Dodaj do ulubionych

motocykliści nie sa idiotami

17.04.08, 14:42
zauwazyłem, że wątki o motocyklistach pojawiaja się z okazji wypadków i pogrzebów
z ust do ust przekazywane jest powiedzenie o dawcach organów
o wyprzedzających z prawej, o dzikich wariacjach drogowych itd
na początek, jeżeli motocyklista ma wypadek - to z jego organów niewiele da się odzyskac - więc raczcej słaby z niego dawca
a odsetek idiotów na motocyklach jest porównywalny do innych grup
przypatrzcie się ilu jest kretynów za kierownicami samochodów, rowerów, kombajnów, traktorów itp
najwięcej wypadków motocyklowych zdarza się nie z winy motocyklistów ale z winy innych kierowców pojazdów róznych
nie jestesmy (jako społeczeństwo) jeszcze przyzwyczajeni do współuzytkowania dróg, a grzech nie patrzenia w lusterka jest nagminny - stąd wiele niebezpiecznych sytuacji
nasza narodowa wrednośc tez daje zbyt często o sobie znać
wielokrotnie spotkałem się z czysto złosliwym blokowaniem drogi motocykliście - a tak dla zasady, bo przecież jeśli ktoś w upale stoi w korku, puszka samochodu niemiłosiernie się nagrzewa (klimy brak) - to dlaczego taki-owaki w kasku ma przejechać szybciej ?? - a niech tak samo stoi - a co !!
w naszej swiadomości utarło się, ze nalezy jechac przy środkowej krawędzi jezdni - to nic, że 40km/h ale środkiem (troche winne są tu dziury przy poboczu ale nie zawsze)
jezeli występuja dwa pasy w jednym kierunku - to jakos tak dziwnie ludziska nie chca przyjąc, że ten lewy jest dla tych wszystkich wrednych kierowców, których pojazdy moga jechac szybciej
bo i po co zjeżdzac ?? - przecież i tak na drogach mozna 90km/h
przecież maluch osiąga tą magiczna prędkość - więc lewy pas jest jak najbardziej dla niego !!
i w całym tym gąszczu przywar kierowców poruszaja się motocyklisci, którzy w mgnieniu oka moga osiągnąć dużą predkość. szybko wyprzedzić, zmiescic się miedzy samochodami w korku, wyprzedzić na trzeciego (bo miejsca aż nadto)
inna kwestia dotyczacą motocyklistów jest oryginalna technologia łatania nawierzchni - mam na myśli tą unikalna w skali światowej technologie wlewania w dziurę smoły i posypywania jej grysikiem
cóź za radość czuje motocyklista wjeżdzając na żwirek czy piaseczek - niesamowity strzał adrenaliny - dziekuje wam drogowcy :))
zresztą ..., szkoda gadać :))
pozdrawiam wariatów i popaprańców na motocyklach (jakby normalnie jak ludzie nie mogli samochodami jeżdzić)
Obserwuj wątek
    • guthead Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 16:16
      WOW - jestem pewien, że motocykliści jeżdżą szybciej niż ty
      wyciągasz wnioski.
      Ilu zginęło w małym 80tysięcznym mieście tylko w ciągu tygodnia
      dwóch czy aż dwóch?
      Sezon się dopiero zaczyna dużo amatorów lub jednosezonowców. Mi
      zostało tylko pomodlić się by żaden z nich nie zjechał do mnie do
      auta przez zamknięte drzwi, a lubię wyjeżdżać ;) WARIATY
      • breuszek Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 16:47
        no tak a dane jak poniżej są nieprawdziwe...

        groups.google.com/group/pl.misc.samochody/browse_thread/thread/1e57b2f374dc68c6
        • bppieronek Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 17:37
          dane dotycza ilości wypadków ogólnie
          a nie ilości wypadków spowodowanych winą motocyklistów

          ale faktycznie, jeżeli szybki, plastikowy i wyklepany z wiaty przystankowej motocykl można kupić za pare złotych - to jest to niesamowita pokusa dla młodych, żądnych adrenaliny ludzi
          niestety najczęściej rozsądek i zdolność przewidywania nie jest ich najmocniejszą stroną - stąd w statystykach psują obraz miłośników dwóch kółek
          przestrzegam jednak przed generalizowaniem bo szybciutko dojdziemy do wniosków, że kierowcy fioletowych maluchów to geje :)
      • bppieronek Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 17:32
        wyciaganie wniosków zapewne idzie mi gorzej niz tobie modlenie
        ale nie jest z nim (wyciąganiem wniosków) tak źle
        może motocykliści oszczędzą twój pojazd ale czy Pan Heniek ze stara ?
        a jak już on wjedzie ci w drzwi - to nie bedziesz miał więcej szans wyciagać wniosków i się modlić :)
        • guthead Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 19:00
          Ale ja nie znam Heńka ani jego starej. "Motocyklisto zrozumiesz jak
          umrzesz"
        • krzycho1252 Re: idiotami motocykliści nie sa 17.04.08, 19:33
          Homilia czy list pasterski, która wygłosiłeś potwierdza fakt, że nie
          można wsystkich jednakowo osądzać.Ogólnie idiotów nie brakuje wśród,
          rowerzystów, motocyklistów i kierowców. Nieśmiało wspomnę, że jazda
          po kieliszku jest grzechem. Brawurowa jazda zapewne też ale brakuje
          mi podstaw teologicznych aby rozsądzić czy to grzech ciężki czy
          śmiertelny (hamartologia. W każdym razie podciągnąłbym po świecku
          pod nie zabijaj.
          • bppieronek Re: idiotami motocykliści nie sa 18.04.08, 02:30
            Jazda po kieliszku jest głupotą i brakiem wyobraźni, zrozumiałe by było gdyby ludzie bez wyobraźni samych siebie eliminowali ale niestety zabijają innych - smutne
            natomiast w/g standardów miłosciwie nam panujacego Kościoła - to chyba nie jest to grzech zbyt cieżki - jak pijany ksiądz przejechał mojego brata, to go do innej parafii przeniesli
            • guthead Re: idiotami motocykliści nie sa 18.04.08, 06:20
              Do góry głowa.
            • krzycho1252 Re: idiotami motocykliści nie sa 18.04.08, 08:17
              bppieronek napisał:

              > jak pijany ksiądz przejechał mojego brata, to go do in
              > nej parafii przeniesli

              Być może była skrucha,zadośćuczynienie i kara czyli przeniesienie do
              innej parafii. A świecko -przyznał się do winy i wyznaczył karę w
              sądzie grodzkim. Ten zawód ma jedną cechę, która ....picie wina.
              Z poważaniem i posłuszeństwem
              Wierny.
    • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 20.04.08, 17:21
      Dlaczego kierowcy autek nie lubią motocyklistów? Z kilku prostych powodów:
      1.Poza terenem zabudowanym widok ścigacza jadącego 90 km/h to wyjątek który
      zasługuje na uwiecznienie. Nie ma ścigacza, który jechałby prosto i przepisowo,
      chyba, że ma zamiar gdzieś skręcić.
      2.W mieście prędkość 50 km/h to tylko wtedy jak jest korek.
      3.Sytuacja: Ulica Piłsudskiego. Korek ciągnie się od Milenium w stronę
      więzienia. Dlaczego ja mam stać autem 15 minut, a ten dupek na motorze nie? Jest
      wyjęty spod prawa?
      4.Jazda prosto z pasa do skrętu w lewo.
      5.Zap...nie 250 km/h po obwodnicy i taki p.edał jeszcze się dziwi, że mu auto z
      podporządkowanej wyjechało. Jak autko wyjeżdżało, to on był 500 metrów dalej i
      myślał, że zdąży, a że jechał szybko... . Jeszcze ma frajer pretensje.

      Jak czasami widzę jak w centrum miasta jakiś kolo jedzie na tylnym kole, to
      marzę o tym, że najechał na studzienkę i wywalił się na ryj!

      I dalej będę Wam zajeżdżał drogę BURAKI!
      • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 20.04.08, 18:49
        Chłopcze pryszczaty, lecz się, bo jesteś materiałem na potencjalnego zabójcę. I
        nie wyzywaj ludzi od buraków, bo właśnie jesteś przykładem największego buractwa.
        A teraz parę odpowiedzi na Twoje zarzuty.
        Jeżeli motocykl przejeżdża między samochodami, to dzięki temu korek jest krótszy
        o jeden pojazd. Nikomu drogi nie zajeżdża, bo spokojnie sie zmieści. W
        przepisach nie ma nic o tym, że nie można tak się poruszać. Nawet policja tak
        jeździ. Jeżeli na jednym pasie ruchu zmieszczą się dwa pojazdy, to jest to
        zgodne z przepisami.

        1.Poza terenem zabudowanym widok ścigacza jadącego 90 km/h to wyjątek który
        > zasługuje na uwiecznienie. Nie ma ścigacza, który jechałby prosto i przepisowo,
        > chyba, że ma zamiar gdzieś skręcić.
        To samo można powiedzieć o użytkownikach samochodów, zwłaszcza bmw czy audi. Nie
        chce mi się dawać przykładów, bo długo by pisać.
        Skręt z prawego pasa w lewo? Postój sobie na skrzyżowaniu Orzeszkowej i
        Piłsudskiego, to zobaczysz ile samochodów tak robi. Wiem , im wolno, bo to
        samochody.
        Nie rozśmieszaj mnie tymi 50 km/h w mieście. Kiedy tak ostatnio jechałeś? Pewnie
        jak był korek.
        Oczywiście nie mam zamiaru bronić tych, którzy przeginają, bo droga publiczna,
        to nie tor wyścigowy. Narażają przede wszystkim innych użytkowników. Jeżeli sam
        ryzykuje, jego sprawa.
        Na końcu napisałeś najciekawsze zdanie. Będziesz zajeżdżał drogę. No nie, jak
        taki uczciwy, przestrzegający przepisów obywatel, może tak się zachowywać.
        Przecież to jawne łamanie przepisów, w dodatku narażające zdrowie, lub życie
        innych uczestników ruchu. Czy jesteś wyjętym spod prawa dupkiem?
        • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 20.04.08, 23:27
          "Chłopcze pryszczaty"? Masz jakiś kompleks?
          Dla mnie 99% ludzi na ścigaczach to buraki, udowadniają to codziennie.
          Jeżeli motocykl przejeżdża między samochodami, to nie jest to zgodne z kodeksem,
          poczytaj to się przekonasz. Nie można sobie jeździć slalomem, zmieniając pas co
          2 sekundy. Poza tym motocyklista który dojedzie do świateł mimo czerwonego
          wyjeżdża poza linię wytyczającą zatrzymanie się. Często w ten sposób nie widzi
          sygnalizatora. Jeżeli stanie między dwoma autami utrudnia im ruszenie!!! Bo
          muszą uważać na tego głąba, który zamiast stać cierpliwie cwaniakuje.

          Widzisz róznica między Audi i BMW, a motocyklami jest taka, że jeżdżą tak tylko
          nieliczni, a większość motocyklistów (mowa o ścigaczach) to buraczane głąby i
          99% tak robi.

          "Skręt z prawego pasa w lewo"? Kolego analfabeto, napisałem jazda prosto z pasa
          do jazdy w lewo. Wiem, że może podobnie brzmi, ale oznacza kompletnie co innego.

          Ostatnio 50 km/h jechałem dzisiaj, jak jechałem do domu, a co?

          Oczywiście nie masz zamiaru ich bronić, ale bronisz. Dziwne, prawda?
          Będę zajeżdżał w obrębie swojego pasa. Może matoły na ścigaczach nauczą się, że
          nie wyprzedza się wyprzedzającego, nie wyprzedza się na trzeciego i wypadałoby
          zmienić pas, jeżeli chce się wyprzedzać.
          Mam nadzieję, że wielu zaliczy glebę!!! Ale ubaw - po pachy!
          • bppieronek Re: motocykliści nie sa idiotami 21.04.08, 10:02
            nie ma to znaczenia, czy to scigacz czy nie
            niepokoi mnie to, że w sfrustrowanych ludziach budzą się "pedagodzy", którzy postanawiają nauczyc kultury jazdy i zachowania na drodze motocyklistów
            pomyśl, prosze przez chwilkę, że takiego "niewychowanego" motocyklistę nie chroni metalowa puszka
            i nawet lekka przycierka (dla samochodu pestka) to dla motocyklisty może oznaczać smierć
            twoje zajeżdżanie drogi - to wielkie niebezpieczeństwo dla tego wrednego motocyklisty
            a faktem jest, że umarli słabo dają sie wychowywać
            skąd tyle nienawiści ?
            jeżdżę motocyklem już od wielu lat, nie jestem pryszczatym młodzieńcem i z brakiem tolerancji i bezinteresowną zawiścią na drogach spotykam się dość często
            i zaglądając w twarz takiego kierowcy-wychowawcy widzę zaciśnięte z wściekłosci usta, spocone czoło, nabiegłe krwia oczy - i to tylko dlatego, że śmiałem przejechać obok niego w korku lub go wyprzedzic na trasie
            a co do przepisów, to poczytaj uwaznie :) - spokojnie i zgodnie z przepisami motocyklista może przejechac pomiędzy stojącymi w korku samochodami :)) i tak właśnie robią
            pamiętaj równiez o tym, że najczęściej motocyklisci są również kierowcami samochodów
            spokoju ducha życzę
            bo zawiść i stres również zabijają ;)
            • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 00:18
              Mnie niepokoi, że tak łatwo jest bronić potencjalnego mordercy.
              I co z tego, że kolesiowi coś się stanie? Może nauczy się, żeby nie ufać
              kierowcom? Motocyklisto - nie ufaj kierowcy auta osobowego!
              Jeżeli gleba jednego motocyklisty sprawi, że błazen 3 metry przede mną nie
              będzie świrował na jednym kole - bo będzie się bał, że go otrę zderzakiem), to
              już jest sukces.
              Irytacja kierowców aut osobowych jest logiczna. Stoisz w korku, jak człowiek
              kulturalny, a tu jakiś łoś cwaniakuje. Czym to się różni od sytuacji w której
              korek na Piłsudskiego jest od Milenium do więzienia, stoisz 3 samochody od
              świateł na ulicy od 20 minut, a tu jeleń z lewego pasa daje kierunek w prawo i
              wpycha Ci się przed maskę?

              Jedyne co jest w tym wszystkim pocieszające, to ścigacze sami eliminują się z
              przyrody. Mam nadzieję tylko, że żaden burak nie postanowi wsiąść mi na tylną
              kanapę przez bagażnik zostawiając na desce rozdzielczej kawałek swojego mózgu i oko.
          • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 21.04.08, 16:11
            Teraz to Cię będę nazywał pryszczatym gó..arzem, bo głowę to masz tylko od
            tego, żeby na niej one były, no i może żeby uszy miały się czego trzymać.
            Zabrakło Ci argumentów, to się przyczepiłeś pomyłki. Skręt z prawego w lewo,
            pewnie jest bardziej niebezpieczny, niż jazda z lewego na wprost. Jaka by to nie
            była sytuacja, kierowca powinien być za takie coś karany, bez względu czym się
            porusza.

            Skąd Ty wiesz, ze motocyklista nie widzi sygnalizatora, po podjechaniu do
            świateł między samochodami? A na pewno nie utrudnia ruszania, bo zanim samochód
            ruszy spod świateł, to motocykl już zjeżdża ze skrzyżowania. Musisz się do tego
            przyzwyczaić i nie utrudniać przejazdu jednośladom.( Skuter też objedzie
            samochód na światłach) Niedawno gdzieś czytałem o tym , jak takiego zapienionego
            buraka, jak Ty, policja ukarała za utrudnianie przejazdu i chyba do tego jeszcze
            doszło narażanie zdrowia i życia innych kierujących. Nie pamiętam dokładnie. Mam
            nadzieje, że Ciebie niebawem też coś podobnego spotka. Ale będzie ubaw- po pachy!

            Też uważam, że nie powinno się jeździć slalomem i zmieniać ciągle pasy ruchu. W
            Siedlcach to za wiele wielopasmówek nie mamy, ale w większych miastach taka
            jazda jest normą. I zgadnij jakie to pojazdy bez przerwy przeskakują z pasa na
            pas. Pewnie nie uwierzysz, ale samochody. Motocykl rzadziej, bo zapewne jego
            kierowca wie, że to co go chroni to tylko kask i ubranie. A przy takiej zabawie
            łatwo o nieszczęście. Ale nie przeczę zdarzają się.

            Jeżeli już masz zamiar kogoś uczyć jeździć, to rozszerz te nauki na kierujących
            różnymi pojazdami. Bo nie wiem czy wiesz, ale też łamią przepisy. Świadczą o tym
            statystyki wypadków. Przejrzyj je sobie, zobaczysz kto na drogach stwarza
            największe zagrożenie. W ilu przypadkach powodem była nadmierna prędkość,
            brawura, podwójny gaz.
            To Ci nie przeszkadza? Przeszkadza Ci motocykl, który sprawniej może poruszać
            się w korku? To jakaś plama na Twoim gó..anym honorze?
            Zawiść, to bardzo brzydka cecha.
            I jeszcze życzysz komuś, żeby się wyglebił. To już jest poniżej krytyki. Tacy
            psychole powinni być izolowani, bo stanowią zagrożenie zaraz po wyjściu z domu.
            • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 00:34
              A nazywaj sobie jak chcesz. Jeżeli ma Ci to pomóc odreagować stresy szkolne,
              kiedy to koledzy wyśmiewali się z Ciebie, to czemu nie. Mogę się poświęcić.

              Mnie nie zabrakło argumentów. Odpowiedziałem na wszystkie. A pomyłka była
              ewidentna. Chociaż określenie "pomyłka" to mało, a jeżeli już to był Mount
              Everest wśród pomyłek. Świadczy o tym, że czytając moją wypowiedź nie
              wyobrażałeś sobie tego, tylko coś tam przeleciało Ci przez czachę. Brak
              myślenia? OK, już nie będę się nad Toba pastwił, bo się rozpłaczesz.

              Skąd ja to wiem? No cóż, sygnalizator zazwyczaj nie jest obrotowy. Świeci w
              jedną stronę i jak się wyjedzie na pasy to zazwyczaj trudno zobaczyć co on tam
              wyświetla.
              Utrudnia ruszanie, bo burak nie widzi czy ma już jechać, czy nie. Patrzy w
              lusterko czy ja już ruszyłem czy nie. Ja ruszam i muszę albo zrobić to wolno,
              albo hamować od razu, bo refleks w przeciwieństwie do przyspieszenia
              motocyklista ma niewielki.

              Ty czytałeś? To Ty czytac umiesz? Może wyczytałeś to co chciałeś, jak z tym
              przykładem opisywanym wyżej przeze mnie.

              Jeździć slalomem się nie powinno. Jeżeli samochody stoją w korku blisko siebie,
              to frajer na motocyklu musi manewrować między nimi i lusterkami. Ile już było
              oberwanych lusterek i tchórzliwych ucieczek? Robiąc taki slalom motocyklista
              musi co 2 sekundy zmieniać pas ruchu!

              Motocyklista jadący po obwodnicy 250 km/h też wie, że chroni go tylko kask i
              ubranie? Serio? Motocyklista na ścigaczu bazuje tylko na jednej rzeczy - ma
              nadzieję, że nie zdarzy się nic niespodziewanego, ale jeżeli się zdarzy (ktoś
              przez przypadek wyjdzie, pojawi się dziura, koleina), to zalicza glebę i jak ma
              szczęście to wychodzi z życiem. Nie daje sobie marginesu na błąd.

              statystyki wypadków świadczą o tym, że wypadków motocykliści powodują tyle samo
              (oczywiście procentowo), co kierowcy autek (a weź poprawkę na to, że do motorów
              w statystykach zaliczają się stare komary, harleye, skutery, itd. które rzadko
              powodują kolizje), ale za to jak już spowodują wypadek, to mogiła! Całe
              szczeście, że w większości tylko ich własna.
              Nadmierna prędkość i brawura? No proszę sam przyznajesz! A co charakteryzuje
              motocyklistów jak nie nadmierna prędkość, brawura i kretynizm?
              Tacy psychole jak motocykliści na ścigaczach faktycznie powinni być izolowani -
              masz pełną rację.
              Mnie irytuje cwaniactwo. A takim jest burak stojący motorem na przejściu dla
              pieszych, jadący prosto z lewego pasa, mający w powrzaniu linie ciągłe, odcinki
              wyłączone z ruchu i jeszcze śmie zwalać winę na kierowcę bo ten nie popatrzył w
              lusterko! Sorry stary, ale na przyszłość omijaj samochód szeeeerokim łukiem, bo
              ja naglę mogę zobaczyć ślimaka na drodze i odbić w lewo.... .
              • bppieronek Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 09:36
                ja, kretyn na motocyklu, wprawdzie nie na ścigaczu, nie zgadzam się, że motocyklistów cechuje brak wyobraźni
                raczej przeciwnie
                aby motocyklista mógł przeżyć na drogach musi mieć wielką wyobraźnie
                i bacznie obserwować świat wokoło
                bo właśnie ktos może omijać ślimaka lub żuczka
                słyszałem też o sytuacjach odwrotnych, kiedy to motocyklisci uczyli kierowców samochodów kultury jazdy :)
                z tego co pamiętam nie obeszło się tylko na urwanych lusterkach (uznali, ze skoro i tak w nie nie patrzy - to mu najwyraźniej niepotrzebne)
                a skoro łatwo mu przychodziło narażanie zycia innych - to i na własnym zdrowiu mu niezbyt zależy - wyciągnąwszy powyższe wnioski (może zbyt pochopnie) uczynili, co uznali za słuszne
                nie wiem na ile takie lekcje są skuteczne
                faktem również jest, że nim samochód ruszy, motocyklista zazwyczaj jest juz daleko i trudno tu mówic o jakims utrudnianiu ruchu
                zwróć, prosze uwage, że piszę o motocyklistach a nie o idiotach na motocyklach
                a to dość istotna różnica
                jak juz pisałem wcześniej, kretyni kieruja różnymi pojazdami
                i zianie nienawiścią tylko do motocyklistów nie jest zdrowym objawem
                a bezinteresowna zawiść i niewyczerpane pokłady wredności są naszą narodową cechą - więc nie ma się czego wstydzić

                martwią mnie dzieciaki na skutereach - wczoraj znowu widziałem przwrócony skuterek i mały kask na ulicy (mam tylko nadzieje, że to po prostu nieszczęsliwy zbieg okoliczności był a nie, że jakiś "kierowca-pedagog" postanowił gó..arza nauczyć, że jeżdzenie na dwóch kółkach jest przejawem głupty i tylko utrudnia ruch samochodom.
                • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 17:19
                  Jeszcze motocyklistów na czym innym niż ścigaczach toleruję o ile nie
                  wpierdziela mi się między dwa samochody, tak że przyglądam się, czy uderzy o
                  lusterko czy nie.
                  Jeżeli jednak ścigacz mija mnie na Starowijskiej na odległość o wyciągnięcie
                  ręki z prędkością dobrze ponad 100 km/h, to albo nie ma wyobraźni, albo jest
                  głupim deklem. On zakłada, że ja jak jadę tak będę jechał, ale np. nie widzi
                  dziecka skaczącego po chodniku, któremu piłka wypada z rąk, wyskakuje na
                  jezdnię, a ja odbijam w lewo - prosto na buraka na ścigaczu. Ja mam cały bok do
                  naprawy, a koleś będzie cały połamany - burak!

                  Z chęcią usłyszę jak to motocykliści-buraki uczą kierowców jazdy.
                  Jeżeli burak wyjedzie poza sygnalizator to nie widzi, że trzeba już jechać. Ja
                  ruszam, a on stoi. Fakt - przyspieszenie na ścigaczu jest imponujące, ale
                  refleks buraki mają ograniczony. Czasami można bawić się w podpuszczanie takiego
                  łosia. On patrzy w lusterko czy ja już ruszyłem, bo chce wystrzelić jak z procy.
                  A ja ruszam, ale tylko trochę na czerwony, burak widzi, że ja zaczynam ruszać,
                  więc myśli sobie "aha - już!" a tu ZONK (buhahahahaha).
                  Nie spotkałem motocyklisty na ścigaczu, który nie byłby idiotą. Wielu kierowców
                  w BMW E36 to idioci, ale nie wszyscy. I to jest ta róznica, między motocyklistą
                  szaleńcem, a kierowcą-szaleńcem.

                  A do skuterów nic nie mam. Bardzo często jeżdżą nimi szczyle co to mają radochę
                  z samego faktu że w ogóle jadą, a motocyklista-głąb na ścigaczu myśli, że jest
                  królem szos... oczywiście do póki nie zaliczy gleby!
                  Z pozdrowieniem dla buraków - GLEBA!!!
              • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 13:18
                Wiesz co, jesteś głupszy niż ustawa to przewiduje. Czepiłeś się jednego mojego
                błędu, a sam nawaliłeś teraz tyle baboli, że głowa boli. Naprzekręcałeś trochę
                moich słów i nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem. No i nic nowego też nie
                napisałeś. Do szkoły! Albo lepiej, do psychiatry!
                • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 19:46
                  Już? To wszystko na co Cię stać? Jeżeli naprzekręcałem i nawaliłem "baboli" to
                  gdzie. Konkrety!
                  Widzę do czego zmierzasz. Nie byłeś w stanie przekonać mnie argumentami, to
                  wyskakujesz z czymś takim. Brawo - ośmieszaj się dalej.
              • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 22:27
                falszywy_klamca napisał:

                > Tacy psychole jak motocykliści na ścigaczach faktycznie powinni być izolowani -
                > masz pełną rację.

                Oto jeden z nich głąbie. Przeczytaj co napisałem ze zrozumieniem, jeśli nie
                rozumiesz poproś mamę, może Ci wytłumaczy.
                • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 23:47
                  Otóż to. Tacy psychole-motocykliści powinni być izolowani. Masz rację. Czytam
                  Twoje wypowiedzi ze zrozumieniem. Spokojnie, o ile pamiętam to Ty masz z tym
                  problem, chociaż widać postępy.

                  Widzisz i znowu dałeś się sprowadzić do niskiego poziomu, tzn. sam się
                  sprowadzasz, bo ja nie stosuję obraźliwych zwrotów do ciebie. A tak się
                  starałeś. Daj spokój, przecież nie jesteś taki zawsze - sam pisałeś. Może masz
                  kolegę na ścigaczu i on stoi obok ciebie jak czytasz moje posty i szczuje Ciebie
                  na mnie? "Cien - bierz go, bierz, bierz! Dobry piesek, dobry."
                  Mam nadzieję, że jednak nie zejdziesz na zawał, bo emocje muszą być silne, skoro
                  zazwyczaj nie używasz brzydkich słów, a teraz to robisz.
                  • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 23.04.08, 15:17
                    falszywy_klamca napisał:

                    > Otóż to. Tacy psychole-motocykliści powinni być izolowani. Masz rację.

                    I widzisz psycholu, nadal nie nie zrozumiałeś paru prostych słów.
                    Przeczytaj sobie jeszcze raz, może Ci się uda.
                    Co za debil, ręce opadają.
      • taela Re: motocykliści nie sa idiotami 20.04.08, 18:49
        falszywy_klamca napisał:

        > Jak czasami widzę jak w centrum miasta jakiś kolo jedzie na tylnym
        > kole, to marzę o tym, że najechał na studzienkę i wywalił się na
        > ryj!

        Świetnie cię rozumiem. Też mam takie myśli.
        • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 21.04.08, 16:22
          No tak , głupek głupka zawsze zrozumie. Jak wam łatwo przychodzi życzenie komuś
          kalectwa, czy śmierci. Jeżeli się rozwali, jego ryzyko, byle nie zabrał kogoś ze
          sobą. Mnie też za bardzo czubków nie żal, ale żeby komuś tego życzyć?
          A czy macie podobne marzenia, kiedy widzicie szaleńca w samochodzie, czy tylko
          na motocyklistów jesteście tak wyczuleni?
          • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 00:46
            Wiesz czym różni się szaleniec na motorze od szaleńca w samochodzie?
            Motocyklista na pewno zginie, koleś w dobrym BMW ma przynajmniej nadzieję, że
            kawał blachy, strefy kontrolowanego zgniotu, pasy bezpieczeństwa i 10 poduch
            pozwoli mu żyć.

            Motocyklista na ścigaczu wykonujący niebezpieczne manewry, nie robiący odstępów
            nie daje sobie żadnej szansy! ŻADNEJ!!!!! Szansy... i dobrze o tym wie. Po co
            komu taki kretyn? Niech już idzie do mogiły, bo i tak do niej trafi, a nie
            zawraca ludziom gitarę.
            • lukasz57-90 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 01:05
              kupiłem w końcu pojazd na 2kołach :)) mam nadzieję, że nadal będę mógł tu
              zaglądać i się nie rozwalę.

              Pozdrawiam Tych w samochodach i na motorach/skuterach
            • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 13:07
              falszywy_klamca wydalił:

              > Wiesz czym różni się szaleniec na motorze od szaleńca w samochodzie?
              > Motocyklista na pewno zginie, koleś w dobrym BMW ma przynajmniej nadzieję, że
              > kawał blachy, strefy kontrolowanego zgniotu, pasy bezpieczeństwa i 10 poduch
              > pozwoli mu żyć.
              >
              > Motocyklista na ścigaczu wykonujący niebezpieczne manewry, nie robiący odstępów
              > nie daje sobie żadnej szansy! ŻADNEJ!!!!! Szansy... i dobrze o tym wie. Po co
              > komu taki kretyn? Niech już idzie do mogiły, bo i tak do niej trafi, a nie
              > zawraca ludziom gitarę.

              Właśnie tym wpisem pokazałeś swój prymitywizm. Rozgrzeszyłeś gościa w bmw za
              szaleńczą jazdę, bo ma większą ochronę w razie wypadku. Czyli jemu wolno zamykać
              licznik, motocykliście nie. On swoją brawurową jazdą, nie stwarza zagrożenia?
              Wolno mu również omijać cały korek, np. na Piłsudskiego i wcinać sie tuż przed
              światłami. Zapewne to Ci nie przeszkadza, bo jeszcze nie napisałeś złego słowa o
              takich cwaniakach. Żałosny jesteś.

              Pozdrawiam, staropolskim Wal się na ryj.
              • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 17:32
                Widzisz, gdybyś przeczytał UWAŻNIE moje wypowiedzi znalazłbyś fragment w którym
                zadaję pytanie czym w cwaniactwie różni się koleś w samochodzie jadący lewym
                pasem i wpychający się tuż przed światłami od cioty na ścigaczu. Ale, że tylko
                udajesz, że umiesz czytać, to mamy takie oto rezultaty.

                Szaleńca w BMW mogę zrozumieć o tyle, że ma chłopak nadzieję, że się nie zabije.
                Może ją mieć, bo ma sporo zabezpieczeń, które dają mu podstawę do takich
                wniosków. Tymczasem motocyklista jest durniem, który zakłada sytuację idealną,
                np. "ten w Skodzie 300 metrów przede mną ma lusterka i z pewnością mnie widzi".
                Tylko, że dekiel na ścigaczu jest na tyle zryty, że nie wyobraża sobie, że
                bardzo trudno zauważyć motocyklistę jadącego 250 km/h w lusterku, jeżeli jeszcze
                jadą za Tobą samochody i każdy równo wali Ci po lusterkach reflektorami.

                Burak na ścigaczu nie daje sobie ŻADNEJ szansy w przypadku gdy coś pójdzie nie
                tak. Dlatego jest durniem.

                Nauczcie się cioty na ścigaczach, że mało kto zajeżdża Wam drogę celowo (chyba,
                że urządza sobie krucjatę - buhahahaha). W większości wypadków gdyby burak
                jechał przynajmniej dwa razy wolniej, do nieszczęścia by nie doszło. Ale
                nieeeee. Przecież burak na ścigaczu jest królem szos, on widzi wszystko, jest
                genialny i nieśmiertelny.
                Ale spoko, więcej takich proszę! Jak gdzieś po drodze spotkam wrak ścigacza to
                sobie zrobię zdjęcie z moją szczerą (kłamliwą) twarzą i dopiskiem "jednego
                buraka mniej - już nikt przez tego głąba nie zginie".
                Z pozdrowieniami dla wszystkich ścigaczy - GLEBA!!!
                • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 18:53
                  Po pierwsze przygłupie, to masz problemy z wysławianiem. Twoje słownictwo jest
                  dość ubogie, ciągle powtarzasz "burak". Widocznie masz jakiś kompleks i to
                  spory. Chyba wiem dlaczego.
                  Po drugie, przygłupie, taki koleś w bmw, jeżeli przegina, to tak samo stwarza
                  niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi. I tak samo jest potencjalnym
                  mordercą, jak przeginający gość na ścigaczu. Rozumiesz, głąbie? Czy jeszcze raz
                  mam Ci to wytłumaczyć. Masz trudności ze zrozumieniem najprostszych rzeczy.
                  Po trzecie, jesteś zwykłym psychopatą, który cieszy się z czyjejś śmierci. Lecz się!
                  Jeżeli motocyklista przejeżdża między samochodami, to on ma uważać, żeby nie
                  zaczepić, a nie Ty. Jeżeli zaczepi, to jest sprawcą zdarzenia i ponosi wszelkie
                  konsekwencje czynu.
                  "Ten w skodzie 300 metrów przede mną ma lusterka i z pewnością mnie NIE widzi"
                  Pewnie Ci trudno uwierzyć, ale właśnie z takiego założenia wychodzą
                  motocykliści. Jeżeli ktoś myśli inaczej, to znaczy, że to jakiś gó..arz, albo
                  szpaner, któremu tatuś kupił motorek, bo to taka moda teraz. Będzie jeździł do
                  pierwszej wywrotki. Wtedy dowie się, że obtarcia i siniaki bolą, a i dresu
                  szkoda. I takich użytkowników motocykli jest zdecydowana mniejszość. Tylko jak
                  każdy brud, są najbardziej widoczni i tacy imbecyle, jak Ty zaraz bija pianę i
                  piszą głupoty, zamiast chwilę się zastanowić, czy oby na pewno jest tak, jak mi
                  się wydaje.
                  W dalszym ciągu ciekawi mnie Twoje podejście do tych cwaniaczków w samochodach.
                  Jakoś tak łatwo Ci przychodzi wyzywanie motocyklistów, a o tych królach szos,
                  chociażby w zdezelowanych gratach po wiejskim tuningu, nie wspominasz. Motocykl
                  przejedzie raz na jakiś czas i wzbudza tak wiele emocji. Natomiast kierowcy aut
                  wyprawiają tak niestworzone rzeczy na drodze i o wiele częściej, że to w głowie
                  się nie mieści. Tylko te ich wyczyny nie są "nagradzane" takimi dyskusjami.
                  Ciekawe dlaczego? Znaczy sie, ja wiem. Ty możliwe, że się domyślasz, mimo tego,
                  że masz sraczkę w głowie zamiast mózgu.
                  Życzę dobrego specjalisty od głowy.

                  PS. Do czytających ten wątek.
                  Niezwykle rzadko używam wyzwisk na forach publicznych. Nie wygląda to zbyt
                  ładnie.W tym przypadku, są one reakcją na obraźliwe zwroty przedmówcy wobec
                  ludzi, których nawet nie zna. I zaczynam żałować, ze dałem się wciągnąć w tę
                  dyskusję i zniżyć się jeszcze do poziomu współrozmówcy.
                  • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 20:09
                    Brawo, jesteś bardzo spostrzegawczy. Bardzo często używam określenia "burak", bo
                    tak powinno się określać kolesi na ścigaczach. Co w tym dziwnego? A że czasem
                    dodam "jelenia", "łosia", "dekla"... nie może być zbyt monotonnie :)

                    Tak taki koleś stwarza niebezpieczeństwo wśród innych osób. Ale umknęła Ci inna
                    sprawa. Trudniej uogólnić kierowców tuningowanych BMW, bo nawet oni potrafią
                    normalnie jeździć i to pokazują. Odsetek normalnych kierowników jest
                    zdecydowanie większy niż głąbów na ścigaczach. Wcześniej pisałem, że może z 1%
                    wśród ścigaczy to normalni kolesie... .

                    Co do trzeciego. Hmm... no tak, to ja jestem psychopatą, bo sprzeciwiam się
                    pirackiej jeździe BURAKÓW na ścigaczach. To takie dziwne, że człowiek jak jedzie
                    ulicą to chce spokoju, a nie wpatrywania się w lusterka i oczekiwania durnia
                    jadącego 200 km/h.

                    Owszem jeżeli typek zaczepi o lusterko, to jego wina, ale mój problem.

                    Jeżeli cytujesz moją wypowiedź to cytuj dokładnie, a nie robisz przekłamania. To
                    ja mam nick "fałszywy_KŁAMCA" i nawet ja nie robię takich rzeczy.
                    Takich motocyklistów jest ok. 99%. Jeżeli by tak nie było, to na ścigaczach
                    jeździliby poza terenem zabudowanym do max 140 km/h, a w mieście mijali mnie o
                    dwie długości motoru, a tak nie jest. Chłopie, co Ty ślepy jesteś i nie widzisz
                    tego?

                    Przypominam, że temat jest o motocyklistach, a nie o szpanerach w BMW, dlatego
                    trzymam się głównie buraków na ścigaczach.

                    No cóż brońcie ich dalej. Broń dalej debili na ścigaczach. Może jak zabiją Ci
                    dziecko to zmienisz zdanie.
                    Wypowiadasz się o tych motocyklistach tak jakby to były niewiniątka, a to
                    mordercy. Ludzie na maszynach które z łatwością osiągają 200 km/h. Sam
                    wielokrotnie przyznajesz, że motocyklista rusza bardzo szybko i rozpędza się do
                    dużych prędkości. Ale na to przymykasz oko, że po Brzeskiej o 17 zapierdzielają
                    150 km/h. Również zdajesz się nie zauważać, że po obwodnicy 250 km/h nie jest
                    wyczynem. I milczysz na ten temat. Oburzasz się tylko jak ktoś (JA) to wypomina.
                    Wszystkiemu winni są kierowcy osobówek, bo zajeżdżają drogę, bo nie patrzą w
                    lusterka. Zaraz, zaraz, chwileczkę. Dajmy taką sytuację. Jedzie kolo na ścigaczu
                    w mieście 110 km/h, zaraz wyprzedzi kolesia w osobówce, a kierowcy zamarzył się
                    skręt w lewo i bez patrzenia w lusterko wykonuje ten manewr. I tu zaczyna się
                    biadolenie, bo kierownik zły, bo nie spojrzał w lusterko - co za szmata z
                    niego!!! Moment, ale czy jadący kolo 110 km/h w mieście nie ponosi winy? To jego
                    wina, nie wolno tyle jechać, a on tyle jechał. Dodatkowo o jego buractwie
                    świadczy fakt, że wie, że taka niespodziewana sytuacja może go zabić, ale mimo
                    to ryzykował. Udawał króla szos i zginął... i bardzo dobrze.
                    A zaraz na forach pojawiają się tematy i zapalane są świeczki. Nad kim się
                    litujecie? Nad kolesiem który szukał śmierci? Szukał to i znalazł.

                    Co do PS'a. Marna próba pokazania, że jesteś kulturalny. Skoro miałeś taki
                    zamiar trzeba było się hamować wcześniej.
                    Za to mnie cieszy fakt, że mam na tyle kultury osobistej, że swoich rozmówców
                    nie wyzywam. No... chyba, że jesteś kierownikiem ścigacza (buhahahahahahahaha).

                    Ale Ty może faktycznie przystopuj, bo Ci żyłka pierdzielnie i instalacja siądzie.
                    • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 23:13
                      Czy Ty debilu jeszcze nie zauważyłeś, że od samego początku stawiam wszystkich
                      wariatów na równi? W samochodach, czy na motocyklach. Nie potrafisz zrozumieć
                      słowa pisanego. Jesteś tak zaślepiony tą nienawiścią, czy jesteś rzeczywiście
                      niedorozwinięty? Przejrzyj może jeszcze raz moje posty, to może wreszcie zrozumiesz!
                      Ale nie zgadzam się z tym, że ktoś zabrania przejazdu jednośladowi między
                      samochodami na skrzyżowaniu. Oczywiście jeśli pojazdy nie są w ruchu. Drażni
                      mnie również, że jest ogólne przyzwolenie na chamskie zachowanie kierowców aut.
                      Nikt nie komentuje tego tak ostro jak w przypadku motocykli. Tacy żałośni
                      frustraci jak Ty widzą tylko motocyklistów łamiących przepisy. Zapewniam Cię, że
                      samochodziarzy jeżdżących bezmyślnie jest wielokrotnie więcej. Nie mogę też
                      zrozumieć, jak można się cieszyć z cudzej śmierci. Oceniając gościa tylko po tym
                      czym jechał. Jesteś psychopatą!
                      Dałeś przykład bezmyślnej jazdy. Napisze co widziałem ostatnio.
                      Droga na Sokołów zaraz za Strzałą. Sznur samochodów, jedziemy jakieś 50-60km/h.
                      Tuż przed mostem na Liwcu wyprzedza wszystkich audi. Prędkość ma dość słuszną.
                      Wyprzedzanie kończy dopiero za mostem. Przypominam, że tam jest łuk i wąsko, w
                      razie czego nie ma gdzie uciekać. Co by było gdyby z naprzeciwka coś jechało?
                      Pewnie też by były świeczki, bo jakiś morderca mógł na raz pozbawić życia kilka
                      osób. Przecież niedawno pół Siedlec opłakiwało nastolatków, którzy zginęli w
                      wypadku. To też wina gości na scigaczach, czy mordercy w samochodzie?
                      A teraz jeszcze raz. Czytaj wolno, w razie czego poproś kogoś, żeby Ci wytłumaczył.
                      Każdy, kto przegina na drodze, zwłaszcza w mieście, jest wariatem stwarzającym
                      zagrożenie przede wszystkim dla innych użytkowników ruchu. Powinien być za to
                      karany. Jeżeli sam sobie coś zrobi, to nikt go żałował nie będzie.
                      PS nie był do Ciebie, więc się nie wypowiadaj. Kulturę to już pokazałeś w
                      pierwszym poście.
                      Ścigaczem nie jeżdżę, chociaż dla Ciebie pewnie co nie Harley, to ścigacz. A o
                      moją żyłkę się nie martw, pilnuj swojej i wycieraj co raz monitor z piany.
                      • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 23:42
                        Ojej, w poprzedniej wypowiedzi tak żałowałeś za swoje brzydkie słowa, a tu
                        zaczynasz znowu. A fe! Wstydź się, postój w kącie za karę.

                        Ale widzę, że zaczynasz się uczyć ode mnie. Wytykałem Ci analfabetyzm,
                        nieumiejętność czytania i proszę. Wystarczyło kilka postów dalej i piszesz to
                        samo. Nauka nie idzie w las jak widzę! Brawo, otrzymujesz piątkę z uśmiechem :).

                        Ale kierowcy autek to temat na zupełnie inną dyskusję. Przypominam, że temat
                        jest o motocyklistach i o takich piszemy. Sam wprowadziłeś wariatów w Audi i
                        BMW, tylko nie wiem po co? Chcesz to sobie temat załóż i po krzyku.
                        Oceniam gościa po tym nie tyle czym jechał, ale jak jechał. A z moich obserwacji
                        wynika, że nikt tam nagminnie nie łamie przepisów jak ścigacze. Nie ma drugiej
                        takiej grupy, która w takiej ilości i tak solidarnie miała w dupie wszystkie
                        przepisy. Byleby do przodu i to jeszcze tak absurdalnie, że jeżdżą w kółko.
                        Czyli nie chodzi o czas o to, żeby gdzieś zdążyć, tylko o zwykłe
                        zapierdzielanie. Jeszcze jego smierć miałaby sens, gdyby musiał i chciał gdzieś
                        zdążyć - OK, miał cel. Ale te buraki jeżdżą w kółko i faktycznie ich śmierć jest
                        połączeniem komizmu z dramatem.

                        Dałem przykład i chciałbym abyś się do niego ustosunkował. Co o tym myślisz i
                        czy faktycznie uważasz, że winny jest w całości kierowca auta, bo pamiętaj! to
                        na nim będą wieszać psy!!! Taka jest chora logika u nas w kraju. Ten co
                        zapierdzielał to jechał OK, ale ten co się przygapił, to jest mordercą.

                        A po co mi wyjeżdżasz z kolesiem w Audi? Czy ja napisałem gdzieś, że kierowcy
                        aut jeżdżą zawsze przepisowo? Pisałem, że ścigacze to grupa ludzi która w 99%
                        łamie przepisy i jest buractwem do kwadratu, bo robi rzeczy niebezpieczne
                        wiedząc, że jak zdarzy się coś niespodziewanego, to zginą! Nie może Ci to
                        zaskoczyć pod czachą?

                        I nawet podoba mi się to zdanie, że każdy kto przegina jest fe. Tylko to
                        potwierdza to o czym mówię. Burak na ścigaczu będzie jechał wolno i mało
                        ryzykownie tylko w sytuacji gdy nie ma fizycznie jak wyprzedzić. Kapujesz? On ma
                        w nosie przejścia, dzieci na drodze, Twojego kumpla który idzie poboczem.
                        Motocyklista działa jak upośledzony dekiel - gaz i byleby szybciej przed siebie,
                        a wyprzedzanie to dodatkowa frajda! I tak robi niemal KAŻDY!!!! Jeżeli nie
                        wierzysz to rozejrzyj się wokół siebie boś chyba ślepy!

                        PS nie był do mnie? Hmmm.... "PS. Do czytających ten wątek." a to ja nie czytam
                        tego wątku? LOL
                        A to nawet lepiej dla mnie, że nie jeździsz ścigaczami, bo wychodzi na to, że Ty
                        się zaplułeś i jak nie możesz kogoś przekonać, to go obrażasz, a ja jak widać
                        nie mam z tym problemów. Owszem obrażam, ale motocyklistów, ale nie
                        współdyskutantów.
                        Więc zanim zaczniesz mi wypominać brak kultury przemyśl sobie to, bo następnym
                        krokiem będzie to, że powiesz: "a jak nie to Ci wpier...e" Argument siły powali
                        mnie na kolana... ze śmiechu.
                        Masz rację muszę wycierać ekran ze śmiechu, jak czytam te Twoje napastliwe
                        posty. Uważasz mnie za psychopatę i krew gotuje Ci się w żyłach.

                        Z pozdrowieniami dla motocyklistów - GLEBA!!!
                        • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 23.04.08, 16:33
                          Akurat współdyskutant jest również motocyklistą, zresztą chyba Ci zależało na
                          tym, żeby to czytali motocykliści i żeby te wyzwiska nie poleciały w próżnię.

                          " A po co mi wyjeżdżasz z kolesiem w Audi? Czy ja napisałem gdzieś, że kierowcy
                          > aut jeżdżą zawsze przepisowo?"

                          A czy ja pisałem, że motocykliści jeżdżą zawsze przepisowo? I skąd Ci sie wzięło
                          te 99% Badania jakieś robiłeś? Upierasz sie przy jakiejś swojej zmyślonej teorii
                          jakbyś znał to środowisko. Widzisz czasami kilku małolatów na szpanerskich
                          maszynach i wyciągasz takie wnioski. Przeważnie są to użytkownicy motocykli, a
                          nie motocykliści. To jest zasadnicza różnica.

                          "Dałem przykład i chciałbym abyś się do niego ustosunkował. Co o tym myślisz i
                          > czy faktycznie uważasz, że winny jest w całości kierowca auta, bo pamiętaj! to
                          > na nim będą wieszać psy!!! Taka jest chora logika u nas w kraju. Ten co
                          > zapierdzielał to jechał OK, ale ten co się przygapił, to jest mordercą."

                          Już się ustosunkowałem do tego dawno, ale Tobie trzeba wszystko bardzo prosto
                          tłumaczyć.
                          Jeżeli motocyklista zapierdzielał na złamanie karku, a kierowca samochodu nie
                          miał szans go zauważyć, to jest to oczywista wina motocyklisty. Nie ma
                          usprawiedliwienia dla piratów drogowych. Od samego początku o tym mówię! Tylko,
                          że jeżeli by jechał w miarę przepisowo, znaczy z przekroczoną nieco prędkością,
                          czyli tak jak wszyscy, może nie zdążyć wyhamować, bo jakiś osioł nie może się
                          przełamać, żeby użyć kierunkowskazu. Nie wspomnę o lusterku. Dla wielu kierowców
                          jest to chyba niepotrzebne wyposażenie, a jest ich wielu.

                          "I nawet podoba mi się to zdanie, że każdy kto przegina jest fe. Tylko to
                          > potwierdza to o czym mówię. Burak na ścigaczu będzie jechał wolno i mało
                          > ryzykownie tylko w sytuacji gdy nie ma fizycznie jak wyprzedzić."

                          Może i Ci się podoba, ale nadal z rozumowaniem ciężko.
                          Jeżeli będzie mógł wyprzedzić, niech wyprzedza, żal Ci?
                          Inna sprawa, jeżeli to wyprzedzanie będzie wiązało się z jakimś ryzykiem.
                          Przykład z samochodami dałem po to, żeby Ci uzmysłowić różnicę w naszych
                          poglądach. Pisałem o tym już, co myślę o wariatach na drodze obojętnie czym się
                          poruszają. Ty zaś wyzywasz gości na scigach, a starasz sie usprawiedliwiać
                          czubka w bmw. Czy to czasem nie hipokryzja?

                          Postępy to Ty robisz, bo jakoś mało "buraków" było w tym poście. Oby tak dalej,
                          może w następnym nie będzie wcale i wreszcie da sie to czytać bez grymasu niesmaku.
                          Analfabetyzm mi wytykałeś, owszem, kompromitując sie przy tym, bo nie mogłeś
                          zrozumieć prostych słów. Nie wysilałem sie na metafory, powinno być dość
                          zrozumiałe, co miałem do przekazania.

                          Kiedyś zatwardziałego harlejowca pyta sie kolega. A co zrobisz, jak Twój syn
                          będzie wolał japońce?
                          .......................................................
                          To była metafora.
                          Zastanów się.

                          PS A i nie żałował bym brzydkich słów, gdyby nie czytali tego postronni ludzie.
                          Argumentu siły też mi nie wciskaj, daleko mi do tego.
                          • wredzioch Re: motocykliści nie sa idiotami 23.04.08, 18:22
                            Tak na podsumowanie waszej dysputy
                            pl.youtube.com/watch?v=hm-D1JjvgHw
                            pl.youtube.com/watch?v=0_PrzUU-gqA
                            www.smog.pl/wideo/17228/szczesciarze/
                            www.smog.pl/wideo/16371/polski_wariat_drogowy_rozbija_auto/
                            www.smog.pl/wideo/15394/wypadek_motocyklowy_w_warszawie/
                            www.smog.pl/wideo/15320/motocyklista_przeholowal/
                            www.smog.pl/wideo/15375/popisy_zakonczone_wypadkiem/
                            Niestety idioci są wszędzie na drodze zarówno wśród motocyklistów jak i kierowców innych pojazdów
                          • falszywy_klamca Re: motocykliści nie sa idiotami 26.04.08, 22:03
                            Współdyskutant jest motocyklista, czyli kto? Głównie rozmawiam z
                            Tobą, a sam powiedziałeś, że nim nie jesteś. Zanik pamięci masz?

                            Kolego nie pisałeś, że ścigacze jeżdżą zawsze przepisowo, ale
                            bronisz ich jako całości z zastrzeżeniem, że wariatów nie popierasz.
                            wychodzi z tego, że większośc jeździ przepisowo, a tylko kilku
                            stwarza zagrożenie.
                            Być może pomylił Ci się skuter ze ścigaczem i nie wiesz kogo
                            bronisz... .

                            Nie ustosunkowałeś się do konkretnego przykładu, więc nie wal
                            ściemy. Nie bardzo Ci to wychodzi. Musisz jeszcze potrenować.
                            O! I widzisz, wreszcie zmieniasz pogląd, bo wiesz, że nie miałeś
                            racji, a przez upartość broniłeś ścigaczy. Brawo - jak ścigacz
                            zapeirdzielał, tzn. burak na ścigaczu, to jego wina i dobrze.
                            A wg. Ciebie ile to jest niewielkie przekroczenie prędkości? o 100
                            km/h?
                            Oj, mnie się lusterko przydaje. Jak to miło postraszyć takie buraka
                            na ścigaczu, że się będzie skręcać w lewo (buhahahahaha).

                            "Jeżeli będzie mógł wyprzedzić, niech wyprzedza, żal Ci?"
                            Tak żal, wiesz dlaczego? Bo jak jadę 60 km/h w mieście i zkretyniału
                            burak na ścigaczu wyprzedzi mnie i pogna dalej, to ile ma na
                            liczniku, mądralo? 100 km/h, czy już 120 km/h? I to jest w mieście
                            prędkość która osiągają debile.
                            "Inna sprawa, jeżeli to wyprzedzanie będzie wiązało się z jakimś
                            ryzykiem."
                            ....hmm.... podwójna ciągła, jazda po miejscu wyłączonym z ruchu, 2
                            lub 3-krotne przekroczenie dopuszczalnej prędkości, wyprzedzanie na
                            skrzyżowaniach, częste zmiany pasów ruchu, wyprzedzanie na przejściu
                            dla pieszych. Jeleni buraczanych na ścigaczach nie obowiązują
                            przepisy. Jak zobaczysz motocyklistę w Siedlcach, który jedzie 50
                            km/h i nie jedzie za czymś co go spowalnia, albo nie chce zaraz
                            skręcić, to daj znać. Chętnie poznam ten wybryk natury.
                            "Ty zaś wyzywasz gości na scigach, a starasz sie usprawiedliwiać
                            > czubka w bmw. Czy to czasem nie hipokryzja?"
                            A jednak musze się powtórzyć. NAUCZ SIĘ CZYTAĆ!!!
                            Osioł i skretyniały fajfus na szlifiarce jest dla mnie burakiem, bo
                            gdy zapierdziela i ktoś mu wyjedzie, to ZGINIE!
                            Wariat w BMW tym rózni się od zapchlonego brudasa na skuterze, że
                            może naiwnie mysleć, że kawał blachy i poduchy go uratują.
                            Nie chodzi, mądralo o prędkość samą w sobie. chodzi o zdolność
                            przewidywania i MYŚLENIA. Jeżeli założymy, że te brudasy potrafią
                            mysleć, to oznacza to, że są samobójcami z wyboru. Niech więc
                            oddadzą światu przysługę i zabijają się nie na motorach, ale
                            podcinają sobie żyły. Przynajmniej nie będzie utrudnień
                            komunikacyjnych na czas sprzątania jego mózgu z asfaltu.


                            "Postępy to Ty robisz, bo jakoś mało "buraków" było w tym poście.
                            Oby tak dalej,
                            > może w następnym nie będzie wcale i wreszcie da sie to czytać bez
                            grymasu niesm
                            > aku."
                            Och, mówisz-masz :)

                            "Analfabetyzm mi wytykałeś, owszem, kompromitując sie przy tym, bo
                            nie mogłeś
                            > zrozumieć prostych słów."
                            Wytykałem Ci analfabetyzm i przy tym nie mogłem zrozumieć prostych
                            słów? Hmmm.... o ile pamiętam zarzuciłem Ci analfabetyzm po tym jak
                            nie mogłeś zrozumieć co to znaczy jechać prosto z pasa do skrętu w
                            lewo.
                            Coś tam próbujesz przebąkiwać, że czegoś nie zrozumiałem. Z
                            kurtuazji, żebyś nie czuł się taki najgorszy, odpuszczę. Choć dodam
                            na koniec, że i tak nic nie przebije Twojej pomyłki LOL

                            "PS A i nie żałował bym brzydkich słów, gdyby nie czytali tego
                            postronni ludzie.
                            > Argumentu siły też mi nie wciskaj, daleko mi do tego."
                            Och, pcozekamy zobaczymy :)
                            A co do brzydkich słów. Rozumiem, że jak jesteś sam to klniesz
                            dowoli, a przy ludziach udajesz kulturalnego. Zdaje się, że coś o
                            hipokryzji mówiłeś... a tak! Obok analfabetyzmu hipokryzja jak widać
                            jest Twoją drugą przypadłością.


                            • cien1100 Re: motocykliści nie sa idiotami 29.04.08, 16:00
                              falszywy_klamca napisał:

                              > Współdyskutant jest motocyklista, czyli kto? Głównie rozmawiam z
                              > Tobą, a sam powiedziałeś, że nim nie jesteś.

                              Nigdy tego nie powiedziałem. Ale już się przyzwyczaiłem, że nie umiesz czytać i
                              nie potrafisz zrozumieć paru prostych słów.

                              W dalszej części wypowiedzi same przekłamania mojego postu i jeszcze coś od
                              serca, czego również nie napisałem, no i oczywiście trochę "buraków". Nie mam
                              zamiaru tłumaczyć znów wszystkiego od początku. Jesteś zbyt tępy, mam dość.
                              Współczuję ludziom, którzy muszą znosić Twoje towarzystwo.
                              Żegnam ozięble.
    • no_login Re: motocykliści nie sa idiotami 21.04.08, 14:33
      Niektórzy są.
      • krzycho1252 Re: motocykliści nie sa idiotami 22.04.08, 11:34
        no_login napisał:

        > Niektórzy są.

        Wyżej na homilię bpieronka napisałem, że i inni uczestnicy ruchu
        drogowego są.
        • krzycho1252 Re: motocykliści nie 23.04.08, 09:56
          Lubię zapach benzyny.
          • misinka81 Re: motocykliści nie 23.04.08, 22:03
            Kiedyś zapach lubiłam, teraz już mi przeszło. Ale kolorek fajny,
            gdyby rozcieńczyć w wodzie :)) A moderator chyba śpi, bo tyle debili
            i innych epitetow się przewinęło, a tu nic, nawet upomnienia. A
            robaczki to od razu wywalił ;PPP
            • cien1100 Re: motocykliści nie 24.04.08, 18:31
              misinka81 napisała:
              A moderator chyba śpi, bo tyle debili
              > i innych epitetow się przewinęło, a tu nic, nawet upomnienia.

              Bo to jest zaplanowany test na cierpliwość moderatora. Ale chyba nas, skubaniec
              przetrzymał:)

              www.wiadomosci24.pl/artykul/62731.html
              • lukasz57-90 Re: motocykliści nie 25.04.08, 23:06
                od niedawna poruszam sie po siedleckich drogach motorkiem i zaczynam się obawiać
                dzisiaj jadąc ul. Warszawską kierowcy wymusili 2 razy pierszeństwo wyjeżdżając z
                bocznych uliczek i taka sama sytuacja na ul. Brzeskiej.
                • falszywy_klamca Re: motocykliści nie 26.04.08, 22:08
                  Rozumiem, że miałeś na budziku 50 km/h?
                  • lukasz57-90 Do kierowców nie lubiących motocyklistów 27.04.08, 15:02
                    images31.fotosik.pl/232/e18d618b2cf155b3.jpg
                    images33.fotosik.pl/232/e04a5dd057a67e44.jpg
                    Mi zajechał jeden drogę dzisiaj... mało brakowało do tragedii. Jak komuś żal, że
                    motocykliści nie stoją w korkach to niech tez przesiądzie sie na 2 koła i nie
                    będzie miał kompleksów.
                    • aro333 Re: Do kierowców nie lubiących motocyklistów 27.04.08, 18:10
                      Nie odpowiedziałeś na pytanie kolegi powyżej. Nie dziw się jadąc
                      więcej jak 50km/h , że kierowcy wymuszają na tobie pierszeństwo.
                      Może Cię nie widzą bo bardzo szybko przyśpieszasz?
                      • lukasz57-90 Re: Do kierowców nie lubiących motocyklistów 27.04.08, 18:29
                        myślę, że widzą ... .
                        • aro333 Re: Do kierowców nie lubiących motocyklistów 27.04.08, 19:56
                          Akurat to co Ty myślisz w takiej sytuacji jest mało ważne dla
                          Twojego zdrowia. Ważne co widzi kierowca i jak szybko zareaguje albo
                          na ile dajesz mu szanse na reakcję. Przeciskanie się na światłach
                          mało mnie drażni , ale rozpędzanie się na odcinku 200metrów do
                          sporych prędkości jest szaleństwem i tyle. Powiedz mi w takim
                          razie , dlaczego ja jadąc rowerem jestem zauważalny dla samochodów
                          wjezdzających na drogę z pierszeństwem, dlaczego bardzo ale to
                          bardzo żadko ktoś w ostatnim momencie wymusi mi pierszeństwo? Wiesz
                          dlaczego---
                          • lukasz57-90 Re: Do kierowców nie lubiących motocyklistów 27.04.08, 21:04
                            czy przy 60-80km/h na ul. Warszawskiej cieżko jest zobaczyć motor w taki dzień
                            jak był dzisiaj? Ja nie jeżdżę szybko po mieście.
                            • falszywy_klamca Re: Do kierowców nie lubiących motocyklistów 13.05.08, 00:07
                              Aż mi z tego wszystkiego internet odcięli ;)
                              Kolego - 80 km/h to o 30 km/h za dużo, a to kosztuje 200-300 zł.
                              Nie wiem jaką miałeś sytuację, wiem jak jeżdżą motocykliści. Jadą za kimś,
                              wyprzedzą 2 auta, schowają się. Wyprzedzają na tyle szybko, że faktycznie można
                              ich nie zauważyć, że gdzieś tam z tyłu się zbliżają i nagle on wyjeżdża, a Ty
                              skręcasz w lewo i już - kierownik winny, bo nie patrzy w lusterko.

                              Nie zamierzam 2 razy spoglądać w lusterko, tylko dlatego, że jakiś pacan myśli,
                              że jest rajdowcem i że to może być jego ostatni błąd. Trudno - jego problem.

                              Polecam respektować ciągłe linie. Przypominam, że najechanie na ciągłą też jest
                              niezgodne z przepisami, a wyprzedzający motocykliści często tak balansują na tej
                              linii - niby jej nie przekraczają, a jednak.
                              Nie zamierzam się rozczulać nad kretynami.

                              GLEBA!
    • darood0 Nie wiem czy ktos pisał ale 11.05.08, 23:13
      ale uważam, że niektórzy to są idioci i debile!!!!
      Kto z normalnych ludzi czepia drut do kierownicy i do własnej szyji!!!!! Przy
      wypadku urywa głowe z kaskiem, a tłumaczą to, że lepsza śmierć niż bycie
      sparaliżowanym do końca życia!!!!(podstawowe powikłanie wypadku to złamanie
      kręgosłupa i paraliż) A co z życiem innych.Martwią się tylko o własną dupe i
      tyle.Nie liczą się, że zabiją kogoś.
      • cien1100 Re: Nie wiem czy ktos pisał ale 12.05.08, 14:40
        Drut do kierownicy :)))) Nie czytaj Faktu, artykuły w tym brukowcu mają niewiele
        wspólnego z rzeczywistością.
        A ten drut, to linka łącząca kołnierz usztywniający szyję, z kierownicą. W
        momencie, kiedy motocyklista nagle rozstaje sie z maszyną, linka jest zrywana i
        kołnierz się pompuje. W Polsce takie zabawki są mało powszechne, bo dość
        kosztowne niestety.
        • no_login Re: Nie wiem czy ktos pisał ale 14.05.08, 23:08
          > A ten drut, to linka łącząca kołnierz usztywniający szyję,
          > z kierownicą
          Tak mówi teoria.
          A praktyka, w polskich warunkach,
          zna idiotów(*) zakładających sobie
          pętlę na szyję

          (*) czy idiotów? wszak słusznie czynią
          uniemożliwiając reprodukcję swoich genów... ;-)
          • cien1100 Re: Nie wiem czy ktos pisał ale 15.05.08, 09:31
            no_login napisał:

            > > A ten drut, to linka łącząca kołnierz usztywniający szyję,
            > > z kierownicą
            > Tak mówi teoria.
            > A praktyka, w polskich warunkach,
            > zna idiotów(*) zakładających sobie
            > pętlę na szyję

            Pewnie na co dzień spotykasz się z takimi praktykami i zakładam, że wiesz lepiej.
            • no_login Re: Nie wiem czy ktos pisał ale 15.05.08, 09:35
              > Pewnie na co dzień spotykasz się z takimi praktykami
              Na co dzień to nie.
              W nocy i tylko raz...
      • kinguch Re: Nie wiem czy ktos pisał ale 15.05.08, 11:53
        Znam minimalnie światek motocyklistów i ich szybkich maszyn, fakt
        nie Siedlecki, ale niestety struna na szyi się zdarza. Dotyczy to
        szczególnie trasy Katowice – Kraków, gdzie dość często odbywają się
        zakłady kto szybciej pokona ten odcinek drogi. Ale z drugiej strony
        wiem też jakie ilości pieniędzy prawdziwy pasjonat szybkiej jazdy
        wydaje na zabezpieczenia, nowinki z całego świata które choć w
        minimalny sposób mogą ich zabezpieczyć, często nie liczy się ilość
        wydanych pieniędzy. Wiem też jak ogromnej koncentracji wymaga jazda
        na szybkim motorze i jak bardzo trzeba myśleć co może wpaść do głowy
        kierowcy samochodu na drodze.
        I jestem zdania, że ogólnie rzecz biorąc większość wypadków zdarza
        się przez kierowców, którzy dość często złośliwie zajeżdżają drogę
        motocyklistom, bo np. chcą na motor popatrzeć…
        Choć moim prywatnym zdaniem największe zagrożeniem są nazywane
        przeze mnie pierdaczki czyli skutery, dzieciaki dopadają się do
        takowych, często zdezelowanych i na drodze robią co chcą i jadą jak
        chcą. Szybkie motory i ich kierowcy są częściej opisywani na łamach
        prasy bo niestety wypadki te są tragiczniejsze w skutkach, ale nie
        jest ich dużo, są po prostu odpowiednio nagłośnione, żeby ludziska
        mieli o czym czytać i się emocjonować, temat 18latka który skończył
        podróż skuterkiem w szpitalu z połamanymi wszystkimi kończynami jest
        mniej interesujący dla pismaków niż tragedia…
    • guthead Re: motocykliści nie sa bałwanami 12.05.08, 21:23
      Dzięki nim Tygodnik ma o czym pisać... Opinio Publiczna.
    • lukasz57-90 Re: motocykliści nie sa idiotami 14.05.08, 21:06
      pl.youtube.com/watch?v=i4Gqmfa7qog
    • bppieronek rachunek sumienia 15.05.08, 14:51
      poczytałem, porozmyślałem
      i przyznaję się:
      - przekraczam dozwolone prędkości, nagminnie
      - wyprzedzam na ciagłej linii
      - jadę prosto z lewego pasa, z prawego zreszta też
      - w korkach przmykam pomiedzy stojącymi samochodami
      - wyprzedzam nawet po pieć samochodów a czasem całe kolumny
      - zdarza mi się pokiwać ostrzegawczo palcem kierowcom samochodów, a czasem udzielam im nagany wzrokowej
      uffffffffff ...
      od razu mi lepiej
      pozdrawiam
      • cien1100 Re: rachunek sumienia 15.05.08, 16:25
        bppieronek napisał:

        > poczytałem, porozmyślałem
        > i przyznaję się:
        > - przekraczam dozwolone prędkości, nagminnie
        pokaż mi kogoś, kto nie przekracza

        > - wyprzedzam na ciągłej linii
        jak zapewne zauważyłeś nie tylko Ty, co nie znaczy że jest to chwalebne

        > - jadę prosto z lewego pasa, z prawego zresztą też
        j/w

        > - w korkach przemykam pomiędzy stojącymi samochodami
        akurat to Ci wolno, nie jest to wykroczeniem, rozmawiałem o tym z
        policjantem z drogówki, zresztą policja już niejednokrotnie wypowiadała się na
        ten temat

        > - wyprzedzam nawet po pięć samochodów a czasem całe kolumny
        no i co, byle z głową

        > - zdarza mi się pokiwać ostrzegawczo palcem kierowcom samochodów, a czasem
        udzielam im nagany wzrokowej
        to i tak jesteś grzeczny, bo oni życzą Ci natychmiastowej śmierci, najlepiej
        z ich ręki

        bezpiecznego sezonu
      • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 15.05.08, 20:34
        Mnie będzie lepiej, jak wydrukujesz sobie swojego posta i pójdziesz z nim na
        komisariat i przeczytasz to panu z drogówki. Na koniec poprosisz o łagodny
        wymiar kary i obiecasz poprawę.

        Troszkę punktów i pieniędzy żebyś w tym postanowieniu poprawy się nie rozmyślił
        i będzie dobrze.

        GLEBA!
        • bppieronek Re: rachunek sumienia 16.05.08, 13:23
          a może zawiązać sobie linkę na szyję i wywrócic się przed zapienionym kierowcą poloneza w kapeluszu ? ;)
          zawsze to trochę radości ;)
          popatrzeć na cierpienie innych, echhhh chleba i igrzysk
          aż żal ściska w dołku, że nie ma juz gladiatorów
          teraz to człowiek moze dac upust swym skrywanym krwiozerczym instynktom na formu
          takie czasy - wirtualnej rzeczywstości
          mimo wszystko
          życzę ci jazdy bez wypadków :)
          • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 16.05.08, 16:49
            > a może zawiązać sobie linkę na szyję i wywrócic się przed zapienionym kierowcą
            > poloneza w kapeluszu ? ;)
            Jak tam sobie chcesz, ja nie namawiam.
            Moim zdaniem powinieneś z wcześniejszym postem pójść na policję skoro już tak
            się przyznajesz i jesteś ze swoich dokonań dumny.

            Chwal się chwal, popisuj na jednym kole. A jak Ci motocyklista dziecko zabije,
            to nie płacz tylko dalej się śmiej i łam przepisy... .

            GLEBA!
            • bppieronek Re: rachunek sumienia 16.05.08, 20:05
              faktycznie, przyznaje się
              kto jest bez winy niechaj pierwszy ...
              i dumny z tego nie jestem
              chwalić się też specjalnie nie ma czym

              a argument:
              > A jak Ci motocyklista dziecko zabije,
              > to nie płacz tylko dalej się śmiej i łam przepisy... .

              jest dla mnie, sam nie wiem, czy bardziej straszny, czy bardziej śmieszny
              a jak ci teściowa przysiądzie chomika ?
              a jak ci sąsiad zagotuje rybki ?
              a jak ci pchły zdechną z przeżarcia ?
              a jak ci ... itd

              uważasz, że motocyklisci są krwiożerczymi zabójcami ?
              czy to aby nie objaw manii prześladowczej ?
              odnośnie twojej GLEBY to tak sobie nieśmiało myślę, że nie czyń drugiemu ...

              a tu mnie trochę zdziwiłeś:
              > Moim zdaniem powinieneś z wcześniejszym postem pójść na policję skoro już tak
              > się przyznajesz i jesteś ze swoich dokonań dumny.

              czy nigdy nie złamałeś przepisów ?
              jeżeli złamałeś - to czy dobrowolnie zgłosiłes to organom ?
              z zasady szanuję zdanie innych ale to "moim zdaniem" wydaje mi się odrobinę irracjonalne, żeby nie napisać, że po prostu głupie
              a głupote to już trudno szanować :)
              a może jednak zawsze jesteś w zgodzie z przepisami i społeczną nauka kościoła ?
              jesli tak - tos świety człek i tylko pozazdrościć kręgosłupa moralnego
              a może czasami jednak popełniasz małe grzeszki i oczywiście dobrowolnie poddajesz się karze - to w takim razie ... LOL
              pozdrawiam serdecznie i życzę dalszych sukcesów na drodze zdrowej chłopskiej moralizacji ;)

              a może poznasz mnie ze swoją żoną ? - chciałbym ją zapewnić, ze jako motocyklista nie zamierzam nikogo przejeżdzać - to dlatego, ze ty jakos nie przyjmujesz tego do wiadomości
              • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 16.05.08, 23:27
                Chłopie, jak się nie odzywałeś to sprawiałeś wrażenie mądrego gościa, ale jak
                zacząłeś wylewać z siebie myśli to można tylko ręce załamać.

                > faktycznie, przyznaje się
                > kto jest bez winy niechaj pierwszy ...
                > i dumny z tego nie jestem
                > chwalić się też specjalnie nie ma czym
                Trochę za późno, już się pochwaliłeś, przemyślałeś sprawę i z radością i kpiną
                powiedziałeś o swoich przewinieniach.

                > jest dla mnie, sam nie wiem, czy bardziej straszny, czy bardziej śmieszny
                > a jak ci teściowa przysiądzie chomika ?
                > a jak ci sąsiad zagotuje rybki ?
                > a jak ci pchły zdechną z przeżarcia ?
                > a jak ci ... itd
                Super. Rozumiem, że dla Ciebie śmierć dziecka to to samo co śmierć chomika.
                Znajdź może na stronie TS news o jakimś tragicznym wypadku, biegnij do szpitala
                i powiedz rodzinie której umarło dziecko, że wiesz co czują, bo Ci wczoraj
                teściowa chomika przysiadła.
                K...a chłopie, Ty masz mózg, czy żelatynę we łbie?!

                > uważasz, że motocyklisci są krwiożerczymi zabójcami ?
                Uważam, że prędkość osiągana przez motocyklistów jest zabójcza. niestety - nie
                tylko dla nich.
                Dres w BMW w mieście trochę się hamuje ze względu na to, że nie ma miejsca żeby
                się rozpędzić. Motocyklista wciśnie się niemal wszędzie, wie o tym i gna jak
                opętany. Jego durny łeb nie umie sobie wyobrazić wyskakującego dziecka na ulicę.

                > odnośnie twojej GLEBY to tak sobie nieśmiało myślę, że nie czyń drugiemu ...
                Może jeszcze ja zaliczam glebę, albo powoduję glebę u motocyklistów? Nic nikomu
                nie czynię. Jedynie życzę tego.

                > czy nigdy nie złamałeś przepisów ?
                Nie mam w zwyczaju chwalić się swoimi wykroczeniami. Nie jestem na tyle tępy.
                A Ty piszesz: robiłem to, to, to i to i jestem z siebie dumny.
                Idź się lecz chłopie.

                > a może poznasz mnie ze swoją żoną ? - chciałbym ją zapewnić, ze jako motocyklis
                > ta nie zamierzam nikogo przejeżdzać
                Tą wypowiedzią udowadniasz, że masz we łbie żelatynę zamiast mózgu. Kompletne
                zero umiejętności przewidywania. Totalne zero!

                Chłopie, nie zamierzasz, ale który pirat drogowy zamierza spowodować wypadek?!
                Czytałeś, jak ostatnio koleś w Audi wpadł pod ciężarówkę w Gręzewie? I co
                myślisz, że zamierzał to zrobić?
                Będziesz zapierdzielał i wyskoczy Ci dzieciak na drogę za piłką i urwiesz mu
                łeb, zanim Twój durny łeb zrozumie co się stało!!!

                Jaki kolo... .
                GLEBA!
                • bppieronek Re: rachunek sumienia 18.05.08, 17:48
                  w zasadzie powinienem zacząć od grzecznościowego zwrotu: "chłopie" ale jakoś mi tak niezrecznie :)

                  na poczatek troche wyjaśnień bo faktycznie umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest tak powszechna jak uważałem
                  ale nie poddaje się i spróbuje wytłumaczyć ;)


                  > Trochę za późno, już się pochwaliłeś, przemyślałeś sprawę i z radością i kpiną
                  > powiedziałeś o swoich przewinieniach.
                  przyznanie się - nie oznacza chwalania się, jest nieco innym aktem - raczej pokory i zrozumienia swoich błedów, uprasza się zwrócenie uwagi na tytuł mojego postu dla przypomnienia: rachunek sumienia, nijak nie powinno się kojarzyć z chwaleniem się

                  żeby zachować kolejnośc odpowiadania na twojego posta będzie troche makabresek bo zdaje się, że tylko one do ciebie przemawiają

                  > Super. Rozumiem, że dla Ciebie śmierć dziecka to to samo co śmierć chomika.
                  > Znajdź może na stronie TS news o jakimś tragicznym wypadku, biegnij do szpitala
                  > i powiedz rodzinie której umarło dziecko, że wiesz co czują, bo Ci wczoraj
                  > teściowa chomika przysiadła.

                  jeżeli kierowca wału - przejedzie ci dziecko na marmoladę, to bedziesz twierdził, że 99% kierowów wałów - to idioci ?
                  jeżeli hydraulik rurką, powiedzmy, 3/4 cala rozbije głowę twojej żonie to bedziesz twierdził, że 99% hydraulików to idioci
                  jeżeli radosny traktorzysta rozjedzie twoją blizszą i dalszą rodzine powracającą z pogrzebu dziecka - to bedziesz twierdził, ze 99% traktorzystów to idioci
                  itd ...
                  mam nadzieje, że teraz przemówiło do wyobraźni, chociaż chciałem uniknąć bazowania na zabijaniu kogokolwiek
                  ale najwidoczniej lubisz jak jest duzo krwi i cierpienia

                  we wczesniejszych postach chciałem ci przekazać, że nie ma to znaczenia, czy ktos jest motocyklistą, traktorzystą czy spawaczem
                  wazne jest jakim jest człowiekiem, jaką ma zdolność przewidywania itp.
                  więc wszelakie uogólnienia typu "99%" nijak się mają do rzeczywistości i pachną raczej faszyzmem, rasizmem i wszystkim tym z czym mądrzy ludzie walczą

                  dalej,
                  > Dres w BMW w mieście trochę się hamuje ze względu na to, że nie ma miejsca żeby
                  > się rozpędzić. Motocyklista wciśnie się niemal wszędzie, wie o tym i gna jak
                  > opętany. Jego durny łeb nie umie sobie wyobrazić wyskakującego dziecka na ulicę

                  znam wielu motocyklistów i 99% z nich nie gna jak opetany i wcale nie mają durnych łbów, wręcz przeciwnie niesamowicie mądrzy ludzie
                  więc kolejne uogólnienie

                  > Może jeszcze ja zaliczam glebę, albo powoduję glebę u motocyklistów? Nic nikomu
                  > nie czynię. Jedynie życzę tego.

                  cóż ... mogę życzyć tylko poszerzenia horyzontów i oleju w głowie
                  i nawet nie wiem jak nazwac kogoś, kto innym źle zyczy ?
                  może inni forumowicze cos podpowiedzą ?
                  ale nawet nie wiem jak takie "życzenia" skomentować ?

                  > Nie mam w zwyczaju chwalić się swoimi wykroczeniami. Nie jestem na tyle tępy.
                  > A Ty piszesz: robiłem to, to, to i to i jestem z siebie dumny.
                  > Idź się lecz chłopie.

                  umiejętność przyznania się nazywasz tępotą ?
                  nigdy na to nie patrzyłem z tej strony ale moze cos w tym jest
                  a że robiłem to, to i to ...
                  jeszcze raz, dla przypomnienia: przyznanie się nie oznacza chwalenia
                  ba, mogę jeszcze dorzucić, że grzeszyłem myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem ;)

                  > Tą wypowiedzią udowadniasz, że masz we łbie żelatynę zamiast mózgu. Kompletne
                  > zero umiejętności przewidywania. Totalne zero!

                  jako argument na zdolność przewidywania mogę przytoczyć to, ze jeszcze cie nie przejechałem :)
                  i nie sprawiaj abym tego żałował ;)

                  > Chłopie, nie zamierzasz, ale który pirat drogowy zamierza spowodować wypadek?!
                  > Czytałeś, jak ostatnio koleś w Audi wpadł pod ciężarówkę w Gręzewie? I co
                  > myślisz, że zamierzał to zrobić?
                  > Będziesz zapierdzielał i wyskoczy Ci dzieciak na drogę za piłką i urwiesz mu
                  > łeb, zanim Twój durny łeb zrozumie co się stało!!!

                  a jak tobie wyskoczy dzieciak ? to co, będziesz się bronił mówiąc, że nie jesteś motocyklistą ? bo przecież tylko ci motocykliści-idioci urywają dzieciom głowy
                  a może będzie to wypadek
                  a wypadek jak sama nazwa wskazuje ... (doczytaj sobie)

                  > Jaki kolo... .
                  > GLEBA!

                  jako człek niesamowicie tolerancyjny (takie mam dobre zdanie o sobie) życzę powodzenie i pragne cie zapewnić, ze nie zamierzam dyskryminować cie z powodu innej sprawności umysłowej

                  miłego dnia :)
                  • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 19.05.08, 11:48
                    > w zasadzie powinienem zacząć od grzecznościowego zwrotu: "chłopie" ale jakoś mi
                    > tak niezrecznie :)
                    kobietą nie jestem, więc nie wiem czemu ma być Ci niezręcznie.

                    > na poczatek troche wyjaśnień bo faktycznie umiejętność czytania ze zrozumieniem
                    > nie jest tak powszechna jak uważałem
                    > ale nie poddaje się i spróbuje wytłumaczyć ;)
                    O! widzę czytałeś uważnie moją poprzednią dyskusję w tym temacie. Ty również
                    uczysz się i wypominasz brak zrozumienia wypowiedzi. Na razie nie masz podstaw,
                    więc wyskoczyłeś z tym troszkę przedwcześnie. Ale OK. Każdy kiedyś zaczyna i
                    nikt na początku nie jest perfekcyjny.

                    > przyznanie się - nie oznacza chwalania się, jest nieco innym aktem - raczej pok
                    > ory i zrozumienia swoich błedów, uprasza się zwrócenie uwagi na tytuł mojego po
                    > stu dla przypomnienia: rachunek sumienia, nijak nie powinno się kojarzyć z chwa
                    > leniem się
                    Czytam ten "rachunek sumienia" i nie zauważyłem mocnego postanowienia poprawy. A
                    jak zapewne wiesz jest to niezbędne do "odpuszczenia grzechów". Po dalszych
                    wypowiedziach należy sądzić, że to było zwykłe chwalenie się, a nie przyznanie
                    do winy.

                    > jeżeli kierowca wału - przejedzie ci dziecko na marmoladę, to bedziesz twierdzi
                    > ł, że 99% kierowów wałów - to idioci ?
                    > jeżeli hydraulik rurką, powiedzmy, 3/4 cala rozbije głowę twojej żonie to bedzi
                    > esz twierdził, że 99% hydraulików to idioci
                    > jeżeli radosny traktorzysta rozjedzie twoją blizszą i dalszą rodzine powracając
                    > ą z pogrzebu dziecka - to bedziesz twierdził, ze 99% traktorzystów to idioci
                    > itd ...
                    > mam nadzieje, że teraz przemówiło do wyobraźni, chociaż chciałem uniknąć bazowa
                    > nia na zabijaniu kogokolwiek
                    > ale najwidoczniej lubisz jak jest duzo krwi i cierpienia
                    I Ty zarzucasz mi brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.
                    Powtórzę się, ale trudno - póki nie brałeś udziału w dyskusji to wydawałeś się
                    całkiem inteligentny, niestety teraz z wypowiedzi na wypowiedź uświadczasz mnie
                    w wizji motocyklisty.
                    Kolego bppieronek - wiesz na czym polega róznica między kierowcą wału,
                    hydraulikiem i traktorzystą? Nie łamią przepisów z premedytacją. Nie łamią
                    przepisów dla radochy i głupiego zapierdzielania po ulicy w tą i z powrotem.
                    Tymczasem motocyklista mimo, iż wie, że zapierdzielanie 200 km/h w terenie
                    zabudowanym jest niebezpieczne to nadal to robi.
                    Jak reguła będą na drogach szaleni traktorzyści, to przyznam ci rację.
                    Poza tym, nie chodzi o same wypadki śmiertelne, chodzi o masowe łamanie
                    przepisów przez motocyklistów co realnie zagraża innym użytkownikom drogi.

                    > więc wszelakie uogólnienia typu "99%" nijak się mają do rzeczywistości i pachną
                    > raczej faszyzmem, rasizmem i wszystkim tym z czym mądrzy ludzie walczą
                    Po czym piszesz:
                    > znam wielu motocyklistów i 99% z nich nie gna jak opetany i wcale nie mają durn
                    > ych łbów, wręcz przeciwnie niesamowicie mądrzy ludzie
                    > więc kolejne uogólnienie
                    Ty faszysto!!!
                    Jak ja kocham taką niekonsekwencję. Najpierw odrzucasz uogólnienia po czym
                    wpadasz w kolejne. A ilu tych motocyklistów znasz, skoro wyszło Ci, że 99% z
                    nich to dobrzy, pobożni ludzie?

                    > cóż ... mogę życzyć tylko poszerzenia horyzontów i oleju w głowie
                    > i nawet nie wiem jak nazwac kogoś, kto innym źle zyczy ?
                    > może inni forumowicze cos podpowiedzą ?
                    > ale nawet nie wiem jak takie "życzenia" skomentować ?
                    Ja życzę oprócz gleby, abyś poszedł ze swoim rachunkiem sumienia na policję i
                    przestał tak jeździć.
                    Ale widocznie każdy motocyklista musi kogoś zabić zanim zrozumie, że jest
                    niebezpieczny i nie jest królem szos.

                    > umiejętność przyznania się nazywasz tępotą ?
                    Przyznaj się przed samym sobą, żałuj za grzechy i wyciągnij z tego wnioski.
                    Wtedy pogadamy o tym, czy to było chwalenie się, czy przyznanie do winy.

                    > jako argument na zdolność przewidywania mogę przytoczyć to, ze jeszcze cie nie
                    > przejechałem :)
                    > i nie sprawiaj abym tego żałował ;)
                    Wcześniejszy koleś gadający ze mną o mało nie użył siły. Ty widać masz podobne
                    zapędy.

                    > a jak tobie wyskoczy dzieciak ? to co, będziesz się bronił mówiąc, że nie jeste
                    > ś motocyklistą ? bo przecież tylko ci motocykliści-idioci urywają dzieciom głow
                    > y
                    > a może będzie to wypadek
                    > a wypadek jak sama nazwa wskazuje ... (doczytaj sobie)
                    Ja nie łamię przepisów co 1 sekundę. Ty - łamiesz i się do tego przyznajesz. Ja
                    nie jeżdżę w mieście więcej jak 100 km/h - Ty tak.

                    > jako człek niesamowicie tolerancyjny (takie mam dobre zdanie o sobie) życzę pow
                    > odzenie i pragne cie zapewnić, ze nie zamierzam dyskryminować cie z powodu inne
                    > j sprawności umysłowej
                    No tak, jeszcze tego by brakowało, żeby człowiek nie grzeszący inteligencją
                    wytykał komuś inteligencję.
                    To tak jak nieuki w szkole śmieją się z piątkowych uczniów. Zostało Ci z
                    dzieciństwa... .

                    GLEBA!!!
                    • krzycho1252 Re: między "miłego dnia" a "glebą" 19.05.08, 13:39
                      Serdecznie rozmawiacie. Nie napiszę,że się miło czyta. Trochę
                      zalatuje to dawnym urządzeniem komunalnym, rynsztokiem, który w
                      mieście oddzielał jezdnię od chodnika. Płynęło nim wszystko, za nim
                      schowano to w kanałach. Dzisiaj też są rynsztoki ale odprowadzają
                      wodę deszczowa do kratek ściekowych. Od kratki do kratki. Deszcz
                      zmywa wszystko za darmo. Czasami zostaje muł na jezdni. Ten jest
                      groźny dla wszystkich rowerzystów, pieszych, kierowców i
                      motocyklistów.
                      Szerokiej drogi!

                      Mój jest ten kawałek podłogi
                      Nie mówcie mi więc,co mam robić
                    • bppieronek Re: rachunek sumienia 19.05.08, 14:26
                      nic dodać nic ująć :D

                      poddaje się

                      nie dam rady ustosunkowywac sie do mocnych i merytorycznych argumentów :)
                      > No tak, jeszcze tego by brakowało, żeby człowiek nie grzeszący >inteligencją
                      > wytykał komuś inteligencję.
                      > To tak jak nieuki w szkole śmieją się z piątkowych uczniów. >Zostało Ci z
                      > dzieciństwa... .

                      kolejny argument,
                      >K...a chłopie, Ty masz mózg, czy żelatynę we łbie?!

                      i
                      >Idź się lecz chłopie.

                      i
                      >Tą wypowiedzią udowadniasz, że masz we łbie żelatynę zamiast mózgu. >Kompletne
                      >zero umiejętności przewidywania. Totalne zero!

                      teraz smaczek:
                      > No tak, jeszcze tego by brakowało, żeby człowiek nie grzeszący >inteligencją
                      > wytykał komuś inteligencję.
                      > To tak jak nieuki w szkole śmieją się z piątkowych uczniów. >Zostało Ci z
                      > dzieciństwa... .

                      z powyższch twoich wypowiedzi wyłania się obraz człowieka inteligentnego, potrafiącego dyskutowac o problemach, wraźliwego i madrego (wężykiem)

                      wobec takich argumentów mój brak inteligencji, erudycji, dyskusji, tolerancji i ogólnej mądrości jest przerażający (jakby co to też wężykiem powinno byc podkreślone)


                      trochę wyjaśnień:
                      >> więc wszelakie uogólnienia typu "99%" nijak się mają do >>rzeczywistości i
                      >> pachną
                      >> raczej faszyzmem, rasizmem i wszystkim tym z czym mądrzy ludzie >>walczą
                      > Po czym piszesz:
                      >> znam wielu motocyklistów i 99% z nich nie gna jak opetany i wcale >>nie mają durnych łbów, wręcz przeciwnie niesamowicie mądrzy ludzie
                      >> więc kolejne uogólnienie
                      > Ty faszysto!!!
                      > Jak ja kocham taką niekonsekwencję. Najpierw odrzucasz uogólnienia po czym
                      > wpadasz w kolejne. A ilu tych motocyklistów znasz, skoro wyszło >Ci, że 99% z
                      > nich to dobrzy, pobożni ludzie?

                      :D - te moje 99% było przesmiewaniem twoich uogólnień - ale jakoś tak sobie pomyślałem, że powinienes w tej cyferce dostrzec moją kpine
                      ale może faktycznie, jak w starym dobrym skeczu o hydraulikach - wszelkie żarty nalezy ci podkreślac wężykiem :D
                      więc te moje 99% powinienem ci podkreslic :D


                      > Ja nie łamię przepisów co 1 sekundę. Ty - łamiesz i się do tego >przyznajesz. Ja
                      > nie jeżdżę w mieście więcej jak 100 km/h - Ty tak.

                      czyzbys to wszystko wyczytał z moich postów ??? :D

                      zdrowia ;)
                      • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 20.05.08, 23:14
                        Wolę być uznany za ordynarnego i chamskiego, niż mieć na sumieniu zabitego z
                        premedytacją człowieka. Wspomnij moje słowa, jak będziesz znowu łamał przepisy.

                        No, ale cóż, nie ustosunkowałeś się do najważniejszego. Jak widać to co
                        niewygodne pomijasz. Ale nie mogłeś zrobić inaczej. Strona którą obrałeś i
                        zdanie jakie masz na temat swoich umiejętności jazdy po drogach publicznych była
                        skazana na porażkę.

                        A żarty trzeba jeszcze umieć opowiadać, bo jak widać po Tobie można je łatwo
                        spalić. LOL.

                        I jak z tym przyznaniem się do wykroczeń? Co teraz? Przyznałeś się i zmienisz
                        styl jazdy, czy przyznajesz, że robisz źle, ale będziesz tak robił dalej? Jestem
                        bardzo ciekaw :).

                        Konsekwentnie - GLEBA!!!
                        • bppieronek Re: rachunek sumienia 21.05.08, 09:57
                          > Wolę być uznany za ordynarnego i chamskiego, niż mieć na sumieniu zabitego z
                          > premedytacją człowieka. Wspomnij moje słowa, jak będziesz znowu łamał przepisy.

                          i za takiego zostałeś uznany :/
                          z tego, co przeczytałem to nie tylko w tym watku ...
                          nijak nie moge pomóc na chamstwo i ordynarność - to chyba kwestia wychowania i wzorców

                          > No, ale cóż, nie ustosunkowałeś się do najważniejszego. Jak widać >to co niewygodne pomijasz. Ale nie mogłeś zrobić inaczej.

                          wprawdzie juz dzisiaj się ustosunkowywałem ale, żewiek jeszcze pozwala to moge się jeszcze raz ustosunkować ;) (wężykiem)
                          tylko muszę się dowiedzieć, co twoim zdaniem jest najważniejsze
                          czy to, że motocyklisci to buraki ?
                          czy to, że nagminnie łamia przepisy ?
                          czy to, że urywają dzieciom głowy ?
                          czy to, że nocą zakradają się do obór i kradną krowom mleko i plota grzywy konikom ? (wężykiem)
                          czy jeszcze coś innego ?

                          >Strona którą obrałeś i zdanie jakie masz na temat swoich >umiejętności jazdy po drogach publicznych była skazana na porażkę.

                          ani słowa nie wspomniałem o swoich umiejętnościach
                          więc to chyba nadinterpretacja mająca na celu oczernić mnie w oczach czytelników :))
                          ale moge wspomnieć
                          co do moich umiejetnosci - to z jednej strony poparte są wieloletnim doświadczeniem w jeździe motocyklem oraz dość długim pobytem na ortopedii (żeby rozwiać twoje możliwe spekulacje - jacyś pedagodzy rozciągneli w poprzek drogi taśmę na wysokości głowy - złapałem sie, przezyłem ale musieli miec ubaw po pachy, ze się burak wyglebił, trochę bolało - ale uczy pokory)

                          > A żarty trzeba jeszcze umieć opowiadać, bo jak widać po Tobie >można je łatwo
                          > spalić. LOL.

                          aby zrozumiec żarty odbiegajace poziomem od "smiechu warte" trzeba posiadać odrobinę więcej wiedzy od przeciętnego Malinowskiego
                          dlatego też, nie przyznaję ci bagażnika przypraw na cały rok (wężykiem)

                          > I jak z tym przyznaniem się do wykroczeń? Co teraz? Przyznałeś się > i zmienisz styl jazdy, czy przyznajesz, że robisz źle, ale >będziesz tak robił dalej? Jestem bardzo ciekaw :).

                          przynałem się przed sobą i przed wami, stylu jazdy raczej nie zmienie bo jest chyba najlepszy na jaki mnie stac - a przede wszystkim bezpieczny
                          zapewne zdarzy mi się popełnic jeszcze w życiu jakies wykroczenia
                          ale zapewniam cię, że te "malutkie" grzeszki najczęściej wynikają z potrzeby chwili a nie z chęci cwaniactwa
                          jesli chodzi o postanowienie poprawy - to a i owszem zaposiadłem takowe
                          będąc jednak realistą mam tą brutalną świadomość, że czystości kryształu nie jestem w stanie osiągnąć ... niestety :(

                          to tyle gwoli odpowiedzi na twój post

                          i jeszcze kilka mysli luźnych w sprawie motocyklistów a bardziej chyba o osobach kierujacych motocyklami:

                          dawno, dawno temu ... kiedy na drogach nie było tylu jednosladów ich posiadacze pozdrwiali się skinieniem dłoni, teraz coraz częściej się zdarza, że nawet nie wiedzą o tym sympatycznym geście

                          faktycznie jest wielu, dla których jazda motocyklem to prędkość, prędkość, predkośc
                          faktycznie psują obraz całej grupy, w kazdej rodzinie znajda się czarne owce
                          na pytanie: dlaczego tak duzo tych czarnych owiec ?(bo faktyczie jest ich coraz więcej) moge odpowiedzieć (chyba) :
                          bardzo szybki motocykl, powiedzmy 3,2 s do setki mozna juz kupic za niewielkie pieniądze, najczęsciej sa to motocykle powypadkowe, w których powymieniano plastiki i wygladaja jak nowe ale tylko wygladaja, bo zmęczenie materiału, bo mikropeknięcia, bo krzywe ramy ...
                          najczęściej takie motocykle kupuja ludzie młodzi, bez doswiadczenia, bez wyobraźni ... i dla nich to właśnie w motocyklach liczy się prędkość - i faktycznie to oni nabijają statystyki wypadków
                          przerażające jest, że często obrócz siebie zabierają do grobu innych
                          nie trzeba już chyba mówić o podwójnym gazie :(
                          i takich właśnie ludzi obserwujecie najczęściej na ulicach miast
                          ale błagam was nie wyrabiajcie sobie zdania o wszystkich motocyklistach
                          dla wielu z nas (takiej starj gwardii) jazda motocyklem - to sposób na zycie, to radość z jazdy (nie z predkości tylko ze sposobu przemieszczania sie w czasie i przestrzeni) to radość pieknych miejsc niedostepnych na czterech kołach ...
                          to wiatr, to słońce, to cała gama zapachów wiosny i lata
                          to radość z podróżowania
                          motocykliście to nie tylko pryszczaci młodzieńcy na szybkich motocyklach jadący na jednym kole to również ludzie z pasją.

                          no to se popisałem :)
                          pozdrawiam (bez gleby)
                          • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 22.05.08, 23:51
                            > i za takiego zostałeś uznany :/
                            > z tego, co przeczytałem to nie tylko w tym watku ...
                            > nijak nie moge pomóc na chamstwo i ordynarność - to chyba kwestia wychowania i
                            > wzorców
                            Widzisz, Ty nie rozumiesz swojej winy. Jeździsz szybko i niebezpiecznie,
                            przyznajesz się do wykroczeń i nie robisz sobie z tego nic. Niżej będziesz niby
                            tam obiecywał poprawę, ale jednocześnie zastrzegając sobie, że kryształem nigdy
                            nie będziesz, czyli niby mówisz poprawię się, ale nic nie obiecuję.

                            Ja nic nie poradzę na głupotę. Zresztą, żebyś przestał stwarzać zagrożenie
                            najpierw musiałbyś sobie zdać sprawę, że TY (a nie Ci młodzi na szlifiarkach)
                            jesteś niebezpieczny dla innych.

                            > wprawdzie juz dzisiaj się ustosunkowywałem ale, żewiek jeszcze pozwala to moge
                            > się jeszcze raz ustosunkować ;) (wężykiem)
                            > tylko muszę się dowiedzieć, co twoim zdaniem jest najważniejsze
                            > czy to, że motocyklisci to buraki ?
                            > czy to, że nagminnie łamia przepisy ?
                            > czy to, że urywają dzieciom głowy ?
                            > czy to, że nocą zakradają się do obór i kradną krowom mleko i plota grzywy koni
                            > kom ? (wężykiem)
                            > czy jeszcze coś innego ?
                            Drwij dalej. Jak Twoja żoan albo dziecko zostanie rozjechane przez motocyklistę,
                            to ja też się będę nabijał.

                            > ani słowa nie wspomniałem o swoich umiejętnościach
                            > więc to chyba nadinterpretacja mająca na celu oczernić mnie w oczach czytelnikó
                            > w :))
                            Opisałeś swoje wykroczenia. Ktoś kto takie popełnia z pewnością uważa się za
                            dobrego kierowcę.

                            > co do moich umiejetnosci - to z jednej strony poparte są wieloletnim doświadcze
                            > niem w jeździe motocyklem oraz dość długim pobytem na ortopedii (żeby rozwiać t
                            > woje możliwe spekulacje - jacyś pedagodzy rozciągneli w poprzek drogi taśmę na
                            > wysokości głowy - złapałem sie, przezyłem ale musieli miec ubaw po pachy, ze si
                            > ę burak wyglebił, trochę bolało - ale uczy pokory)
                            Szkoda, że nic poważnego Ci się nie stało. Pewnie jechałeś przepisowo, co? Ale
                            to oczywiście ONI są winni. Ty jechałeś zgodnie z przepisami, bezpiecznie i
                            rozważnie i nie masz sobie nic do zarzucenia. Mentalność polskiego kierowcy.

                            > aby zrozumiec żarty odbiegajace poziomem od "smiechu warte" trzeba posiadać odr
                            > obinę więcej wiedzy od przeciętnego Malinowskiego
                            > dlatego też, nie przyznaję ci bagażnika przypraw na cały rok (wężykiem)
                            Tak to sobie tłumacz. Szkoda tylko, że nie potrafisz przyznać się do błędu, no
                            ale cóż - niektórzy już tak mają.

                            > przynałem się przed sobą i przed wami, stylu jazdy raczej nie zmienie bo jest c
                            > hyba najlepszy na jaki mnie stac - a przede wszystkim bezpieczny
                            > zapewne zdarzy mi się popełnic jeszcze w życiu jakies wykroczenia
                            > ale zapewniam cię, że te "malutkie" grzeszki najczęściej wynikają z potrzeby ch
                            > wili a nie z chęci cwaniactwa
                            > jesli chodzi o postanowienie poprawy - to a i owszem zaposiadłem takowe
                            > będąc jednak realistą mam tą brutalną świadomość, że czystości kryształu nie je
                            > stem w stanie osiągnąć ... niestety :(
                            Łamanie przepisów jest bezpieczne tak? Widzisz najpierw musisz zrozumieć, że nie
                            jesteś taki dobry za jakiego się uważasz, później dopiero przyjdzie refleksja.
                            Mam nadzieję, że oprzytomniejesz przed momentem w którym się przeliczysz i komuś
                            wyrządzisz krzywdę.
                            Swoje poczucie umiejętności potwierdzasz pisaniem o tych młodych na
                            szlifierkach. To ONI są niebezpieczni, nie TY. Niestety ale w Polsce każdy
                            myśli, że jeździ dobrze i nikt nie ma sobie nic do zarzucenia.
                            OK, utwierdzasz mnie tylko w przekonaniu nad słusznością mojej krucjaty. Strzeż
                            się, bo ja Cię wbrew pozorom widzę w lusterku, ale wykorzystam to w odpowiedni
                            sposób... .

                            GLEBA!!!
                            • bppieronek Re: rachunek sumienia 23.05.08, 03:00
                              załamałem ręce ...
                              ale w jednej kwestii, zeby stała się sprawiedliwość, masz całkowitą racje
                              z ciebie rzeczywiście można tylko drwić

                              i skończ prosze z usmiercaniem mojej żony i dzieci
                              i nie życz innym wypadków ani cierpień
                              pamiętaj, ...nie czyń drugiemu ...

                              nie zamierzam już z tobą polemizować (o ile tak to można nazwać)
                              nie widze głębszego sensu
                              • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 11:36
                                > i skończ prosze z usmiercaniem mojej żony i dzieci
                                > i nie życz innym wypadków ani cierpień
                                > pamiętaj, ...nie czyń drugiemu ...
                                I skończ z brawurową jazdą motorem, zacznij przestrzegać przepisów ruchu
                                drogowego, a nie tylko przyznawać się do ich łamania.
                                Człowieku robiąc wszystko to co wymieniłeś wcześniej jesteś potencjalnym mordercą!

                                Faktycznie - drwisz z kolesia, który broni bezpieczeństwa na drodze.

                                Żal, że są na świecie tacy ludzie jak Ty. Ile wartościowych osób żyłoby do dziś
                                gdyby motocyklista jechał w mieście przepisowe 50, zamiast 110. Ale do ciebie to
                                nie dotrze... Szkoda.
                                • cien1100 Re: rachunek sumienia 23.05.08, 13:58
                                  falszywy_klamca napisał:

                                  > Faktycznie - drwisz z kolesia, który broni bezpieczeństwa na drodze.

                                  A chwilę wcześniej napisałeś coś takiego:
                                  "Strzeż się, bo ja Cię wbrew pozorom widzę w lusterku, ale wykorzystam to w
                                  odpowiedni sposób... ."

                                  Rzeczywiście, nie jesteś hipokrytą.
                                  W dodatku wygląda to już jak groźba. Jeszcze trochę i nie tylko psychiatra
                                  powinien się Tobą zainteresować, ale i prokurator.
                                  • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 23:58
                                    Ano nie jestem. Jeżdżę normalnie, ale niektórych warto temperować... .
                                    Rozróżnij dwie sprawy. Motocyklista który jedzie brawurowo i nie liczy się z
                                    tym, że może wyrządzić szkodę komus kto jedzie prawidłowo.
                                    I zachowanie brawurowe kierowcy osobówki, który wyrządzi krzywdę łamiącemu
                                    przepisy motocykliście.
                                    Łatwiejsze porównanie: pierwszy przypadek jest jak napaść kibola na staruszkę.
                                    Drugi przypadek to jak walka w ringu bokserów. Zapierdzielający motocyklista
                                    musi liczyć się z dziwnym zachowaniem osobówek. Żeby za bardzo nie popadł w
                                    przyzwyczajenie, że wszyscy jadą dobrze i udaje mu się robić niebezpieczne
                                    manewry, to raz na jakiś czas ktoś mu wyjedzie.

                                    > Jeszcze trochę i nie tylko psychiatra
                                    > powinien się Tobą zainteresować, ale i prokurator.
                                    bppieronek pójdzie na komisariat policji w związku ze swoim przyznaniem się do
                                    winy, to ja pomyślę nad wizytą w prokuraturze.
                                • bppieronek Re: rachunek sumienia 23.05.08, 20:06
                                  widzałem cie !!!
                                  przestań dłubać w nosie podczas jazdy !!! (rutyna zabija)
                                  zajmujesz wtedy jedna ręke, którą powinienes mieć na kierownicy !!!
                                  przez twoje dłubanie moze dojść do wypadku, w którym ucierpią ludzie !!!
                                  ale zrozumiesz to wtedy, kiedy kogoś przejedziesz !!!
                                  człowieku, dłubiac w nosie jesteś potencjalnym mordercą !!!
                                  przez takich jak ty, dłubiacych ordynarnie palcem w nosie, ludzie boją się chodzić po ulicach, nie wspominająć już o motocyklistach, dla których dłubacze są potencjalnym zagrożeniem !!!
                                  życzę wydłubania oka i żeby ci się "kulki" do palców lepiły
                                  • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 23:52
                                    A ja myślałem, że dotrzymujesz słowa:
                                    > nie zamierzam już z tobą polemizować (o ile tak to można nazwać)
                                    > nie widze głębszego sensu

                                    ciekawe porównanie dłubania w nosie, do jazdy 110 km/h w mieście. To coś jak te
                                    przykłady zabitego dziecka do rozgniecionego chomika... .
                                    • bppieronek Re: rachunek sumienia 24.05.08, 02:05
                                      falszywy_klamca napisał:
                                      > A ja myślałem, że dotrzymujesz słowa:
                                      > > nie zamierzam już z tobą polemizować (o ile tak to można nazwać)
                                      > > nie widze głębszego sensu

                                      ależ drogi chłopie
                                      to nie jest polemika
                                      to jest radosne śmianie się z ciebie
                                      • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 24.05.08, 15:46
                                        > ależ drogi chłopie
                                        > to nie jest polemika
                                        > to jest radosne śmianie się z ciebie
                                        Jaki kolo. Znowu przyznajesz się do złych rzeczy. No cóż, zapewne uważasz się za
                                        człowieka tolerancyjnego, kulturalnego z nienagannymi manierami. A śmiejesz się
                                        komuś w twarz.

                                        Uważaj, bo zaczynasz zmierzać w kierunku jednego z userów, który pisze, że
                                        jestem chamski, bo obrażam ludzi, a sam mnie obraża.

                                        No, ale Ty pewnie lubisz pyskówki. Nie można było mnie przekonać merytorycznie
                                        (no bo jaki argument może mieć ktoś kto łamie przepisy w temacie o
                                        bezpieczeństwie?), kolega i Ty mieliście zamiary fizycznego tłumaczenia, a teraz
                                        wyśmianie? Układa się to w logiczną całość.
                                        • bppieronek Re: rachunek sumienia 24.05.08, 18:42
                                          logiki nie przywołuj :)
                                          to nie jest twoja najmocniejsza strona :)

                                          abys mógł spokojnie zasnąć
                                          to wypada ci przyznac rację
                                          - ze motocykliści to mordercy dzieci
                                          - domeną motocyklisty jest nadmierna predkość, zwłaszcza przy placach zabaw
                                          - kazdy motocyklista, jesli nie przejedzie się na jednym kole przez centrum miasta - nie moze spokojnie zasnąć
                                          - jesli jedzie ścigaczem to jest to niechybny znak, ze jest burakiem
                                          ludzkość czrpie radość i satysfakcję, jak taki burak się wyglebi i najlepiej dozna uczerpku zdrowia w stopniu znaczym a najlepiej zeby się od razu zabił
                                          - wszyscy inni, którzy mają inne zdanie są chorzy psychicznie, mamusia im powinna kasze gotować, lub w najlepszym wypadku do zrozumienia problemu potrzebują smierci najblizszych pod kołami wściekłego motocyklisty

                                          nie sposób ugiąć się pod siłą tak mocnych, merytorycznych argumentów

                                          więc pozostaje się tylko smiać i przyznawac ci rację
                  • cien1100 Re: rachunek sumienia 19.05.08, 13:49
                    Kolego bppieronek, zlituj się i nie pisz tak zawile, bo widzisz, że ta miernota
                    nie potrafi tego zrozumieć. Ja dałem sobie spokój, bo nie potrafiłem zejść do
                    jego poziomu.
                    Chociaż z drugiej strony, miło patrzeć jak się pajac kompromituje:)
                    • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 20.05.08, 23:16
                      Spokojnie wg. definicji bppieronka obrażając mnie właśnie zaliczasz taki poziom.

                      Twój problem polega na tym, że z jednej strony chcesz coś powiedzieć jaki to ja
                      jestem ordynarny, a z drugiej sam stosujesz obraźliwe zwroty. Ehh.... hipokryzja
                      piękna sprawa.

                      GLEBA!!!
                      • cien1100 Re: rachunek sumienia 21.05.08, 12:25
                        falszywy_klamca napisał:


                        > Twój problem polega na tym, że z jednej strony chcesz coś powiedzieć jaki to ja
                        > jestem ordynarny, a z drugiej sam stosujesz obraźliwe zwroty. Ehh.... hipokryzj
                        > a
                        > piękna sprawa.

                        Znów nie zrozumiałeś, chciałem pokazać jakim jesteś psychopatą. Swoją hipokryzją
                        nie przebijesz tu nikogo.
                        • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 22.05.08, 23:55
                          > Znów nie zrozumiałeś, chciałem pokazać jakim jesteś psychopatą. Swoją hipokryzj
                          > ą
                          > nie przebijesz tu nikogo.
                          Ojej, chciałeś. I co nie wyszło? Pozwalam popłakać w kącie.
                          Moją hipokryzją nie pobiję Ciebie? Udowodnij, że hipokrytą jestem wtedy
                          pogadamy. Proponuję Ci inne wypowiedzi niż te na zasadzie:

                          -jesteś hipokrytą;
                          -nie, ty jesteś hipokrytą

                          Jak to się dzieje, że tyle razy bezpośrednio mnie obraziłes, a ja Cię ani razu?
                          Widać nawet takich chamski człowiek jak ja lituje się nad Tobą.
                          • cien1100 Re: rachunek sumienia 23.05.08, 14:18
                            falszywy_klamca napisał:
                            Udowodnij, że hipokrytą jestem wtedy
                            > pogadamy.

                            Proszę bardzo.
                            Motocykliści to mordercy, bo przekraczają prędkość. Kierowcy samochodów nie, bo
                            mają poduszki powietrzne, które ich uratują i pewnie przebiegające przez ulicę
                            dzieci też.

                            Chciałbyś aby wszyscy (zwłaszcza motocykliści) stosowali się do przepisów, a sam
                            je łamiesz. Chcesz poprawiać świat, zacznij od siebie.

                            Gdybym miał do Ciebie odrobinę szacunku, nie obraził bym Cię ani jednym słowem.
                            Tylko jak tu szanować, kiedy życzysz komuś śmierci czy kalectwa.
                            • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 23:47
                              > Proszę bardzo.
                              > Motocykliści to mordercy, bo przekraczają prędkość. Kierowcy samochodów nie, bo
                              > mają poduszki powietrzne, które ich uratują i pewnie przebiegające przez ulicę
                              > dzieci też.
                              Temat jest o motocyklistach. Już raz sugerowałem Ci założenie tematu albo o
                              piratach drogowych, albo o kierowcach sam. osobowych.
                              Wypowiadam się na temat. Czy to coś złego? Czy pochwalam pędzących kolesi w BMW?

                              Gdybyś umiał czytać ze zrozumieniem przeczytałbyś, że motocyklistów nie szanuję,
                              bo pomimo duże prędkości wiedzą, że każdy błąd kosztować ich będzie życie. Koleś
                              w BMW który jak mu się uda wyciągnąć 250 km/h może mieć nadzieję, że w przypadku
                              jakiegoś błędu ujdzie z życiem.
                              Rozróznienie stosuję nie ze względu na przebiegające dzieci, ale ze względu na
                              samych zainteresowanych. Jeden jedzie po krawędzi na maksa, drugi ma margines błędu.

                              Teraz rozumiesz?

                              > Chciałbyś aby wszyscy (zwłaszcza motocykliści) stosowali się do przepisów, a sa
                              > m
                              > je łamiesz. Chcesz poprawiać świat, zacznij od siebie.
                              Jeżeli łamię przepisy to w stopniu takim, że nie wiem czy mandat za to dostanę.

                              > Gdybym miał do Ciebie odrobinę szacunku, nie obraził bym Cię ani jednym słowem.
                              > Tylko jak tu szanować, kiedy życzysz komuś śmierci czy kalectwa.
                              A jak tu nie życzyć komuś śmierci lub kalectwa, skoro sam się o to prosi?
                      • bbpieronek_jr Re: rachunek sumienia 22.05.08, 20:37
                        Drogi kłamco
                        czytając twe niezbyt mądre wypowiedzi dochodze do wniąsku że nie jestes
                        zbyt madry a nawet zaliczasz sie do ludzi ktorzy powinni trafic na odzial
                        zamkniety w osrodku dla chorych psychicznie , wniaskuje ze piszesz tu juz tylko
                        zeby nie wyjsc na jeszcze wiekszego debila.
                        Zal mi sie robi .....
                        • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 00:05
                          Synek? Tata dał już kaszkę, zrobiłeś kupkę, mama podtarła pupcię i pozwoliła
                          siąść przed komputer?

                          bppieronku czytaj dziecku 30 minut dziennie, codziennie. Jeżeli czytasz mu moje
                          wypowiedzi, to bardzo mi miło LOL a że dodatkowo pozwalasz pisać? hohoho... .
                          Ale zobaczmy co on tam napisał:

                          > czytając twe niezbyt mądre wypowiedzi dochodze do wniąsku że nie jestes
                          > zbyt madry
                          A masło jest maślane. Super. Bardzo odkrywcze stwierdzenie. Ktoś kto pisze
                          niezbyt mądre wypowiedzi, nie jest zbyt mądry - zapamiętam jako złotą myśl.

                          > a nawet zaliczasz sie do ludzi ktorzy powinni trafic na odzial
                          > zamkniety w osrodku dla chorych psychicznie
                          Kolejna rewelacja. Osoby na oddziale zamkniętym w np. Łukowie są tam z powodu
                          tego, że nie są zbyt mądre. Ta?! A ja myślałem, że są tam dlatego, że są chore.
                          Mimo, iż okreslenie, że głupota jest chorobą jest bardzo atrakcyjne, to jednak
                          nie ma obowiązkowych testów IQ i nikt z niskim wynikiem nie jest zamykany w Łukowie.

                          No, ale cóż. Ciekawa koncepcja. Pozwolisz jednak, że się z nią nie zgodzę.

                          > wniaskuje ze piszesz tu juz tylko
                          > zeby nie wyjsc na jeszcze wiekszego debila.
                          A ja wnioskuję dlatego, że sprzeciwiam się istnieniu piratów motocyklowych na
                          drodze.
                          • bppieronek Re: rachunek sumienia 23.05.08, 03:46
                            a tak tylko w kwestii formalnej
                            jeżeli ktos pisze, że nie jesteś zbyt mądry i używa sformułowania A NAWET powinienes być zamknięty w zakładzie psychiatrycznym
                            nie oznacza to że twoja głupota jest chorobą
                            ale, że oprócz głupoty możesz posiadać jeszcze schorzenia psychiczne
                            to tak tylko na marginesie ;)
                            ot zwykła taka umiejetność czytania ze zrozumieniem moze się przydać :))
                            a może się myle - może jakiś polonista powienien się wypowiedzieć lub logik ? ;)
                            • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 23.05.08, 11:39
                              Oczywiście, że nie masz racji. Jeżeli ktoś pisze, że jakaś osoba jest niezbyt
                              mądra, a nawet powinna wylądować w psychiatryku, to jest to wyraźne połączenie
                              głupoty z zakładem w Łukowie.

                              Proponuję trochę poczytać, bo nawet poprawiać kogoś nie potrafisz.
                              • bppieronek Re: rachunek sumienia 23.05.08, 20:10
                                faktycznie znane są takie przypadki, kiedy głupota występuje w połączniu z chorobami psychicznymi
                                w tym konkretnym przypadku istnieją wszelakie przesłanki, żeby tak wnioskować :)
                                • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 24.05.08, 00:03
                                  Faktycznie, może przyznam Ci rację. Brawurowa jazda na motocyklu w Twoim wydaniu
                                  nie może być dziełem osoby zdrowej. Musisz być zatem chory psychicznie.
                                  Niedouczenie, które może wynikać z głupoty wrodzonej, czego dajesz przykład już
                                  drugi post, próbując pouczać, chociaż nie masz o tym zielonego pojęcia, ładnie
                                  spaja się w całość.

                                  Zatem masz rację, w Twoim konkretnym przypadku istnieją takie przesłanki.
                                  Chociaż postuluję, że jeżeli zamkną Cię w Łukowie to ze względu na łamanie
                                  przepisów, a nie z niedouczenia.
                                  • bppieronek Re: rachunek sumienia 24.05.08, 02:02
                                    falszywy_klamca napisał:
                                    > Faktycznie, może przyznam Ci rację. Brawurowa jazda na motocyklu w Twoim wydaniu

                                    widziałes mnie rozumiem :))
                                    przestań za mną jeździc zboczeńcu !!!
                                    • falszywy_klamca Re: rachunek sumienia 24.05.08, 15:41
                                      > widziałes mnie rozumiem :))
                                      > przestań za mną jeździc zboczeńcu !!!
                                      Aha, czyli przyznajesz się, że to Ty? Muszę dać Ci plusa za umiejętność
                                      przyznawania się do wykroczeń. Szkoda, że tylko przyznajesz się do tego, a nie
                                      wyciągasz wniosków.

                                      Ale spokojnie sam nie wyciągniesz wniosków, to życie zrobi to za Ciebie. Kiedyś
                                      się po prostu zdziwisz jak niebezpieczna jest duża prędkość. Zapewniam, że
                                      odczujesz taką nauczkę bardziej jeżeli coś złego przytrafi się Twoim bliskim,
                                      czego naturalnie nie chcę, bo rodziców się nie wybiera i trudno płacić za ich
                                      głupotę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka