Gość: WARS 2
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
23.07.02, 00:57
Amerykańska firma AIG/Lincoln przejmuje kilka działek na terenie, na którym
Domy Towarowe "Centrum" chcą zbudować swoje Centrum bis
Rozgorzał bój o teren przy ul. Marszałkowskiej między ulicami Królewską a
Świętokrzyską. Teraz stoją tam prowizoryczne pawilony, w których można kupić
mydło i powidło. Ich miejsce ma zająć tzw. Centrum bis za ok. 250 mln dol. -
ogromny kompleks budynków z drapaczem chmur w rejonie stacji metra
Świętokrzyska i pasażami handlowymi na kilku poziomach. Domy
Towarowe "Centrum" od 1989 r. mają na ten teren wskazanie lokalizacyjne, co
upoważnia je do nabycia użytkowania wieczystego w trybie bezprzetargowym.
As w rękawie
- Ale spadkobiercy dawnych właścicieli odzyskali grunty w ramach
reprywatyzacji. I my mamy z nimi porozumienie. Chodzi o cztery działki, ok. 2
tys. m kw., które są rozrzucone na terenie ok. 20 tys. m kw. planowanej
inwestycji Centrum bis - powiedział "Gazecie" Mirosław Szydelski, dyrektor
ds. inwestycji w AIG/Lincoln Polska.
Pracownicy z tej amerykańskiej firmy developerskiej zagrali va banque.
Zaczęli naciskać gminę Centrum. W świat posłali komunikat, że "AIG/Lincoln
Polska chce rozpocząć nową inwestycję w centrum Warszawy". Gdzie? Oczywiście
na terenie planowanego Centrum bis. Firma zapewnia, że może zrealizować
znakomity projekt pod względem architektonicznym i funkcjonalnym.
- Bo to jest jeszcze lepsza lokalizacja niż ta, gdzie zbudowaliśmy Saski
Point (u zbiegu Królewskiej i Marszałkowskiej). Tuż obok stawiamy kolejny
biurowiec - Saski Crescent - twierdzi dyr. Mirosław Szydelski.
Zabrakło transparentności
AIG/Lincoln nie kryje pretensji do władz miasta. Twierdzi, że "gmina Centrum
nie przedstawiła żadnych przejrzystych procedur związanych z
zagospodarowaniem tego terenu, które obowiązywałyby wszystkich".
- Wielokrotnie informowaliśmy, że jesteśmy zainteresowani tym terenem.
Zabrakło transparentności całego procesu. Chcemy wiedzieć: Czy są jeszcze
jakieś roszczenia? Czy one są niepodważalne? Czego dotyczą? - mówi dyr.
Szydelski.
- Przecież zgodnie z obowiązującym prawem pierwszeństwo do zawarcia umowy
wieczystej dzierżawy mają Domy Towarowe "Centrum" - przypominają w gminie
Centrum (rozmówca prosi o niepodawanie nazwiska).
Władze chcą, żeby rozwikłanie stanu prawnego działek (a jest ich ponad 20
według przedwojennego podziału) i związane z tym koszty wziął na siebie
inwestor. Jest już gotowy audyt. Zrobiły go zarówno DT Centrum, jak i gmina
Centrum.
Osobno, a może razem
Zimnej krwi nie traci inwestor, który chce zbudować Centrum bis.
- Jeśli będą mieć działkę, projekt i pozwolenie na budowę, to niech sobie
budują. Ale to mamy decyzję lokalizacyjną i gotową koncepcję. Chcemy budować
Centrum bis. Szykujemy wstępne porozumienie z władzami gminy Centrum w tej
sprawie - powiedział "Gazecie" przyłapany na plaży Dariusz Węglicki z zarządu
spółki DT Centrum.
Pytam, co inwestor zamierza zrobić w sytuacji, kiedy właścicielami kilku
rozproszonych działek na terenie planowanej inwestycji okażą się Amerykanie.
- Jak zawsze zwycięży rachunek ekonomiczny. Nie wykluczam żadnej
ewentualności. Może Centrum bis zbudujemy razem - odpowiada Dariusz Węglicki.
Koncepcja Centrum bis dla DT Centrum powstała w firmie Warcent (architekci:
Jerzy Skrzypczak i Maciej Piechotka). Wysoki budynek miałby ok. 150 m
wysokości. Stacja metra Świętokrzyska została tak zaprojektowana, aby obok
mógł stanąć drapacz z pięciogwiazdkowym hotelem, apartamentami i
powierzchniami biurowymi. Ze stacji metra wychodziłoby się wprost do centrum
handlowego (ok. stu sklepów na trzech kondygnacjach). Ponad nimi byłyby
jeszcze trzy piętra biur. Od strony ul. Królewskiej cały kompleks zamknęłoby
centrum rozrywki z kinami i kręgielnią. Dla klientów przewidziano parking
podziemny na 700-1000 aut.