Dodaj do ulubionych

Dziedzic odwołana...i co dalej?

02.06.12, 19:27
Nowe wybory?
Niekoniecznie.
Komisarza wyznacza premier.Donald Tusk(PO)
Kogo wyznaczy ?
Wg mnie kogoś z PO.
Jak długo moze rzadzic komisarz?
Do wyborów.
Kiedy wybory?
Albo przedterminowe albo w normalnym terminie czyli za 2,5 roku.
Z tego co doczytałem decyduje RM...
Czyli na 2,5 roku mozemy miec rzady komisarza z PO....
Obserwuj wątek
    • rudzian2 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 19:46
      Hepik znowu nie czytałeś ustawy , gdzieś ty się takich gupot nasłuchał ? ? ?
      • hepik1 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 19:56
        O,znowu merytorycznie ;)
        Wiesz co dalej-pisz.


        "Komisarz albo będzie rządził do czasu normalnych wyborów samorządowych na jesieni (pomiędzy 14 listopada 2010 r. a 9 stycznia 2011 r.) albo do… przedterminowych wyborów prezydenta miasta, które odbyłyby się pod koniec kwietnia lub na początku maja (wszystko zależy od interpretacji prawa). Prawdopodobnie jednak w Łodzi zostanie zastosowany wariant z Częstochowy (tam odwołano prezydenta w wyniku referendum w listopadzie 2009, a Rada Miejska zdecydowała, by komisarz rządził do normalnych wyborów i przychylił się do tego premier). "


        Jeśli znowu bedzie tylko bełkot na forum,poczytam i ustawy ;)
        • rudzian2 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 20:10
          tu jest odpowiedź : Dz.U. 2000 nr 88 poz. 985
          Ustawa z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym.
          dokładnie art. 67
          tylko przeczytaj uważnie ........
          poniżej link do tej ustawy

          isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000880985
          • hepik1 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 20:26
            rudzian2 napisał:

            > tu jest odpowiedź : Dz.U. 2000 nr 88 poz. 985

            No proszę -można po ludzku ;)
        • mrnatohk Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 20:20
          Nooo nie ładnie, nie ładnie...
          Z racji nie ośmieszania swojej osoby proponowałbym wcześniej zerknąć, albo co lepsza zapoznać się z takim czymś co nazywa się "Ustawa o samorządzie gminnym" - dla ułatwienia dodam art. 97:
          "1. W razie nierokującego nadziei na szybką poprawę i przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organy gminy, Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, może zawiesić organy gminy i ustanowić zarząd komisaryczny na okres do dwóch lat, nie dłużej jednak niż do wyboru rady oraz wójta na kolejną kadencję."

          Przypomnij mi proszę kiedy następne wybory??? Aaaa tak - za jakieś 2,5 roku na jesień 2014...
          Więc proszę nie kłam i nie wprowadzaj czytelników w błąd swoją niewiedzą, lub co gorsza brakiem kompetencji w poruszanej przez siebie tematyce.
          • hepik1 Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 20:30
            To już mamy dwie wersje albo dwa art 97 i 67...
            Dwa lata -tez nieźle ;)
          • rudzian2 Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 20:31
            matko boska ! ! !
            Ustawa o samorządzie gminnym
            art. 97
            mówi o naruszeniu Konstytucji lub ustaw
            - co to ma wspólnego z referendum ????

            a my tu mówimy o ustawie o referendum lokalnym

            człowieku czytaj uważnie , tam wyraźnie pisze i to po polsku
            • hepik1 Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 20:43
              Na razie czytam forum ;)
              Skad mam wiedzieć kto z was mądrzejszy?
            • mrnatohk Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 20:51
              Nie że się czepiam, ale o tym mówi art. 96... A w art. 97 jest jasno nakreślona czasowa zasada wprowadzania zarządu komisarycznego, a takowy jest wprowadzany na czas między referendum, a kolejnymi wyborami. Dodatkowo patrz art. 5 ust. o referendum lokalnym :) (Ps. Twoje nie przekreśla mojego i na odwrót - razem działają :) )
              • hepik1 Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 21:00
                To ja poczekam ,aż uzgodnicie zeznania ,może do rana wypracujecie jakąs jedną spójną wykładnie i sie dowiem -co dalej? ;)
                • mrnatohk Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 21:06
                  To chyba nie ta bajka i nie te osoby... My nie musimy niczego uzgadniać - takie rzeczy to tylko ze strony p.Dziedzic :)
              • rudzian2 Re: Jak to co? Kolejne wybory!!! 02.06.12, 21:10
                nie można wiązać ze sobą dwóch różnych ustaw , jeśli masz przed sobą ustawę o samorządzie , to cytowany przez Ciebie artykuł pochodzi z rozdziału 10 "Nadzór nad działalnością gminną"
                zaczyna się od art. 85 do art. 102
                art. 85 " Nadzór nad działalnością gminną sprawowany jest na podstawie kryterium zgodności z prawem"
                art. 86 "Organami nadzoru są Prezes Rady Ministrów i wojewoda, a w zakresie spraw finansowych – regionalna izba obrachunkowa."

                to jakim cudem to powiązałeś z ustawą o referendum lokalnym
                nie pisz mi takich banialuków że artykuły z różnych ustaw razem działają
                każda ustawa wyraźnie określa czego ona dotyczy , to co cytujesz nie jest prawdziwe , tam nie ma nawet słowa "referendum"
                masz tu w całości ten art. 5
                Art. 5. 1.W sprawach odwołania organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego przed upływem kadencji rozstrzyga się wyłącznie w drodze referendum przeprowadzonego na wniosek mieszkańców, o którym mowa w art. 4.
                2.Referendum w sprawie odwołania organu stanowiącego jednostki samorządu terytorialnego nie przeprowadza się:
                1) przed upływem 12 miesięcy od dnia wyborów albo od dnia ostatniego referendum w tej sprawie,
                2) jeżeli data wyborów przedterminowych, przeprowadzanych w wyniku referendum, miałaby przypaść w okresie 6 miesięcy przed zakończeniem kadencji organu stanowiącego.


                nie próbuj naginać prawa bo i tak go nie nagniesz , a fantazje i teorie to innym razem
                • mrnatohk "Cofam wypowiedziane słowa"... 02.06.12, 21:39
                  Posługując się tytułem książki jednego z moich ulubionych autorów, przyznaję sie publicznie do omyłki w kwestii terminu wyborów "po referendum" - za wszelkie nieścisłości i wprowadzenie w błąd przepraszam!!!

                  Na koniec link precyzujący czas w jakim muszą być przeprowadzone kolejne wybory:
                  link

                  Ps. A sprawy działania dwóch różnych ustaw w tej samej tematyce to myślę, że omówimy może kiedyś "przy piwie" - bo nie zmienia to faktu że miałeś rację co do terminu!
                  • rudzian2 Re: "Cofam wypowiedziane słowa"... 02.06.12, 22:24
                    dziękuje za taką wypowiedź , mam też nadzieję że Hepik też się czegoś dowiedział
                    a co do piwa , to ja stawiam pierwszą kolejkę :):):)
                    • jozefosmenda słowa,słowa,słowa ......... 02.06.12, 23:14
                      Z wami na piwo?
                      A dlaczego nie, jak postawicie to może dam się zaprosić?
                      • rudzian2 Re: słowa,słowa,słowa ......... 02.06.12, 23:25
                        postawia ci nawet dwa piwa ale jak puścisz farba o tym krematorium
                        no wiesz , przy piwie lżej się gada .........
    • mietlorz707 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 21:04
      Poprzednim swoim wątkiem sięgnąłeś dna.
      Dzisiejszym sprawiłeś, że dno się oberwało.
      • hepik1 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 02.06.12, 21:05
        I wracamy do bełkotu.
        Normalka.
        • mietlorz707 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 00:39
          I jak zwykle nie kumasz. Ale ważne że frajerzy nakarmili.
          • skalar2011 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 07:14
            hepik jak widać ty mosz problemy z czytaniem ze zrozumieniem coraz większe, może to zbliżające się wielkimi krokami referendum zaćmiewa ci umysł, stołeczek się chwieje?
            • waple Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 10:12
              Hepiczku, te Twoje scenariusze to już są lepsze od tych z filmu grozy.Nawet tego co to było trzęsienie ziemi a następnie napięcie tylko rosło.Piszę tu o filmie, bo chcę Ci dać przykład.Tv Sfera, były początki a jakie są początki, to wiemy.Ruda Śląska, następnie Bytom, Radzionków i teraz Pyskowice,jest postęp a i te osiągnięcia na całą Polskę, nagrody, chyba nie jesteś głuchy.Czyli można a Ty nas ciągle dołujesz.Niech i od Ciebie powieje trochę optymizmu, dałem przykład, że można.Pozdrawiam.
              • skalar2011 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 10:18
                hepik nie może przestać smęcić , bo za daleko poszoł z oDNOwionymi i teraz nie wie jak obrócić kota ogonem
              • hepik1 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 12:41
                Reasumując owocną dyskusję-na trzy miesiąc do władzy wraca PO a potem się zobaczy ;)
                • waple Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 12:58
                  Do władzy nikt nie wraca,władzę nadajemy, my wyborcy i to w wyborach, myślę,że najlepsi na jakich nas stać.I to z rozwagą, bo błędy nas drogo kosztują.Przede wszystkim interesuje nas normalność,zaufanie do władzy i służba tym , co tą władzę nadają.Pozdrawiam.
                  • skalar2011 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 13:13
                    i tak trzymać - ,,takiej władzy mówimy nie,,
                • lernest Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 16:07
                  hepik1 napisał: Reasumując owocną dyskusję-na trzy miesiąc do władzy wraca PO a potem się zobaczy ;)

                  Nie tak szybko panie ,nie tak szybko bo ME są ważniejsze!
                  Zatem: TAKIEGO WAŁA JAK POLSKA CAŁA!
    • fifik_rsl Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 13:49
      Czytakąc wątki referendum, ciągle to samo Dziedzicowa kłamie, w odpowiedzi Stania był bardziej niegospodarny. Tak w kółko przez kilkanaście tematów...
      Więc ja chciałbym wiedzieć, jaką wizję ma grupa inicjatywna na wypadek odwołania Dziedzicowej?

      - Będziecie popierać komisarza do zakończenia kadencji?? Jednocześnie lobbując swojego kandydata?? Jeśli tak Kogo?? Tak wiem decyzje podejmuje premier, ale pewnie będziecie chcieli przepchnąć kogoś zaufanego.
      - Będziecie dążyć do przedterminowych wyborów. Jeśli tak, to kogo wystawicie?? Czy planujecie spektakularny powrót Stani??

      No i pamiętajcie że z Waszych deklaracji także będziecie rozliczeni.
      • meg114 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 15:11
        Fifik (czy to imię ratlerka?), jak się chce prowokować taką grupę, trzeba naprawdę troszke inteligencji. Wszyscy tu najpierw pierdzielicie, że nikt nie poprze referendum, że nie idziecie, że to tylko margines, a tu przeskok: co dalej? I ciągle nie kapujesz, że grupa referendalna to nie komitet wyborczy więc nie ma ich z czego rozliczać. Zresztą: z jakich deklaracji i jak ich chcesz rozliczać? Straż miejską naślesz? A jak cię tak to ciekawi, powiedz szefowej by ich zaprosiła oficjalnie, pewnie ci odpowiedza. Mają też podane telefony, stronę internetową - pisz, pytaj. Boisz się?
        • pipi43 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 15:24
          meg114 napisał(a):

          > Fifik (czy to imię ratlerka?)

          A nie pomerdało ci sie z FAfikiem?
        • fifik_rsl Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 16:59
          > Fifik (czy to imię ratlerka?)
          Szanowny użytkowniku meg114, fifik to moja ksywa/przezwisko pod którym od prawie 10 lat funkcjonuje w życiu, ale też w internecie. Jako że jestem osobą nie lubiącą anonimowości podpisałem się swoim przezwiskiem, po którym łatwo mnie zidentyfikować. Jeśli jednak dla kogoś to trudne to nazywam się Adam Pyka, jestem mieszkańcem dzielnicy Wirek.
          Zawsze uważałem, iż etap naśmiewania się z pseudonimów mija w niższych klasach szkoły podstawowej, jak widać są osoby którym zostaje im dużo dłużej.

          >jak się chce prowokować taką grupę, trzeba naprawdę troszke inteligencji.

          Wybacz, ale nie będę oceniać powyższej wypowiedzi przez pryzmat inteligencji bądź jej braku, gdyż jest pewien poziom dyskusji poniżej którego nie schodzę.
          Odnośnie prowokowania, to jest to ostatnia rzecz na której mi zależy. Jak pisałem w poprzednich postach sposób i poziom prowadzenia polityki przez oba obozy w moim mieście jest dla mnie żenujący. Zagrywki i wypowiedzi na radzie miejskiej są z poziomu co najwyżej gimnazjum. Jeśli czasem tego słucham to najczęściej ogarnia mnie wstyd, że społeczeństwo mojego miasta wybrało ich na swoich przedstawicieli.
          Co do samego referendum, jest ono zagrywką jednych przeciwko drugim. Motywy są dla mnie oczywiste. Dla mnie wybór między Panią Dziedzic, a Panem Stanią jest jak wybór pomiędzy krzesłem elektrycznym, a szubienicą.
          Dlatego dla mnie istotne nie są wzajemne wyrzuty, ale to co będzie dalej, na wypadek jakby referendum się powiodło. Co owa grupa ma do zaproponowania. Tym bardziej, iż zawsze byłem zwolennikiem konstruktywnego votum nieufności ( można sprawdzić w wikipedii na czym ono polega). Od tego jakie będą kolejne ruchy grupy inicjatywnej, zależy czy poprę tę inicjatywę.

          >co dalej? I ciągle nie kapujesz, że grupa referendalna to nie komitet wyborczy więc nie ma ich z czego rozliczać. Zresztą: z jakich deklaracji i jak ich chcesz rozliczać? Straż miejską naślesz?

          Szanowny Użytkowniku, rozróżniam takie podmioty polityczne jak komitet wyborczy czy grupa inicjatywna referendum lokalnego. Nie jestem też zwolennikiem opcji wywalić prezydenta i zobaczymy co będzie dalej. Uważam że jeśli ktoś decyduje się próbę usunięcia wcześniej wybranej władzy wykonawczej jaką jest prezydent miasta, powinien mieć jakąś wizję tego na wypadek jakby ten manewr się udał. Jeśli takiej alternatywy nie ma, to nie można czegoś takiego poprzeć.
          Co do rozliczania, to chyba oczywiste jest że chodzi mi o odpowiedzialność polityczną. Jeśli grupa inicjatywna przedstawi swoją wizję sprawowania władzy w mieście, otrzyma na to mandat mieszkańców, to chyba logiczne że przed kolejnymi wyborami będzie z tego rozliczona. Wydaje mi się to oczywiste i niewymagające tłumaczenia.

          > A jak cię tak to ciekawi, powiedz szefowej by ich zaprosiła oficjalnie, pewnie ci odpowiedza.

          Pracuję poza granicami Rudy Śl i z władzami tego miasta nie mam absolutnie nic wspólnego, tak samo jak z grupą inicjatywną, jaki i byłym prezydentem tego miasta. W moim mieście jedynie angażuje się w projekty koszykarskie, na których realizacje władze miasta nie mają wpływu.
          Zależy mi jedynie na właściwym funkcjonowaniu miasta i takich jego zarządcach za których nie będę musiał się wstydzić.

          >Mają też podane telefony, stronę internetową - pisz, pytaj. Boisz się?

          Czego niby miałbym się bać?? Zapytałem tutaj, gdyż trwa na ten temat zagorzała dyskusja, a właściwie wzajemne przerzucanie się mięsem. Fakt, że uczestniczy w niej tylko kilka zaangażowanych po obu stronach osób. Zakładam jednak, że czyta to znacznie więcej. Ponadto zakładam że są też na tym forum takie osoby jak ja, dla których ewentualna zmiana władzy nie oznacza jedynie utrata/zdobycie stołka, a szeroko rozumiana troska o funkcjonowanie i rozwój Rudy Śląskiej
          • kajko-i-kokosz0 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 18:12
            Fifik, nie czekaj na odpowiedzi na tak sformułowane pytania. Jakiś czas temu bliźniaczo podobną dyskusję ze zwolennikami referendum prowadziłem w wątku "co ma mnie przekonać do udziału w referendum" ( aktualnie spadł gdzieś na drugą czy trzecią stronę). I na takie pytania jak Twoje i moje, zwolennicy referendum odpowiedzi nie udzielają. W końcu odpuściłem. Mnie nie przekonali.

            A nawet więcej - patrząc realnie - po ewentualnym odwołaniu Dziedzicowej i RM - komisarz. Mianowany przez premiera z PO, więc nietrudno odgadnąć, kim to nas uszczęśliwią. Potem wybory. I ja się pytam ( w tamtym wątku też pytałem) - na grzyb to komu, jak 95% składu RM się powtórzy, a prezydenta będziemy mieć jak myślicie, Szanowni Forumowicze, skąd? Podpowiem - sprawdźcie, ile kosztuje efektYwna (nie mylić z efektOwną) kampania i powiedzcie mi, kto na taką może sobie pozwolić bez zewnętrznego dofinansowania przez ugrupowania polityczne? I gdzie Waple i mrnatohk ( jak przekręciłem nick - to bardzo przepraszam) mogą ulokować sobie marzenia o uczciwym prezydencie dla wszystkich Rudzian?

            Przypomina mi się stara piosenka Kazika " a więc powrót do przeszłości, chwytać to, co już uciekło, i wymyślić sobie niebo, i wymyślić innym piekło". Za taki scenariusz to ja dziękuję.

            Jest jeden jedyny argument, który mógłby mnie przekonać - gdyby wszyscy rajcy, zasiadający dłużej niż obecną kadencję jednogłośnie zdeklarowali, że po referendum zrezygnują z mandatów i znajdą sobie lepsze zajęcie. Bo tak naprawdę do sytuacji, którą mamy teraz w Rudzie, to ani Stania, ani Dziedzicowa w pojedynkę nie doprowadzili. Doprowadził do tego mituwisizm radnych , nepotyzm, o którego efektach lepiej się nie wypowiadać, groteskowe pojmowanie funkcji, jakie powinni pełnić w komisjach - np. rewizyjnej, uległość i podatność na zastraszenie ( "No bo wie Pan/-i, Pan/-i Radny/-a - córeczka/synowa/żonka/siostrzeniec - to chyba zadowoleni są z tych posad, prawda? To jak będzie z tym głosowaniem, poprze Pan/-i uchwałę?") . A są między naszymi szanownymi rajcami i tacy, co to myślą, że wybory co 4 lata to tylko formalność, bo im te mandaty dożywotnio przyznano! I dopóki ktoś tego bajzlu nie rozkurzy, to nigdy nie będzie lepiej!

            No i co ten cały referendalny cyrk ma zmienić na lepsze, powiedzcie mi?
            • nick_na_raz Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 18:53
              fifik i kajko, celem referendum jest zmiana tej absurdalnej i patologicznej sytuacji , w której znalazło się miasto. nie zamiana dziedzicowej na stanię, ale właśnie zmiana.
              wyrokowanie, kto w przyszłości zostanie prezydentem byłoby tylko nieodpowiedzialnym spekulowaniem. referendum - jeśli się uda - ma szansę być impulsem dla wielu mieszkańców, by tym razem wybrali mądrzej, albo po prostu w ogóle wybrali - przecież wiemy jaka jest zazwyczaj frekwencja na wyborach.

              bierność w takiej sytuacji, jaka jest obecne w naszym mieście wydaje mi się po prostu - przepraszam - głupotą.
              • fifik_rsl Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 00:46
                Nick_na_raz
                > fifik i kajko, celem referendum jest zmiana tej absurdalnej i patologicznej sytuacji , w której znalazło się miasto. nie zamiana dziedzicowej na stanię, ale właśnie zmiana.

                Nikt logicznie myślący nie zaneguje tego iż Dziedzicowa jest słabym prezydentem, podejmuje decyzje za które może odpowiadać już nie tylko politycznie. Sprawą krematorium i wydanych pozwoleń mogą nawet zająć się organy ścigania. Powiem więcej oby to się stało. To że kłamała fajnie pokazaliście na filmikach. Wszytko super cacy, tylko Wy nie potraficie podać nic w zamian i to Was pogrzebie.

                > wyrokowanie, kto w przyszłości zostanie prezydentem byłoby tylko nieodpowiedzialnym spekulowaniem.

                Ja nie chce spekulowania, jak chcę od Was prostej odpowiedzi czy jako ewentualni zwycięscy referendum będziecie za tym aby wyznaczony przez Tuska Komisarz rządził do końca kadencji, czy będziecie dążyli do przedterminowych wyborów. Jeśli wybierzecie opcję drugą to jakiego kandydata poprzecie lub wystawicie.
                Ja idąc na referendum muszę wiedzieć jaką wizję miasta macie. Puki co bronicie się przed tym jak diabeł przed wodą święconą.
                Mogą być tego 2 przyczyny
                - jesteście absolutnie nieprzygotowani i nie macie na tyle kompetentnych osób w swoich szeregach aby wziąć odpowiedzialność za losy miasta.
                - Wasi ludzie są jeszcze gorsi i boicie/wstydzicie się ich ujawnić żeby nie zniechęcić wyborców.
                - Interesuje Was tylko przejecie stołków a reszta to już bez znaczenia.

                Jestem typem obywatela który lubi konkrety, chętnie poprę każdą inicjatywę byle tylko miałem pewność że będzie ona lepsza od poprzedniej. Tutaj tej pewności nie ma, bo choć prezydentowa rządzi źle, to jej oponenci swoją postawą pokazują iż nie potrafią tego robić w ogóle.
                Dlatego powtórze, jeśli w tym mieście nie dojdzie do zmiany pokoleniowej w radzie miasta, to nie wyjdziemy z obecnego marazmu.

                Kajko, patrząc na wizję miasta referendystów,a właściwie jej brak, jestem już bliski Twojego podejścia do sprawy.

                skalar
                Piszesz dlaczego tutaj nie ma nic o krematorium. Odpowiedź jest prosta, ten temat jest o tym co dalej po ewentualnym odwołaniu prezydenta.
                Tematów gdzie opisywane są na bieżąco wszystkie złe decyzje obecnej prezydentowej jest na tym forum kilka, dlatego byłbym wdzięczny aby dyskusja w dalszym ciągu dotyczyła wizji miasta po wyborach.
                • hepik1 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 05:38
                  Żądanie od grupy inicjatywnej przedstawienia dalszej strategii jest bezcelowe.
                  To dosyć przypadkowa grupa,w której są osoby kierujące sie bardziej(Sławik) i mniej (pośledni urzędnik zwolniony z UM)szlachetnymi pobudkami.
                  Prawdziwi rozgrywający na razie ukryci są w drugiej albo i trzeciej linii okopów i spokojnie obserwują rozwój wypadków.
                  Jeśli referendum sie uda,dopiero wtedy przystąpią do ofensywy,zgodnie z partyjnymi albo grupowymi interesami ;)
                  • aloes69 DO Fifika, Kajko i KokoszO oraz Hepika. 04.06.12, 07:23
                    DO Fifika, Kajko i KokoszO oraz Hepika.

                    Każdy z Was ma racje. Świetnie że próbujecie poruszać na forum kwestie, które mają dla wszystkich racjonalnie myślących mieszkańców znaczenie. Każdy z Was robi to na swój sposób: prowokując do myślenia, zadawania sobie oczywistych pytań co dalej, a w przypadku Hepika nieco kontrowersyjnie podpowiadając na co trzeba zwrócić uwagę ( i zawsze wtedy niezasłużenie obrywa od krewkich, aż nazbyt prostolinijnych forumowiczów) Rzeczywiście forum to niestety częste wzajemne przerzucanie się inwektywmi, a poziom merytorycznej dyskusji czasami nie sięga szczytów. Może datego, że tak jak w polityce miasta brakuje tu świerzości i pozytywnego patrzenia w przyszłość, umiejetności zwykłego kulturalnego wymieniania się poglądami, szacunku dla innych,umiejetności współpracy, obiektywizmu i woli budowania czegoś nie tylko dla siebie. Pozwólcie więc ,że zadedykuje wszystkim fragmenty piosenki Budki Suflera „Błekitna Arka”

                    „ ...Wciąz fałszywie śpiewa chór.
                    Coraz większy rośnie mur.
                    Gdy z rozumem nasze serca wiodą spór.
                    Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
                    Czemy pięknie nie umiemy różnić się
                    Słowa ranią raz po raz
                    Myśli ciążą niby głaz.
                    Tak niewiele i tak wiele dzieli nas.....”

                    To referendum to tak naprawdę spór serca z rozumem. Serce wskazuje co jest nie tak i że należy to zmienić, ale rozum nie znajdując jednoznacznego wskazania co dalej waha się przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. I to jest moment gdy na chwilę obecną musi u nas zwyciężyć serce. Referendyści faktycznie są przeciw władzy , która nie spełniła ich oczekiwań i nie gwarantuje, że coś w swym postępowaniu do końca swojej kadencji zmieni. Równocześnie ponieważ jest to ruch spontaniczny (nieco jak rewolucja) nie ma być może do końca sprecyzowanej wizji rządzenia miastem, zresztą może na to nie mieć wpływu. Partie są w tym momencie bardzo wygodne. Bedą czekać na rozstrzygnięcie referendum , a potem spróbują przejąć władze, ale na to już my będziemy mieć wpływ. Tu zatem powinien właczyć się rozum. Właściwe władze wybierzemy w wyborach, w których mają szanse zarówno ci już rzadzący - może w innej konfiguracji, jak też zupełnie nowi kandydaci , którzy niewatpliwie zostaną zgłoszeni. To ich program i zaufanie jakim bedą się cieszyli winno zadecydować o ich wyborze. Mam nadzieje, że mądrym wyborze.
                    Tak więc zostając w domu nie zmieniamy nic, wychodząc i oddając głos dajemy sobie i innym szanse na zmianę, a jeżeli ją otrzymamy - idąc potem na wybory przesądzimy o przyszłości naszej i miasta na kilka lat.

                    Wybór zatem należy do Was.







                    DO Fifika, Kajko i KokoszO oraz Hepika.

                    Każdy z Was ma racje. Świetnie że próbujecie poruszać na forum kwestie, które mają dla wszystkich racjonalnie myślących mieszkańców znaczenie. Każdy z Was robi to na swój sposób: prowokując do myślenia, zadawania sobie oczywistych pytań co dalej, a w przypadku Hepika nieco kontrowersyjnie podpowiadając na co trzeba zwrócić uwagę ( i zawsze wtedy niezasłużenie obrywa od krewkich, aż nazbyt prostolinijnych forumowiczów) Rzeczywiście forum to niestety częste wzajemne przerzucanie się inwektywmi, a poziom merytorycznej dyskusji czasami nie sięga szczytów. Może datego, że tak jak w polityce miasta brakuje tu świerzości i pozytywnego patrzenia w przyszłość, umiejetności zwykłego kulturalnego wymieniania się poglądami, szacunku dla innych,umiejetności współpracy, obiektywizmu i woli budowania czegoś nie tylko dla siebie. Pozwólcie więc ,że zadedykuje wszystkim fragmenty piosenki Budki Suflera „Błekitna Arka”

                    „ ...Wciąz fałszywie śpiewa chór.
                    Coraz większy rośnie mur.
                    Gdy z rozumem nasze serca wiodą spór.
                    Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
                    Czemy pięknie nie umiemy różnić się
                    Słowa ranią raz po raz
                    Myśli ciążą niby głaz.
                    Tak niewiele i tak wiele dzieli nas.....”

                    To referendum to tak naprawdę spór serca z rozumem. Serce wskazuje co jest nie tak i że należy to zmienić, ale rozum nie znajdując jednoznacznego wskazania co dalej waha się przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. I to jest moment gdy na chwilę obecną musi u nas zwyciężyć serce. Referendyści faktycznie są przeciw władzy , która nie spełniła ich oczekiwań i nie gwarantuje, że coś w swym postępowaniu do końca swojej kadencji zmieni. Równocześnie ponieważ jest to ruch spontaniczny (nieco jak rewolucja) nie ma być może do końca sprecyzowanej wizji rządzenia miastem, zresztą może na to nie mieć wpływu. Partie są w tym momencie bardzo wygodne. Bedą czekać na rozstrzygnięcie referendum , a potem spróbują przejąć władze, ale na to już my będziemy mieć wpływ. Tu zatem powinien właczyć się rozum. Właściwe władze wybierzemy w wyborach, w których mają szanse zarówno ci już rzadzący - może w innej konfiguracji, jak też zupełnie nowi kandydaci , którzy niewatpliwie zostaną zgłoszeni. To ich program i zaufanie jakim bedą się cieszyli winno zadecydować o ich wyborze. Mam nadzieje, że mądrym wyborze.
                    Tak więc zostając w domu nie zmieniamy nic, wychodząc i oddając głos dajemy sobie i innym szanse na zmianę, a jeżeli ją otrzymamy - idąc potem na wybory przesądzimy o przyszłości naszej i miasta na kilka lat.

                    Wybór zatem należy do Was.

                    Każdy z Was ma racje. Świetnie że próbujecie poruszać na forum kwestie, które mają dla wszystkich racjonalnie myślących mieszkańców znaczenie. Każdy z Was robi to na swój sposób: prowokując do myślenia, zadawania sobie oczywistych pytań - co dalej? , a w przypadku Hepika nieco kontrowersyjnie podpowiadając na co trzeba zwrócić uwagę ( i zawsze wtedy niezasłużenie obrywa od krewkich, aż nazbyt prostolinijnych forumowiczów) Rzeczywiście forum to niestety częste wzajemne przerzucanie się inwektywmi, a poziom merytorycznej dyskusji czasami nie sięga szczytów. Może datego, że tak jak w polityce miasta brakuje tu świerzości i pozytywnego patrzenia w przyszłość, umiejetności zwykłego kulturalnego wymieniania się poglądami, szacunku dla innych,umiejetności współpracy, obiektywizmu i woli budowania czegoś nie tylko dla siebie. Pozwólcie więc ,że zadedykuje wszystkim fragmenty piosenki Budki Suflera „Błekitna Arka”

                    „ ...Wciąz fałszywie śpiewa chór.
                    Coraz większy rośnie mur.
                    Gdy z rozumem nasze serca wiodą spór.
                    Nawet gdy ktoś przy swej prawdzie zostać chce
                    Czemy pięknie nie umiemy różnić się
                    Słowa ranią raz po raz
                    Myśli ciążą niby głaz.
                    Tak niewiele i tak wiele dzieli nas.....”

                    To referendum to tak naprawdę spór serca z rozumem. Serce wskazuje co jest nie tak i że należy to zmienić, ale rozum nie znajdując jednoznacznego wskazania co dalej waha się przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. I to jest moment gdy na chwilę obecną musi u nas zwyciężyć serce. Referendyści faktycznie są przeciw władzy , która nie spełniła ich oczekiwań i nie gwarantuje, że coś w swym postępowaniu do końca swojej kadencji zmieni. Równocześnie ponieważ jest to ruch spontaniczny (nieco jak rewolucja) nie ma być może do końca sprecyzowanej wizji rządzenia miastem, zresztą może na to nie mieć tak naprawdę wpływu. Partie są w tym momencie bardzo wygodne. Bedą czekać na rozstrzygnięcie referendum , a potem spróbują przejąć władze, ale na to już my będziemy mieć wpływ. Tu zatem powinien właczyć się rozum. Właściwe władze wybierzemy w wyborach, w których mają szanse zarówno ci już rzadzący - może w innej konfiguracji, jak też zupełnie nowi kandydaci , którzy niewatpliwie zostaną zgłoszeni. To ich program i zaufanie jakim bedą się cieszyli winno zadecydować o ich wyborze. Mam nadzieje, że mądrym wyborze.
                    Tak więc zostając w domu nie zmieniamy nic, wychodząc i oddając głos dajemy sobie i innym szanse na zmianę, a jeżeli ją otrzymamy - idąc potem na wybory przesądzimy o przyszłości naszej i miasta na kilka lat.

                    Wybór zatem należy do Was.









                    • aloes69 Re: DO Fifika, Kajko i KokoszO oraz Hepika. 04.06.12, 07:28
                      Przepraszam w poprzednim wpisie rozmnożyła mi się treść . Przepraszam moja nieuwaga.
                      • jozefosmenda Rozum,władza,partia,szajs ... nadzieja? 04.06.12, 10:40
                        Zacytuję cię Aloes dosłownie:
                        Partie są w tym momencie bardzo wygodne. Bedą czekać na rozstrzygnięcie referendum , a potem spróbują przejąć władze, ale na to już my będziemy mieć wpływ. Tu zatem powinien właczyć się rozum. Właściwe władze wybierzemy w wyborach, w których mają szanse zarówno ci już rzadzący - może w innej konfiguracji, jak też zupełnie nowi kandydaci , którzy niewatpliwie zostaną zgłoszeni. To ich program i zaufanie jakim bedą się cieszyli winno zadecydować o ich wyborze. Mam nadzieje, że mądrym wyborze.

                        I zacznę od tyłu:
                        1.Otóż nadzieja jak się popularnie mówi jest matką głupich.
                        2.Ja startując do ostatnich wyborów nie miałem żadnego programu bo uważam, że nawet najlepiej napisany program jest jak łajno opakowane w papierek z super cukierka. Z wyglądu ładny i apetyczny a po rozpakowaniu w środku mamy zwykłe g....!
                        4.Jakie to są "właściwe " władze wybrane w obojętnie jakich wyborach?
                        5.Dlaczego dopiero "tu" ma się włączyć rozum? A gdzie on był do tej pory?
                        Zaznaczam, że mój znajduje się na swoim miejscu i już dawno wszystko w tej sprawie na 24.06.201r. "zrozumiał". Takie też impulsy wyśle do moich innych komórek cielesnych by wiedziały jak się zachować owego dnia oczywiście zgodnie z zasadami demokracji.
                        6.W pełni zgadzam się co do uwagi o partiach. Zresztą gdzieś te ich plany już czytałem tylko nie pamiętam gdzie to pisali?
                        Dlatego też by owe partie "obeszły się ze smakiem" zasada zachowania się i postępowania w dniu referendum powinna być właściwa i zrozumiała.
                        I TEGO WSZYSTKIM ŻYCZĘ !
                        • mietlorz707 Re: Rozum,władza,partia,szajs ... nadzieja? 04.06.12, 13:58
                          1. Mądrzejsi mawiają, że nadzieja umiera ostatnia.
                          2. Ale to jest przecież Twój program Zefel: ida do rady bo chca być w radzie.
                          3. Punktu trzecigo u Ciebie niy ma bo jak żeś niy poradziył podzielić 8 przez 3 to żeś sie na numer 3 obraził.
                          4. Chodziło o to, że referendum to nie wybory władz. Faktycznie, może to być trudne do zrozumienia.
                          5. Większości wyłączył się w 2010 kiedy w drugiej turze poszła głosować garstka.
                          6. Poszukej we właściwym miejscu, tzn. tam kaj mosz rozum, to sie przypomnisz kaj żeś to czytoł.
                          • hepik1 Re: Rozum,władza,partia,szajs ... nadzieja? 04.06.12, 14:21
                            >> 5. Większości wyłączył się w 2010 kiedy w drugiej turze poszła głosować garstka

                            W pierwszej turze niespełna połowa garści czyli 44 tys,w drugiej 33 tys czyli 3/4 niepełnej garści.
                            Dej wom boże teraz 2/3 tej garstki.
                            Bo jak nie bedzie tego ułamka tej garstki,bedzie wstyd ;)
                            • mietlorz707 Re: Rozum,władza,partia,szajs ... nadzieja? 04.06.12, 15:24
                              ... odezwał się ten który w przełączniku swojego rozumu nie ma pozycji "WŁĄCZONY"
                        • mrnatohk Szanowny Radny Panie Józefie... 04.06.12, 14:11
                          Niech mi pan z łaski swojej (a może i nie tylko mi) odpowie (bez zmiany tematu) na dwa pytania:

                          a) "Dlatego też by owe partie "obeszły się ze smakiem" zasada zachowania się i postępowania w dniu referendum powinna być właściwa i zrozumiała." - A pan jest bezpartyjny??? Bo nie rozumiem - z tego co pamiętam udzielał się Pan i występował jako przedstawiciel SLD podczas przedwyborczych debat.
                          Hmm jakiś niezrozumiały dla mnie konflikt interesów - z jednej w pełni zgadza się Pan co do uwag Aloesa odnośnie postępowania partii, a z drugiej sam pan jest w SLD (i z tego co pamiętam nigdy Pana szefem nie był niejaki Aleksander K. ;-) ) - więc jak to jest... Bo nie rozumiem...
                          Hmmm A może Pan się boi o stołek i dlatego niejako zachęca Pan do pozostania w domu na czas referendum??? Proszę mi "niezbyt biegłemu w tak zawile pokrętnym myśleniu to wytłumaczyć!!!

                          b) Dla kogo Pan zasiada w Radzie Miasta Ruda Śląska? Bo programu Pan nie miał, a i instrukcjami od wyborców Pan też nie jest związany... Czyli mam rozumieć że nie dla mieszkańców, jeno dla siebie???
                          Myślę że każdy polityk szanujący swoich wyborców powinien mieć program wyborczy - ale skrojony na miarę możliwości i dążyć do realizacji swoich obietnic...)

                          Ps. I dobrze wiedzieć co znaczą w Pana ustach obietnice: bo program to niejako to samo co obietnica!!!
                          (...)nawet najlepiej napisany program jest jak łajno opakowane w papierek z super cukierka. Z wyglądu ładny i apetyczny a po rozpakowaniu w środku mamy zwykłe g....
                          Rozumiem już podejście p.Dziedzic do mieszkańców... Dziękuję
                  • amarian2 Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 12:10

                    Niż odpowiem na zadane pytania chciałbym kilka spraw wyjaśnić.
                    Wśród grupy inicjatywnej nie ma ani osób pomysłodawców referendum ani też inicjatora pierwszego spotkania. Pomysł referendum był wałkowany na forum przez wiele miesięcy i szczerze mówiąc byłem przeciwny. Niestety sytuacja w lutym stała się już b. poważna , spotkanie w którym uczestniczyło kilkadziesiąt osób postanowiło przygotować referendum. Wybrano bodaj 4 osoby do komitetu. Ja dopiero wtedy przeczytałem ustawę i nakładając tzw. Terminarz na kalendarz stwierdziłem, że idąc normalnym trybem referendum odbędzie się pod koniec lipca. Dlatego w trybie błyskawicznym odbyło się drugie spotkanie na którym było ponad 20 osób. Ponieważ nie znaliśmy się , każdy na początek się przedstawił. B. poważnie przedstawiono zadania Grupy a także zagrożenia dla członków ( publiczne opluwanie, pomówienia i wszelkie próby zastraszania). Także b. wyraźnie zaznaczyłem, Grupa Inicjatywna to przede wszystkim grupa zajmująca się techniczna stroną akcji. I tak wybrano 6 osób, które były gotowe poświęcić ... godz.. Ponieważ z góry założyliśmy, że zbieramy podpisy tylko 40 dni, żadne inne tematy niebyły rozpatrywane. Teraz jest etap zorganizowania kampanii . A referendum chce nie grupa a ponad 17 tys mieszkańców.
                    Odpowiedzi:
                    1. Nie – Grupa inicjatywna nie ma własnego kandydata na prezydenta. Nie jesteśmy komitetem wyborczym. Oczywiście, znam kilka nazwisk osób które chciałyby kandydować, ale do 24.06 nie ma i nie będzie na ten temat rozważań.
                    2. Ja mam swojego kandydata na którego chętnie oddam głos.
                    3. Uważam, że Grupa powinna po udanym referendum przekształcić się w Komitet Obywatelski, ponieważ w czasie kampanii „pokazały” się nowe, młode, wykształcone i zaangażowane osoby, które należy promować.
                    4. Nie wiem kto zostałby komisarzem, usłyszałem przynajmniej 3 nazwiska z tym jedne poza PO. Spekulacje na ten temat są przedwczesne.
                    5. Ewentualne wybory powinny się odbyć do końca października.
                    Co daje referendum? Tak jak inni, wierzyłem w Odnowę, w zmiany konieczne w Mieście. I dlatego popierałem p. Dziedzic a także broniłem ją na tym forum. Oczywiście też od początku zauważałem niepokojące decyzje i aby nie było wątpliwości bezpośrednio je zgłaszałem do władz. Na forum też kilkakrotnie wskazywałem nieprawidłowości. Czekałem jednak na pierwszy budżet (na rok2012), bo to jest podstawa działania Miasta a nie obietnice . Niestety moim zdaniem jest to najgorszy budżet od 1990 roku i nie można w żadnym przypadku tłumaczyć to zadłużeniem. Jeżeli do tego dochodziły coraz dziwniejsze obsadzanie stanowisk, brak konsultacji społecznych a wręcz lekceważenie opinii mieszkańców. Sprawa z lutego była kroplą która zaważyła. I nie tragiczna śmierć, ale te opluwanie zmarłej osoby przez następne miesiące. Rada a raczej KR tuszująca sprawę wzbudziły niesmak i zażenowanie. Kiedy pojawił się pomysł spotkania rozpoczęły się próby zastraszania. A ja … czekałem na przeprosiny za całą tą aferę.
                    Teraz wychodzą coraz większe afery. Na spotkaniach p. Dziedzic nie wie nic o zadłużeniu, wręcz opowiada dziwne rzeczy. A pieniądze płyną wszędzie tylko nie tam gdzie powinny. Brak inwestycji przy jednoczesnym coraz większym przejadaniu, to groźba która trzeba zatrzymać.
                    A co po referendum?
                    Jeżeli do referendum pójdzie odpowiednia ilość mieszkańców to mamy pewność, że czasie wyborów staranniej wybiorą swoich przedstawicieli. Wierzę także, że następny prezydent mając miecz referendalny nad sobą będzie działał inaczej. Oczywiście nie wierzę, że nagle będzie cudownie, wierzę jednak, że konsultacje społeczne, bieżąca informacja będzie na bieżąco. Że następna władza nie wejdzie od razu w buty poprzedniej a TKM nie będzie już stylem rządzenia. Naiwne?
                    A programy. Proszę mi wierzyć, że jest ich nadto. I to dobrych. Gorzej, że wybrani bardzo szybko o nich zapominają. Jest także dość dobrze przygotowanej kadry w naszym Mieście. Niestety z jednej strony TKM a z drugiej potrzeba odwdzięczenia się za poparcie wyborcze powoduje, że młodzi, wykształceni ludzie szukają pracy (i znajdują) z dala od miasta.
                    • vv0007 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 12:28
                      łza mi się kręci w oku
                      jakie to szczytne, bezinteresowne
                      jakie ideały wielkie słowa
                      a przecież byłeś u władzy i co?
                      co zrobiłeś by dziś było inaczej?
                      gdzie i kogo promowałeś?
                      • amarian2 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:00

                        Nie jest to szczytne tylko normalne, a przynajmniej takie powinno być.
                        Byłem u władzy?
                        Internet to potęga, można w nim znaleźć całą kadencję. Nie bądź leniwy – poszukaj.
                        Dziękuję ci za te 17%m dołóż jeszcze z 1,5% i nie będziemy się kłócić.
                        • vv0007 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:09
                          co do władzy czy zaprzeczysz?
                          jeśli chcesz to pisz sobie % ile pragniesz
                          za kilka dni się dowiesz i nic tego nie zmieni
                          że będzie tylko 17%
                          no i wielka klapa
                          • waple Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:21
                            vv0007 napisała:

                            > co do władzy czy zaprzeczysz?
                            > jeśli chcesz to pisz sobie % ile pragniesz
                            > za kilka dni się dowiesz i nic tego nie zmieni
                            > że będzie tylko 17%
                            > no i wielka klapa
                            Pobożne życzenia.A na te klapy, uwaga, my już ich nie mamy na oczach a Wy je zdejmiecie.Pozdrawiam.
                            • vv0007 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:27
                              waple jak tak to obstawiaj
                              ile ..................
                              bo ja stawiam na 17%
                              i to w porywach
                              • robertdebruss Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 17:32
                                Na samym początku był już taki jeden, który się naśmiewał z obywatelskiej inicjatywy. Twierdził, że mu kaktus wyrośnie jak nazbieramy 1000 podpisów. No i co ? gdzie jest ten prorok ? Może to twoje słowa i teraz piszesz tak dla draki, ale rączek pokazać nie chcesz. My martwić się nie musimy, ludzie sami widzą co się dzieje i dlatego wbrew twoim pobożnym życzeniom referendum się powiedzie. Powiedzie się szczególnie dlatego że wreszcie opadła kurtyna i pokazało się prawdziwe oblicze tych którzy tak wiele obiecali. Wyszło jak to określił wasz, bo nie nasz, wielki radny, wielkie g..... owinięte w sreberko. Czas wam podziękować za te cuda i czas zmienić podejście do wyborów zwłaszcza do rady miasta. Koniec zasiadania tam po kilka kadencji dla swojej wygody i z przyzwyczajenia. Czas na młodych wykształconych ludzi, zwłaszcza takich którym nie w głowie partyjne zadania a dobro miasta i jego mieszkańców. Zaoszczędźcie więc sobie wydatków na przyszłą kampanię, dziadkowie, was czas minął, nikt was już nie chce.
                                • jozefosmenda Do Robercika,mietlorza, fifika i innych....... 04.06.12, 19:05
                                  Uważam, że pisanie długich tekstów tu na forum nie ma sensu
                                  Ale skoro trzeba?
                                  Znając sytuację miasta na koniec 2010 roku musiałbym być niesamowicie bezczelny i zarozumiały by pisać program wyborczy.Nie kończyłem też studiów ani w Moskwie ani na KUL ani nie mam skończonego WUML by lać wodę i picować. Unpa,umpa z krupniokami i piwskiem to też nie dla mnie.
                                  Taki zatem list skierowałem do mieszkańców:
                                  Ruda Śląska listopad 2010 r.
                                  Szanowni Państwo, drodzy sąsiedzi!

                                  Zwracam się do Państwa drogą listowną z prośbą o poparcie mojej osoby jako kandydata na radnego Rady Miasta w Rudzie Śląskiej w mających się odbyć w dniu 21 listopada br. wyborach samorządowych. Dlatego drogą listowną ponieważ w dzisiejszym szybkim, zagonionym i ekspansywnym życiu brak jest wystarczających możliwości czasowych na bezpośrednie indywidualne spotkania. Poza ty uważam, że prywatność każdego z nas w swoim domu powinna stanowić wartość nadrzędną i bez zgody domownika nikt nie ma prawa go w jego mieszkaniu nachodzić.
                                  W rejonie naszych osiedli zamieszkuję od ponad 25 lat i myślę, że dla większości tutejszej społeczności jestem osobą znaną a przynajmniej rozpoznawalną. Jakby nie patrzeć to okres 25 lat w naszym życiu to w końcu jednak t.zw. szmat czasu!
                                  Na przestrzeni tego okresu możemy ocenić co się tutaj zmieniło, co zostało „zrobione” ale też i co należałoby jeszcze wykonać czy usprawnić by było to korzystne i satysfakcjonujące dla lokalnej społeczności.
                                  Jako kandydat na radnego nie zamierzam jednak „obiecywać” co „zrobię” lub co „załatwię” bo byłbym w tym momencie osobą niepoważną i nieuczciwą!
                                  Obecna sytuacja finansowa miasta (235 mln zł. zadłużenia na koniec br.) powoduje, że trudno a nawet nie wypada deklarować „czegoś” co później nie zostanie zrealizowane! Jeżeli ktoś jednak składa dzisiaj różnego rodzaju „obietnice” to śmiało można określić je mianem typowego populizmu i obietnicami w przyszłości bez pokrycia lub wynikają one z niewiedzy w zakresie funkcjonowania samorządu!
                                  Dlatego ja składam inną propozycję.
                                  Jeżeli z Państwa strony uzyskam poparcie, które w efekcie pozwoli mi uzyskać mandat radnego to składam deklarację, że zobowiązuję się do podjęcia wszelkich czynności prawno-organizacyjnych w celu utworzenia na terenie naszego osiedla punktu kontaktowego dla mieszkańców (w budynku pobliskiej szkoły lub w innym odpowiednim miejscu ).
                                  W nim będziecie mogli Państwo na bieżąco zgłaszać wszelkie sprawy i problemy wymagające pilnego rozwiązania czy załatwienia jak również dzielić się spostrzeżeniami i uwagami dotyczącymi funkcjonowania osiedla, dzielnicy czy miasta (obecnie by coś z radnym załatwić lub mu jakąś sprawę przekazać trzeba udać się do Rudy, Goduli, Chebzia czy nawet do Nowego Bytomia).
                                  Chciałbym być Waszym reprezentantem w Radzie Miasta by jak najbardziej trafnie, logicznie a zarazem również i nieco ekspansywnie móc oddziaływać na władze miasta przy przekazywaniu im naszych problemów czy uwag i to w każdej sferze życia publicznego.
                                  A ponieważ sam osobiście już wiem:
                                  · jak to „działa”,
                                  · jak należy się poruszać w sferze samorządowej,
                                  · posiadam odpowiednią wiedzę, doświadczenie i przygotowanie do pracy w tej materii,
                                  to uprzejmie proszę o poparcie w obecnych wyborach samorządowych. Ja nie zawiodę!
                                  Prosząc zatem o poparcie mojej kandydatury łączę wyrazy szacunku.

                                  Józef Osmenda

                                  Więc szanowny panie Adamie Dubiel gdybyś pan chciał się dowiedzieć czegoś więcej o samorządzie to jestem do dyspozycji,
                                  Szanowny Metahoku ty jednak (pomimo tego, że jesteś wykształconym osobnikiem) nie umiesz pojąć moich skrótów myślowych. Szkoda bo czasami coś jarzysz ale to za mało.Niemniej jednak deklaruję pomoc przy dalszym wchłanianiu wiedzy to więc zgłoś się do mnie jak najbardziej.Natomiast w dalszym ciągu nie jestem członkiem partii SLD a pisząc tutaj o partiach akurat SLD nie miałem na uwadze.PSL-u też nie a RP nie jest partią.Zatem masz zadanie rozwiązane! No i jeszcze jedno - pokaż wprost,że ja nawołuję do nie brania udziału w referendum?
                                  Mietlorzowi dziękuję za tą trójkę ale to i tak niczego nie zmienia.Popatrz na program wyborczy PO i jego realizację.Ty jednak jako stary aktywista wiesz przynajmniej o co chodzi.
                                  A na koniec do Robercika!
                                  Mój kolega radny i kolega z LO Andrzej Stania jak przeczyta to o tych dziadkach to się załamie!Przecież to on nam zawsze wyjaśniał , że mamy brać przykład z polityki francuskiej czyli dobry polityk to taki 60+!
                                  A tu taka klapa?
                                  Ale powiem WAM, że obojętnie co tutaj napiszecie to WYBORCY będą decydować i teraz i w przyszłości!
                                  Z akordeonowym pozdrowieniem (bo muzyka łagodzi obyczaje) życzę miłego wieczoru!
                                  A i jeszcze jedno: z deklaracji wyborczej w stosunku do mieszkańców wywiązałem się jak najbardziej!
                                  • aloes69 Re: Józefie !!!! 04.06.12, 19:27
                                    O Mistrzu jeżeli do punktu informacyjnego ograniczyłeś swoją role radnego to chyba skrzynka pocztowa wyszłaby mieszkańcom taniej ?
                                    • jozefosmenda Re: Józefie !!!! 05.06.12, 12:19
                                      Aloes ja wiem, ze ty występujesz w roli kaktusa ale nie każdy kaktus ma własności lecznicze.
                                      Nie przekręcaj z tym punktem dla mieszkańców bo informacje mamy w necie czy od sąsiadów- klachuli a nawet i jak idziemy na piwo.
                                      A poza tym czy to nie miłe uścisnąć rękę radnego w punkcie kontaktowym przy osobistym stawiennictwie?
                                      Możesz ją potem nawet nie myć przez dłuższy okres czasu to zaoszczędzisz na wodzie i mydle.
                                      Czyli dodatkowe plusy oprócz samych plusów!
                                      • aloes69 Józefie - Mistrzu 05.06.12, 17:34
                                        Aloes - rodzaj jednoliściennych sekulentów liściowatych - nie mylić z kaktusami. Roślinka o właściwościach leczniczych. Gorzki sok aloesu zwyczajnego( moja odmiana) jest wykorzystywany w medycynie. Goi rany, ma właściwości bakteriobójcze, a w zwiększonej dawce działa oczyszczająco lub przeczyszczająco. W zależności kto w jakiej dawce i celu stosuje.

                                        P.S
                                        Mistrzu odpuść niektóre wpisy- bo nie zawsze jest prawdą twierdzenie „ byle jak - byle o mnie mówili” i zastanów się, tak na poważnie...... po co jesteś radnym i dla kogo?
                                  • mrnatohk Moja odp. 04.06.12, 19:52
                                    a) Zaczynając od:"Jeżeli z Państwa strony uzyskam poparcie, (..) łączę wyrazy szacunku." a kończąc na tym - proszę o wyjaśnienie: mam przez to rozumieć że radny który ma "program" nie musi robić tego co Pan zaproponował??? Bo chyba ja nie pojmuję idei bycia radnym... Zawsze wydawało mi się że to co Pan napisał to normalna część obowiązków... No ale... Dobrze wiedzieć!!! ---> i w sumie baaardzo sprytnie... Nie ma obietnic, nie ma rozliczania :)
                                    b) "Super" że nie jest Pan członkiem SLD, jednak nie musi się Pan z tego tłumaczyć (bo to nie wstyd być członkiem SLD czy innej partii), ale reprezentował Pan SLD na debatach - a to w sumie jest ważniejsze niż "bycie członkiem partii" - aaa i mam przez to część zdania "pisząc tutaj o partiach akurat SLD nie miałem na uwadze" rozumieć, że SLD - jedyna sprawiedliwa wśród szumowin???
                                    c) A zarzucał mi pan brak polotu myślowego... :) Więc proszę mi wytłumaczyć co oznacza (pamiętając o kontekście Pana wypowiedzi oczywiście) to zdanie:
                                    "Dlatego też by owe partie "obeszły się ze smakiem" zasada zachowania się i postępowania w dniu referendum powinna być właściwa i zrozumiała." - dla mnie jak nic "ukryte przesłanie: zostańcie w domu - nieprawdaż???

                                    Ps. Jako że ja uważam że pisanie długich tekstów na forum ma sens:
                                    - Boże uchowaj od takiego nauczyciela... G... w papierki od cukierków nie będę zawijał...
                                  • pipi43 Re: Do Robercika,mietlorza, fifika i innych...... 04.06.12, 20:34
                                    jozefosmenda napisał:

                                    > >
                                    > Więc szanowny panie Adamie Dubiel gdybyś pan chciał się dowiedzieć czegoś więc
                                    > ej o samorządzie to jestem do dyspozycji,
                                    >
                                    Fifik to Adam Pyka, nie Dubiel...
                    • hepik1 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:26
                      Dobry,szczery i prawdziwy tekst ,panie Marianie.
                      Trzeba tylko uwzglednic,ze jak w kazdej próbie wzniecenia rewolucji(dobra,nie bedzie wykorzystania demokracji) najpierw wykorzystani sa "pozyteczni idioci" potem idealisci i koniunkturaliści a na końcu korzyści czerpią ci,którzy za sznurki pociagali od początku. ;)
                      Marionetki do końca spektaklu tego sa nieswiadome a wręcz przeciwnie ,są pewne,że to one same wymyśliły i odegrały swoja rolę ;)
                      • amarian2 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:33

                        Marionetka? ;)
                        Wierz mi, zdaję sobie sprawę, kto i co chce na referendum ugrać. Ale takie gry polityczne byłyby dzisiaj, niezależnie czy byłoby referendum czy nie. I nie to jest ważne.
                        • vv0007 Re: Do fifik i kajko-kokosz 04.06.12, 13:41
                          a niby jakie to miały być dzisiaj gry polityczne
                          jedyna jaka jest to referendum
                          • fifik_rsl Re: Do fifik i kajko-kokosz 05.06.12, 21:05
                            Jeśli zwraca się Pan do mnie Panie Osmenda, to nazywam się Adam Pyka, nie Adam Dubiel, co już powyżej zostało zauważone.
                            Proponuje Pan rozmowę na temat samorządu, nie ma problemu, tylko czego by miała konkretnie dotyczyć? Chociaż nie ukrywam chętnie bym porozmawiał o interpelacjach jakie Pan zgłaszał, o tym co Pan zrobił, a raczej próbował zrobić, aby ten dług miasta nie powstał. Jakie ma Pan wizje rozwoju Rudy Śląskiej itd.
                            Czytając list wystosowany do Mieszkańców, który był fundamentem Pana kampanii z 2010 roku, jestem zaszokowany że uzyskał Pan mandat. Przyczyny tego na końcu.
                            Pozwolę sobie ten list potraktować jako przedmiot badania pod kątem analizy kampanii wyborczych. Coś na wzór tego, co robiliśmy na zajęciach dr Mazura, na marketingu politycznym.
                            Całość można spłycić nie tracąc na treści do jednego, góra dwóch zdań. Ruda jest zadłużona, więc nic nie będę wam obiecywać, bo i tak nic dla Was ( z znaczeniu dzielnicy- środowiska lokalnego) nie załatwię. Jakby umówimy się na jakieś spotkania i jak ktoś będzie miał problem może przyjść. Więc wybierzcie mnie, mieszkam tu 25 lat i ogólnie się na tym znam. Koniec kropka.
                            Gdybym ja przyniósł tak rozpisaną kampanię jako zaliczenie zajęć, nie dość że bym nie zaliczył, to myślę że nawet na poprawce nie miałbym się co pokazywać. Więc jako pana ewentualny wyborca pytam:
                            - skoro Pan wie jak to działa itd. To gdzie Pan był gdy rósł ten dług miasta? Był Pan radnym proszę mi udowodnić co Pan starał się zrobić aby temu zapobiec.
                            - Czy Pan uważa że skoro miasto zadłużone to jako radny, nie musi Pan nic robić??
                            - to w takim razie co z tym długiem, obchodzi on Pana, poza tym ze sobie jest?
                            - Uważa Pan że całość obowiązków radnego sprowadza się do spotkań i załatwiania spraw swoich wyborców?? Jak ktoś trafnie zauważył do tego wystarczy skrzyneczka i nawet nie trzeba się fatygować.
                            - Czy zdaje sobie sprawę z tego że będąc radnym stanowi Pan władzę ustawodawczą w tym mieście??
                            - Skoro siedzi Pan w tej radzie x lat, jakie ma Pan sukcesy, którymi może się Pan wylegitymować przed wyborcami??
                            - Naprawdę Pan uważa że skoro nic nie będę starał się robić, to przynajmniej mnie nie rozliczą??
                            Tak by można długo, ale nie ma to już dalej większego sensu.
                            Największy Pana problem, to całkowity brak kreatywności!! Brak zapału, dla zrobienia czegokolwiek poza absolutne minimum, zwykłe wypalenie. Ważny jest stołek, przyspawanie i basta, a największym przekleństwem przedterminowe wybory. Znowu trzeba inwestować w kampanie, bo paru (*&^%$) zachciało się referendum?? Mam rację?? Tak w ogóle radnym powinno się być dożywotnio, prawda Panie Osmenda??
                            Największy problem tego miasta, polega na tym że takich „Józefów Osmenda” w jego radzie jest kilkunastu, przy kilku osobach co mają zapał, kreatywność i jakąś wizję Rudy na najbliższe lata. Niestety do czasu aż te proporcje się nie zmienią, szans na lepszą przyszłość raczej nie ma.
                            Teraz teza pod tytułem: dlaczego tak jest.
                            Wytłumaczenie jest najprostsze z możliwych. Komitety boją się inwestować w młodych, z punktu widzenia jakości rządzenia dużo lepszych, ale niestety nieznanych. Dając Pana na jedynkę, pewne kilkaset głosów, tylko za znane nazwisko i twarz. Obustronny zysk, Pan ma stołek, a Komitet swojego człowieka. Pomyśli tak kilka komitetów i mamy Osmendów, Gładyszów czy Grozmanich, zamiast ludzi co chcieliby coś zrobić dla tego miasta, a których głównym punktem programu wyborczego nie będzie jedynie spotkania z wyborcami.
                            Może w pewnym stopniu sytuację zmienić mogą zmienić wybory większościowe.

                            ps. Szkoda że tego nie da się tej części dyskusji (od tego słynnego wyznania Pana Osmedy)wydzielić, do nowego tematu, gdyż problem przyszłości miasta, któremu poświęcony jest ten temat, zszedł na boczny tor.
    • 22burza Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 16:20
      co za wysokie IQ
      • skalar2011 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 03.06.12, 18:04
        dziwne że ktoś już chce rozliczać komitet referendalny a o PRZEWALE MARYNY Z KREMATORIUM ANI SŁOWA
    • blade510 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 13:54
      No i dobrze, a przy okazji sprawdzimy jakie to ta pani i spółka zrobiła oszczędności, ale to potem.
      Mam żal do mieszkańców Rudy Ślaskiej, którzy w tak bezczelny sposób obrzydzają referenda wywołując przeróżne gusła / koszt 200 tys.PLN, ale że koszty te zostają zwrócone to cichosza...
      tego nie wolno mówić, jaką wspaniałą mamy Prezydent / oj szkoda mojego czasu na wyliczenie
      może tylko ,,rodowita rudzianka" z Bytomia - w kampanii wyborczej, nie wie nic co robią jej urzednicy, sami podpisują Uchwały,a prezydent nic o nich nie wie hi..hi..
      Drogi mieszkańcu - nie chcesz brać udziału w wyborach,które daje Ci DEMOKRACJA - no to nie idź - przecież można i tak.Wielokrotnie tłumaczono Ci że ,,Komitet referendalny" - to nie Komitet polityczny i nie jest związany z żadną Partią bądź osobą.Ja, nie chodzę na wybory -bo
      uważam że,, nieważne kto jak głosował, ale ważne kto głosy liczył..", ale nikomu nawet nie sugeruję co ma robić - to każdego prywatna sprawa i nieładnie wyciągać to na forum publicznym.
      • fifik_rsl Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 15:45
        Szanowni Państwo im więcej czasu poświęcam na czytanie tego forum tym bardziej jestem przerażony i załamany tym co dzieje się w moim mieście.
        Problem referendystów jest jeden, to że jest źle to oczywiste, ale Wy poza tą rewolucją jak sami to nazwaliście, nie proponujecie nic w zamian. Jeden z Panów pisze o 3 nazwiskach komisarzy ,o tym że ma swojego kandydata, ale go nie ujawni. Nowe wybory ok., ale co ponowne starcie Dziedzic vs Stania i po sto kroć te same odgrzewane kotlety?? Za takie coś podziękuje. Możecie mnie zapewnić że tak nie będzie??
        Nie uwierzę, że nie rozmawialiście o ewentualnym podziale stanowisk na wypadek powodzenia referendum. Czemu nie powiecie wprost uważamy że dyrektorzy tych spółek działają źle, chcemy ich wymienić, a Ci akurat dobrze. Za tych wymienionych uważamy, że wodociągami lepiej pokieruje pan X, na czymś innym bardzo dobrze zna się pan y. Konkrety i wtedy My ocenimy czy Wasi ludzie, czy nawet nie Wasi, ale tych co byście widzieli na tych stanowiskach są bardziej wiarygodni.
        Twierdzenie, że myśmy o tym nie myśleli jeszcze, jakoś do mnie nie przemawia.
        Piszecie o sporze serca z rozumiem, wybaczcie ale ja go oglądam od jakiegoś roku w telewizji podczas reklamy pewnego produktu i trochę mi się już przejadł. Sytuacja miasta przypomina trochę sytuację Polski podczas pierwszych lat II RP, tylko że nie ma na naszym politycznym rynku kogoś takiego jak Marszałek Piłsudzki, który pozostając nad tym, potrafiłby wejść z buta i uprzątnąć ten burdel rozpoczęty za Stanie a kontynuowany obecnie.
        Przerażające dla mnie jest iż w naszej radzie miasta zasiada radny, który oficjalnie przyznaje się iż nie miał żadnego programu. Chcę Pana zapytać to po co Pan kandydował?? Po co zajmuje Pan miejsce komuś, kto chciałby coś dla tego miasta zrobić? Rozumiem że najważniejszy jest dla Pana stołek, przyspawanie się do niego. Rozumiem że dla Pana, Panie Osmenda to referendum to przekleństwo, bo może z tego stołka spaść. Postawa właśnie takich ludzi jak Pan jest głównym elementem mogącym mnie skłonić do zagłosowania w referendum.
        Wierzę że jeśli dojdzie do wyborów (nieważne czy teraz czy za 2,5 roku) to mieszkańcy tego miasta pójdą do wyborów i zagłosują na ludzi którzy chcą coś dla miasta zrobić, a nie na tych dla których jedynym celem jest przyspawanie się do stołka na kolejne cztery lata.
        • mrnatohk Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 16:31
          Rozumiem Twoją rozterkę tylko musisz też zrozumieć, że nie możemy zaoferować teraz żadnej alternatywy - my referendyści naprawdę jesteśmy zlepkiem różnych opcji politycznych - od lewa do prawa i tych bez żadnej przynależności politycznej - naprawdę nikt "za nami stoi".
          Wiem jak to zabrzmi, bo w dzisiejszym świecie taka Idea jest coraz rzadziej spotykana, ale połączył nas wspólny cel jakim jest dobro mieszkańców i dobro naszego miasta Rudy Śląskiej.
          Prosisz o alternatywę, ale naprawdę zrozum że nie ma żadnych gierek zakulisowych i wirtualnego obsadzania stanowisk. My naprawdę oddzielamy referendum od wyborów... Referendum wygrane to jedno, a przejęcia "władzy" to drugie - od tego są w naszym kraju wybory.
          I nie każ proszę wskazywać ludzi na stanowiska, bo takowych nie ma. Nie proś o "giełdę ludzką", bo to nie wybory - będzie kampania wyborcza to wtedy zdecydujesz które ugrupowanie jest godne Twojego zaufania i nawet jeżeli pojawi się w niej Stania i Dziedzic to zawsze możesz swój głos oddać na X, nie na nich...
          24 czerwca pójdziemy zagłosować: TAK lub NIE i nic więcej. A gadanie o osobach na komisarza wrzuć proszę w bajki.
          Ps. Co do radnego Józefa O. - w całej tej tragicznej sytuacji trzeba mu podziękować za szczerość - przynajmniej wiemy jakie są teraz mechanizmy działania obecnej władzy. Naobiecywać... Może czas to zmienić? Może czas pokazać im że nie można "przeginać"?

          Ja wierzę w idee referendum, choćby dlatego że mam ogromną wiarę w to że następna ekipa u steru władzy zastanowią się 10x razy nim coś nad wyrost obieca, zrobi bez zgody społeczeństwa, itp. - może w końcu zrozumieją że to oni dla Nas, a nie My dla nich... A jeżeli zostaniemy w domu to dostaną "przyzwolenie" na jeszcze więcej :(
          • jankolodziej Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 19:21
            " nie miałem żadnego programu bo uważam, że nawet najlepiej napisany program jest jak łajno opakowane w papierek z super cukierka. Z wyglądu ładny i apetyczny a po rozpakowaniu w środku mamy zwykłe g....!"
            Dzięki Józefie za to wyznanie. Udowodniłeś, że wyborcy najpierw kierują się wyłącznie owym sreberkiem, a potem muszą rozpakowane g... żreć, więc ośmielają się wyrażać zdziwienie.
            • marynik Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 19:29
              Panie Józefie i dobrze, że pan nie obiecywał. Ale rolą radnego jest rowneiż stać na straży budżetu i wydawanych pieniedzy, których bylo mało a i dług Pna wskazał, jaki wysoki. Gdzie Pan był ( i inni radni) jak z budżetu przekazywał p. prezydent 260 ts ( a może i wiecej) na ratowanie Wiadomości rudzkich'? Czy radni podejmowali w tej sprawie uchwały? A moze to zrobiony jakims zarządzeniem Prezydenta? A jeśłi tak i chyba radni upoważaniją p. prezydent do takich działań? Przecież sam prezydent nei stanowi prawa, prawo uchwalacie WY - radni zas prezydent jest tylko władzą wykonawczą. proszę zatem o merytoryczną odpowiedź. A może by tak radni wystąpili z inicjatywą ( swoją uchwałą) by sprywatyzować tę gazetką? I kłopotu sie p[ozbędziemy a i kasa miejska ze sprzedaży udziałow wzrośnie?
              • rudzian2 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 19:57
                od Józka chcecie merytorycznych odpowiedzi a puknijcie się porządnie w dekiel
                ileś razy mi merytorycznie odpowiadał "Rudzian , nie wiem o co ci chodzi"
                taki jest Józek merytoryczny , dialogi muszą być zgodne z oDNOwą
                ----
              • kajko-i-kokosz0 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 20:27
                No i dlatego napisałem, że czas, by nasi rajcy ( w większości) zaśpiewali nam ładnie ( albo i zagrali na harmoszce) "Time to say goodbye"! Jak ktoś nie zna - polecam wykonanie A.Bocelli.

                Bardzo proszę też osoby lepiej zaznajomione z tematem o sprostowanie mojej niewiedzy - zawsze chyba było tak, że prezydent miał umocowanie do podejmowania decyzji finansowych do kwoty 1 miliona bez pytania o zdanie RM, a tylko w sprawozdaniach na sesjach musiał informować o operacjach JUŻ DOKONANYCH. Jeżeli tak, to dofinansowania w transzach po 260 tys robić mógł legalnie. Więc o co chodzi? A znowu o to samo - może takie umocowanie powinno dotyczyć kwot mniejszych - rzędu 50-100 tys.? A kto powinien to zrobić? Prezydent sam sobie czy Rada Drzemiących Na Sesjach,pytam?

                I jak długo jeszcze komisja rewizyjna będzie swoją własną karykaturą, drodzy rajcy?

                • meg114 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 04.06.12, 23:25
                  Fifik, jeżeli nie prowokujesz - warto tłumaczyć. Gdyby komitet zaplanował co dalej, czym by się różnił od poprzednich ekip, które przystępowały do działań z gotowym scenariuszem? Tym razem ma być inaczej, ludzie - wyborcy mają coś przemyśleć i postawić na ludzi, którzy się im zaprezentują w kampanii wyborczej, nie referendalnej. Ludzie muszą zauważyć tę subtelną różnicę - wybory - referendum i nie mąć im. Mam dość decydowania za nas zanim wyjawiano, że coś się dzieje. I pomyśl: tak jest w naszej ordynacji, w prawie, że te momenty - referendum i wybory - mają być oddzielone czasem. jeżeli uważasz, że bez podania "co dalej" nie warto odwoływać obecnej władzy - twój wybór. Dla mnie to wyjawienie działałoby odwrotnie. A grzechy obecnej władzy zasługują na osobne potraktowanie. Najpierw trzeba powiedzieć jak nie chcemy, potem dopiero jak ma być.
                • w36 Śląskie Media - czarna dziura. 05.06.12, 00:39
                  kajko-i-kokosz0 napisał:

                  > Bardzo proszę też osoby lepiej zaznajomione z tematem o sprostowanie mojej niew
                  > iedzy - zawsze chyba było tak, że prezydent miał umocowanie do podejmowania dec
                  > yzji finansowych do kwoty 1 miliona bez pytania o zdanie RM, a tylko w sprawozd
                  > aniach na sesjach musiał informować o operacjach JUŻ DOKONANYCH. Jeżeli tak, to
                  > dofinansowania w transzach po 260 tys robić mógł legalnie. Więc o co chodzi?


                  To nie jest tak. Jest sobie jakieś kuriozum w dokumentach spółki pozwalające pompować do niej nasze publiczne pieniądze na zasadzie widzimisię Dziedzicowej. Z czego Dziedzicowa korzystała wielokrotnie, bo jej się bardzo przydało, jak wiemy.

                  Poczytaj:

                  "Pani E. Guziel - Skarbnik Miasta, przekazała Komisji dokumenty związane z przekazaniem w roku 2011 z budżetu miasta spółce Śląskie Media Sp. z o.o. w Rudzie Śląskiej dopłaty w kwocie 280.000,00 zt. W celu udzielenia informacji w tej sprawie na posiedzenie przybyła p. B. Opaczyńska - Naczelnik Wydzialu Nadzoru Właścicielskiego. Odpowiadając na pytania członków Komisji Pani Naczelnik poinformowała, że na wsparcie finansowe Spółki przez wspólników w postaci dopłaty pozwala zapis zawarty w jej akcie zatożycielskim. Zapis ten zwalnia Prezydenta Miasta występującego jako zgromadzenie Wspólników od występowania do Rady Miasta o zgodę na przekazanie dopłaty.
                  (...)
                  W dalszej części tego punktu posiedzenia Komisja podjęła dyskusję nad mechanizmem przekazywania przez Wspólników doplat do Spółki. Zdaniem Przewodniczącego oraz Wiceprzewodniczącego Komisji Rada Miasta powinna być informowana o takich krokach. Pani E. Guziel oraz p. B. Opaczyńska wyjaśniły, że jeżeli pozwala na to akt założycielski Spólki dozwolone jest przekazywanie dopłat zarządzeniem Prezydenta Miasta. Natomiast w przypadku obejmowania nowych udziałów w Spótce konieczna jest zgoda Rady Miasta wyrażona w drodze uchwaly. Forma udzielenia pomocy Spółce zdeterminowana jest wnioskiem Zarządu Spółki."

                  www.rudaslaska.bip.info.pl/dokument.php?iddok=30814&idmp=1871&r=o


                  Następna nasza patologia w postaci spółki pasożyta, która, pomimo że jesteśmy jej właścicielem, może nam zjadać kasę bezkarnie i nic na to nie poradzimy.

                  • vv0007 Re: Śląskie Media - czarna dziura. 05.06.12, 08:01
                    poradzimy poradzimy spoko
                    wystarczy sprywatyzować WR
                    i po problemie
                    a nawiasem mówiąc
                    kto kiedyś wymyślił te WR
                    kto zmienił je w Sp.zoo
                    kto zatwierdził takie zapisy
                    i kto to tyle lat konserwował
                    teraz narzekanie i biadolenie
                    ale winny dawno zapomniany
                • amarian2 Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 05.06.12, 16:03
                  Kajko-kokosz napisał:
                  > I jak długo jeszcze komisja rewizyjna będzie swoją własną karykaturą, drodzy rajcy?
                  Nic dodać, nic ująć.
                  Dlatego należy zmienić tą komisję, tą radę.
    • fast-kajfasz Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 05.06.12, 16:32
      I będzie czyszczenie pokoi z innych niż PO, a tym samym płacenie odpraw. Nowe stołki zasiedlą POwskie kumotry za odpowiednio większą kasę. I tak Ruda Śląska coraz bardziej popadnie w ruinę którą już mamy za pomocą STOJĄCYCH W MIEJSCU! Amen.

      "Lepiej być biedny i uczciwy, nie znienawidzony i bogaty." H. Kruger "Lato"
      • marynik Re: Dziedzic odwołana...i co dalej? 05.06.12, 17:16
        fast-kajfasz napisał:

        > I tak Ruda Śląska c oraz bardziej popadnie w ruinę którą już mamy za pomocą STOJĄCYCH W MIEJSCU! Am en.

        NIE STÓJ W MIEJSCU - idź na REFERENDUM, to Twój przywilej i prawo. Masz relane szanse coś zmienić.

        > "Lepiej być biedny i uczciwy, nie znienawidzony i bogaty." H. Kruger "Lato"

        Z ta maksyma się zgadzam, tych "znienawidzonych" to troche mamy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka