kapioh1
23.11.12, 18:36
Sam jestem zaskoczony faktem, że na ważnym dla mieszkańców Rudy Śląskiej polu niejaka Dziedzic wyprzedziła dokonania Stani o całą epokę. Pole to rozległe i raczej smrodlawe, jak to sie godo belówom zalone. To pole uległości wobec górnictwa. Uległości bezgranicznej połączonej z miłością i podziwem dla super bohaterów w typie Waldka Pawlaka i Strzelec- Łobodzińskiej. Sam słyszałem jak Dziedzic niemalże załkała żałując Pawlaka i jego bezgranicznej wobec górnictwa życzliwości (audycja "Gość poranka" w Radiu Em, 107,6 fm). Ja uważam Pawlaka za kompletnego dyletanta w górniczych sprawach i skomplikowanych relacjach pomiędzy zyskiem a przyzwoitością. Wystarczy przypomnieć jego wynurzenia w tym zakresie w obliczu niewyobrażalnej tragedii mieszkańców Karbia. Ten słynny bon-mocik o tonach których khe, khe "Państfo" nie może pozostawić pod ziemią. Oczywiście za uległość czekają niezwykłe nagrody, takie jak otwarta górnicza klasa w szkole, co to ją w związku z dotykających wszystkich procesem starzenia górnictwo i tak musiało otworzyć. Taka Mańka- Szulik z Zabrza jest twarda i ma np. nowy, piękny most w Makoszowach. My mamy GÓWNO. Dosłownie zalana nim jest ulica Bielszowicka o kluczowym dla miasta znaczeniu. I co? Nic, po dwóch latach męki u steru dalej śmierdzi. Główne ulice są zmarszczone niczym twarz staruszka, patrz Radoszowska. Wywalone krawężniki sterczą przez lata, przejazd z Halemby do Kochłowic to udręka związana ze zniszczonym wiaduktem, przepustem i niewiarygodnymi muldami frezowanymi od czasu do czasu przez.. (nie chce aż się o tym pisać). Wirek przypomina wymarłą pustynię albowiem dalej z pasją rozbierane są kolejne budynki, Nowy Bytom gustownie pęka a umiejscowienie kopalni można poznać poprzez warstwę błotnistej mazi rozścieloną na publicznej drodze przez śmierdzące graty (ostatnio szczególnie widoczne w okolicach KWK "Polska- Wirek" w rozbiórce oraz KWK "Bielszowice"). Same kopalnie wyglądają jak ruiny.... To trochę jak w tej bajce o nowych szatach. Widocznie Pani Prezydent lubi, gdy jej wmawiają, iż w zamian za różne tam takie szyją jej nowe super ciuchy. Górnictwo udaje, że szyje pierdzieląc o górniczej klasie i "likwidacji" szkód. A ona w to wierzy, że zaraz ją ubiorą od stóp, ten tego. A tu kupa. Prawda jest naga a wybory blisko.