Dodaj do ulubionych

Polytykal Fykszon Part Uan

29.06.10, 12:59
Polytykal Fykszon by K.A.Piąha
Part Uan

Andy Odleżyna siedział w swym ogromnym gabinecie, kręcąc się nerwowo
na gigantycznym, skórzanym stołku. Myśli miał chmurne i gęste,
niczym spowijający go dym tytoniowy. Andy cierpiał, gdyż operacja
przerobienia klymy tak, aby dawała 0 stopni nie powiodła się i
musiało mu wystarczyć 16. Po wczorajszym upojeniu kolejnym sukcesem
ten tropikalny skwar wydawał się nie do zniesienia. Wiszący koślawo
na ścianie bumerang potęgował wrażenie, że Andy znajduje się w
australijskim interiorze. Dochodzące z głośników dźwięki zdawały się
być dudnieniem tam- tamów a nie zapisem lokalnej emanacji
volksmusik. Nagle Andy posłyszał dziwny łomot- du- dum, du- dum!
Kangur, pomyślał, ku..., ja pie... i począł gorączkowo myśleć, jak
tu pochwycić bezcenny w interiorze bumerang. Lecz nagle z chmury
tytoniowego dymu wyłoniła się twarz przerośniętego niemowlęcia.
Kurwa, ja pie..., jęknął Andy. To nie kangur lecz jego zastępca
Bobo Sałatka załomotał o wytarte panele, nazwane przez producenta-
oszusta „Pałacowy Parkiet Royal”. Kurwa, ja pie..., powiedział
głośno Andy. Bobo Sałatka rezolutnie odpowiedział: „Wiem, że
sytuacja jest średnia”. Kurwa, ja pie..., dodał Andy. „No,
beznadziejna jest, osiągnęliśmy dno” pospieszył z wyjaśnieniami
Sałatka uśmiechając się kwaśno, niczym dziecko, które narobiło do
pieluchy. Andy poczuł, jak przepastny skórzany fotel wysuwa mu się
spod tyłka. Wyobraził sobie tych, którzy na nim za chwilę zasiądą i
skorygują moc klimatyzacji aby uzyskać 21 stopni. Co robić? Kurwa,
ku..., ku...… powtarzał Andy to magiczne słowo niczym mantrę, lecz
nic nie przychodziło mu do głowy. Perspektywa utraty stołka była
odczuwalna niczym krople potu na twarzy Odleżyny a jego życiowe
perspektywy mgliste i śmierdzące, niczym tytoniowy dym. Andy
postanowił zapytać. Patrząc znacząco na Sałatkę wydukał „Kurwa, ja
pie...???” Bobo był przygotowany na to pytanie. Jego twarz
złagodniała i miała teraz wyraz niemowlęcej buzi zadowolonej z
kontaktu z kobiecą piersią. Musimy zrobić tak, aby nikt twojego
fotela nie chciał, Andy. Odleżyna z powodu wysokiej temperatury nie
zajarzył od razu. Masując czule delikatną skórkę fotela, nie bardzo
wyobrażał sobie sytuację, w której na zasiadanie nie ma
chętnych. „Kurwa, ja pie...” rzekł z powątpiewaniem. Ależ Wodzu,
odrzekł Bobo Sałatka patrząc Andiemu prosto w oczy, trzeba się na
maksa zadłużyć, wtedy nikt nie będzie chętny naszych długów spłacać
i to Ty, Andy będziesz jedynym k-a-n-d-y-d-a-t-e-m. Odleżyna
spojrzał na Bobo jak na geniusza. Że też on na to nie wpadł.
Postanowił zaproponować Sałatce podwyżkę i premię, podniósł się z
fotela, mając pewność, że w takiej sytuacji nikt go nie
podsiądzie. „O ku..., ku..., ja pie...!!!” huknął radośnie
wykonując z Bobo tak zwanego misia. Widział już procenty swojego,
kolejnego sukcesu…….

K.A.Piąha

Wszelkie podobieństwo osób i sytuacji opisanych w opowiadaniu do
rzeczywistych jest absolutnie przypadkowe.
Obserwuj wątek
    • pipi43 Re: Polytykal Fykszon Part Uan 29.06.10, 14:49
      :))
      • insectia Re: Polytykal Fykszon Part Uan 29.06.10, 14:59
        To jak Beavis i Butt-head
        więcej
    • jozefosmenda Re: Polytykal Fykszon Part Uan 29.06.10, 16:48
      Myślę, że to nie jest Part One tylko wstęp do nowego bestselera ?
      W razie czego Kapioh służę ściągami a myślę, że inni również.
      Zapewniam, że to będzie się sprzedawało nadzwyczajnie(niczym chrupiące bułeczki) a uzyskany dochód można przeznaczyć np. na budowę kościoła
      w Chebziu - chociaż i tak nie wystarczy lub na kolejne 'posunięcie" w stylu 15 milionów do minuty.
      Życzę zatem dalszej weny twórczej i czekam na następne odcinki.
    • sosnowiec123 Re: Polytykal Fykszon Part Uan 30.06.10, 02:44
      to jest genialny tekst, proponuje to rozwijac i wydac material w
      postaci ksiazeczki dla mieszkancow
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka