wielkiczlowiek
29.07.10, 13:37
Najpierw troche historii: z CD mialem (tak, tak, to nie pomylka –
rodzaj meski...) do czynienia na powaznie 2 razy. Zawsze zaczynalem
z CD, a pozniej kontynuowalem po swojemu. Efekt – szczegolnie za
drugim razem – byl baaardzo pozytywny: ze 116 kg (przy wzroscie 178
to calkiem sporo...) na efekt koncowy 82,5 kg. Oczywiscie, to nie
tylko zasluga CD, ale spory jej udzial w poczatkowej fazie to i
owszem! Z tzw biegiem czasu jednak zaczelo sie znowu nawarstwiac tu
i tam...
Minely 3 lata, a mnie znowu jest za duzo: stare nawyki, zarcie po
nocy (no moze nie tak dokladnie po nocy, ale wieczorami jak
najbardziej), malo ruchu no i witamy w klubie: 105,5 kg!!! Ooooo
nie! No to sie biore! Dzisiaj pierwszy dzien....
Pierwszy dzien mialem zawsze najgorszy (nie wiem czemu?) i dzisiaj
nie jest inaczej. Pocieszam sie mysla, ze pozniej bedzie juz tylko
lepiej! Ale nie dam sie!
Ktos sie przylaczy? Powodzenia wszystkim walczacym! Niewalczacym –
odwagi, to nie boli!