jim102
20.09.11, 08:59
Ludzie nie chorujcie w dni wolne !
Ojeciec (71 l)miał przez parę dni silną gorączkę (39-40) bez inny specjalnych objawów. Ale w końcu siłą zawiozłem go w piątek do przychodni. Lekarka przepisała antybiotyk i coś na gorączkę ze wskazaniem jakby się stan pogorszył to mamay udać się na dyżur do Kochłowic. W sobotę tata słaniał się już na nogach więc co predzej pojechaliśmy na dyżur do Uni Brackiej w Kochłowicach. Byliśmy pewni, że od razu dostanie skierowanie do szpitala, byliśmy na to przygotowani. Wyobraźcie sobie, że nawet nie został przebadany ani nie był udzielony wywiad chorobowy, po 3 minutach "oględzin" szanowny Pan "doktor" przepisał mu... paracetamol. I... tyle. Myslałem, że mie rozerwie. W poniedziałek tata trafił wkońcu do szpitala okazało się że ma zapalenie płuc ! Normalnie ręce opadają... Powiedźcie kto ich zatrudnia ? Co można zrobić aby takie sytuacje nie miały miejsca? Przecież tu chodzi o życie ! Nikomu nie życzę takich sytuacji.