02.05.18, 15:50
potrzebuję spojrzenia z boku, bo mąż mi zarzuca , że upatruje na siłę drugiego dna smile
koleżanka bliska ma jutro imieniny. ostano sporo jej się życiowo zawaliło, nie układa się jej zbyt dobrze.na te imieniny, to się jakoś nie umawiałyśmy,nic nie planowałyśmy. dla mnie to oczywiste, że jak ktoś jest w domu i nie ma innych planów, to z kwiatkiem się idziesmile no i tak mnie jeszcze uczono, że na imieniny/urodziny to się nie zaprasza, tylko gość sam z siebie winien czynić taką powinność smile (ale może być to błędne przekonanie). i oto dzisiaj dostaję sms-a, że ona jutro żadnych imienin nie organizuje, nic nie przygotowuje, bo nie ma co świętować i nie ma chęci organizować urodzin. no i ja się tak trochę dziwnie z tym czuję:
- czuję się manipulowana emocjonalnie. tak jakby wiadomość zawierała info: jest mi bardzo źle, a ty się domyśl, że potrzebuję wsparcia.wolę komunikaty wprost, imprezy nie musimy organizować ale wino możemy wypić. tym bardziej, że na tej imprezie chyba nie ma być nikogo więcej.
- po drugie: trochę mnie to dotknęło. trochę tak, jakby mi powiedziała spier...przecież ja nic od niej nie chcę, ona nawet nie wie, że planowałam wizytę.profilaktycznie wystawiła mnie za drzwi.
no i teraz na wiadomość nie odpisałam, bo nie wiem co. mąż uważa, że jedyne co można jej napisać to: "ok" i przyjąć do wiadomości jej prośbę. ale z drugiej strony jak się obrazi, bo nie zareagowałam jak jej źle było? no i z trzeciej jestem na nią trochę zła za takie zagraniasmile
help smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: imieniny 02.05.18, 16:04
      Innymi słowy - masz ochotę iść do niej na imieniny, nie zaproszona i masz pretensję, że dziewczyna nie chce gości. Bo jak to? Ma obowiązek siedzieć w domu i gości przyjmować, choćby nie miała cienia nastroju. I ma co więcej udawać, ze jest fajnie i tylko o tym marzyła, a bliskiej koleżance absolutnie nie zdradzać, że jej źle. Koleżanka (bliska) bowiem nie ma ochoty współczuć.
      Poza tym, skoro sama piszesz, ze uważasz, ze się przychodzi bez zapowiedzi, to widocznie koleżanka też o tym wie i na wszelki wypadek zawiadamia, że nic nie urządza. Bo Ty masz prawo przyjąć takie założenie, ale koleżanka nie.
      Powinnaś być zła - przecież najważniejsze jest to, ze chciałaś iść na urodziny, a nie to , co tam jakaś koleżanka czuje. Przyszłabyś, ona spokojnie mogła przecież udawać, ze sie cieszy, prawda?
      • ida_marcowa1 Re: imieniny 02.05.18, 16:24
        nie jestem zła o to, że nie ma nastroju na imprezę. ba...nawet nie jestem zła, że mnie nie chce na imprezie, która by ewentualnie robiła smile. bo masz rację, że człowiek ma prawo zadysponować swoim czasem i życiem jak chce. mam trochę problem z formą w jakiej to zrobiła...ale to może być moja nadwrażliwość. cenię sobie twoje zdanie. więc w Twojej opinii co należałoby zrobić? mam jakoś odpisać na tą wiadomość, coś skomentować ( choćby dając wyraz, że rozumiem)? może wystarczy informacja, że jak kiedyś będzie miała ochotę,nastrój itp to się możemy spotkać...
        • verdana Re: imieniny 02.05.18, 16:47
          Prawdę mówiąc tak bardzo nie rozumiem, co Cię uraziło w formie, ze trudno mi się do tego odnieść. Wygląda na to bowiem, ze po prostu nie życzysz sobie być obciążana jakimikolwiek problemami koleżanki i jej wzmiankę o złym nastroju traktujesz jako wymuszanie na Tobie współczucia. A Ty chcesz, aby koleżanka zawiadomiła Cię wprost, ze potrzebuje pomocy, a jesli nie, to ma nie mówić, że jej źle, bo psuje Ci humor.
          Z drugiej strony - jak wyobrażasz sobie kulturalne zawiadomienie kogoś, kogo nie zaprosiłaś, a kto ma zwyczaj wpadać niepowiedziany, ze nie chcesz, aby przychodził? Tym bardziej, ze nawet informacja, ze się niczego nie urządza obudziła w Tobie jedyne refleksję "przecież mogłam i tak wpaść na wino, inni mogą zawadzać, ale przecież nie ja!
          Ja bym jednak przemyślała dwie rzeczy - po pierwsze, czy o rzeczywiście "dobra koleżanka", a nie bardzo daleka znajoma. Bo przy dobrej koleżance po takim komunikacie to człowiekowi sie robi bardzo przykro i łapie za telefon, aby koleżankę pocieszyć, a nie zastanawia sie, czy przypadkiem nie został obrażony. I po drugie - czy jednak nie należałoby rozważyć możliwości, ze czasem własne chęci i samopoczucie nie są w sprawie istotne.

    • positronium Re: imieniny 02.05.18, 16:19
      Cześć Ido!

      ida_marcowa1 napisała:

      > koleżanka bliska ma jutro imieniny. ostano sporo jej się życiowo zawaliło, nie
      > układa się jej zbyt dobrze.na te imieniny, to się jakoś nie umawiałyśmy,nic ni
      > e planowałyśmy. dla mnie to oczywiste, że jak ktoś jest w domu i nie ma innych
      > planów, to z kwiatkiem się idziesmile no i tak mnie jeszcze uczono, że na imieniny
      > /urodziny to się nie zaprasza, tylko gość sam z siebie winien czynić taką powin
      > ność smile (ale może być to błędne przekonanie).

      Jest to błędne przekonanie. Taki zwyczaj może być rodzinną tradycją, ale poza rodzinę niebezpiecznie go transportować. Kiedyś, zanim wszędzie były telefony faktycznie bywało tak, że w dniach imienin/urodzin wypadało oczekiwać na odwiedziny krewnych i znajomych, ale od kiedy zapowiedzenie wizyty nie stanowi problemu takie wpadanie bez uprzedzenia jest uznawane za niegrzeczne.

      i oto dzisiaj dostaję sms-a, że o
      > na jutro żadnych imienin nie organizuje, nic nie przygotowuje, bo nie ma co świ
      > ętować i nie ma chęci organizować urodzin. no i ja się tak trochę dziwnie z tym
      > czuję:
      > - czuję się manipulowana emocjonalnie.[...]
      > - po drugie: trochę mnie to dotknęło. trochę tak, jakby mi powiedziała spier...
      > przecież ja nic od niej nie chcę, ona nawet nie wie, że planowałam wizytę.profi
      > laktycznie wystawiła mnie za drzwi.

      To spójrz proszę na to z drugiej strony: ona może nie ma siły ani ochoty z nikim się spotykać. Więc znając Twoje zwyczaje uprzedziła jakie dokładnie ma oczekiwania. To dobre, ze potrafi tak jasno postawić sprawę.
      Jeżeli bardzo zależy Ci na tym, aby sprawdzić czy u niej wszystko w porządku, zapytaj kiedy możecie się spotkać tam gdzie będzie się komfortowo czuła. Może ona woli wpaść do ciebie a potem wrócić do bezpieczeństwa swojego cichego domu?

      Wytłuszczenie moje, bo chcę zwrócić Twoją uwagę na fakt, że właśnie bardzo wiele oczekujesz. Wygląda to tak, że chcesz ją odwiedzić bardziej dla poprawy swojego samopoczucia, a nie żeby koleżance zrobić przyjemność.
      Odpuść na chwilę, nic się przecież nie stanie jeśli życzenia złożysz jej telefonicznie.

      Na koniec prośba - pamiętaj proszę o używaniu wielkich liter, ułatwiają czytanie tekstu. smile
    • annthonka Re: imieniny 02.05.18, 16:52
      Po pierwsze - przychodzenie bez zapowiedzi i oczekiwanie, że jubilat czy solenizant będzie siedział w domu z poczęstunkiem dla na gości, jest po prostu niegrzeczne. Gdyby koleżanka chciała Cię w ten dzień zaprosić to by sama do Ciebie zadzwoniła.

      Po drugie - z tego co piszesz, koleżanka ma jakieś poważne życiowe kłopoty i niespecjalną ochotę na spotkanie towarzyskie. Zapewne domyślając się, że będziesz chciała wpaść bez zapowiedzi, uprzedziła bieg wydarzeń, wysyłając Ci smsa.
      Nie wiem, jakiego komunikatu wprost oczekiwałaś, bo chyba nie można się wyrazić jaśniej niż "nie mam nastroju na świętowanie, więc nic nie urządzam". Nie rozumiem dlaczego czujesz się dotknięta, "manipulowana emocjonalnie" czy "zła za takie zagrania" (???).

      Po trzecie - na wiadomość wystarczy odpisać jakimś słowem wsparcia, w stylu "Nie ma sprawy, ale jeżeli będziesz chciała pogadać czy się spotkać to dzwoń". W takiej sytuacji należy po prostu uszanować prośbę koleżanki, a nie obrażać się, że nie wypijesz z nią wina w jej urodziny.
    • ida_marcowa1 Re: imieniny 02.05.18, 17:37
      ok. przyjęłam do wiadomości smile człowiek swoich przywar nie widzi, dzięki za łomotnięcie między uszy smile)
      dziękuję za wszystkie odpowiedzi, biorę je pod rozwagę...całe życie się uczymy smile
      • alexxa6 Re: imieniny 02.05.18, 18:57
        Też bym na siłę się do koleżanki nie pchała, skoro napisała że sobie nie życzy. Sms-em wysłałabym jedynie życzenia ze wzmianką, gdyby zmieniła zdanie to jesteś do dyspozycji. I tyle.
    • baba67 Re: imieniny 03.05.18, 13:03
      Trochę wyrozumiałości i empatii zamiast rozkminiania kto chce mnie obrazić i dlaczego.Każdy ma prawo do czucia się niespołecznie kiedy ma słabszy okres w życiu.
      Co do zasady że przychodzi się na imieniny niezaproszonym-tak rzeczywiście to funkcjonowało kiedy telefon stacjonarny miała tylko cześć populacji i to zdecydowanie mniejsza część. Taki stan rzeczy skończył sie 20 lat temu co najmniej. Teraz z racji tradycji nie uznaje się takiej wizyty za gafę ale w dobrych obyczajach juz sie nie mieści.
      • positronium Re: imieniny 03.05.18, 13:15
        Za wyjątkiem domów, które mają jasno określone dni czy okazje, kiedy tak przyjmują gości. Ale to już teraz nieliczne wyjątki.
        • asia.sthm Re: imieniny 03.05.18, 16:14
          Hrabina K. tylko w czwartki przyjmowala bez specjalnego zaproszenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka