech i różnych anglojęzycznych stronach wspomnę tylko na marginesie
      130.83.236.51/opty/wiesgeht/index.html
      homodiet.netfirms.com/
      A entuzjaści z Austrii rekomendowali go w 1999 r do nagrody Nobla w medycynie.....
      A wracając do polskich realiów, to najbardziej opdobała mi się wypowież emerytki
      na forum Onetu, jako komentarz do artykułu, który jest tematem tego postu. Cytuję:
      "Sekciarz Kwaśniewski
      kontra sekciarz Rydzyk. Pytanie:1. czy więcej jest biedoty otumanionej
      rydzykowaniem czy zasobnych a ogłupiałych na temat żarcia? Pytanie 2. kiedy się
      wezmą za łby?(rzecz jasna w imię najwyższych wartości czyli kasy)

      ~EmerytkA, 2005-11-18 11:56
      wiadomosci.onet.pl/1,15,11,15767253,44401176,1887125,0,forum.html
      Nic dodać, nic ująć, koleżanko Emerytkosmile)
      • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 19.11.05, 09:10
        Powinnam dodać o miażdżycorodnym działaniu restrykcyjnie stosowanej diety
        Kwaśniewskiego, ale nie będę wyważać otwartych drzwi i prowokowac dyskusji
        medycznych wink
        • mantra1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 19.11.05, 12:55
          Nie, nie jestem zwolenniczka diety Kwasniewskiego, ale...
          moja kuzynka wraz mezem stosuja ja od lat chyba siedmiu z dobrym skutkiem. Oboje
          okolo 50, on wczesniej mial powazne klopoty z zylami, mial nawet operowana noge.
          Ona zawsze miala figure jak modelka i nadal taka zachowuje. Ich jadlospis jest
          dla "normalnego" czlowieka nie do przyjecia, prawie zadnych jarzyn, ziemniakow,
          chleba, ryzu, kasz, makaronow, za to na obiad po pol kurczaka "na twarz", albo
          po dwa ogromne schabowe, bez zadnych dodatkow. Od wielkiego dzwonu, kiedy juz
          calkiem nie moga sie opanowac zjadaja jak najwiekszy zakazany smakolyk po malej
          pietce chleba, ladujac na nia (chyba dla rownowagi) z cwierc kostki masla.
          Jednak oboje sa w znakomitej kondycji fizycznej, uprawiaja sporty, szleja na
          nartach i na plywalni, a dolegliwosci zylne kuzynowi ustapily calkowicie i
          schudl ok. 10 kg. Tylko, niestety zdaja sobie sprawe, ze tak juz musza jesc do
          konca zycia, bo inaczej caly organizm sie "posypie" lawinowo. Nie odwazylabym
          sie, ale na ich przykladzie widze, ze to jednak moze dzialac.
    • popaye Re:Alfredka - stronniczy przeglad 19.11.05, 12:51
      W nawiazaniu do Twojego wpisu o inicjatywie szczecinskiego SOS-u by nadano
      Order Orla Bialego - magistrowi Dyrektorowi T.Rydzykowi z Radyja polecam Tobie:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3022034.html
      - Bedziesz wiedziala: "za co"! smile)

      Osobiscie jestem troche zawiedziony sad
      Jam nie-katolik, wiec myslalem iz Rydzyk dostanie Order za nieustajaca
      popularyzacje (i jej wyniki!!!) - "wiecznego dziewictwa" smile))
      Podoba mnie sie Jego akcja w tym przedmiocie bo sam jej "propagator" niczym nie
      ry(d)zykuje! - ew. kontrola zewnetrznych atrybutow "dziewictwa" u Niego -
      niewiele da, a kontrolerom wypadnie oprzec sie na oswiadczeniu "prawdy"
      samego kontrolowanego.
      A w tym oj.mgr.Dyrektor jest MISTRZEM jak 99,9% Jego wspolbraci "w zawodzie"smile))

      Ja tez tak umie! - bo polecam wszystkim: metro, tramwaje, autobusy, hulajnoge
      i rower - samemu jezdzac samochodem! smile))

      Ordery, sprawiedliwosc i prawo w wykonaniu S-ki J.Kaczynski, Braciszek
      & koledzy z PIS-u to (dla mnie) tylko "igrzyska".
      Proza: codziennosc i chleb to gospodarka.
      Czytajac (jak codzien) artykuly polskiej prasy na ten temat, rozbawilo mnie
      motto jednego z forumowych dyskutantow: "Grupa G8. Państwa rozwinięte. Trzeci
      Świat. IV RP."
      Usmialem sie jak nieczesto w sobotnie, deczowo-mokre przedpoludnie.

      pozdr.
      pE
      • alfredka1 Re:Alfredka - stronniczy przeglad 19.11.05, 18:23
        serwisy.gazeta.pl/kraj/1,63546,3022018.html
        • nokata Re:Alfredka - stronniczy przeglad 19.11.05, 23:14
          PAP 19-11-2005
          Ministrowie gospodarki oraz transportu i budownictwa, Piotr Woźniak i Jerzy Polaczek, przedstawili w sobotę wieczorem na antenie Radia Maryja i telewizji Trwam plany działania swoich resortów
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3022686.html
          Czyli to nie TVP, a TVR(ydzyk) jest centrum prasowym rzadu.
          Rzadu nie fachowcow, a kleczacych marionetek.
          O ile wiem, place abonament na TVP.
          Proponuje: palcmy od razu do Torunia.
          NA marginesie: ciekawe kiedy bedzie trzeba otrzymywac zezwolenia
          na odbior zagranicznych kanalow telewizyjnych (pozdrowienia od Lukaszenki
          i tzw. "komuny" lat '80)

          Przestaje byc istotne bezrobocie, minimum socjalne, rozwoj ekonomiczny kraju.
          Przestaje byc istotna demokracja, korupcja i stosunki dobrosasieckie.
          Istotna jest wydajnosc z jednego ejakulatu.
          "Siac, siac, siac".

          Gratuluje wszystkim tym, ktorzy glosowali na Pisiorki.
          No coz, ale nawet slonce miewa zacmienia.
    • kanoka Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 20.11.05, 12:39
      Czytam Kulisy. Może cos o kulturze? Można sobie zamówić przedstawienie teatralne
      z dowozem do domu - jak pizzę . Ale, jak widać, mogą zrobić nas na kwaśno. A na
      kwaśno, nie wszyscy lubią....
      www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2054&news_id=74683
      No, a teraz będzie o modzie. Czy może o polityce?No, to ja już nie wiem - tytuł
      "Kultowa moda: W fabryce moherowych beretów"
      www.kulisy.pl/appS/a/tekst.jsp?place=zw_kulisy_list_articles&news_cat_id=2054&news_id=74684
      Ogólnie, w obu artykułach, przewija sie problem WSTYDU. W pierwszym, mówi się o
      happeningowo/katharsizmowym paleniu "wstyda" artystycznego, w dtugim, o tym, że
      nie jest wstydem produkować, zarabiać na tym a i ......nosić moherowe nakrycie
      głowy. Nie ważne, co na głowiw - ważne, co w niej!
      Idę odkurzyć moherowy beretsmile). Będę trendy.
      • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 20.11.05, 13:16
        Przyznam, ze tylko "rzucilam okiem" (a swoja droga zwroccie uwage na ten
        makabryczny idiom) na wypowiedzi politykow na temat marszu rownosci w
        Poznaniu, frazesy,tych odwaznych i niezaleznych - zamiast slow potepienia, o
        wypowiedziach uradowanych takim rozwojem wypadkow nie wspomne. Natomiast
        zaglosowalam: czy policja postapila dobrze? Moze chodzilo o to, czy postapila
        dobrze zgodnie z wymogami prawa, ja zaklikalam na "nie". Przeszlo 60%
        respondentow bylo za "tak". Moze to chodzilo rzeczywiscie jedynie o
        profesjonalizm policji, mam nadzieje....
        Odbiegajac od politycznych konotacji beretu. Pamietam te czasy: wloczka z
        Peweksu, potem wizyta u pani co trudnila sie dzierganiem tych wyrobow.
        Szaliczek i czapeczka. To naprawde uniwersalne rozwiazanie na polski klimat. A
        ja chyba nigdy nie mialam, bo w berecie czulam sie zle. Wiec nosilam chusty,
        czapki wywijane z prostym denkiem, rury z otworem na glowe. A potem kolezanka
        przyjechala z Ameryki w wydzierganym przez jej tesciowa kapelusiku, ktory
        niezmiennie (jako ten moherowy beret wystepuje w Ameryce) i to bylo to, juz
        tylko takie kolorowe bardziej lub mniej berety. Teraz na szczescie mieszkam w
        klimacie, ktory pozwala mi caly rok chodzic z gola glowa. W czasie
        sporadycznych tu huraganow nikt nie mysli o modzie i nawet panowie zakladaja po
        prostu szaliki na glowe.
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 20.11.05, 16:56
          Pomylilam sie w ostatnim poscie i na koncu napisalam, zamiast kapelusz -
          beret. Juz zglupiec mozna od tych beretek.
          Przed chwila stojac do kasy, azeby zaplacic za buleczki itp rzucilam okiem na
          polska gazete. Okazuje sie, ze mimo, ze pracujemy juz omal najwiecej godzin na
          swiecie, to jednak nieefektywnie. Ci przy komputerach wiekszosc czasu
          poswiecaja na czatowanie, pisanie e-maili, a nawet gry komputerowe,
          przesylanie sobie dowcipow, filmikow. Jest to choroba powszechna na swiecie,
          ale czy w takiej skali.
          Wczoraj rozmawialam ze znajoma, ktora pracuje w USA w duzej firmie prawniczej
          zajmujacej sie real estate. Porownujac kolejne zabezpieczenia jakie wprowadza
          dyrekcja to sledzenie bohaterow u Orsona Wellsa to dziecinna igraszka. Niedawno
          na forum zagranicznym napisala dziewczyna z przerazeniem, ze szef ja nakryl
          wlasnie na czytaniu tego forum i co bedzie. Moja lokatorka programistka w
          bardzo powaznej firmie ma luzy, ale glownie dlatego, bo w jej zespole szefowa
          jest taka, najpierw tak na cwierc gwizdka, a potem zostalo juz tylko 4 tygodnie
          i zaczyna sie szalenstwo, ale tak jest chyba wszedzie, gdzie sa terminy
          zakonczenia projektu.
          • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 21.11.05, 09:06
            Ja w pracy w ciagu dnia mogę teoretycznie korzystać z internetu. Tylko kiedy?!?
            Kran
        • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 21.11.05, 16:25
          Maryno, berety chyba wyśla do lamusa,
          pan premier obiecał czteroletnią modę na moherowe KAPELUSZEsmile

          Nie rozumię dlaczego organizatorzy parad,
          zarówno w Wawie jaki w Poznaniu
          nie dochodza swoich konstytucyjnych praw w sądzie poza granicami Kaczolandu?
          U nas powinni szybko przejść wszystkie szczeble odwołań (wiadomo, że przegrają)
          i załatwic sprawe raz na zawsze w Strassburgu.
          A moze oni to robią, tylko ja nie śledze poczynań?
          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 22.11.05, 02:50
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3024438.html
            jeszcze ze dwie rozpedzone parady i pielgrzymka nowego prezydenta do ojca
            Rydzyka i poparcie wzrosnie o dalsze 20%. I straszno i smutno...
            • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 23.11.05, 02:45
              przeczytalam dzisiaj o takim niby drobnym zajsciu ale naswietlajacym
              amerykanska ideologie. Nuczycielka szkoly katolickiej w NY, panna, powiadomila
              dyrektorke na poczatku roku szkolnego, ze jest w ciazy kilka tygodni, ale
              chcialaby wytrwac w pracy do rozwiazania. W odpowiedzi dyrektorka zwolnila ja z
              natychmiastowym skutkiem. Dziewczyna zwrocila sie, uwazajac ,ze spotkala ja
              niesprawiedliwosc do organizacji praw czlowieka. Na pozor, dla nas
              przyzwczajonych do kodeksu pracy przywrocenie dziewczyny do pracy i ukaranie
              dyrektorki szkoly wydaje sie oczywiste. Hola, hola, po pierwsze w Ameryce nie
              ma kodeksu pracy, a cale prawo pracy mozna sprowadzic do zakazu dyskryminacji
              ze wzgledu na wiek pochodzenie, plec itd..., a po drugie wszystkie szkoly
              wyznaniowe maja wielka niezaleznosc i nie podlegaja publicznemu wydzialowi
              oswiaty i kieruja sie swoimi przepisami. Dyrektorka wiedziala, ze ma prawo tak
              zrobic, bo zgodnie z przepisami nauczyciel w szkole katolickiej nie moze dawac
              zlego przykladu swoja grzeszna postawa, a jak wiedza ci, co sie spowiadaja seks
              przedmalzenski jest grzechem ciezkim, a w dodatku w przypadku tej dziewczyny
              dodatkowo grzechem widocznym. I na widocznosci tego grzechu oparla swoje racje
              organizacja praw czlowieka - dyskryminacja plci- mezczyzna popelniajac ten sam
              grzech nie zostanie wyrzucony ze szkoly katolickiej, z przyczyn oczywistych. Na
              to dyrektor zarzadu szkol katolickich stwierdzil, ze gdyby powzial wiadomosc o
              seksie przedslubnym nauczyciela plci meskiej, to tez zostanie on wyrzucony ze
              szkoly. Obydwie strony zarzucaja sobie hipokrycje. Oczywiscie dla mnie jest
              wieksza hipokryzja tolerowanie przez dziesiatki lat lubieznych ksiezy, a teraz
              pokazowka z ta nieszczesna nauczycielka. Nie ma jednak zarzucanie sobie
              hipokryzji nic do rzeczy, mysle, ze sprawa skonczy sie w Sadzie Najwyzszym -
              czy jest to dyskryminacja, czy tez nie ze wzgledu na plec.
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII /na forum Szczecin/ 23.11.05, 12:00
                Temat przewodni - imiona naszych dzieci i propozycje imion.

                "dla dziewcząt zalecane są obecnie:
                -Moheriana
                -Samoobrina
                -Gertychtruda
                -Kaczorzyna,
                chłopców zaś chrzcić winniśmy jako:
                -Zachrystiusz
                -Kruchtosław
                -Prymasław
                -Prokreacjan"
                zapomnieli o Rydzysłaie
              • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 24.11.05, 00:49
                Jak widać macki Ojczulka sięgają do Amerykismile))
                a na poważnie, to mam nadzieję, ze Twoje przypuszczenia stana się faktem i
                dziewczyna wygra z tymi zakłamanymmi niby katolikami.
                • mantra1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 24.11.05, 17:09
                  Z innej beczki: cos o cyberslackerach, czyli o ludziach, ktorzy pozoruja prace,
                  buszujac po internecie. Czy sa tacy wsrod nas? Alez skadze! wink
                  doza.o2.pl/?s=4097&t=4608
                  • jan.kran Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 25.11.05, 03:10
                    mantra1 napisała:

                    > Z innej beczki: cos o cyberslackerach, czyli o ludziach, ktorzy pozoruja prace,
                    > buszujac po internecie. Czy sa tacy wsrod nas? Alez skadze! wink
                    > doza.o2.pl/?s=4097&t=4608

                    Bosze, jak ja bym sobie popozorowała pracę buszując w internecie...
                    W ciągu dnia nie ma mowy , czasem uda mi się zajrzeć na chwilę i nikomu to nie
                    przeszkadzałoby... gdyby nie dzwonki podopiecznych , rodziny podopiecznych,
                    podopieczni...
                    Starsi ludzie maja nieskonczoną ilość czasu co powoduje że w fabryce latam jak z
                    pieprzem.
                    W nocy siedzę z doskoku przy kompie , fakt.
                    Ale pracuję 10 godzin a podopieczni generalnie śpią choć nie zawsze...
                    Poza tym nocą zawsze jest program dodatkowy.
                    Kran
                    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 25.11.05, 12:21
                      Ciekawesad( wiadomosci.onet.pl/1297156,2677,kioskart.html
                      • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 25.11.05, 14:04
                        NIe tylko ciekawe ale
                        PRAWDZIWEsad(
                        tylko kto to weźmie do serca i przemysli??
                      • no_no Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 26.11.05, 22:23
                        alfredka1 napisała:

                        > Ciekawesad( wiadomosci.onet.pl/1297156,2677,kioskart.html
                        -----
                        Cieszę się Alfredko, że wkleiłaś tę rozmowę z Andrzejem Żuławskim. Zwróciłem
                        uwagę na ten tekst już wcześniej, ale zabrakło mi już siłsmile by umieścić link
                        na forum. No normalnie, jestem zbyt osłabiony rządami prawicy - tego złośliwego
                        zaścianka z kurnika, jak określa tę formację i jej zwolenników A.Ż.
                        A to dopiero początek oszołomstwa ubranego w "wartości".

                        Tak jak pan Żuławski lubię Polskę i nie wyobrażam sobie ciekawszego miejsca do
                        życia na Ziemi (a to że w d.... byłem i g...osmile widziałem, nie zmienia postaci
                        rzeczysmile Zastanawiam się tylko, jak przetrwać przy zdrowych zmysłach rządy
                        rycerzy Maryji spychających nas do czasów średniowiecza i oddających nas w
                        objęcia Ratzingera i całej tej katolickiej mafii? Hmmm, już z dwojga złego,
                        wolałbym chyba tych z Pruszkowasmile

                        Kiedyś zamieściłem na F40+ fragment bardzo ciekawego wywiadu, jakiego udzielił
                        pan Żuławski dziennikarce "Dziennika Bałtyckiego" - ale kto by to pamiętał?wink

                        A to Polska właśnie, o której mówi Żuławski:
                        Majtki a obraza boska. Stringi pod ladę włóż!smile
                        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,wid,8103226,wiadomosc.html?T%5Bpage%5D=2
                        no_no - pozdrowienia dla przedstawicieli z kurnikasmile
    • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 26.11.05, 12:28
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3033013.html
      naród dał, teraz sobie odkupi
      pod warunkiem, że zgodę wyrazi głowa innego państwasad(
    • gaja_1 Re: Reanimacja Demokracji 26.11.05, 13:21
      Ogólnopolski Komitet “Solidarność z Poznaniem” zaprasza serdecznie do udziału w
      wiecach protestacyjnych:
      REANIMACJA DEMOKRACJI.
      MARSZ RÓWNOŚCI IDZIE DALEJ!
      Ogólnopolskie wiece solidarności z Poznaniem
      26 (sobota) i 27 (niedziela) listopada 2005
      Elbląg, Gdańsk, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Rzeszów, Toruń, Warszawa,
      Wrocław
      www.oska.org.pl/news.php?id=2934
      • alfredka1 R przecztane na miejscowymForum 29.11.05, 12:04
        "W Polsce co niektórym hierarchom z KK przewraca się w głowach, przy całkowitym
        poparciu rządu i partii rządzących. Tak mocno, że musiał interweniować
        ...Watykan i sam papież Benedykt XVI.
        Jakoś tak nikt nie raczył zauwazyć, że na ostatnim spotkaniu poslkich biskupów z
        papieżem w Rzymie, wypłynęła kwestia Radia Maryja i Ratzinger, jednoznacznie
        stwierdził,że media katolickie mają ewangelizować, zajmować się sprawami
        kościoła, ludźmi wymagajacymi opieki, a nie wpieprzać się w politykę. Mają być
        politycznie neutralne.
        Ciekawe, czy ci duchowni mediatorzy będą mediować w sparwach rozwodowych
        innowierców, agnostyków i ateuszy. Mam nadzieje, ze rozwodzący się nie katolicy
        wywalą ich z sal sądowych za drzwi.
        Sąd nie jest miejscem pracy duszpasterskiej, to instytucja państwowa "

        To w związku z projektem ewent. mediacji księży przy sprawach rozwodowych.
        • popaye Re:he, he 30.11.05, 18:37
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3041193.html
          wow!! smile))

          Byscie sie zdziwili, Ci z Warszawy i Warszawe znajacy jakie nieruchosci
          w Stolicy naleza do Archidiecezji Warszawskiej.
          Nie mam tutaj na mysli obiektow kultu religijnego i budynkow Administracji
          Kosciola ale takie ktore sluza wylacznie w celach komercyjnego wynajmu.
          Sprzedaz budynku Romy - nb. starej rudery tylko polozonej w niesamowicie
          atrakcyjnym miejscu ("sasiadka" Hotelu Mariott).
          Wszystko pic na wode i proba zamydlenia oczu wiernych,
          przymusowych "ofiarodawcow":
          Dokonczenie Swiatyni Opatrznosci Glemp&Kolesie z warszawskiej Archidiecezi
          mogli by sfinansowac z biezacych dochodow - nie odczuwajac specjalnie ciezaru
          tego wydatku smile)
          Tylko Oni tacy "biedni" przeciez to skad maja wziasc? smile)))
          • alfredka1 Re:he, he 30.11.05, 20:17
            Temat niezręczny na wielość poglądów nas forumowiczów. Jednego mozemy być
            pewni - Kościół katolicki w Polsce nie jest biedny i może doczekamy czasów,
            kiedy ci maluczcy i najbiedniejsi znajdą w nim pomoc nie tylko duchową,ale i
            materialną.Myślę o samotnych matkach, o zdolnych dzieciach z najuboższych
            rodzin. Marzy mi się czas, gdy ksiądz chodząc po kolędzie będzie miał dary
            chociaż skromne dla tych, którzy potrzebują. Państwo wszystkiego nie załatwi,
            zwłaszcza gdy rządzący skłóceni i inne cele przed sobą mający.
            -
            Dotacje dla Funduszu Kościelnego w ostatnich latach według planów ustaw
            budżetowych (w mln zł):

            1998 - 28,579
            1999 - 36,00
            2000 - 67,834
            2001 - 92,280
            2002 - 95,719
            2003 - 78,333
            2004 - 78,333

            * * *

            Przed przejęciem przez państwo dóbr martwej ręki Kościoły i inne związki
            wyznaniowe posiadały gospodarstwa rolne o łącznej powierzchni 177 tys. ha, z
            czego na Kościół katolicki obrządku łacińskiego przypadało ponad 154 tys. ha.
            Ogólną powierzchnię przejętych przez państwo gruntów szacuje się na ok. 90-100
            tys. ha.

            Obecny stan posiadania Kościoła nie jest znany, mimo że GUS powinien takie dane
            posiadać. W publicystyce pojawia się liczba 160 tys. ha -

            * * *

            • warum Re:he, he? 30.11.05, 20:44
              Sadze,ze lada moment odezwie sie na forum glos jakiegos prawdziwego ksiedza. I
              bez "". Bo o majatek KK umie dbac jak malo kto. Tylko z "rozdawnictwem" sobie
              nie radzi, ale przeciez od tego jest panstwo? I moze to wlasnie swiadczy/
              podkresla? o rozdziale kosciola od panstwa? W sensie "gospodarczym" oczywisciesmile
              • alfredka1 Re:he, he? 01.12.05, 10:44
                " Są tu takie miejsca dziewicze jak dziewczyna nieruszana, Wstyd tego nie
                wykorzystać!" /Prezydent Marian Jurczyk do gości z Niemiec o atrakcjach
                turystycznych Szczecina podczas oficjalnego spotkania z dyrekcją Deutsche Bahn/
            • gaja_1 Re:he, he 02.12.05, 01:11
              Na to, ze ktokolwiek znajdzie pomoc z funduszy KK nie liczyłabym.
              POsrednicy (a takim jest KK) z zasady sie nie dzielą.
              Fundusz to jedna z pozycji w przelewaniu budżetowych pieniedzy.
              Do tego napewno dochodzą dopłaty unijne go gruntów.

              Wg. H.Schulz "Tylko na ziemiach zachodnich i północnych KOściół kat. odzyskał od
              państwa polskiego (po roku 1989) ok. 160 tys. ha gruntów – o ok. 5 tys. ha
              więcej, niż miał przed II wojną światową! Można więc przyjąć, że ze swych
              posiadłości na tylko tych ziemiach KOściół weźmie za ten rok 9 187 000 euro.
              A przecież oprócz tego KOściół ma wielkie połacie ziemi rolnej w Polsce
              centralnej i wschodniej oraz na Podkarpaciu.

              Czy można się dziwić, że episkopat popierał starania Polski o wejście do UE, a w
              ostatnich wyborach wsparł partie, które wpisały do programów zwiększenie dopłat
              bezpośrednich?"
              • alfredka1 na forum Gorzów można umieszczać fotki 02.12.05, 13:45
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=32879950&v=2&s=0
                ciekawe, czy my też mamy taką możliwość
              • warum Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 17:45
                Mnie dzis wyjatkowo poruszyl artykul w Rz.-
                rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051205/kraj/kraj_a_3.html
                o "skandalu w Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie" - chodzi o wyplate nagrod
                czlonkom zarzadu i pracownikom fundacji- nie zrozumialm tylko za co? Czy za
                normalna prace? czy za uczciwosc? Nie chce byc posadzana o wrogosc wobec
                milosnikow ZChNu, PC, PiSu / akurat tu wspominam tych na czarno /ale bulwersuje
                mnie ta zmowa,ze "swoich" sie nie kontroluje. I nawet deklaracje premiera,ze
                teraz szybko wprowadzi zmiany nie daja zadnej satysfakcji. Mysle,ze nawet
                wybitnie pozytywna postac w tym rzadzie czyli szef MSZu tez poczuje wstyd,ze
                musi sie za takie sytuacje tlumaczyc za granica. Ale sa tacy, po ktorych splynie
                to jak po kaczce...Pozdrawiam Forumowych Czytaczy.

                • alfredka1 Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 18:32
                  "Ale sa tacy, po ktorych splynie
                  to jak po kaczce..."

                  zanikło wszelkie poczucie przyzwoitości, po prostu jednym sie udaje a inni nie
                  mieli szczęścia.sad( Nie myślę już o czasach gdy skompromitowana
                  osoba /urzędnik, oficer/ strzelała sobie w łeb ,ale przynajmniej o usunięciu
                  się w cień by wstyd i hańba nie rzutowały na dzieci i potomków.Tylko mało kto
                  już wie co to honor, poczucie godności.

                • popaye Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 20:00
                  Mile Panie,-

                  dziwie sie odrobine oburzeniu Warum a juz zupelnie nie rozumiem o czym pisze
                  Alfredka.
                  O.. jakim honorze tu wogole mowa i...czyim?.
                  Mila Alfredko,-
                  ja tez naczytalem sie romantycznych dziel literackich polskich pisarzy - nie
                  zawsze w 100% zgodnych z prawda historyczna a okrzyki: "panie Wolodyjowski -
                  Ojczyzna w niebezpieczenstwie a Pan spi?" - snily mnie sie w nocy.
                  Bylo to w czasach mego dziecinstwa. Ale dzisiaj? - hmmmmm... smile
                  Pozytywizm tez wywarl na nas spory wplyw!.
                  Tylko, tak szczerze, dzisiaj Judyma traktowywano by (przede wszystkim) jako
                  pozbawionego rozumu albo nieszkodliwego maniaka.
                  Porownywanie dzisiejszych realiow z okresem miedzywojennej niepodleglosci
                  i ugruntowanych przez nia "wzorcow" pstaw i zachowan tez nie ma sensu.
                  W tamtych realiach spoleczno-politycznych wysokie stanowiska panstwowe pelnily
                  osobistosci wywodzace sie z klasy spolecznej dla ktorej ostatnia rzecza bylo
                  poszukiwanie posady (stanowiska) "dla chleba" smile.

                  Dzisiaj mamy inne czasy a kariery (partyjno-stanowiskowe) to realia slynnego
                  zawolania przywodcy PiS-u (czyt. PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC - he, he)-
                  J.Kaczynskiego: " teraz k..... MY!·" smile))

                  Z lewej strony tego spektrum - tez nie lepiej!.
                  Kolesie Millera i On sam sprawili, ze przekret, cwaniactwo i zlodziejstwo
                  zostalo wyniesione na salony i nikt, tak naprawde, juz zadnemu "skurkojadztwu"
                  sie nie dziwi.

                  Nie roznimy sie zreszta wiele od innych Panstw w Europie.
                  Tam tylko Wymiar Sprawiedliwosci jest sprawniejszy i opinie publiczna
                  (elektorat) trudniej "zrobic w konia" smile)

                  Fundacja Pojednanie od samego poczatku nie miala szczescia .
                  Zenujace zabiegi Kanclerza Niemiec (najpierw Kohla, pozniej Schroedera) do
                  "przekonania" wielkich koncernow przemyslowych ktore osiagnely niebywale zyski
                  z niewolniczej pracy polskich robotnikow przemyslowych, do wplat czesci
                  pieniedzy na konto tego funduszu i ich (Koncernow) - reakcje sad.
                  Pozniej - wyrownanie brakujacych kwot zobowiazan z ... budzetu RFN bo nie bylo
                  innego wyjscia sad.
                  Podzialem i rozdzialem tej "kasy" zajela sie strona polska.
                  Jak? - kazdy widzi! a przeciez byly to miliardy owczesnych DM!.

                  Zeby "uspokoic" troche nasze sumienia, chcialbym dodac iz "wpisana" w doktryne
                  polityczna powojennych Niemiec najszersza z mozliwych pomoc (polityczna
                  i finansowa) dla Izraela i Organizacji Zydowskich - tez byla "administrowana"
                  przez ich odbiorcow, delikatnie mowiac hmmm.... "mocno pokretnie" smile)
                  Sam pamietam sprzed kilkunastu laty afere gdy najwieksza w RFN Gmina Zydowska w
                  Berlinie otrzymywanymi od Rzadu RFN srodkami na jej dzialalnosc ("grube"
                  miliony!) obracala w ten sposob iz otrzymanymi srodkami najpierw "obracano" na
                  rynku spekulacyjnym - zask dzielac posrod "wtajemniczonych" ( koncowka
                  prezesury Galinskiego).
                  No taaak, zaraz mnie ktos napisze, ale to byli... Zydzi smile
                  Ale MY - Polacy, katolicy?.
                  He, he - "Pierwsi z katolikow" - Rydzyk czy Jankowski sie nie wzrusza.
                  Oni tez znaja "takie metody" smile)

                  pozdr.
                  pE
                  • alfredka1 Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 20:20
                    W wielu swoich stwierdzeniach masz rację ale ja i tak .... cierpię,
                    naprawdę. "Wbili"mi w głowę rodzice, tato oficer, mama wychowana na tradycji
                    Powstań, że najważniejsze w życiu to honor, uczciwość. I co??? ano nic, trzeba
                    cierpieć, na szczęście już coraz krócej. Ale zostawimy wędrowca z naszym
                    balastem i to już chyba "grzech" a tego się nie odkręci, nie wyspowiada.Popaye -
                    czasami to Cię nie lubię, że masz racjęsmile)
                    • popaye Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 20:32
                      Alfredko,-
                      nic na to nie poradze, ze nie umiem juz patrzec na rzeczywistosc "niebieskooko".
                      Za dlugo jestem.... zonaty smile)

                      Twoje wpisy czytam zawsze z prawdziwa przyjemnoscia i sprawiaja mnie wielka
                      radosc.
                      Nie musze sie zawsze zgadzac z ich trescia (czy duchem), ale nie zmienia to
                      faktu mojej sympatii do Ciebie smile)

                      pozdrawiam,-
                      pE
                      • alfredka1 Re: Polak potrafi..... 05.12.05, 21:01
                        Pozdrowienia zostały przyjęte z zadowoleniemsmile))Wciągnęły mnie te linki do
                        kamer, więc udaję się tam gdzie teraz dzień i coś widać, chciaż Rynki miast na
                        zachodzie, udekorowane świątecznie, też się ogląda z przyjemnością /to napewno
                        nieusuwalny defekt charakteru człeka wyrosłego z tej strony żelaznej kurtyny/.
    • popaye Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 08.12.05, 21:19
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3054694.html
      My som "EUROPA" - he, he, he smile))

      moze i jestesmy - geograficznie!.
      Poczytajcie nie tyle sam artykul ile komentarze do niego na forum! smile)
      My i...Europa?
      Zaprzanstwa, rydzykowizny, kaczolandu i.. pielgrzymek swietojebliwie-maryjnych
      do Pikutkowa czy jak mu tam... smile

      Jedna z madrzejszych dziewczyn w TV p.K.Szczuka - idealna obsada prowadzacej
      teleturniej typu "Najslabsze Ogniwo" - najbardziej "znienawidzonym" prezenterem
      (ka) w telewizji polskiej - tym razem prywatnej (TVN).

      W powszechnej opinii zascianka, kobieta (matka Polka) powinna byc albo albo
      ladna i GLUPIA (latwa do poderwania!) albo "zawsze dziewica" (he, he) albo...
      - innej ewentualnosci wlasciwie sie nie przewiduje.
      Jak ktos ma doktorat - a to (podobno!) "wiecej" niz magisterium, nie wyglada
      jak cycata blondyna w mini i do tego jeszcze posiada (urocza) wade wymowy
      i prowadzi teleturniej ktorego zasady i forma prowadzenia jest scisle okreslona
      przez licencje - to juz (prawie) wrog publiczny nr.1 smile)

      Wiekszosc "komentujacych" (na forum) chyba nigdy nie ogladalo angielskiej
      wersji tej zabawy (BBC) - dopiero by pojeli co to "ostre komentarze" smile.

      Dziwna ta Europa polsko-rydzykowo-zasciankowa.
      Niech Bog nas broni albo... dobrze naszym Obywatelom TAK! - ze maja PIS,
      Kaczorow, Rydzyka, KK (polskiej "odmiany") - dalej tak trzymac!.
      Pozwolcie tylko, ze nie zycze tego innym Krajom UE i mnie samemu smile)

      pozdrawiam,-
      pE
      • gaja_1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 10.12.05, 01:41
        Przeczytałam wpisy na forum smile
        Ilez w nich miłosierdzia, miłości, współczucia, dobrego słowa,
        serce się kraje sad
        Masz rację Popaye, MY SOM... kanaliami sad((
        • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 10.12.05, 15:08
          kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3055097.html?as=5&ias=5
          Dlugie, o dyrektorce szkoly w Bieslanie, a tak wlasciwie o tym jak byle jakie
          sa ludzkie (sa tez i zwierzece) spolecznosci. Moze w pojedynke jestesmy lepsi?
          I co na to poradzimy? A nic.
          • maryna04 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 10.12.05, 17:51
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3059243.html..
            A ja zem plotkara i ciekawa jestem, ktory to posel. Wychodza braki spowodowane
            trendami politycznymi w Polsce. Moze potrzebne sa szkolenia na temat, ze poza
            Polska kobieta to nie przedmiot, ktory sluzy albo do przedluzania gatunku, albo
            do zaspokajania potrzeb seksualnych panow tego swiata. Panowie europoslowie, w
            wielkim swiecie, jesli kobieta mowi - nie - to znaczy nie, nawet jesli jest
            zawodowa prostytutka i poszla z europoslem,do jego mieszkania, bo chcial
            zaoszczedzic na hotelu. Widocznie w trakcie uslugi stal sie nieodpowiednim
            klientem, ale on sie z prostytutka - europosel z kraju co.... (tu wpisac co sie
            chce) nie bedzie cackal. Za zdjecie prezerwatywy w obecnych czasach moze byc
            dodatkowo oskarzony o narazanie czyjegos zdrowia i zycia. Wspolczuje rodzinie
            europosla, a moze on taki juz zawsze i to jego europoslowanie to tylko
            cierpienie dla rodziny.
            • warum Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 10.12.05, 18:14
              Mnie najbardziej rzucilo sie akcentowanie we wszystkich polskich informacjach i
              komentarzach "prostytutka",a nie "polski euro-posel" . Jesli okaze sie,ze to byl
              reprezentant Samooborony/ na wejsciu do EuP/, to nie wiem czemu sie dziwic. Moze
              niektorych "wyjezdzajacych" w celach reprezentacyjnych nalezy nie tylko uposazyc
              lecz i nauczyc jak sie zachowywac ? Bo obawiam,sie,ze tlumaczyc sie beda wlasnie
              ta "profesja" kobiety, tak jakby ktokolwiek tego euposla sila zaciagnal do niej...
              • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj, czIII 10.12.05, 19:02
                znowu "nadużyliśmy", Warumko, zakładaj nową setkęsmile)
    • alfredka1 Re: Przeczytane dzisiaj, cz IV wywrotowa 10.12.05, 19:38

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka