Dodaj do ulubionych

Łamię się

15.11.18, 13:30
Jak w tytule. A konkretnie łamię się w kwestii sztucznej choinki. Zawsze w moim domu rodzinnym, potem moim własnym była choinka żywa. Bo plastikowe są tandetne, bo żywa pięknie pachnie, bo tradycja. Doniczkowe nie zdały egzaminu, kiedyś nie miałam gdzie ich przesadzić, teraz nie umiem, schną, nie przyjmują się. Korzenie mają podcięte, ciepło domowe rozhartowuje je, no nie udaje się ich posadzić w ogrodzie i już. Ale pojawiły się ostatnio choinki PE, które o wiele lepiej naśladują żywe drzewka. Niby nie pachną, ale od czego są olejki eteryczne? Droga, ale zamortuzuje się. No i ta wizja czystego samochodu, braku dylematu: ta? A może ta? Nie, ta ma krzywy czub...Bez opadajacych igieł, spadających bombek z opuszczonych gałęzi, bez drapaka którego na koniec trzeba się pozbyć. Niby plastik, nieekologiczne, no ale wycinanie żywych też fajne nie jest. Mam dylemat. Co radzicie, jak to u Was wygląda i co przesądza o wyborze?






Żeby dojść do źródła, trzeba iść pod prąď
Obserwuj wątek
    • bo_ob Re: Łamię się 15.11.18, 13:38
      Sztuczne kwiaty też bywają dużo ładniejsze od żywych, sprawiają mniej kłopotu, nie więdną, wody nie trzeba wymieniać, nie ma problemu co zrobić gdy zwiędną, no i służą latami. Zapach można uzyskać przy pomocy olejków eterycznych.
      • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 13:53
        Bo ob
        Tak, ale doniczkowe wytyrzymują nieco dłużej niż choinka, nie muszę ich utylizować po miesiącu. Z wiekiem są coraz piękniejsze, bujniejsze - zupełnie odwrotnie niż choinka. Kolorowych nie kupuję, właśnie z tego względu, że choć piękne, pachnące to nietrwałe. Żal mi ścinać do wazonu, wolę by kwitły w ogrodzie. Jak potrzebuję koloru - kupuję storczyki, amarylisy.
        • 10iwonka10 Re: Łamię się 15.11.18, 14:26
          Ja mam ten semat dylemat z zywa choinka - tak sobie mysle roslo sobie to drzewko i roslo...a tu ciach ucieli wsadzili do przegrzanego mieszkania i po drzewku. Kwiatow tez nie lubie scinac wole jak rosna w ogrodzie albo w doniczce na parapecie.

          Ja mam choinke ale staram sie kupowac swieze galazki i nimi tez przyozdobic dom. Pachna jak choinka.
          • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 15:01
            Iwonka
            "Ja mam choinkę ale staram się kupować świeże gałązki" tzn. Jaką masz tę choinkę? Sztuczną, a gałązki żywe dla zapachu? Czy jednak mimo obiekcji żywą kupujesz? Dlaczego? Co przesądza? Zapach? Tradycja, niechęć do plastiku?
            • 10iwonka10 Re: Łamię się 15.11.18, 16:27
              Nie, nie mam zywej- sztuczna. Wiem ze plastik ale technika idzie do przodu i sa one coraz ladniejsze. Galazki kupuje aby miec namiastke i one pachna naturalnie jak choinka. Sztuczne zapachy u mnie odpadaja- raz ze jestem uczulona dwa nie lubie.
              • positronium Re: Łamię się 15.11.18, 16:35
                Fakt faktem, żywe drzewka to często krzywe wiechcie o łysawych gałązkach. Sztuczna choinka jest zawsze taka sama. Tylko trochę jak kobieta z widocznymi wypełniaczami. Niby ładna, wypełniać można się do woli, tylko jakoś tak... wygląda nie tak jak trzeba. wink
        • bo_ob Re: Łamię się 15.11.18, 14:48
          reinadelafiesta napisała:

          > Bo ob
          > Tak, ale doniczkowe wytyrzymują nieco dłużej niż choinka, nie muszę ich utylizo
          > wać po miesiącu. Z wiekiem są coraz piękniejsze, bujniejsze - zupełnie odwrotni
          > e niż choinka. Kolorowych nie kupuję, właśnie z tego względu, że choć piękne, p
          > achnące to nietrwałe. Żal mi ścinać do wazonu, wolę by kwitły w ogrodzie. Jak p
          > otrzebuję koloru - kupuję storczyki, amarylisy.


          Przy takim podejściu nie łam się, tylko kup choinkę plastikową oraz sztuczny zapach.
          • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 15:22
            Bo ob
            Nie rozumiemy się. Ja nie pytałam Was, co mam robić. Pytałam o Wasze wybory, co Wami kieruje, co jest decydujące i przesądza sprawę.
            • bo_ob Re: Łamię się 15.11.18, 15:28
              Ok, przepraszam.
              Ja kupuje prawdziwe choinki z plantacji i mam zwykle w domu prawdziwe cięte kwiaty w wazonach - kupowane lub zbierane podczas spacerów.

              Jeśli zaczęłabym mieć wątpliwości co do żywych choinek, pewnie zrezygnowałam w ogóle z takiej ozdoby. Plastikowej bym nie kupiła.
              • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 16:11
                Bo ob.
                Rozumiem. Dla mnie zastąpienie żywej choinki sztuczną też nie jest takie proste, mam opory, głównie natury estetycznej.
                Dlatego staram się rozwazyć wszystkie za i przeciw. Dziekuję za odpowiedź.
                • bo_ob Re: Łamię się 15.11.18, 16:28
                  Właśnie - opory natury estetycznej. Ale nie tylko.
                  Plastikowe choinki jakoś tam pasują do instytucji, do sklepów, ale dom to jest dom a nie bank.
                  Jeśli ktoś w ogóle ustawia w domu choinkę, to i te igiełki w samochodzie, i formalna niedoskonałość takiego żywego drzewka, przycinanie i oprawianie, i sam zakup w świątecznej atmosferze - to wszystko dzieje się tylko raz w roku i nie dość, że da się przeżyć, ale i ma swoją wartość emocjonalną. U mnie się mawia: a pamiętasz tę krzywą i łysą choinkę, którą kupiłeś gdy Marysia się urodziła? A pamiętasz, gdy w stanie wojennym nie było choinek i upletliśmy coś-na-kształt z gałązek nielegalnie ściągniętych z lasu? I tak dalej... tego Ci nie da żaden piękny i równy plastik.

                  Teraz są plantacje choinek i nie ma żadnego ubytku dla środowiska.

                  • positronium Re: Łamię się 15.11.18, 16:35
                    @Bo_ob
                    Świetnie ujęte!
            • aqua48 Re: Łamię się 16.11.18, 21:14
              Ja od lat kupuję stroik. Taki w formie niewielkiej, półmetrowej choinki, robiony z krótkich gałązek wetkniętych w patyk, lub w formie kuli na patyku. Zawsze jest gęsty, pachnie iglakiem i nie mam jednocześnie poczucia że żywe drzewko dało swe życie, tylko że to zrobione z resztek i ścinek, pozostałości, które normalnie zostałyby wyrzucone. Choinki sztucznej jakoś nie zaakceptowaliśmy. Stoi. Złożona w piwnicy.
              Mam już też komplet małych banieczek i ozdóbek pasujących do takich robionych choinek.
    • kora3 Re: Łamię się 15.11.18, 15:53
      na wstępie powiem , ze nie wiem zupełnie co to ma wspólnego z dobrymi obyczajami. Uwaga - nie jest to przytyk i sam temat, jako temat zdaje sie być na pewno w jakimś tam gronie interesujący do dyskusji.
      Jesli o mnie chodzi, choinka u kogoś zupełnie mnie nie obchodzi jaka jest - pewnie taka, jak komuś pasuje. Ja sama bardzo dłuuuugo nie miałam wcale choinki, bo mój niezyjacy już kocurek demolował toto smile po jednej próbie - miałąm dośc smile Teraz ositanio miałam, malutką, z sandałowego drzewa, prezent od kolegi. Kotki nie interesiła, to i dobrze. Jak ktoś ma czy nie ma - rowno mnie tito. Zatem wg mnie - miej taką jaka dla Ciebie najwygodniejsza po wszelkimi względami i jaka Ci się zwyczajnie podoba.
      • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 16:16
        Kora
        Kupowanie choinki jest jednym z obyczajów bożonarodzeniowych. Można o nim porozmawiać na takiej samej zasadzie, jak wymieniamy się tutaj informacjami na temat obyczajow dotyczących menu wigilijnego w różnych częściach Polski, tego jak ubiera się choinkę, czy ktoś wiesza jeszcze w domu podłaźniczkę itd. Może kupowanie plastiku jest złym obyczajem? A może należy skończyć z obyczajem wycinania żywych drzew?
        • positronium Re: Łamię się 15.11.18, 16:33
          Kupuje co roku żywe drzewko. Takie nieduże jodły i świerki mają po kilka lat, są specjalnie sadzone w celu ścięcia ich i sprzedania. Jak kwiaty szklarniowe. Mam przy domu rodzinnym bory i często zbierałam między takimi świątecznymi drzewkami maślaki i podgrzybki.
          Plastikowe choinki są odpowiednie tylko do biur i sklepów, moim zdaniem.

          Cieszę się, że podniosłaś problem ekologii - myślę, że dobry obyczaj teraz nakazuje działania mające na celu przynajmniej konserwację środowiska. W najlepszym wypadku oczywiście polepszanie, ale zacznijmy od małych kroków.

          Może żeby ograniczyć ilość igieł do sprzątania, kup w tym roku mniejsze drzewko? Albo pomyśl nad awangardowym drzewkiem z recyklingu. smile
          • reinadelafiesta Re: Łamię się 15.11.18, 21:37
            Positronium
            Pomysł z drzewkiem z recyklingu super. Tylko z takim butelkowym to na tegoroczne Święta w życiu się nie wyrobię😁
            • positronium Re: Łamię się 16.11.18, 08:58
              Nie łam się, może rodzina pomoże z butelkami Reino. ;D Miesiąc to sporo czasu, jak się postaracie to i butelek od wina starczy na drzewko. Piwo jest dla cieniasów!
              • reinadelafiesta Re: Łamię się 16.11.18, 10:08
                @Positronium
                Obawiam się, że nawet z pomocą rodziny miałabym co najwyżej niebieską choinkę. Choć jak już bawić się w oryginalność, to na całego!
            • 10iwonka10 Re: Łamię się 16.11.18, 09:49
              Odwiedz paru siadow moze sie uzbiera smile
              • reinadelafiesta Re: Łamię się 16.11.18, 10:10
                @Iwonka
                Rozważam pomysł. Przy okazji mogłabym trochę kartonu i metali pozbierać😁
        • kora3 Re: Łamię się 16.11.18, 08:36
          Reino - źle mnie zrozumiałaś - nigdzie nie napisałam, że NIE można o tym rozmawiaćsmile Napisałam jedynie - ze wg mej oceny każdy moze wybrac sobie jaką chce choinkę, albo żadną, a reszta świata powinna to zgodnie z zasadami dobrych obyczajów zaakceprować i tylesmile
          • reinadelafiesta Re: Łamię się 16.11.18, 10:06
            Kora
            Napisałaś, że nie wiesz, co temat ma wspólnego z dobrymi obyczajami. Więc wyjaśniłam, że z obyczajami według mnie ma. Być może nawet dobrymi, jeśli się to zobaczy w kontekście np.ekologii. I dlatego według mnie jest to temat, który jak najbardziej pasuje do rozmów na tym forum.
            Co do wolnego wyboru choinki i akceptacji - oczywiście masz rację. Rzecz w tym, że ja to wiem, cudzej akceptacji nie potrzebuję i nie o to prosiłam. Raczej chciałam się dowiedzieć, co Wami kieruje przy wyborze choinki. Jakie Wy macie argumenty przemawiające za wyborem żywej/sztucznej. Być może Wasze odpowiedzi pomogą dokonać mi wyboru, może są przesłanki, ktorych do tej pory nie brałam pod uwagę, na które nie wpadłam.
            • kora3 Re: Łamię się 16.11.18, 10:20
              Reino - myslę, że ptzy wyborze choinki, jak i czegokolwiek innego bardzo ważne jest przede wszystki to np. jakim wnętrzem dysponujemy. Moze ktoś mieć wyniesioną z domu rodzinnego tradycję i sentyment do wielkiej żywej choinki, cóż gdy ma teraz małe mieszkanko smile Moze ktoś uwazać, ze lepsza choinka sztuczna, bo praktyczniejsza i na lata, a teraz być z kimś, kto preferuje zywą. Jeszcze ktoś inny ma gdzieś choinke, ale ma wnuki, które przyjadą na swieta - no życie smile
              Ja Ci nie pomogę - dla mnie choinka nie ejst konieczna, taki gadżet, który moze sobie być, moze go nie być.
    • bene_gesserit Re: Łamię się 15.11.18, 19:51
      Serce mi się kraje, kiedy po świętach widzę ogołocone, wyrzucone na śmietnik drapaki ze smętnymi resztkami anielskiego włosia. "Piękna tradycja" kończy się właśnie w ten sposób. Cięte drzewka są be.
      Doniczkowe, jak słusznie zauważyła autorka wątku, najczęściej się nie przyjmują po przesadzeniu (zresztą - gdzie niby te rzesze drzewek sadzić co roku?). Zastanawiam się też, czy szybko rosnące odmiany drzewek iglastych, hodowanych specjalnie na święta nie są pryskane pestycydami i innymi środkami ochrony roślin - to byłoby logiczne, prawda? Jeśli tak, oprócz świątecznego nastroju i zapachu ich nabywcy zapraszają do domu sporą ilość chemii. Są u nas certyfikowane organiczne drzewka? Bo jakoś nie wydaje mi się.

      Sztuczne drzewka też, prędzej czy później, wylądują na śmietniku (nie wiem, jak z recyclingiem - jeśli mają w gałęziach i pniu wmontowane elementy metalowe, to o recycling będzie trudno). Noi są niepokojąco perfekcyjne, równiutkie, każda gałązka idealna. Brrr.

      Od lat stroję dom paroma gałązkami świerku. Starczy.
      • alexxa6 Re: Łamię się 15.11.18, 21:00
        bene_gesserit napisała:


        > Od lat stroję dom paroma gałązkami świerku. Starczy.
        Ja też. Plus jakieś tam ozdoby świąteczne. Zresztą rzadko kiedy spędzamy te święta we własnym domu.
    • majaa Re: Łamię się 17.11.18, 16:37
      U nas w domu choinka jest sztuczna, ale tak pięknie wykonana, że z dalszej odległości wygląda jak taka dorodna prawdziwasmile A i z bliska prezentuje się naprawdę dobrze. Jakoś nie przekonują mnie żadne argumenty za wycinaniem żywych drzewek. Te doniczkowe z kolei, przesuszone w ogrzewanych domach też potem rzadko przyjmują się w ogrodzie. Ale żeby w mieszkaniu w święta było jednak troszkę prawdziwego zimowego lasu, robię po prostu stroiki z żywych gałązek. To nam całkowicie wystarcza. Jest zapach i jest atmosferasmile
      • 10iwonka10 Re: Łamię się 17.11.18, 22:16
        Dokladnie tak jak ja. Przy obecnej technice sztuczne choink sa bardzo ladne - oprocz tego ze nie maja naturalnego zapachu dlatego pare swiezych galazek to uzupelnia.
    • liliawodna222 Re: Łamię się 17.11.18, 22:47
      Żal mi prawdziwych drzewek, od lat mam sztuczną choinkę.
    • alicjawolska14 Re: Łamię się 26.11.18, 10:07
      Mi też szkoda żywych choinek. Większość kupuje je na jeden sezon, żeby tuż po świętach pozbyć się ich i wyrzucić na śmietnik. Ale nie tylko choinek się to tyczy. Chodzi też o wszelkie inne okolicznościowe dekoracje - kwiaty na komunie, śluby czy chrzciny. Ja stawiam na sezonowe sztuczne dekoracje. Jeśli choinka to sztuczna - posłuży kilka sezonów. Jeśli dekoracje kwiatowe to sztuczne - zawsze wykorzystać je można ponownie. Bomm jest miejsce gdzie można wybrać coś na prawdę jakościowego i trwałego. Dokonujmy sensownych wyborów smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka