bppieronek
17.04.08, 14:42
zauwazyłem, że wątki o motocyklistach pojawiaja się z okazji wypadków i pogrzebów
z ust do ust przekazywane jest powiedzenie o dawcach organów
o wyprzedzających z prawej, o dzikich wariacjach drogowych itd
na początek, jeżeli motocyklista ma wypadek - to z jego organów niewiele da się odzyskac - więc raczcej słaby z niego dawca
a odsetek idiotów na motocyklach jest porównywalny do innych grup
przypatrzcie się ilu jest kretynów za kierownicami samochodów, rowerów, kombajnów, traktorów itp
najwięcej wypadków motocyklowych zdarza się nie z winy motocyklistów ale z winy innych kierowców pojazdów róznych
nie jestesmy (jako społeczeństwo) jeszcze przyzwyczajeni do współuzytkowania dróg, a grzech nie patrzenia w lusterka jest nagminny - stąd wiele niebezpiecznych sytuacji
nasza narodowa wrednośc tez daje zbyt często o sobie znać
wielokrotnie spotkałem się z czysto złosliwym blokowaniem drogi motocykliście - a tak dla zasady, bo przecież jeśli ktoś w upale stoi w korku, puszka samochodu niemiłosiernie się nagrzewa (klimy brak) - to dlaczego taki-owaki w kasku ma przejechać szybciej ?? - a niech tak samo stoi - a co !!
w naszej swiadomości utarło się, ze nalezy jechac przy środkowej krawędzi jezdni - to nic, że 40km/h ale środkiem (troche winne są tu dziury przy poboczu ale nie zawsze)
jezeli występuja dwa pasy w jednym kierunku - to jakos tak dziwnie ludziska nie chca przyjąc, że ten lewy jest dla tych wszystkich wrednych kierowców, których pojazdy moga jechac szybciej
bo i po co zjeżdzac ?? - przecież i tak na drogach mozna 90km/h
przecież maluch osiąga tą magiczna prędkość - więc lewy pas jest jak najbardziej dla niego !!
i w całym tym gąszczu przywar kierowców poruszaja się motocyklisci, którzy w mgnieniu oka moga osiągnąć dużą predkość. szybko wyprzedzić, zmiescic się miedzy samochodami w korku, wyprzedzić na trzeciego (bo miejsca aż nadto)
inna kwestia dotyczacą motocyklistów jest oryginalna technologia łatania nawierzchni - mam na myśli tą unikalna w skali światowej technologie wlewania w dziurę smoły i posypywania jej grysikiem
cóź za radość czuje motocyklista wjeżdzając na żwirek czy piaseczek - niesamowity strzał adrenaliny - dziekuje wam drogowcy :))
zresztą ..., szkoda gadać :))
pozdrawiam wariatów i popaprańców na motocyklach (jakby normalnie jak ludzie nie mogli samochodami jeżdzić)