fifik_rsl
18.02.14, 11:56
Od kiedy pamiętam aktualny jest temat remontu basenu otwartego mieszczącego się na Nowym Bytomiu. Najczęstszym tekstem jaki przez ostatnie lata słyszałem było: jeszcze ten jeden sezon, a od jesieni bierzemy się za niego. Tylko że od początku tych tłumaczeń minęła już ponad dekada, zmieniła się władza, a tym temacie nic nie może ruszyć.
Argument od zawsze był taki sam- koszty. Pamiętajmy jednak, że jeszcze z kilkanaście lat temu mieliśmy trzy baseny. Najpierw w okolicach 1998 roku zakopano Strzelnicę, a w ostatnich latach pogrzebano Zdebel, tłumacząc się brakiem środków na jego kapitalny remont.
Tym samym zostaliśmy z jednym basenem, który sprawia wrażenie jakby był żywcem wyciągnięty z epoki Gierka. Woda po kilku dniach użytkowania bardziej przypomina żur niż wodę, sanitariaty to nie wiem jak przechodzą sanepid, a przebieralnie to chyba za Bieruta stawiano.
Do tego wieża, która od dwóch lat stoi zupełnie nieużyteczna. Rozumiem zamknięcie ostatniego poziomu, na który od ponad 10 lat nie ma wejścia, ale całkowite zakazanie skakania z poziomów 1 i 2 dla mnie jest bez sensu. W tym względzie najczęściej podnosi się argument bezpieczeństwa, który w mojej ocenie jest mocno nadużywany. Bywały sytuacje że po otwarciu skoczni panowało zamieszanie, ale wynikało ono najczęściej z winy ratowników którzy nie potrafili tego ogarnąć. Tym nie mniej, jeśli przy skoczni z gwizdkiem stawał „legendarny Osi” to był idealny porządek. Wniosek prosty, jak się chce to można, no ale po co się starać jak można zamknąć.
Podobnie jak w latach poprzednich głośno mówiło się o rozpoczęciu generalnego remontu po zakończeniu sezonu letniego i niestety jak co roku nie dzieje się nic! Obstawiam że na wiosnę ponownie zacznie się gadka o remoncie i tak w kółko Macieju.
Gdy w ostatnich dniach przeczytałem informację o środkach unijnych o jakie będzie aplikować miasto na jego remont, to w pierwszej chwili się ucieszyłem, ale chwilę euforii zastąpiło trzeźwe myślenie, że nawet jak się uda to kiedy to będzie zrobione??
rudaslaska.naszemiasto.pl/artykul/galeria/dofinansowanie-unijne-w-rudzie-slaskiej-na-co-beda-pieniadze,2166311,t,id.html
Trzeba wziąć pod uwagę że nie każda próba sięgnięcia po środki Unijne równa się dofinansowanie. Zakładając jednak pozytywne rozwiązanie, to trzeba zrobić projekt, rozpisać przetarg wybrać wykonawcę, ewentualnie rozpatrzyć skargę przegranych itd. Na końcu dopiero rozpocząć konkretne prace.
W tym miejscu stawiam najważniejsze pytanie: Kiedy będziemy się mogli kąpać w godnych warunkach?
Zadaję to pytanie nieprzypadkowo, gdyż linkowany wyżej artykuł sprytnie tę informację pomija.