Dodaj do ulubionych

Ratownicy...

26.03.06, 21:35
Dlaczego na rudzkich basenach nie można skakać do wody??
Zawsze jak jade na basen - obojętnie na który- na słupkach jest "barykada"
Proszę mi powiedzieć co nam -klientom- się należy za zakupiony bilet?
Jeżeli mogę tylko sobie "posiedzieć" w basenie to to samo mogę zrobić w wannie!!
To po co budować multipleksy basenowe jak tam wolno sobie tylko "posiedzieć"

rudaslaska.com.pl/8_297624_galeria_ruda_slaska.html
Obserwuj wątek
    • brynio5 Re: Ratownicy... 27.03.06, 04:15
      osi-ris napisał:

      > Dlaczego na rudzkich basenach nie można skakać do wody??

      to sobie weź ze sobą materac i jestem pewny,że też nie popływasz!
      To ja ci mówię, ja ratownik!
      • hepik1 Re: Ratownicy... 27.03.06, 09:27
        Jeśli już mamy ratownika na forum,to ja mam pytanie dlaczego na kochłowickim basenie jest obowiązek pływania w poprzek basenu?10m ,nawrót,10m ,nawrót...Dbaja by pływanie nie było zbyt monotonne?By nikt sie nie zdrzemnął na dystansie 25m?Albo dbaja by nikt nie prerwał drzemki samym ratownikom?
        • amuerak Re: Ratownicy... 27.03.06, 09:45
          Kiedyś jak osi-ris byłem na basenie to ratownik albo się zajmuję dziewczynami
          albo czyta gazete albo siedzi w kasie z "koleżankami" - jestem za tym aby
          zmniejszyć etaty. A do wody skakać nie wolno bo to zwiększa ryzyko i tak mało
          płatnej ale ciekawej pracy. (to po co sie jeszcze stresować)
          • spike_27 Re: Ratownicy... 05.04.06, 01:17
            amuerak napisała:

            > Kiedyś jak osi-ris byłem na basenie to ratownik albo się zajmuję
            dziewczynami
            > albo czyta gazete albo siedzi w kasie z "koleżankami" - jestem za tym aby
            > zmniejszyć etaty. A do wody skakać nie wolno bo to zwiększa ryzyko i tak mało
            > płatnej ale ciekawej pracy. (to po co sie jeszcze stresować)

            Spoko tylko co ma siedzenie na kasie do liczby etetów?
            Swoją drogą masz jakieś kompleksy? To, że niektórzy potrafia poświęcić trochę
            czasu na pływanie zamiast stać pod budką z piwem albo rozczulać się nad sobą
            chyba o nich źle nie świadczy. Jeśli ktos jest w tym dobry może zostać
            ratownikiem i obijać się całymi dniami. Żadna filozofia. Stary bierz się za
            siebie, przeciez i ty możesz zostać takim obibokiem... nie? no to już wiesz
            czemu on może czytać gazete "z koleżankami" (sic.) a nie Ty.
        • darek10004 Re: Ratownicy... 27.03.06, 18:59
          hepik1 napisał:

          > Jeśli już mamy ratownika na forum,to ja mam pytanie dlaczego na kochłowickim
          basenie jest obowiązek pływania w poprzek basenu?

          żeby był porządek i bezpieczeństwo hepik, nawet na basenie o głebokości powyżej
          2 m nie może być samowoli, gdyby każdy robił co chce na dużej głebokości przy
          dużej ilości ludzi w basenie to ratownicy mieliby co robić, jestem ratownikiem
          GOPR kilkanaście lat, 8 sezonów pilnowałem dup pływających i niejedno
          widziałem, tam gdzie jest głębsza woda i dużo ludzi musi być taki sam porządek
          jak na drodze, inaczej mogą być ofiary, wierz mi, chociaż robota ratownika na
          basenie to nic w porównaniu z robotą na jeziorze albo na morzu, tu dopiero są
          jaja.
          • darek10004 Re: Ratownicy... 27.03.06, 19:09
            hehe rzecz jasna WOPR-u a nie GOPR-u
            • hepik1 Re: Ratownicy... 27.03.06, 20:30
              A nie prościej spuścic wodę,Daruś?
              Zawsze można sobie poskakac żabką...Byłby i porządek i bezpieczniej.

              A na serio-jesteś jak mały chłopczyk,gdybym napisał,że należy zabronić pływać wzdłuż i nakazać w poprzek,skleciłbyś tekst,że to oburzjące i ogranicza Twoje prawa obywatelskie a ratownicy to nieroby itp,itd
              Takie typy jak ty ,tak mają...nieważne co,byle miec odmienne zdanie w stosunku do kogoś,kto ci podpadł;)

              • darek10004 Re: Ratownicy... 28.03.06, 16:39
                hepik1 napisał:

                ...Takie typy jak ty ,tak mają...nieważne co,byle miec odmienne zdanie w
                stosunku do kogoś,kto ci podpadł;)

                ee no nie dorabiaj do tego ideologii, nie ma to jak szukać dziury w całym;). Ja
                po prostu mówię głupocie PRECZ!!!
        • markpunk Re: Ratownicy... 29.03.06, 20:40
          hepik1 napisał:

          > Jeśli już mamy ratownika na forum,to ja mam pytanie dlaczego na kochłowickim
          ba
          > senie jest obowiązek pływania w poprzek basenu?
          10m ,nawrót,10m ,nawrót...Dbaja
          > by pływanie nie było zbyt monotonne?By nikt sie nie zdrzemnął na dystansie
          25m?

          wytłumaczenie jest proste - dla wygody

          więcej ludzi mieści się wzdłuż basenu co daje większą swobodę pływania -
          zgadzam sie że nawroyty są nudne ale jeszcze bardziej wkurzające jest to gdy
          ciągle trzba kogoś omijać lub ktos na ciebie wpada!!!
          pozatym trochę dupiato robi się nawrót bez ściany :( a jak wiem to na długość
          można dopływac tylko do lini dla pływających, no chyba że sie upzresz i
          zamierzasz szturchac dzieciaki :( a jak Ci się uda dobrnąc dio końca to płynny
          nawrót na 1,30m tez nie należy do wygodnych ;)
        • spike_27 Re: Ratownicy... 05.04.06, 00:57
          <<Albo dbaja by nikt nie prerwał drzemki samym ratownikom?>>
          już nawet dzieci wiedzą i śpiewają: "stary niedźwiedź mocno śpi jak sie zbudzi
          będzie zły"- więc lepiej nie budzić :D Powiadają życz a będzie ci życzone,
          niech sie facet wyśpi jak mu w nocy nie jest dane :-)

          • osi-ris Re: Ratownicy... 06.04.06, 16:28
            no koszmary "w poprzek" mu sie snią..
    • darek10004 Re: Ratownicy... potrzebni do nauki pływania 27.03.06, 18:49
      skoro nie odpowiadają ci zwyczaje przyjęte w obiekcie użyteczności publicznej i
      nie chcesz za nie płacić więc sobie siedź w wannie, ja sobie z kolei nie życzę
      żeby ktoś nieodpowiedzialny skoczył swoim pustym łbem na ciało mojego dziecka.
      Poza tym na basen chodzi się po to żeby popływać a nie tylko w nim posiedzieć.
      Siedzą w nim tylko ci co nie potrafią pływać, jak widać ty się do takich
      zaliczasz, proponuję kurs pływania pod bacznym okiem instruktora.
      • osi-ris Re: Ratownicy... potrzebni do nauki pływania 27.03.06, 20:52
        Jak zwykle pierdolisz od rzeczy!!!
        Jeżeli jestem dorosły i wchodzę na słupek to fachowiec ratownik podkreślam
        fachowiec -nie ty!! FACHOWIEC- najpierw obserwuje klienta i widzi co sie z nim
        dzieje i jak co robi i w jaki sposób!!
        Miałem przyjemność pływać na basenach nie tylko tych "nowoczesnych" w Rudzie ale
        też na innych o odmiennych zwyczajach gdzie ratownika nie było widać a kompleks
        miał "2" dwa piętra i pomimo wyrażnych oznaczeń skakałem jak chciałem i gdzie
        chciałem i ratownicy mieli to w dupie dosłownie w dupie tylko się przyglądali
        przez kamery :) a ty mi tu wyjeżdzasz z zwyczajami - czyimi - waszymi bo jakby
        wam te gwizdki zabrać bylibyście jak dzieci - bezbronne ...
        darek10004 napisał:
        > żeby ktoś nieodpowiedzialny skoczył swoim pustym łbem na ciało mojego dziecka.
        no widzisz prawdopodobnie byłoby ofiarą waszego stereotypu pływania w poprzek basenu
        • spike_27 Re: Ratownicy... potrzebni do nauki pływania 05.04.06, 01:08
          stary 3 pierwsze słowa twojego posta a już widać że dzieciak jesteś i nie umisz
          sie normalnie wysłowić. A to do czego pijesz to normalne i wynika poprostu z
          matematyki albo to z tego, że tacy kolesie jak ty już dawno wyrobili nam opinie
          zagranicą i później można usłyszeć np. w Liptovskym Mikulaszu: "to Polak! weź
          go olej bo głupi, i tak nie zrozumi co od niego chcesz". Do matematyki wracając
          to jeśli masz do wyboru kilkanaście basenów i nagle ktoś ci zaczyna
          przeszkadzać możesz pójśc gdzie indziej, jednak mając do wyboru tylko jeden
          basen... to chyba tylko utopić delikwenta.
    • ksiaze_brzr Re: Ratownicy... 29.03.06, 13:19
      to sa chore przepisy, z tego co pamietam to nie ma jakiegos odgornego zakazu, t
      tylko widzimisie miejscowych ratowników. spokojnie :) jeszcze 2 lata i WOPR
      bedzie miał konkurencje. Jesli taki ratownik zatrabia prawie 1500 zł, to
      prywatna firma zajmujaca sie ratownictwem, jest w stanie zoorganizowac się i
      zejsc np na 1000 zł. I będą brali pełną odpowiedzialność. Puki co to na
      basenach czesto widac ratowników, którzy nie budzą jakiegoś zaufania. Wiec
      chyba stąd ten przepis. Po co kusić los, jeszcze trzeba było by kogoś wyciągać.
      A to mogło by być ciężkie.
      • spike_27 Re: Ratownicy... 05.04.06, 01:30
        wow stary gadaj skąd masz takie info, interesuje mnie:
        - gdzie dają 1500 pln dla ratownika (może zrobie karte pływacką i się przyjmę)
        - co za konkurencja (bo niewiem czy warto się przyjmować :D
        A co do ratowników to chyba proste. O ile masz troche "ikry" idziesz/dzwonisz
        do kierownika/dyrekrora lub kogo tam chcesz wyżej przedstawiasz się z nazwiska
        i gadasz o co biega np. że Pan Zdzichu chodzi w osmolonych gatkach po basenie.
        Tylko niestety łatwiej jest klikać anonimowo na klawiaturze niż żeczywiście
        rozwiązać problem.
    • arbo-14 Re: Ratownicy... 30.03.06, 20:51
      masz rację osi-ris ratownicy drzemią na basenie ale jakbyś chciał nauczyć się
      pływać,to ho,ho za dodatkowe pieniadze potrafią być operatywni.
      • osi-ris no tak! najlepiej odwrócić kota.... 30.03.06, 22:15
        ja nie chce uczyć się pływać!! ja nie chce niczyjej pomocy!! - ja poprostu chcę
        wolności i normalności!!!
    • spike_27 Re: Ratownicy... 05.04.06, 00:52
      RE osi-ris:
      <<Proszę mi powiedzieć co nam -klientom- się należy za zakupiony bilet?>>
      odp. tyle tylko, że moszesz spokojnie wymoczyć swój kuper w wodzie i nie
      martwić się czy za chwilę ktoś ci nie wskoczy na plecy (kręgosłup z reguły ma
      się tylko jeden). W przeszłości bywały sytuacje niebezpieczne i skargi więc
      teraz się nie skacze. Rozdwojenie jaźni ciężka sprawa ale nie pisz już
      proszę "JA- klienci" bo prócz ciebie przewija się tam jeszcze jakieś kilka tyś.
      innych klientów.
      <<Jeżeli mogę tylko sobie "posiedzieć" w basenie to to samo mogę zrobić w
      wannie!!>>
      odp. Jeśli nie łapiesz subtelnej różnicy pomiędzy basenem a wanną to
      współczuję i proponuję może rzeczywiście wybierz wannę- zaoszczędzisz kase i
      nerwy obsłudze.

      Poważnie do rzeczy podchodząc to tylko tyle, że nic sie nie bierze z powietrza.
      Nasze baseny nie są przystosowane do skoków czy akrobatyki. Na zachodzie w
      <<multipleksach basenowych>> (sic.) znajdują się specjane baseny przeważnie
      5x7x4m z trampoliną gdzie można skakać do woli nie stwarzając zagrożenia dla
      pływających. Dla czego takowy nie znalazły się na projektach Rudzkich basenów
      chyba nie należy pytać ratownika. Wracając jednak do Polskich realiów: na
      większości kąpielisk krytych miast ościennych (patrz np.: Gliwice, Chorzów,
      Knórów) równiez nie ma mowy o jakichkolwiek akrobacjach ponieważ liny rozłożone
      są na całej długości basenu i sie pływa... albo idzie do domu siedzieć w
      wannie. W rudzie do sprawy zarządcy podeszli bardziej humanitarnie wiedząc, że
      z basenu korzystać będą również osoby starsze i dzieci, które mogą nie dać rady
      przepłynąć 25m.
      Konkluzja: Skakać z drzewa na drzewo każda małpa potrafi. Na szczęście są też
      ludzie którzy posiedli tajemne umiejętności unoszenia sie na wodzie by nie
      powiedzieć umiejący pływać. I ty możesz do nich dołączyć wystarczy chcieć :D
      • osi-ris Re: Ratownicy... 05.04.06, 08:58
        na wodzie unosić sie możesz >spokojnie < już przy 1,20 . to jezeli są słupki
        przy brzegu gdzie głębokość wody jest 1,80 < i więcej to dlaczego te skoki są
        zabraniane? A wogóle to w jakich >w polsce< standardach przyjęte są skoki do
        wody? strzelam od 10 metrów? czyli PN wskazują głębokość nie realną na Polskie
        baseny- sic...
        > 5x7x4m z trampoliną gdzie można skakać do woli nie stwarzając zagrożenia
        człowieku to gdzie ja mam się szkolić np. ze skakania do wody ? jak nie na
        głębokim ?! a leżeć to sie możecie gdzie indziej...
        domyślam sie dlaczego . Ci co "leżą" to przeważnie na brzegu przy scianie
        basenu - wszędzie -i to znowu ja mam się do nich dostosować w miejscu gdzie nie
        powinni "leżeć"
        a tak na marginesie masz mnie chyba za kretyna że skoczę komuś na "kręgosłup"
        jeżeli stanę na słupku to czekam aż jest bezpiecznie dla tego co płynie i dla
        mnie bałwanie!! i po zatym skacząc płynę do środka basenu lub do drabinki kurwa
        ale ryzyko łojezu - spustoszenie jak po bombie... a poza tym ludzie na basenie
        muszą mieć świadomość i mają świadomość że jedni leżą jedni pływają, jedni
        skaczą oraz skaczą -leżą i pływają. Potem robicie kampanię dla tych co na
        jeziorch skaczą i łamią karki. Kurwa obudzcie sie bo naprawde już nie mam siły.
        Zamiast ładować milionową kasę w kampanię letnię(nie łamcie karków)idzcie po
        rozum do głowy..
        > Na zachodzie w
        > <<multipleksach basenowych>> (sic.)
        sam jesteś sic. teraz te rozwiązania się u nas buduje oni to już mieli 15-20
        lat temu :))))
        a dla nie których to nowość he.. he.. skup sie na meritum sprawy a nie na
        własnym interesie ratowniku
        • anders10 Re: Ratownicy... 06.04.06, 00:34
          Osi twego posta czytałem chyba ze 3 razy, i tylko 3 słowa nasuwają mi sie na
          myśl. 1)BEZNADZIEJA. 2)JESTEŚ 3)BEZNADZIEJNY. Znajdź sobie jakieś sensowne
          zajecie, tylko dzieci nie rób bo dość przygłupów na Ziemi.
          • osi-ris Re: Ratownicy... 06.04.06, 00:45
            dużo pytan a tak mało odpowiedzi- prosciej obrazić niż odpowiedzieć..
            zmień jeszcze z 5 razy ksywe może to pomoże..
      • ksiaze_brzr Re: Ratownicy... 06.04.06, 08:15
        skad mam info...ostatnio chwalil mi sie o tym ratownik ktory pracuje na jednym
        z rudzkich basenow... (cytuje"no 600 zł to prawie pół mojej pensji)
        • spike_27 Re: Ratownicy... 07.04.06, 00:46
          Książe jeśli info jest pewne to należy zakładać, że zarabiają przynajmniej 1300
          a to już ładny papier jak na pracownika fizycznego.
          Re osi: nie mam ochoty z Tobą dyskutować, nie łapiesz się do mojej klasy,
          jednak nigdzie nie napisałem, jesteś <kretyn>, jeśli chcesz bardzo to mozemy
          podyskutować na prv ale ja chyba nie mam o czym. Powodzenia życze, żyj zdrowo.
          • ksiaze_brzr Re: Ratownicy... 08.04.06, 00:26
            No tak, zapomniałem dodać ze ta osoba jest ponizej 20 roku zycia... ratownik z
            ktorym bym mało kiedys nie utonoł... ehhh. Fakt należałem do WOPR i kurcze
            serce sie kraje jak człowiek widzi ratowników i "ratowników" (czytaj członków
            WOPR). Tylko selekcja do pracy kurcze z tego co wiem nie odbywa sie niestety na
            podstawie testów sprawnościowych. A co do skakania... pewnie jest tu kilku
            ratowników. Sąd wzioł się ten zakaz? Regulują to zewnętrzne przepisy? (jeśli
            tak to ktora ustawa/rozporządzenie/uchwała) czy to rzeczywiście wymysł
            ratowników?
            • markpunk Re: Ratownicy... 08.04.06, 20:36
              ksiaze_brzr napisał:

              [cut...]
              > WOPR). Tylko selekcja do pracy kurcze z tego co wiem nie odbywa sie niestety
              na
              >
              > podstawie testów sprawnościowych.

              To ciekawe co piszesz, bo z tego co mi wiadomo to każdy ratownik musi przejść
              specjalistyczne szkolenie zakończone bardzo rygorystycznym testem sprawności.
              Inaczej nie zostaje ratownikiem. Im wyższy stopień w ratownictwie tym większe
              wymogi.


              > A co do skakania... pewnie jest tu kilku
              > ratowników. Sąd wzioł się ten zakaz? Regulują to zewnętrzne przepisy? (jeśli
              > tak to ktora ustawa/rozporządzenie/uchwała) czy to rzeczywiście wymysł
              > ratowników?

              Pewnie wymysł ale podyktowany względami praktycznymi. Wbrew temu co pisze osi-
              ris przy skokach jest większe zagrożenie bezpieczeństwa, a z racji tego, że na
              basenie jest w porywach do dwóch a zazwyczaj jeden ratownik (i to nie jest wina
              ratowników tylko tych co ich zatrudniaja) jest mu trudno kontrolować cały basen
              i jeszcze tych co skaczą. A to on odpowaida za bezpieczeństwo !!! i w razie
              wypadku to go wezną za dupe a nie tego co skakał i trochę sie pślizgnął i ....
              • ksiaze_brzr Re: Ratownicy... 09.04.06, 09:44
                Co do testu na ratownika, to można go zaliczyć raz w życiu a później się
                opierniczać, oczywiście są robione tze odnowienia patentu ale jak pewnie sam
                wiesz to już jest formalność. Co do ratowników na basenie to zawsze jest 2.
                Minimum 2 a to ze tylko jeden siedzi i pilnuje to juz jest inna kwestia.
                Na nowym bytomiu "goscie" pływaja w poprzek, oddzielic linia strefe 5 m od
                słupków przeznaczoną do skakania, i problem rozwiązany.


                • osi-ris !!!! Dziękuję !!! 10.04.06, 09:14
                  ksiaze_brzr napisał:
                  > oddzielic linia strefe 5 m od
                  > słupków przeznaczoną do skakania, i problem rozwiązany.


                  Książę -dziękuję, myślałem już że w tym towarzystwie tylko ja
                  jestem "nienormalny"..
                • anders10 Re: Ratownicy... 11.04.06, 02:26
                  <<Co do testu na ratownika, to można go zaliczyć raz w życiu a później się
                  opierniczać, oczywiście są robione tze odnowienia patentu ale jak pewnie sam
                  wiesz to już jest formalność.>>
                  Książe pozwolę sobie mieć inne zdanie w tej kwestii ;-) Po pierwsze jak sam
                  wiesz ukończyć kurs, zdać egzamin to nie taki całkiem banał- "trochę" trzeba
                  się przyłożyć. Odnowienia patentu- tzw. weryfikacje przeprowadzane są przez
                  WOPR co 2 lata lub corocznie dla ratowników pracujących zawodowo. Wbrew pozorom
                  to również nie "formalność". Wiadomo jak wszędzie są ci dobrzy i źli. Ci
                  pierwsi regularniue trenują, jezdrzą na zawody i generalnie dbają o
                  prestiż "ratownika". Niestety jest i druga strona medalu- goście którzy pocą
                  się coroku wyłącznie przed grudniową weryfikacją po czym szybko zaominają gdzie
                  i po co... Niestety tych kilku mniej ambitnych osobników potrafi zepsuć to na
                  co pracuje spora grupa ludzi.

                  Odnośnie pływania w poprzek- jest tak na wszystkich rudzkich basenach nie tylko
                  na NB. Nie ma na to żadnej ustawy za to zdrowy rozsądek patrząc na lokalne
                  realia. Z tą dodatkową liną to utopia: rudzkie baseny mają tylko 25 m a ty
                  chciałbyś tam umieścić 1)strefę do skoków, 2)dla pływających 3)strefę dla
                  niepływających... (na NB zjezdrzalnia wpada do wody moze 4 strefa) i co
                  jeszcze? Moim zdaniem najbezpieczniej byłoby rozłożyć tory na całej długości
                  basenu, jeśli któryś tor jest pusty (wtedy i tylko wtedy) można skakać- problem
                  z głowy...

                  Ps. Niewież w wszystko co mówią ludzie.
                  • jozefosmenda Re: Ratownicy...są o k'key 11.04.06, 09:51
                    ja zawsze twierdzę,że jak komuś nie pasuje to niech siedzi w domu przed kompem
                    np. i z nogami w misce wody.Zimnej oczywiście.
                    W Rudzie w godzinach przedpołudniowych jak jest mniej ludzi można pływać wzdłuż
                    basenu.Ja z tego jak akurat dysponuję czasem to korzystam.I jestem zadowolony.
                    Ba, nawet mam bardzo wielką satysfakcję z tego,że wreszczcie mogę popływać w
                    czymś za czym jeździłem ze Zbyszkiem Domżalskim do Warszawy do Ministerstwa
                    Edukacji i Sportu gdzie własnymi podpisami poręczaliśmy dotację na budowę tego
                    basenu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka