fifik_rsl
30.09.14, 20:49
Na początku trochę prywaty. Ponad rok temu, w okresie po tym niedoszłym referendum było mi dane poznać osobiście Bartka Szabatowskiego. Nasze spotkanie było bardzo burzliwe, dużo było wzajemnych pretensji (referendum vs rondo), a wszystko to z powodu różnic w postrzeganiu rudzkiej rzeczywistości.
Pomimo tego że w wielu aspektach mieliśmy różne zdania, to jednego nie mogłem Mu było odmówić: autentyczności i zaangażowania w to co robi, a także wiary w słuszność obranej przez siebie drogi.
Pamiętam do dzisiaj jego słowa mówiące że chce rozpieprzyć te rudzkie bagno, będzie dążył i zrobi wszystko by radnymi zostali młodzi ludzie, którym będzie się chciało na rzecz tego miasta pracować. Ludzie nie powiązani z obecnie panującymi układami. Od razu mu powiedziałem że o ile to bardzo dobry kierunek, to niezmiernie trudny do zrealizowania, biorąc pod uwagę istniejący układ polityczny. Bartek mnie wtedy zapewnił iż podczas działań referendalnych pokazała się bardzo duża grupa osób młodych i gotowych na to, by tę wizję zrealizować, a mogąca liczyć na wsparcie merytoryczne mn Pana Mariana.
Wszystko miało wejść na etap realizacji przed nadchodzącymi wyborami. Na Kandydata na prezydenta obozu Referendystów od pewnego czasu kreowany był Pan Krzysztof Chromy, rudzianin, doświadczony samorządowiec pracujący obecnie w Chorzowie. Nie ukrywam że uznałem to za dobrą kandydaturę, dobrze wpisującą się w wizję Bartka którą ponad rok temu mi przedstawił. Gdyby jeszcze na czołowych miejscach list pojawili się Ci młodzi którzy mieli za zadanie to bagno wyczyścić to najprawdopodobniej otrzymaliby moje poparcie. Jeśli chodzi o poparcie kandydata na prezydenta, to oprócz Pana Chromego rozważałem jeszcze jedno nazwisko.
W mojej ocenie cała ta wizja legła w gruzach jakiś tydzień temu kiedy Filar na łamach swojego szmatławca ogłosił, iż komitet wyborczy tworzony przez Referendystów poparł pana Wieszołka.
Nie ma co owijać w bawełnę, ten człowiek to absolutne zaprzeczenie wizji jaką rok temu przedstawił mi Bartek. Ten polityk to typowy człowiek układu. Jako przewodniczący RM dał się poznać jako realizujący interesy pewnej grupy, a nie miasta. Jeśli interes jego kolesiów tego wymagał nie wahał się naginać prawa, wspominając choćby przełożenie pewnej zbojkotowanej sesji, która de facto się nie rozpoczęła bo zabrakło quorum.
Dla mnie to jednak przede wszystkim facet bez przysłowiowych jaj. Na taką ocenę zasłużył podczas naszej batalii o rondo, kiedy zabrakło mu odwagi by odpowiedzieć na nasze zaproszenie do spotkania. Nikt z nas nie liczył że nas poprze, bo wiadomo jaką formację reprezentował , ale byliśmy pewni że ma na tyle silną osobowość, by powiedzieć nam to w twarz. To w gruncie rzeczy byłoby uczciwie. On jednak zachował się jak pi*da chowając się i zasłaniając brakiem czasu Wierzę iż skoro on nie znalazł czasu dla obywateli, to Ci nie znajdą chęci by postawić krzyżyk przy jego nazwisku!
Tym samym dzisiaj dochodzi do kuriozum, bo polityk który jako przewodniczący Rady Miasta olał największą inicjatywę obywatelską (nie licząc referendum), dziś startuje na prezydenta miasta z komitetu który w nazwie ma "obywatelski". To jest przykład typowej wyrafinowanej obłudy politycznej, z czym równać się może tylko głosowanie za rondem Kaczyńskich przez radną RAŚ.
Jak powiedział prof. Wróbel na jednym z wykładów: "Tam gdzie zaczyna się walka polityczna, tam kończą się ideały." Ten cytat idealnie obrazuje opisywaną sytuację.
Ciekawe mogą też być skutki takiej decyzji. Na pierwszy rzut oka powinna dać polityczny zysk. Wieszołek jest przecież bardziej znany niż Chromy, dzięki niemu Referendyści mogą odebrać troszkę głosów PiSowi, może i PO, szczególnie z grupy osób nieprzychylnych GD, które jednak nie chcą głosować na partyjnych. In minus może działać to, że część osób przychylnych Referendystom uzna iż jego poparcie to pogwałcenie ideałów jakimi kierowała się ta formacja. Trzeba też pamiętać że ten pan ma tez jeden z większych elektoratów negatywnych w mieście. Wypomina mu się też często brak taktu, przywołując chociaż słynną już kuluarową wypowiedź - Po co tyle zamieszania o zimnego Leszka.
Mimo wszystko Jarosław Wieszołek bez większych problemów powinien zdobyć mandat radnego, być może nawet pociągając znacząco listę. W samym starciu o prezydenturę pewnie uplasuje się na 3 pozycji, popierając w 2 rundzie Skowronek. To pewnie pozwoli mu się ponownie dobrze ustawić w przyszłej kadencji. Tym samym powątpiewam by bardzo się przejmował formacją która wwiezie go do RM i jej programem, który de facto reprezentował. Przecież do kolejnego rozdania będą cztery lata i wtedy ponownie coś się wymyśli i gdzieś zakotwiczy, bazując oczywiście na nazwisku.