Dodaj do ulubionych

mam "doła" :(

08.08.05, 19:04
tak strasznie zjadłabym coś "normalnego". jestem 1,5 tygodnia na ścisłej i po
raz pierwszy tak strasznie mnie kusi jedzenie. na razie się trzymam. na
dodatek byłam na bazarku skąd płynęły tak wspaniałe zapachy
wędlin "wiejskich", dorodne kalafiorki patrzyły na mnie i prosiły, abym je
zjadła (HIHIHI). gdy robię zakupy w sklepie typu marcpol, geant czy globi to
nie czuję się głodna, ale ten bazarek strasznie na mnie podziałał!
schudłam już równe 10kg, doczekałam się tym samym wymarzonej 6 z przodu (ważę
69 kg) i nie mogę się złamać, bo jeszcze muszę zgubić 6-7 kg. trzymajcie za
mnie kciuki :))))
Obserwuj wątek
    • jestek Re: mam "doła" :( 08.08.05, 19:16
      Amela, nie daj sie!!! Tak dużo osiągnęłaś, jej, jak ja Tobie zazdroszczę tej 6
      z przodu. Jesteś wielka!!! Pamiętaj, nie dajmy się rządzić naszym zachciankom,
      to Ty jesteś tutaj szefem :-) Ale wiem, jak to może bardzo kusić, każda z nas
      przez to przechodzi... Masz jednak w sobie na pewno siłę, żeby to
      przezwyciężyć. Pij dużo, jak ja się opiję, to jest łatwiej. Trzymam kciuki :-)
      • amela1 Re: mam "doła" :( 08.08.05, 19:47
        wielkie dzięki Jestek! po przeczytaniu twojego posta od razu mi lepiej :)
        sama się sobie dziwię, że tyle wytrzymałam, za 5 dni będzie równe 2 miesiące!
        • lgirl nie miej "doła" :( 09.08.05, 08:25
          HEJ Dziewczyny!
          Jestem tu na tym forum pierwszy raz, bo dopiero je odkrylam :(
          Moze cos o sobie jako wstep? Zaczelam DC 26.8.2004...
          z wagą superciężką 130 kg... na 173 wzrostu.
          Za chwile minie rok jak w zasadzie caly czas jestem na DC.
          i fakt... nie jest latwo... ale ponoc do wszystkiego mozna sie
          przyzwyczaic, zwlaszcza jak widzi sie juz pierwsze efekty..
          Kupujac DC bylam straszna optymistką - ze do marca (8 miesiecy) bede miec
          juz 85... No ale rzeczywistość jest zgoła inna.
          Na dziś dzień optymizm jest umiarkowany (dozowany)i 93 na liczniku.
          Obecnie 2-gi raz ścisła. Jeszcze 8 dni...
          Ale - naprawdę się da!
          Te wszystkie dziewczyny które cierpią z braku "jedzenia"
          i mają to samo co ja - ślinotok na sam zapach czegokolwiek
          z C - pozdrawiam bardzo serdecznie, bo dokladnie wiem o co chodzi..
          Teraz trochę się powymądrzam w temacie...
          fakt - jesli jestes na scislej - nie powinnas jesc nic poza nią...
          ale... naprawde nic sie nie stanie, jesli raz w tygodniu zjesz plasterek
          poledwicy, szynki z indyka, kurczaka....
          zadowolisz tym swoja psychikę, a naprawde nie wplynie to zle na samo
          funkcjonowanie
          DC.
          Pod warunkiem wszakże, ze nie bedzie to codzien...
          no i jeszcze co ważniejsze - aby nie byl to owoc zaden (ta "przegryzka zlapana
          w potrzebie") -bo owoce zawieraja Vit C, która wytrąca działanie DC, no
          i zawierają full cukru (oczywiscie dla nas full, bo dla "normalnie jedzacych"
          to zaden cukier).
          Tak, ze takie moje male wskazniki ;)
          Wiem, ze przy pierwszym dC popelnilam mnostwo bledow - bo nikt sie mna
          nie zajal, ale po roku i szkoleniu w centrali dC moge juz pomagac innym
          ( w koncu troche tego z siebie zdjęłam.. dzis 37 kg)
          wiec - jesli ktoras z Was bedzie miala dola - to chetnie pomoge, pogadam,
          o sprzedazy nie mowie- bo tego nie robie ze wzgledow czysto praktycznych.

          ale Amela1 -nic sie nie boj! Dasz rade - najgorsze "napady" przychodzą
          w okolicy 3-ciego , 10 i 20 dnia scislej... wiem ze to ciezko zwalczyc
          -ale pomaga na to duuuuuuuzo mineralnej, i batoniki.
          Nic sie nie stanie wielkiego jesli zjesz nadprogramowe 1/2 batona
          - bo norma jest taka dosc elastyczna - mowi sie ze na 173 - 3 dC a 174 4 dC,
          ale zwiekszyc mozna gdy ktos nie daje rady. Wtedy ma tylko zamiast 450 Kcal
          ca 600 kcal. a to i tak mniej niz jadlo sie codzien przed dC.

          Tak czy inaczej - trzymam kciuki za Twoje i Wasze powodzenie
          i polecam się do dyskusji.
          Pozdrawiam.
    • cordata2 Re: mam "doła" :( 09.08.05, 14:30
      Jeszcze troszeczke i będziesz mogła sobie zjeść coś innego ale warto się
      pomęczyć jeszcze troszkę. Ja raz jeden zjadłam kawałek arbuza na ścisłej chyba
      ok. 12 dnia ale to nie wyszlo mi na dobre bo na drugi dzień czułam potworny
      głód i robiło mi się słabo - organizm zaczał sie domagać czegoś więcej. Życze
      wyrtwałości i pomyśl o tej wymarzonej wadze i ciuszkach, które będziesz mogła
      nosić. Trzymaj się:)
      • amela1 Re: mam "doła" :( 09.08.05, 18:36
        Lgirl i Cordato2 dzięki za słowa otuchy i rady. póki co się trzymam, czego i
        Wam serdecznie życzę.
        • lgirl Re: mam "doła" :( 10.08.05, 08:06
          Dasz rade!!!!! Mowie Ci to ja stara Cambridganka ;)
          w koncu za 12 dni mam pierwszą rocznicę :)
          A przeszkody są po to, zeby je pokonywac :))
          na pewno Ci sie uda!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka