rudzianin44
19.02.07, 12:19
Czy ktoś może nauczyć naszą szanowną panią wiceprezydent Kurowską
słowa „Dzień Dobry”? Czy ta kobieta jest naprawdę tak ograniczona, że nie zna
tego sformułowania czy też jest na tyle nie wychowana, że nie umie
odpowiedzieć. Ilekroć ktoś kłania się tej babie, ona ostentacyjnie „zlewa”
tego kogoś. Zwracają na to uwagę nie tylko młode, ładne dziewczyny, o które
ta stara baba jest zazdrosna, ale także wielu młodych facetów w UM. Są to
osoby być może dla niej nieważne, z tzw. niższej półki w wydziałach, więc ona
chyba wychodzi z założenia, że jako wiceprezydent nie ma obowiązku zniżania
się do ich poziomu. Kobieto, zastanów się. To że nie odpowiadasz młodym
kobietom i traktujesz je z góry, to tylko dla nich dowód na to, że rozwala
Cię zazdrość. To dla nich satysfakcja. A sama robisz z siebie pośmiewisko i
temat do rozmów. Mówią o Tobie „wstrętna wiedźma”. Kurowska, Ciebie nikt nie
lubi. Ktoś tak nieprzyjemny jak Ty nie powinien pełnić takiej ważnej funkcji,
która polega przecież na kontaktach z ludźmi, nie tylko tych wysoko
postawionych, którym wchodzisz do dupy, ale także tych najzwyklejszych.
Ani urody, ani fajnego charakteru. Z czym do ludzi? Rozumiem, że jesteś
fachowcem w tym co robisz kobieto, ale poza wiedzą istotne są także
predyspozycje psychiczne. A tych Ci brak.
Jedno jest pewne… Tak zachowują się osoby z kompleksami, które muszą
pokazywać swą wyższość stanowiskiem, żeby zakryć swe słabości