Dodaj do ulubionych

pechowa Orchidea

28.04.10, 23:08
Witam, dość niedawno mój brat miał studniówkę w jednej z sal
weselnych w Siedlcach, gdzie kelnerzy wyciągali z torebek alkohol
bez wiedzy ich wlascicieli. Dziś dowiedziałem się od znajomego, że w
tej samej sali weselnej większość z gości zatruła się jedzeniem i
znalazła na oddziale zakaźnym po konsumpcji dań weselnych. Coś jest
nie tak. Dopiero początek, a taki słabiutki...
Obserwuj wątek
    • verena0 Re: pechowa Orchidea 29.04.10, 08:53
      gdyby oddział zakażny tak szybko się zapełnił przez gości z jednego
      wesela, na pewno byłoby o tym głośno w Siedlcach...nie wiem, jak
      inni ale ja nic nie słyszałam
    • moler1 Re: pechowa Orchidea 29.04.10, 09:06
      bartoszkaka napisał:

      > Witam, dość niedawno mój brat miał studniówkę w jednej z sal
      > weselnych w Siedlcach, gdzie kelnerzy wyciągali z torebek alkohol
      > bez wiedzy ich wlascicieli. Dziś dowiedziałem się od znajomego, że
      w
      > tej samej sali weselnej większość z gości zatruła się jedzeniem i
      > znalazła na oddziale zakaźnym po konsumpcji dań weselnych. Coś
      jest
      > nie tak. Dopiero początek, a taki słabiutki...


      byłem 3 tygodnie temu na weselu w Orchidei. Znalazłbym kilka
      zarzutów, ale na pewno nie odnośnie jedzenia. Jak dla mnie było
      smacznie i pięknie podane.
      • verena0 Re: pechowa Orchidea 29.04.10, 09:18
        ja też zapomniałam dodać, że byłam na obiedzie w Orchidei i było
        naprawdę świetne
        • bartoszkaka Re: pechowa Orchidea 29.04.10, 19:59
          wesele było podobno w ostatnią sobotę, więc nie wiem czy aż tak
          szybko by się wieści rozeszły. Nie wiem, nie byłem tam, nie jadłem,
          ale na pewno się zraziłem.
          • raks5 Re: pechowa Orchidea 29.04.10, 20:40
            jesteś pewny, że wiesz, jak wyglądają procedury w przypadku zatrucia zbiorowego?
            5 dni to mało?
            A pisanie o zdarzeniu, które nie miało miejsca, jako o prawdziwym, prowadzącym
            do potencjalnych strat podmiot, o którym piszesz, może być dla Ciebie kosztowny
          • sea-rch Re: pechowa Orchidea 30.04.10, 08:20
            bartoszkaka napisał:

            > wesele było podobno w ostatnią sobotę, więc nie wiem czy aż tak
            > szybko by się wieści rozeszły. Nie wiem, nie byłem tam, nie
            jadłem,
            > ale na pewno się zraziłem.


            czyli w myśl zasady: właściwie to pewnie nieprawda, ale niesmak
            pozostał :-)))
    • brat_szczepana Re: pechowa Orchidea ... jak dla kogo 29.04.10, 21:25
      > gdzie kelnerzy wyciągali z torebek alkohol

      Akurat za to lokal zyskał uznanie w oczach dorosłej części tam
      bywających.
      Przynajmniej na przyszłość będzie sprawa jasna:
      "młodzieniaszki przychodzą bez flaszki"
      • sea-rch Re: pechowa Orchidea ... jak dla kogo 30.04.10, 08:21
        brat_szczepana napisał:

        >
        > Akurat za to lokal zyskał uznanie w oczach dorosłej części tam
        > bywających.


        akurat bardzo wątpię w powyższą, dosyć kontrowersyjną, teorię.



        > Przynajmniej na przyszłość będzie sprawa jasna:
        > "młodzieniaszki przychodzą bez flaszki"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka