Wiosenne zmęczenie!

14.04.06, 18:08
witajcie dziewczynki, ja juz nie mogę doczekać sie tej wiosny, jestem
zmęczona słaba, choc podjadam dośc dużo warzyw= chce sprawdzić jak to bedzie
z wagą, która osiągnełam, a jest to 71,4kg i dalej nie spada, atak bym
chciała zejśc do 65kg. To by mi wystarczyło!Jak wspomniałam jem 2 posiłki z
warzyw, i mieska, , czasem same warzywka lub z ryba, i 1 posiłek DC. nie chce
sie uzależnić od DC, choc jest to bardzo wygodne. Zdaje sobie sprawę, że nie
moge całe życie jesc zupek z torebki, więc ucze się jeśc większośc warzyw.
Jednak aby zbić te 5 kg. chyba musze wrócic na 2 posiłki DC, bo na ścisła
chyba bym juz nie dała rady wejśc znowu.NIECH TO CIEPEŁKO WRESZCIE PRZYJDZIE,
BO NIE WYTRZYMAM DŁUŻEJ!!!!!!!!Czego sobie i wam życze.Wesołych i zdrowych
Swiąt Wielkanocnych,pa,pa i wtrwałosci w niejedzeniu świątecznych smakołyków!
    • conni123 Re: Wiosenne zmęczenie! 23.04.06, 17:06
      Witaj Aniu! Witam wszystkie Panie! Jest ciepło, właśnie wróciłam z balkonu.
      Chyba lepiej z Twoim samopoczuciem!!! Rzeczywiście ta zima była straszna.
      dziękuję za pozdrowienia i zyczenia dla mojego kota. Już jest lepiej. Od kilku
      dni kotka je sama bo do tej pory karmiłam strzykawką i w nocy i w dzień. Rany
      goją się dobrze i jak tak pójdzie to w środę pojadę z nią na ściągnięcie szwów.
      Przed operacja wygolili jej pyszczek ale juz zarasta z powrotem tak, że nic nie
      będzie widać i nie straci na urodzie. Straciła 2 zęby. Jej powrót do zdrowia
      cieszy nas wszystkich. Zapłaciłam majatek za leczenie i operację. Nigdy nie
      przypuszczałam, że to takie drogie. Ale żyje to najważniejsze. Nie była na DC
      ale schudła okropnie, wygląda jak szczotka do mycia butelek. Juz nadrabia
      powoli. Dziś zjadła 20 dk wołowiny. Ja tez się jakoś trzymam z wagą.
      Ustabilizowała mi się około 66 kg i tak siedzi. Ale mam pierwszy poważny
      sprawdzian. Na długi weekend jadę do Pragi. W domu jakoś sobie radzę ale tam
      maja być jakieś kolacje na zamku, na statku i jak to przeżyć??? I nie jeść?? Aż
      się boję.. bo łakomstwo to moje podstawowe grzechy. Zawsze się bałam takich
      wyjazdów.Bo rozpusta murowana (kulinarna oczywiście). Prosze o wsparcie
      psychiczne bo sama nie dam rady!!! Zaczęłam się teraz ostro przygotowywać do
      egzaminu z języka bo mam zdawać w czerwcu i tak mi się ciągle chce orzechów.
      Wydzielam sobie po 10 sztuk co 2 dzień i śmiesznie wygląda w sklepie jak kupuję
      10 orzechów w torebce ale nie moge inaczej bo zjadłabym każdą ilość, którą
      kupiłabym. Pozdrawiam serdecznie i ciepło, życzę samego słońca wiosennego :)))))
    • betty896 Re: Wiosenne zmęczenie! 07.08.06, 14:51
      Witaj a2662!
      Śledziłam Twoją korespondencję z zapartym tchem i podziwiałam efekty. Napisz
      jak teraz sto0isz z wagą i jak wygląda Twój codzienny jadłospis? pozdrawiam
      • a2662 Re: Wiosenne zmęczenie! 15.08.06, 21:06
        Od dawna nie zaglądałam na forum, dzisiaj pomyślałam,że trzeba popatrzeć,jak
        inne dziewczyny sobie radzą. Napotkalam na twój post i spiesze z odpowiedzią
        Cieszę się również, ,że ,podobay ci się moje zmagania i efekty.Otóż waga moja
        niw przekracza 70kg,obecnie waze76kg,ale musze sie przyznac , że podjadam
        słodkie ,czasem loda,budyn, a nawet czekolade. Bardzo smakuja mi orzeszki
        pistacjowe, które pochłaniam. Poza tym głownie jem sałatki z ryba lub miesem
        droboiowym, gotowanym lub duszonym na łyżce oleju. I tak jak zauwazyłam to jak
        juz sie schudnie,to utrzymac wagę nie jest az taktrudno.Jednak nie można sobie
        za dużo pozwolić, bo bardzo szybko waga idzie w górę.W moim przypadku nie jem
        chleba wogóle, ani ziemniaków, a jak troche przytyje ,to na drugi dzien mniej
        jem i jest okey.Po prostu już trzeba sie pogodzić z tym, że do końca życia musi
        się uważać co je. Ja nie rozpaczam z tego powodu, bo o wiele lepiej sie teraz
        czuje ichętnie się fotografuje ,bo wyglądam wreszcie normalnie. Nie wspomne juz
        o zachwycie znajomych oraz[ dosłownie] sytuacjach gdy ludzie mnie nie
        poznaja ,myśląc, że to moja siostra. No dosc już chwalenia sie, napisz proszę
        czy ty też jestes już po kuracji , czy w trakcie?Pozdrawiam i życzę wytrwałości
        tobie, sobie i wszystkim odchudzajacym się. pa !!!!!!!!!!
Pełna wersja