zoro333
18.06.06, 14:38
Inteligentny i błyskotliwy guru naszego forum ma słabość do Swaczyny i wali
po oczach w jego obronie. Może jednak spokojnie rozważymy „pomysły” tego pana.
Po pierwsze obraził mieszkańców dzielnicy /Dziennik Zachodni/ i możliwe, że
to przechodzi bez echa u „osób z potrzebami wyższymi”, ale u zwykłych
zjadaczy chleba już nie i Swaczyna będzie musiał odszczekać swoją wypowiedź.
Po drugie faktycznie Swaczyna na spotkaniu emerytów huty /03.06.2006/
pierdził o bratobójczej wojnie /Powstania Śląskie/, co wyraźnie wskazuje na
jego poglądy. Brak miejsca na cytowanie innych wypowiedzi np. o Piłsudzkim.
Po trzecie – Gwardia Ludowa jako organizacja przestępcza. Jak mi wiadomo GL
nie tylko nie została uznana jako organizacja przestępcza ale w świetle
przepisów byli członkowie GL są KOMBATANTAMI. Co ciekawsze RAŚ wypowiadał się
na temat pomników bohaterskich żołnierzy Wermachtu i popiera te działania.
Mały przykład.
raslaska.aremedia.net/pol/stanowiska/02a/0203inskrypcjanapomniku.htm
Teraz oczekuję małego referatu kapioha na temat „Wyższości aniołów z
Wermachtu nad mordercami z Gwardii Ludowej” a sam Swaczyna będzie nam
udowadniał, że żołnierze niemieccy w latach 1939-45 w Polsce bronili żydów
przed gwardzistami. Zapowiada się ciekawa lektura.
Po czwarte – osiągnięcia E Meirea. Nie mogę zgodzić się z kapiohem na temat
osiągnięć tego Pana. Od połowy XIX wieku następuje gwałtowny rozwój Górnego
Śląska, takich dobrych dyrektorów, właścicieli zakładów było setki. Zakłady
powstawały jak grzyby po deszczu a stan załóg zwiększał się wielokrotnie
nawet w ciągu roku. Wystarczy poczytać tylko o Karolu Goduli. Większość
zakładów została dawno zlikwidowana jak np. huty cynku czy kopalnie /nie ma
śladu potęgi Goduli/ i dlatego nie pamięta się innych właścicieli czy
dyrektorów.
Rozwijający się przemysł potrzebował ludzi /tysiące/ a więc budowano
mieszkania robotnicze. Jak dyrektorem wtedy byłby Swaczyna to nawet bez
pomocy kapioha też osiągnąłby to samo co Meier. Tak robiły wszystkie zakłady
wtedy. Nawiasem mówiąc na frynie była druga huta /Rozomunda/ która szybciej
się rozwija od Pokoju. Dalsze „osiągnięcia” to straż pożarna – spojrzyjcie na
strony zakładowych straży, one wszystkie powstawały w tych samych
czasach /jak rozwijał się przemysł, powstawały zagrożenia/.
O kasynie nie będę pisał /popatrzmy na Orzegów, Wirek, Rudę, czy inne miasta
na Ślasku/.
Więcej osiągnięć Pana Meiera nie pamiętam może Swaczyna poza sloganami coś
poważnego ma do powiedzenia. Jeszcze raz powiem takich dobrych dyrektorów
wtedy na Śląsku było ze kilka setek a sama huta Pokój miała lepszych
dyrektorów. Proponuję trochę poszukać na temat innych zakładów.
LEGENDA Meiera – powstała w czasie walki o dusze Ślązaków. Stereotyp mówi, że
Polacy prowadzili czysta kampanię plebiscytową a Niemcy używali pałek. Tak
nie było. Niemcy zawsze dbali o dobrą propagandę dot. Praw Niemiec do Śląska.
Organizowali tak samo jak Polacy różnego rodzaju uroczystości rocznicowe,
odsłanianie pomników „wielkich” i ”zasłużonych” Niemców. Ich działania
zmierzały do jednego: udowodnienia, że to Niemcy zbudowali Górny Śląsk /nie
mam zamiaru udowadniać, że tak nie było/. I taki Meier był doskonałym
materiałem propagandowym, tym bardziej, że faktyczni założyciele huty się nie
nadawali /żydzi/. Szkoda tylko, że legenda Meiera przetrwała i to nawet w
Polskich materiałach.
Co do jego innej działalności: to faktem jest, że od początku tworzenia
Legendy Meiera sprzeciwiali się temu działacze Polscy. Dzisiaj brak jest
materiałów dot. Stosunku Meiera do Polaków, ale trudno przyjąć, że był on
dobry. Np. wiadomo, że powstające wtedy różnego rodzaju organizacje /kasy,
sportowe/ na terenie huty były przeznaczone tylko dla Niemców.
Na koniec. Swaczyna skopiował pomysł z innych miast
raslaska.aremedia.net/pol/dzialalnosc/index.htm
i robi sobie brudną propagandę przed zbliżającymi się wyborami.
Mam nadzieję, że w Radzie będą rozsądni ludzie i Swaczyny zatrzymają.
Jeszcze temat nowoczesnych rozwiązań na hucie. Tak się składa, że sukces
Górnego Śląska by właśnie wynikiem wprowadzania nowoczesnych rozwiązań do
nowo budowanych zakładów czy poszczególnych oddziałów. Tu kłania się lektura
o Goduli. I znowu nie jest to zasługa Meiera.