Dodaj do ulubionych

Gra w magazyn

05.09.18, 13:44
Jest taka specjalistyczna gra edukacyjna dla logistyków. Generalnie nudna ale przydatna w pracy a zwłaszcza w praktyce zawodowej. W gronie kolegów często żartujemy o tym np. odpytając się wzajemnie czy grałeś już dzisiaj w Magazyn. W gronie iufnym nie ma z tym problemu ale dzisiaj przypadkowo żona jednego z kol. usłyszała naszą rozmowę i zaczęła nas krytykować, że nie traktujemy swoich obowiązków poważnie. Czy jej zachowanie było niegrzeczne czy może te żarty mogły ją urazić?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Gra w magazyn 05.09.18, 14:06
      Ot, zwykłe niezrozumienie. Wystarczyło grzecznie wyjaśnić o co chodzi.
      • reinadelafiesta Re: Gra w magazyn 05.09.18, 14:47
        @Aqua
        Tak, ale z drugiej strony, takie wtrącanie się do cudzej rozmowy, jeśli się dobrze nie wie, o co chodzi i w dodatku krytykowanie nie jest grzeczne według mnie.
        • verdana Re: Gra w magazyn 05.09.18, 14:59
          A jest wymóg sv, aby w prywatnej rozmowie mówić o pracy wyłącznie w poważnym tonie i absolutnie nie robić żadnych żartów na jej temat? Jak żarty na temat własnej pracy mogą kogokolwiek urazić? Żona kolegi zachowała sie zdecydowanie niegrzecznie, nie poucza się dorosłych ludzi, co mają prawo mówić o swojej pracy, jeśli nie mówią nic wulgarnego. A już nie poucza się absolutnie, jaki mają mieć stosunek do własnej pracy. Podejrzewam, ze żona kolegi uważa, że jej własny mąż jest za mało zaangażowany w pracę, albo ze nie traktuje jej z należytą powagą, stąd krytyka, nie tylko niegrzeczna, ale zwyczajnie głupia.
          • aqua48 Re: Gra w magazyn 05.09.18, 15:57
            Nie znamy kontekstu, być może mąż tej żony miga się od obowiązków domowych, grając w gry i stąd jej krytyka gdy usłyszała, że pracy koledzy to samo robią...
            • reinadelafiesta Re: Gra w magazyn 05.09.18, 16:49
              @Aqua
              No właśnie o to chodzi, my nie znamy kontekstu, żona najwyraźniej też nie, ale nie przeszkodziło jej to wypowiedzieć się. Przypomina mi się takie zdarzenie: wiele wiele lat temu, za granicą weszliśmy z mężem do perfumerii. Stały tam na wystawie te duże butle z "perfumami", u nas ich jeszcze wtedy nie było ( Sephory też nie), więc budziło zainteresowanie, przyciągało wzrok. I mąż, ot tak, powiedział: "ciekawe, czy tam są perfumy czy woda?" Na co ja skomentowałam, że pewnie woda, bo gdyby to były prawdziwe perfumy, to dopiero by coś takiego opłacało się kraść. Ot luźna uwaga, tak jakoś mi się pomyślało, bynajmniej nie dlatego że jestem złodziejką perfum czy czegokolwiek innego. Miałam pecha, bo przechodząca akurat obok Polka, nieznając właśnie kontekstu, usłyszawszy ostatnią część mojej wypowiedzi, że coś takiego opłacałoby się kraść, rzuciła: "oj nie ładnie tak kraść!" Młoda byłam, zaskoczona kompletnie jej uwagą. Dzisiaj takiego nieuprawnionego i niegrzecznego przecież komentarza bym płazem nie puściła.
              I tak mi się z tą żoną z wątku założycielskiego skojarzyło: nie wie o co chodzi, ale bez sensu dwa grosze wciśnie.
              • verdana Re: Gra w magazyn 05.09.18, 18:14
                Niezależnie od kontekstu, nie zwraca sie uwag znajomym, ze mają niewłaściwy stosunek do pracy. Mozna później zwrócić uwagę mężowi.
                • bene_gesserit Re: Gra w magazyn 05.09.18, 18:49
                  Nie tylko to niegrzeczne, ale w tym przypadku to niepolityczne - pani wyszła na wścibską sztywniarę, która głupio beszta kolegów męża.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka