Dodaj do ulubionych

klucze nie tylko dla Mariana

28.09.14, 12:29

Marianie ciężko się z Tobą polemizuje. Nie dlatego, że poruszasz trudne i ważne tematy, ale dlatego, że robisz to w kontrowersyjny i męczący sposób . Każda osoba , która na poważnie chce zajmować się samorządem i faktycznie potem pomagać ludziom musi mieć przynajmniej podstawową znajomość aktów prawnych które tą sferę życia regulują tj. ustawy o samorządzie gminnym, powiatowym, finansach publicznych, prawie zamówień publicznych, prawie spółek handlowych, kodeksie postepowania administracyjnego itd. itp. oraz zdrowy rozsądek, poczucie, że ludzie ( mieszkańcy) są ważniejsi niż partykularne interesy poszczególnych osób i wreszcie naprawdę intersować się tym co w mieście się dzieje. Na marginesie ze zgrozą czytam deklaracje przyszłych radnych ,z których wynika, że tej wiedzy nawet szczątkowej nie mają, czy słucham wypowiedzi osób których lata pracy w samorządzie nie przymusiły do jej zdobycia. W Twoich pytaniach i wypowiedziach najczęściej panuje chaos (w mojej ocenie zamierzony ) , podajesz wiele danych w sposób przypadkowy, nadajesz im znaczenie odmienne od powszechnie obowiązującego, mylisz pojęcia prawne ,skupiasz uwagę na detalach nie ogarniając całości lub łączysz różne rozbieżne informacje w ciągi, z pozoru logiczne ( dla ignorantów) w rzeczywistości stanowiące duży ładunek dezinformacji dla czytających do czego trudno bez pisania elaboratów się odnieść i na dodatek domagasz się merytorycznej dyskusji ; ) Masz poczucie humoru….
Tylko,że prawa nie da się traktować wyrywkowo tak samo jak liczb rzucanych w przestrzeń bez wyjaśnienia czego konkretnie dotyczą. Nie lubię też nadużywania sloganów dla sfałszowania rzeczywistości ( dlatego razi mnie tytuł jednego z artykułów preferowanej przez Ciebie gazety „Ruda tonie w długach”, bo nie tonie i przemilczanie np.dlaczego za granicą tyka już bez naturalnej osłony potężna bomba ekologiczna i to nie bez wpływu na nasze miasto ). Brzydzi mnie walka polityczna prowadzona w taki sposób.
Informacja ma być uczciwa, kompletna i to dotyczy każdego bez wyjątku. To tak tytułem wstępu....
Takie postawiłeś pytania:
„1. Jeżeli pierwsze powiększenie kapitału o 7 mln zł mogłoby się jakoś obronić, bo upadek spółki to już następne nie maja żadnego tłumaczenia, bo jakie?
2. Lepiej żeby spółka była zadłużona do miasta pod wieloma względami....
3. Powiedz, po co kupujemy udziały?
4. Po co zwiększały kapitał spółki? „

Pewnie Cie rozczaruję, ale od mojej deklaracji, co do napisania elaboratu w tym temacie trochę się pozmieniało. Ma bowiem odbyć się sesja nadzwyczajna dotycząca Aqwadromu. Czyli w sprawie będą mieli szanse wypowiedzieć się fachowcy, którzy po pierwsze tematykę znają od podszewki, po drugie mają dostęp do dokumentów i danych bez których zajmowanie stanowiska byłoby tylko wymądrzaniem się z mojej strony. Radni mają natomiast trochę czasu aby się podszkolić i zabłysnąć na sesji lub dla odmiany skompromitować się jak kto woli. Twoje pytania w zasadzie można sprowadzić do jednego - uważasz, że nie ma sensu robić konwersji zadłużenia (zwiększanie udziałów w spółce konsumujące zadłużenie tejże wobec miasta) bo dla spółki będzie lepiej jak będzie zadłużona. Kłania się tu tym razem znajomość ustawy o finansach publicznych, prawa spółek handlowych, ustawy o rachunkowości, prawa upadłościowego i naprawczego, kodeksu cywilnego i znajomość ekonomii. Park wodny to w 100% nasza własność i to determinuje wszelkie dalsze rozważania w tej sprawie. Uważam, że przyjęta przez miasto strategia to na ten stan faktyczny , który mamy najlepsze z możliwych rozwiązanie zarówno dla miasta jak i dla spółki. Żeby to jednak szczegółowo wyjaśnić trzeba byłoby napisać nie elaborat, ale mały podręcznik z objaśnieniem podstawowych instytucji prawnych i ekonomicznych bez których zrozumienie samej idei jest niemożliwe. Niewątpliwie łatwiej będzie to wytłumaczyć na sesji. Dlatego zostawiam ten temat tym którzy będą umieli i wiedzieli o czym mówią.

Co do monitoringu to przyznam , że na tym nie znam się. Teoretycznie nie jest dla mnie problemem opanować temat w stopniu wystarczającym , aby merytorycznie podyskutować ale wymaga to czasu i do tego mam przeświadczenie, że bez sensu produkuję się w sprawach , o których zbyt mało wiem. To jak strzelanie z zawiązanymi oczami do tarczy - można zrobić więcej szkody niż przynieść pożytku…….

P.S. Szkoda,że ludzie skupiając się na detalach gubią obraz całosci, która wcześniej czy pózniej uderza w nich jak taran......
Obserwuj wątek
    • amarian2 Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 17:04
      Ojej :)
      teraz to mnie potrzeba ze 2 dni aby odpowiedzieć :)
      • komentator_z Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 18:05
        Nie szkodzi, nie tylko aloes69 będzie czekał na Twoją wypowiedź, też chętnie poczytam.
        Rozwinę jednak myśl dotyczącą monitoringu i telewizji przemysłowej. Nazwa jest mniej ważna (no chyba że dotyczy rozliczania dotacji), ważniejszy jest cel. Mamy kamery i sieć, tylko czego one mają pilnować? Czy jest jakiś dokument odpowiedniej wagi urzędowej który to precyzuje? Z toczących się dyskusji wyłoniły się dwa cele: jeden to wzrost bezpieczeństwa przez monitorowanie miejsc niebezpiecznych dla mieszkańców, drugi to wzrost dbałości o mienie Miasta dostępne publicznie i podatne na dewastację (np. Burloch Arena). Jeżeli chodzi o cel pierwszy, to instytucji dbających o przestrzeganie prawa mamy w Mieście od groma i trochę, co jakoś nie przekłada się na realne bezpieczeństwo mieszkańców w miejscach uznanych za niebezpieczne i przewidzianych do monitoringu. Jeśli chodzi o cel drugi, to miejsc ostatnio zagospodarowanych ku uciesze mieszkańców mimo wszystko przybywa, ale w ślad za tym nie rośnie poczucie wspólnej wartości takiego miejsca w grupkach okolicznych wandali. Jeśli więc mamy mało kasy na kamery i ich sensowną eksploatację oraz równie ograniczone możliwości reagowania przez siły porządkowe zaalarmowane przez oglądających obrazy z tych kamer, to ja (całkiem prywatnie) wolę jednak cel numer 2, czyli lepsze pilnowane tego co nasze, nowe i sprawne, niż pilnowanie (mało skuteczne jak donosi co chwilę prasa i inne przekaziory) porządku w tzw. niebezpiecznych punktach Miasta. To, że jeden z dyskutantów uparcie nazywa kamery celu pierwszego monitoringiem, a celu drugiego telewizją przemysłową, niewiele wnosi do zrozumienia celu instalowania rzeczonych kamer niezależnie od ich nazwy. Może więc ktoś mający lepszy dostęp do dokumentów opisujących cel wydatkowania pieniędzy Miasta na rzeczone kamery zamieści tu jakieś głębsze uwagi ewentualnie wzmocnione linkami do BIPów i innych miejsc w sieci? To uprościłoby sprawę, no i ułatwiło zrozumienie rozważań co poniektórych dyskutantów na temat monitoringu, telewizji przemysłowej, kamer, kasy i czego tam jeszcze podlanego politycznym sosem "jestem za, a nawet przeciw" (ponownie copyright B.S.)
        • amarian2 odpowiedź dla aloesa 28.09.14, 18:48
          Aloes jednak na gorąco odpowiem.
          Może tak od środka. Chaos piszesz. Ja staram się do zakładanego wątku przygotować, napisać jak najkrócej i dać odpowiednie linki. Na pewno masz rację, że są to tematy trudne. Może wiele pytań nietrafionych. Ale dlaczego? Już raz Tobie odpowiadałem, to całkowity brak informacji, celowo ukrywanej, manipulowanej. A to, że watki są później chaotyczne. Zobacz ostatnich kilka. Kto i jak odpisuje? Nie ma merytorycznej odpowiedzi, atak, zmiany tematu, pyskówka.
          Przykład dla Ciebie. Monitoring. Otrzymuję przez znanego mi pośrednika materiał. Zbyt obszerny, aby umieszczać go na forum. Ale do listu jest kilka załączników, dokumentów, analiza, tabele. Dostaję po kilku dniach skróconą wersję. Dokumentacja jest wiarygodna i ważna dla Miasta, bo dotyczy bezpieczeństwa i pieniędzy publicznych. Umieszczam i ... Przykrością stwierdzam, że w niej uczestniczysz. Ustawiasz, ośmieszasz, atakujesz itd. Odpowiadasz dzisiaj, że się na tym nie znasz. Więc, po co była ta cała pseudo dyskusja?
          To samo dotyczy Aquaparku. Co maja wyjaśnić i jacy fachowcy na sesji nadzwyczajnej? Przecież słuchaliśmy już kilku prezesów, który mówił zupełnie coś innego. Słuchałem już Pana Morka (bodaj w lipcu ub. roku), kiedy mówił, że nie znał analizy z 2009 roku. Może wytłumaczysz jak to możliwe, że wice nie zapoznał się z dokumentem, który był znany powszechnie (przynajmniej w części) od 2010 roku. Co powiedzą ci fachowcy, jeżeli każdy z nich obiecywał i nie zrobił programu naprawczego?
          Aloes napisałeś:
          „Informacja ma być uczciwa, kompletna i to dotyczy każdego bez wyjątku.”No cóż. Zgoda. To przypaszmy się tej informacji. Nie podoba się Ci się tytuł w Prawdzie o długach? A jaka jest odpowiedź UM? Ponad 2 stronicowa informacja do medii jak to wspaniale spłacamy długi i jakie to super miejsce zajęliśmy w rankingu Wspólnoty. Dziwne, że wcześniej żaden ranking Wspólnoty nie znalazł zainteresowanie naszej władzy. Zostawmy. Przyjrzyjmy się tej informacji, którą z taką ochotą przedrukowały miejskie portale. Wielokrotnie powołuje się tam na ranking, informuje, że zadłużenie (wskaźnik) jest niższy niż na Śląsku. Tu masz ten ranking:
          www.wspolnota.org.pl/fileadmin/formhandler-download/Nr_19_Ranking_-_Zadluzenie_samorzadow.pdf
          I co tam zobaczymy? O czym pijarowcy UM „zapomnieli| napisać? Może jeszcze raz wkleję Twoją wypowiedź: „Informacja ma być uczciwa, kompletna i to dotyczy każdego bez wyjątku.”
          Jak patrzysz na tabelę to widać wyraźnie, że Ruda Śląska jest … w trójce najbardziej zadłużonych miast na Śląsku> Większy wskaźnik maja Żory i Zabrze. I teraz Zabrze wyprzedzają nas w rozwoju o kilka długości pomimo, że 8 lat temu byliśmy na porównywalnym poziomie. Ale mają większe zadłużenie. Tylko Ty wiesz tak jak ja, że zadłużenie nie ma większego znaczenia bez porównania go z dochodami, środkami na utrzymanie itd., Dlatego dla jednych rodzin zadłużenie 800 zł w Chwilówce jest niespłacalne a inni mogą spokojnie spać mając setki tys. Kredytu (np. na mieszkanie). I jak wygląda wtedy porównanie? Zabrze – wysokie dochody, niskie koszty utrzymania (70%), niezwykle wysokie nakłady na inwestycje (30%). My – dochody niskie, wysokie koszty własne (90%) i oprawie całkowity brak inwestycji, szczególnie pro gospodarczych, w infrastrukturę itd.
          Ja już nie będę złośliwy i nie przypomnę słynnej wpadki UM, którą portale i gazety prostowały, że R.Śl jest jednym z najszczęśliwszych Miast w Polsce.
          może na dzisiaj wystarczy ;)
    • fifik_rsl Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 18:48
      Poruszyłeś w mojej ocenie kilka istotnych spraw, których jesli pozwolisz także chciałbym się odnieś. Pierwszą z nich, ale najistotniejszą, która mnie u Pana Mariana irytuje to właśnie wybiórcze traktowanie informacji, przede wszystkim rankingów .Kiedy na podstawie jednego z nich znaleźliśmy się na samym dole Pan Marian wraz z Filarem zrobili z tego kampanię z krzyczącą okładką Prawdy, której nie powstydziłby się Fakt.
      Kiedy natomiast na początku miesiąca Wspólnota opublikowała ranking kosztów utrzymania administracji i wypadliśmy w nim nadspodziewanie dobrze (wbrew temu co próbują nam niektórzy wmówić) to zastosowana została metoda przemilczenia. Teraz kiedy o tym napisałem, powstanie post w którym Pan Marian zacznie nam tłumaczyć że ten ranking akurat absolutnie wyjątkowo jest źle skonstruowany, więc nie może być miarodajny bo przecież dla jego środowiska politycznego jesteśmy najdroższym samorządem w Polsce i to nie podlega dyskusji.
      To jest właśnie cecha która najbardziej mi przeszkadza w Panu Marianie i jego zapleczu politycznym, czyli brak próby chociaż uczciwej oceny.
      Z jego ust przed każdymi wyborami słyszymy że aktualna władza jest najgorsza w dziejach Rudy, że miasto stoi na skraju przepaści i tylko zmiana władzy może nas uratować.
      Gdyby w poprzednich wyborach wygrał Stania o ten jeden procent miasto by dalej istniało, tak samo jak teraz wygra Dziedzic też za 4 lata będzie istnieć.
      W Nauce o polityce takie kreowanie rzeczywistości w znacznym stopniu mieści się w ramach pojęcia zwanego populizmem.

      W kwestii wyjaśnienia i zatrzymania próby rozmycia tematu od razu napiszę. Zdaję sobię z tego sprawę, że media sprzyjające obecnym władzom (WR) robią dokładnie odwrotnie niż PoRSL czyli pokazują tylko te rankingi które są dla władzy korzystne. Tak mam tego świadomość!
      Ja oddając swój głos chciałbym poprzeć kogoś kto do tematu miasta podejdzie uczciwie, powie to to i tamto było zrobione dobrze i to chcemy kontynuować, natomiast to to i to było robione niewłaściwie i mamy pomysł jak zrobić to lepiej.
      Nie poprę człowieka który co cztery lata zwiastuje mi katastrofę, wskazuje ratownika, by po dwóch latach ponownie mi wmawiać że ten "jego" ratownik był do dupy i właściwie lepsze będzie otoczenie tego, co był autorem poprzedniej katastrofy.
      • amarian2 odpowiedź dla komentatora 28.09.14, 18:58
        Oczywiście każdy może sobie wybrać lub opowiedzieć sobie, gdzie skierować kamery. Jednak monitoring jako pojęcie jasno i wyraźnie to przedstawia. W każdym mieście mamy jak to okręciłeś dużo różnych służb do utrzymania porządku, lecz trudno tu zaprzeczyć, że wszędzie zainstalowanie monitoringu (jak to numerujesz 1) zmniejsza zagrożenie. Jeżeli nas stać na większą ilość kamer dlaczego by miały nie wskazywać miejsca dla nas ważne pod względem materialnym. Tu jednak chciałbym zapytać ponownie: czego pilnuje kamera przy piekaroku?
        Niezbyt chętnie biorę udział w dyskusji o mojej osobie, bo jak państwo zauważyliście dotyczy to konkretnego nazwiska, adresu itd. Ale póki na tym wątku są tacy forumowicze to nie widzę problemu.
        • komentator_z Re: odpowiedź dla komentatora 29.09.14, 17:24
          Ok, czepiał się nie będę o zabawne literówki ani Freuda wzywał na pomoc przy próbie zrozumienia - cytuję - " W każdym mieście mamy jak to okręciłeś". Połóżmy to zgodnie na karb zmęczenia, autokorekty komputerowej lub tp. Powtórzę innymi słowami:
          uważam, że nie w każdym miejscu zainstalowanie kamery w ramach monitoringu (1) zmniejsza zagrożenie. Na przykład oglądając filmiki z monitorowanych skrzyżowań i podziwiając różnych daltonistów, albo tych niezdecydowanych, co nagle z pasa do lewoskrętu dają po garach i skręcają w prawo przed zdumionymi kierowcami z pasów środkowych i prawych. Jakoś nie zauważyłem wyskakującego z krzaków Chucka Norrisa, który takim orłom asfaltu tłumaczy z półobrotu błąd w ich zachowaniu za kierownicą. Wiem także, że brak odpowiedniego nadzoru spowodował swego czasu skreślenie dworca w Chebziu z dość prestiżowego szlaku zabytków techniki, bo jakieś durne kibole obszczały (przepraszam wrażliwych, ale nie znam łagodniejszego słowa) świeżo wyremontowany i wyczyszczony dworzec taką ilością farby, która przekraczała zdolność pojmowania ewentualnego turysty technicznego. Więc kamera skierowana na piekarok jest tak samo ważna jak kamera skierowana na ciemny zaułek, w którym ktoś co chwilę składa przechodniom propozycję typu "kup pan cegłówkę za stówkę ratując swoją główkę". Pytanie "czy stać nas na kamerkę skierowaną na piekarok" jest zupełnie bezzasadne, jeżeli jest zadane w oderwaniu od całości kwestii monitoringu/telewizji przemysłowej w mieście.
          A teraz pytanie wprost do Amariana2. Skoro tak się znasz na różnicach pomiędzy monitoringiem a telewizją przemysłową, to proszę o rozstrzygnięcie "z marszu" następującego problemu. Jeśli mamy 3 kamery, to instalujemy je na miejscach najbardziej uczęszczanych i najbardziej niebezpiecznych. Jeśli mamy 3.000 kamer w mieście, to skierowanie jednej z nich na piekarok będzie zupełnie zrozumiałe i nie wzbudzi żadnych kontrowersji. Pora na pytanie: od której kamery zainstalowanej dla monitoringu można zacząć instalować kamery telewizji przemysłowej i jaki ma być procent tych przemysłowych w stosunku do tych monitoringowych, biorąc pod uwagę wyłącznie te nowo instalowane?
          Aby uprościć życie Amarianowi2 i innym czytelnikom: nie ma jednej poprawnej odpowiedzi na to pytanie, co ciekawe - być nie może! Bowiem taka decyzja jest zawsze decyzją uznaniową, a zatem może być poparta lub obszczekana w zależności od opiniującego. Tak więc jeśli tak cię uwiera ta kamera skierowana na piekarok (zresztą dość rzadki obiekt, tym bardziej że wykorzystywany do dziś zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, a to prawdziwa rzadkość), to wytypuj miejsce do którego ma być przeniesiona kamera telewizji przemysłowej przemianowana na kamerę monitoringu, zgromadź odpowiedni zapas społecznego poparcia i rusz do zarządzającego kamerami w mieście, a na pewno zostaniesz wysłuchany - o ile będziesz w stanie wykazać na przykład większą dla społeczeństwa wartość torebki wyrwanej nieostrożnej kobiecie niż wartość pieniędzy budżetowych koniecznych do ratowania jedynego w całkiem sporej okolicy czynnego piekaroka. Ok - ostatnie sformułowanie było tendencyjne, ad hominem, złośliwe pod względem zastosowanego chwytu retorycznego i tak dalej, więc nie musisz odpowiadać, zacny skądinąd Amarianie2. Po prostu zaadresuj swoje uwagi co do telewizji przemysłowej przy piekaroku do innych, bo ja nie siedzę na środku tarczy...
          A co do skuteczności monitoringu - przykład niezbyt świeży, ale nośny społecznie: jakiś czas temu głośny był przypadek kobiety okradzionej przed posterunkiem policji czy też siedzibą SM w centrum Katowic. Kamera monitoringu oczywiście patrzyła na wejście do Dostojnej Instytucji Strzegącej Prawa i Porządku w Mieście, ale tak się jakoś złożyło: czy to kamera źle była ustawiona, czy rejestracji nie było, czy też akurat obserwator oddalił się od ekranu naglony jakąś potrzebą - i tak kobitę okradli, a sprawcy nie złapali. To naprawdę nietrudne: zobaczyć skąd kamera "patrzy", naciągnąć kaptur głębiej na głowę, plecami do kamery, ofiarę BUM i pryskać bezkarnie z łupem - bo zanim lokalny Norris dojedzie na interwencję, to dawno będzie "po ptokach". Monitoring - powtórzę - jest tak skuteczny jak szybka jest reakcja stróżów porządku, a nie ile kamer i gdzie patrzy.
          Przykład lokalny? z Rudy - przepompownia wody przy ul. Nałkowskiej - tyle przechodniów, tyle okien skierowanych na tę budowlę z okolicznych wieżowców, tylu wandali chlapiących farbą na te mury - i co? Tradycyjnie nikt nic nie widział, nie słyszał, jakby była kamera - to kaptur na oczy, bandana na twarz, szybka akcja i .... szukaj wiatru w polu. To nie kamery monitoringu, to społeczeństwo, Amarianie2, zamordyzm zawsze wywoła reakcję przeciwną - wystarczy strzelić z paintballa w oko kamery (instrukcja z jakiegoś hamerykańskiego patrzydła dla dzieci i młodzieży) albo wersja dla mniej zamożnych - zamalować czy zarzucić nylonbojtel, i już pieniądze podatników na monitoring zmarnowane... Co nie znaczy, że uważam monitoring za całkiem zbędny - ot, taka dwoistość myślenia na starość u mnie się objawia...
      • amarian2 odpowiedź dla fifika 28.09.14, 19:09
        Krótka, nie musisz mnie popierać w żadnym przypadku. Bez analizy Twoich tekstów chciałbym abyś był nadal taki jaki jesteś dzisiaj i nie wycofywał się i nie przepraszał za cenne uwagi i krytykę. Trochę więcej pracy przy tworzeniu wątków i będzie OK. Tylko jak już krytykujesz władzę czy zwracasz jej uwagę to przekonasz się, że wcześniej czy później stajesz się wrogiem. Szkoda, że po jednym wpisie GD na fb tak szybko i rakiem wycofałeś się z kontynuowania tego ważnego tematu konkursu na ukwiecanie.
        A co do propagandy Prawdy i WR. To jest normalne, że gazety przeciwnych obozów się różnią. I TAK MA BYĆ, Jest tylko jeno ale, jedna jest z prywatnych pieniędzy druga z publicznych bez zgody mieszkańców.
        ps. Czy trzech na dzisiaj starczy:)
        • aloes69 Re: odpowiedź dla amariana 28.09.14, 20:26
          Potrafisz zaskoczyć. Czy to na pewno TY ? :)

          P.S. Za monitoring nie przepraszam, bo wiesz, że nie o niego w tym wszystkim chodziło.;)
          • rylska Re: odpowiedź dla amariana 28.09.14, 20:45
            jak zwykle chodziło o wuja
        • fifik_rsl Re: odpowiedź dla fifika 29.09.14, 01:08
          W kwestii przepraszania to robię to wtedy, kiedy wiem że popełniłem gafę. W przeciwieństwie do Pana, Aloesa czy Komentatora jestem żółtodziobem w wielu kwestiach i mam tego świadomość. Często się Pan wkurza że nie odpowiadam i nie podejmuje polemiki w tematach stricte budżetowych. Mam taką zasadę że jeśli się na czymś nie znam, to staram się uczyć od mądrzejszych od siebie, a nie wymądrzać i potem zrobić z siebie idiotę. Jeśli już jakaś gafa się przytrafi i mi to pokażecie, to uważam że lepiej przeprosić ,niż iść w zaparte bardziej się ośmieszając. Bez znaczenia czy to w życiu, pracy, na boisku, czy tutaj na forum.

          Co do krytyki władz to robiłem to w ostatnim czasie w kilku tematach. Oprócz wspomnianego ukwiecenia, krytykowałem, za dni rudy, za decyzję PUPu o dofinansowaniach dla chcących wyjeżdżać czy za niedbale wyznaczone trasy rowerowe. Oczywiście że władza nie lubi krytyki i mieli za tą krytykę pretensje, tylko że jeśli ma je władza, za inne teksty macie je Wy, to tylko mnie przekonuje do tego że droga przeze mnie obrana jest słuszna. Jeśli ktoś zacznie mnie traktować jak wroga, to trudno jego problem. Ja nie żyje ani z tej władzy, ani opozycji. Od nikogo nic nie chcę, więc dla mnie problemu nie ma. Ja swoją krytykę zawsze staram się argumentować, a także krytykować konkretne sytuacje, a nie atakować personalnie. Nie zawsze mi się to udaje, ale się staram.

          Co wycofania się z krytykowania za ukwiecenie, to uważam że absolutnie nie ma Pan racji. Najpierw napisałem na ten temat wpis na forum, następnie zebrałem materiał (zdjęcia, zrobiłem film). Całość opublikowałem na fb, tutaj na forum, wrzuciłem na bloga, a następnie wysłałem mailem do Organizatora konkursu, a także umieściłem na jego tablicy na fb. Z niczego się nie wycofałem, nic nie usunąłem. Co wg Pana mogłem zrobić więcej?

          W kwestii ścieżek jutro mam wolne popołudnie i jeśli pogoda dopisze, to wsiądę na rower i przejadę jeszcze raz trasę czerwoną i zrobię uczciwą relację czy coś się w tej kwestii zmieniło, czy naprawiono te niedoróbki lub też rzeczy które miały zostać skradzione.

          Odnośnie prasy to ja ubolewam że mamy tylko prasę przeciwległych obozów, a nie ma tytułu który byłby takim uczciwym recenzentem życia miejskiego. Gdyby to odnieś do skali kraju proszę rozważyć jakby było ubogo, gdyby na rynku wydawano tylko Nasz Dziennik i Nie.
    • aloes69 Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 20:47
      Wygląda na to, że moja wiedza na temat planowanej sesji nadzwyczajnej jest nieprecyzyjna.
      Przepraszam za wprowadzenie w błąd.
      • rylska Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 20:52
        sa klucze ,jest styjek -to i pewnie znajdzie się kijek.
        • aloes69 Re: klucze nie tylko dla Mariana 28.09.14, 21:14
          O rylska ( 3 czy 4 w jednym?) dzięki - zwracasz mi wiarę, że jak zwykle wszystko jest w normie, bo utrzymanie zbyt wysoko poprzeczki statystycznych ludzi zwyczajnie przerasta. Klucze jak klucze, bez drzwi i zamka to można sobie co najwyżej kota wytopić.:)
      • amarian2 aloes 28.09.14, 21:13
        za co przepraszasz? :)
        I tak z starczej ciekawości :) wiesz już, że władze nie mają zamiaru przedstawić żadnej informacji na temat aqua?
        • aloes69 Re: aloes 28.09.14, 21:24
          Moje przeprosiny dotyczyły braku wiedzy o pełnej treści wniosku radnych,nie wiem czemu mi sie ubzdurało, że sesja bedzie dotyczyła wylącznie parku wodnego. Co do drugiego pytania to sądzę,że się mylisz.
          • rylska Re: aloes 29.09.14, 20:34
            milicyjny prezes niczego nie pokaże -może się wstydzi. A może zagra na flecie ,żeby szczury wyprowadzić.
            • aloes69 Oglądam i myślę.... 07.10.14, 19:29
              "Boże, daj mi cier­pli­wość, bym po­godził się z tym, cze­go zmienić nie jes­tem w sta­nie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jed­no od drugiego."- Marek Aurelisz.
              • rylska Re: Oglądam i myślę.... 07.10.14, 21:15
                i jeszcze jedno aloes sobie dodaj : prawo czy lewo -nic mnie nie rusza,ogień czy drzewo -nic mnie nie rusza..i tak sobie nuć od rana
                • aloes69 Re: Oglądam i myślę.... 07.10.14, 21:42
                  Właśnie dlatego, że mnie rusza - tu zaistniałem,
                  i prawo do rozważań każdemu równe dałem,
                  Ci którzy chcieli może nauczyć się umieli ?
                  Ci z otwarty umysłem może zrozumieli ?
                  Nie wiem, a może wiem co przyniesie los
                  dlatego zatrzymam w sobie swoj głos.......


                  • rylska Re: Oglądam i myślę.... 08.10.14, 20:35
                    puste słowa w równym szyku - olaboga kukuryku
                    • aloes69 ad vocem 08.10.14, 21:13
                      Te Twoje teksty jakby znajome:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,28940,30793684,31372795,Re_Kaczy_Sejm_mysmy_.html
                      P.S. Talent masz.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka