Dodaj do ulubionych

znovu ulan

04.04.02, 18:43
aniu tworze nowego ulana!jest on dla nas, tzn dla tych ktorzy aktywnie tworza
ulanowa rodzine!

co tam slychac?jakis dramat, nie?tyle pracy.....

a trzeba sie umowic co do przechwycenia emila!

jak kleo po powrocie?

danke schon
Obserwuj wątek
    • Gość: gratka Re: znovu ulan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 18:58
      Hę? Co to jest ulan? To sekta jakaś?
      • Gość: anton! Re: znovu ulan IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.04.02, 19:57
        tja, sekta!z bieszczad...
        • Gość: gratka Re: znovu ulan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 19:59
          Gdzie Rzym, gdzie Krym. Gdzie Tyrol, gdzie Bieszczady...
          • anton.aus.tirol Re: znovu ulan 04.04.02, 20:07
            no wszystko na swoim miejscu!
          • Gość: awt Re: znovu ulan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 20:11
            Oj, ta gratka, ta gratka...Domyslam sie ze to cichy rewanz za kratke
            wentylacyjna.
            Oj, tomku, tomku - zle jest. Obejrzalam sobie wiadomosci i bardzo mnie to
            wszytko martwi (wiem, ze to tekscik ala sheeva - ale coz...). Co, kurde, z moim
            kibbutzem?! A - wiesz co jeszcze? Jakis arogant w cukierni wykupil mi sprzed
            nosa ostatnia babeczke smietankowa. Ostatnia babeczke smietankowa! Katastrofa!
            Zmuszono mnie (mowa, oczywista o okolicznosciach obiektywnych) do przejscia
            cztery razy traski Krak. Przedm. - metro Swietokrzyska. Blah!!Musze sie jutro
            pojawic w szpitalu przed 8ma. O fuuuuuu...! Niedobrze!
            Takze - jednocze sie z toba w klimacie pokartkowkowym. Kleo vel JJ nie
            widzialam od da-awna (a szkoda!), ale juz sie gotuje na ewentualne spotkanie.
            Ach - jutro w dkfie La strada. Coz, mlodzi wysnobowani kinomani na tym twoim
            wydziale...Giulietta Massina wyglada jak maly kapucynek, tytul kojarzy sie z
            organizacja kobieca, a tak w ogole to film juz widzialam - chyba wybiore
            wczesniejsze spanko.
            Wiwat malkontenctwo!
            • Gość: gratka Re: znovu ulan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 20:30
              Jaką znowu kratkę?!? Jaki reWanż? Po prostu próbuję zrozumieć... i chyba
              zrozumiałam. To jakiś prywatny wątek, na którym posługujecie się jakimś tajnym
              kodem, obcym dla przeciętnego plażowicza? To ja już nie przeszkadzam...
              Ale jaka znowu, potrójnie zawomitowana astralnie KRATKA?!?
              • Gość: qcuno DRAMAT IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 21:40
                tak tak-siwa,jj,tudziez godzilla-nasz super-tajny kod...;)
                straszny dzien,po prostu masakryczny,czuje sie jak po tygodniu zajec-czwartek
                powinno sie stanowczo zlikwidowac...!
                musicie wiedziec,ze dostapilam dzisiaj niewatpliwej hm...hm... przyjemnosci
                przeczytania,a wlasciwie przejrzenia debiutanckiego dziela literackiego naszej
                drogiej kolezanki z akademii teatralnej(nie,nie lipy-brzozy...)
                no wiec dramat ow,ktorego tytulu juz niezdedy nie pamietam,ale cos mial
                wspolnego z papierosami,bo tez wokol tej phi! prymitywnej uzywki,jak zdazylam
                zauwazyc,rozgrywa sie cala akcja...no wiec dramat ow generalnie posluguje sie 3
                slowami-kluczami(cito citare tutaj...)-dupa,lewatywa i ogromne uda(te ostatnie
                pojawiaja sie jeszcze w wersji 'serdelki') bohaterowie,a wiec ci nieszczesnicy
                ktorych mloda autorka obdarzyla w/w kompleksami:KOBIETA i MEZCZYZNA...
                zdazylam jeszcze zlapac katem oka(bo zeby bylo lepiej czytalam to na rzymie...)
                dramatyczne zakonczenie:'KOBIETA pluje MEZCZYZNIE w twarz...(...)gasna swiatla
                i pozostaja tylko dwa zarzace sie papierosy'...
                ciekawa jestem,co wy na to?:)
                (chociaz oczywiscie zdaje sobie sprawe ze tego rodzaju dziela konsumowac trzeba
                tylko i wylacznie w towarzystwie magnesowej fajki wodnej i pewnie dlatego
                potraktowalam je tak zupelnie ignorancko...coz...)
                acha,uwaga do t.:raczej,a raczej na pewno NIE wyskakuj z tym przez kaspera i s-
                ka,bo to sztuka tylko i wylacznie dla wtajemniczonych,wiec jesli juz profanacja
                dokonala sie,niech przynajmniej bedzie nec manifesti...(notabene rzymianie
                karali takie przestepstwo 2 razy lagodniej...:)
                co do mojej kariery naukowej:juz sie chyba rozmyslilam,po dzisiejszych
                doswiadczeniach z zajeciami w grupie wieczorowej...takze,plz nie zarzucajcie
                mnie moze skarpetkami nie-do-pary...chociaz nie watpie ze jeszcze troche a
                bedzie to nowy,oldscoolowy trend...
                no ja tez la strade,a raczej 'na goscincu' widzialam,takze zycze milej zabawy
                (dyskusji!) socjologom...
                papa,sami przynacie,ze dzien pelen wrazen...
                • Gość: awt Mlodosci! Ty nad poziomy...! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 14:52
                  Ojej! Ojejej! Porazili mnie owi „papierosnicy” (bo taki tytul...) – bogactwem
                  tresci i subtelnoscia formy. Slyszalam wczesniej o tym wiekopomnym dziele od
                  gosi b., ale dopiero po twoich, qcuno, doniesieniach jestem w stanie prawdziwie
                  docenic te rewelacje! Cos mi się zdaje ze julie nam rosnie na druga, jeśli nie
                  trzecia, absolutnie topowa teatralnie, obywatelke K(C?)ane. Galilejska. Ja tam
                  postuluje klasycyzm (vide: absolutnie klasyczny tutul postu)! Dystynkcje!
                  Kunszt literacki! Nie masz ci juz niegdysiejszych sniegow...

                  Bylam dzisiaj w bardzo milutkim barze kawowym – na swietokrzyskiej. Tak troche
                  designersko, ale czesc (bardzo nielicznych) klientow wygladala na kierowcow
                  tirow i spracowane matki-polki...swojsko. Kelner po krotkiej gadce zaprosil
                  mnie „z przyjaciolmi na scrabble, bo my tu mamy scrabble i nie chowamy, jak w
                  mercersie”. Mysle ze chodzilo o was (tylko uprzedzam ze nie uznaje
                  formy „rowerery”) - wybralibysmy się kiedys, co?
                  A w ogole to już się tlumacze z tytulu. Dzisiaj w szpitalu nasluchalam się
                  peanow na czesc mlodosci. Wiecie co jest najwiekszą jej zaleta? Nie? To ze
                  kosci szybko się zrastaja...Moja się zrosla na amen (lub jak mowia w Prusach
                  Krolewskich: ament). Slowem – rzucam kule...Ide dzisiaj na basen, hihi.
                  Posiedziec w jakucci – będę wielkim, poswiatecznym morsem. Mam tez rentgena z
                  ogroooomna sruba w kolanie – zeskanuje i wam przesle, co? Robi wrazenie.

                  Weekend popostny...Atakujecie some? Jest co swietowac – przezyte czwrtki,
                  kkartkowki z logiki, etc.

                  I, prawde mowiac, to ja mowilam o tych skarpetkach, bo u mnie w szufladzie
                  posucha pogipsowa...i to byl taki rodzinny zarcik. Absolutnie nie należy brac
                  tego do siebie. A propos – dzisiaj mnie kolezanka spytala czy kupilam jezierki
                  w londynie. Buhaha! Chyba puszcze ten tekscik w salonie obuwia aligator (pasaz
                  ursynowski 169)

                  Wasza cudownie ozdrowiala,
                  awt
                  • anton.aus.tirol uwięziona 05.04.02, 17:07
                    jej coz za cudnownie pozytywny posting!aniu, haraszo!

                    no coz, dr.mat kany, fianchi obesi, coz jednak, tak....jestem dumny ze
                    chodzilem z nia do jednj klasy!martwi meni to ze ostatni sie o tym
                    dowiaduje...ale co za glebia i wspaniale charaktery w tym utworze!na główne
                    role proponuje delaga i steczkowska!tja, takie nasze klasowe toposy!

                    dzis w buw godzilla mila kabaretki!ja nei widzialem, bo nei wchodzilem za
                    brmaki, za to nadal to molo!coz to musialo sie tam dziac...jej nogi pewnie
                    chcialy z nich uciec!ha!

                    a u mnie nudy.w sumie.zaden szpital, zaden dramat na wykladzie, zwykle
                    studenckie zycie, miedzy pochodnymi a ekspresja diltheya....

                    danke schon.
                    p.s. damiecki zagra kordiana w nowym!regie:hanuszkiewicz!dramat!i to jaki!
                    dkf za tydzien...
                    • Gość: qcuno Re: uwięziona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 19:22
                      ja wpadlam dzisiaj a buwwo na okienkowa chwilke i tez godzilla mi sie
                      napatoczyla oczywiscie,ale,kurczaki,kabaretek nie widzialam...no bo w sumie to
                      bym jej nawet nie zauwazyla,gdyby,wiadomo,nie to trzesienie
                      ziemi...ha,widzialam za to ginekologa vel pediatre-biedaczek-jesli hania w. go
                      zlapala dzisiaj(w co nie watpie...) to mi sa che juz po nim-nokaut na lopatki...
                      bo prezentowal sie,cari miei,fiu fiu...!dekadent z zurnala,norweski infant-
                      biedny molo,pozeral wzrokiem ten outfit i gdybym go nie ocucila ani chybi
                      wypadlby z balustrady w pogoni wzrokowej za kawowa koszula w krateczke...tjaaa
                      konkurencja,jak nic,oj oj,szykuje sie tydzien ciekawych doznan estetycznych...
                      • Gość: awt Re: uwięziona IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.02, 23:05
                        Olala! Ja wlasnie wrocilam z basseno. Powiedzialabym brzydko, ze jestem
                        zrabana, ale o ile mi wiadomo oferta wozkow widlowych Zrebu nie jest juz na
                        czasie. Rajjjjjjusssaaaaaaaa! Powiem jedno - ja MUSZE sobie obejrzec to kawowe
                        kuriozum. Molo zawsze mnie wciskal w podloge drobiazgowym dopracowaniem swojego
                        imago. Chetnie bym go sdpytala o ktorej on wstaje zeby pojsc na zajecia na 8??
                        • anton.aus.tirol uwięziona - telennowellla tvn! 05.04.02, 23:24
                          powiem tylko tyle:"imago mundi"!!(błagam)!!kojarzycie???a kuriozum to molllo
                          czy godzilla?

                          a oferta zrembu aniu jest zawsze na czasie,t zn od czasów "dynastii"pamietacie
                          te 15 minutowe bloki reklamowe przed tym serialem,to bylo cos!!!to se ne vrati!

                          a ja spedzilem wieczor z butelka wina, grease(jak zawsze coool) idolem, barem
                          jagielskim bb, odchamianie na maxa!co by na to samanta powiedziala!?ale coz....

                          danke schon!
                          • Gość: awt Re: uwięziona - telennowellla tvn! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 19:34
                            No i pieknie...ksiazka przeczytana? Notatki zrobione? KOncepcja wykluta? O
                            buuuu...ja siedze u rodzicow i mam trzykanalowe nadawanie akademickie -
                            rozkoszny weekend.
                            Kuriozum to pediatra vel ginekolog. Skoro jednak zostales dzisiaj, von tja,
                            porownany dzis do molo, to moze rozszerze te kategorie...
                            Ale oferta wozkow widlowych jakos ostatnio, hmmm, ucichla, czy nie tak? Wobec
                            tego nie wiem jak to z tym czasem.
                            • Gość: qcuno Re: uwięziona - telennowellla tvn! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 21:29
                              wiesz,z tym porownaniem do ksiecia vintage to mial byc chyba
                              komplement,ignorantki-nie widzialy aa...lekarza(jak donosza wszyscy
                              zainteresowani,czyli hanna-uwieziona,tak jakos sie zwie a-cos-tam...)
                              acha,wychodzac z zielonego monstrum wpadlam na pawla t.(aktualnie,aniu,nie wiem
                              czy wiesz brodka a la malina i BRAK pioropusza na glowie...!),no i tenze
                              stwierdzil co cytuje-'ha,wiedzialem ze jestes w buw-ie,bo spotkalem tomka!'...
                              hmmm...widzisz tu jakas korelacje,drogi socjologu??
                              a poza tym,droga aniu,musisz wiedziec,ze t. niesamowicie rozwodzil sie nad
                              wizyta w twoich ursynowskich progach...!no no,lektury savoir-vivre'owe,ktore o
                              ile pamietam niedawno nam tu cytowalas,nie poszly na marne...beeeene!:)
                              a wlasnie apropos latino-slyszeliscie o grandus successus juhka?!jakis pupilus
                              wygral olimpiade klasyczna ogolnopolska!indywidualne przygotowanie mialo
                              miejsce,ani chybi...;)
                              • Gość: awt Re: uwięziona - telennowellla tvn! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.02, 22:24
                                Mam nadzije ze tomek nie wyznal ci mojej wielkiej gospodarskiej porazki w
                                postaci karygodnego zapomnienia o lyzeczce do kawy? + mojej siostry wolajacej z
                                lazienki "A bleeeeeee, co za paskudne cukierki" o frykasach, ktorymi wlasnie
                                poczestowalam wzmienionego goscia. Hmmm....tak toche jak u siwej...
                                No, no - metamorfoza pawella, a to ci nius!
                                No, i ja korelacje ja widze wysoka?
                                A godzilla byla w buwwie? jaki rajstop? I co tam w ogole u sylwi - wiecie?
                                pozdrawiam was mocno, zacygarzona i zawhiskowana urodzinowo-ojcowsko,
                                awt
                                • anton.aus.tirol sabbato wieczór! 06.04.02, 23:18
                                  no to ejst raczej skorelowanie, moze nei maxymalne ale zblizajace sie do 1.

                                  ksiaze vintage?!a co/kto to?lekarz?oj wiesz ten "komplement" byl straszny,
                                  chyba teraz przed przyjsciem do buwu bede dzwonil do mola i pytal w czym idzie
                                  na zajecia zebym przypadkiem nie wlozyl czegos podobnego!fuj....

                                  a bylem na oceans eleven!git, extra rozrywka!szkoda ze w 3 rzedzie...a
                                  wczesniej pojechalismy do galeryji kotow a tam miejsc na nic nei bylo, bo
                                  mneilismy isc na kroniki ale mijsca tylko w pierwszym rzedzie...wiec
                                  wyladowalismy w 3 rzedzie na sadybie!!!ale bylo fajnie...

                                  a no aniu twojej ksiegi nie przeczytalem bo mialem wieczor z wilhelmem d!no i
                                  znalazlem te ksiazki ktore samanta mi polecala, sa git!wiesz juz go rozumiem!

                                  a jurrek to veramante jest dumny!!!pewnie teraz to chodzi tylko w sunset suicie!
                                  tak, na pewno...

                                  a musze ci pokazac kasie/kurczaczka cuno, jest taka, no własnie...

                                  a u ciebie aniu bylo veramente milo!tak właśnie tak!

                                  godzilli dzis nei spotkalem...za to mollo mnei na koniec napadl...a i
                                  poogladalem sobie jeszcze mariusza na kazdy temat!wyrabial sobie karte...i
                                  robil zdjeice...widac ze rzadko mam sesje zdjeciowe...wyjatkowo nei
                                  profesjoanlnei zachowywal sie podczas strzelania fotki w buwie!skandaaaal!
                                  i pawel wyglada okej, normalnie!na ksiazke czekalem w sumie pol godziny!extra...

                                  danke schon....
                                  • Gość: qcuno Re: niedziello wieczór! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 22:17
                                    kasia-kurczaczek,a kto to taki??
                                    nie no tomku,zdecydownie,nie daj sie zMOLOwac!jeden oblakany na buw
                                    wystarczy...no i on sie potem dziwi,ze tacy rozni 'utopowcy' podrywaja go
                                    na 'rozkwitajacego kwiatka'...:)
                                    aniu,ty chyba jeszcze nie slyszalas o naszej nowej gwiezdzie kazusowej?!
                                    przypadek byka,ktory wtargnal do mieszkania w kamienicy na 4(!) pietrze,spadl w
                                    balkonu(a wszystko przez marcusa ktory zaczal go uspokajac 'czulymi
                                    slowami'...) i przygniotl na smierc koze gaiusa...a sam zlamal tylko 2 nogi!no
                                    i gdzie tu sprawiedliwosc,pytam sie!?
                                    apropos sylwii-czy chodzi ci o to o czym ja tez slyszalam?ale to chyba zadna
                                    tajemnica?!
                                    a marius z polsatu platal sie rzeczywiscie strasznie po tej bibliotece...ha,
                                    obcy to obcy,nie to co my,zasiedzeni buw-owo starzy wyjadacze...:)
                                    • Gość: awt Re: niedziello wieczór! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 11:51
                                      No, faktycznie...te byki, te byki...Ja osatnio jedynie przeczywtalam, ze w
                                      Rzymie (starozytnym, oczywista) "istnialo tanie budownictwo typu blokowego
                                      (stad pewnie te 4 pietra..), zamieszkane przewaznie przez plebs. Burzuazja
                                      miala wille". To, rzecz jasna, moje przygotowania do rozlicznych egzaminow
                                      wstepnych - zelazne pozycje literatury sprzed 30 lat...Heh, 9 egzaminow. Nie
                                      obedzie sie chyba bez czestych wizyt w buwie, obawiam sie. Zwlaszcza ze moje
                                      zdolnosci motoryczne doznaly ostatnio zasadniczego progresu, wiec...bedzie
                                      jakis atak, albo przynajmniej lekka dywersja.
                                      Kurczaka (dam wskazowke) szukaj w tomkowym wehikule. Niestety nie kiwa glowka
                                      (jak takie fajne pieski), ale za to jego twarzyczka (dziobek) ma szeroki
                                      batoracki kontekst, wiec...Sama sobie obejrzysz...
                                      Kim jest Marius??? Wiecie, w moim fantastycznym telewizorze po polsacie ostala
                                      sie tylko fonia, wiec pewnie stad ta karygodna niewiedza.
                                      Ide, moi drodzy, do centrum tzw. sie wybieram - poogladac sobie co sie zmienilo
                                      przez te 3 miesiace. Bacci - awt
                                      • Gość: anton! mario IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 08.04.02, 19:40
                                        nasz watek trzeba przesunac!!!!
                                        aniu to musials chyba przez 6 ostatnich lat nei miec fonii na polsacie!
                                        m.szczygieł!!!

                                        a w buw dzis bylo zatrzesienie znajomych!od godzilli po ingambe!

                                        danke schon!
                                        • Gość: qcuno przypadki weekendowe... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.02, 21:15
                                          ha,wiedzialam aniu,ze ty docenisz ladny kazusik,nie to co von tja,ktory sie
                                          dzisiaj na nas ostentacyjnie obrazil za kazusowanie w hewen...
                                          no coz,drogi t.,biorac pod uwage,ze tak jakby sporo masz znajomych na prawie-
                                          albo sie przyzwyczaisz(bo pewnie bedzie jeszcze gorzej...:),albo chodz do nory
                                          z socjologami...:)
                                          jejkujej-molo byl dzisiaj w wyjatkowo nie-cool kurtce,a wszystko przez sobotnie
                                          istnie samarytanskie poswiecenie dla ratowania naszej znajomej-sylwii...powiem
                                          tylko tyle,ze biedactwo musial wybulic z wlasnej kasy 100 zeta za czyszczenie
                                          taksowki,no i jego slynny kozuch poszedl do pralni...nic dziwnego ze byl co
                                          najmniej podwojnie roztrzesiony od rana...
                                          takze,aniu,jak najbardziej zapraszamy do nas!ciekawie jest,bez kwestii...
    • anton.aus.tirol multum personum 09.04.02, 16:11
      oj dzis wszedlem do buw tylko do wc ale co tam sie dzialo ( nie eni w wc~)!
      jakies targi pracy, biedni studenci mysleli ze cos znajda, ciekawe czy komus
      sie udalo?watpie...w srodku byl po prostu totalny meksyk!dramat!i nikogo qw
      hewen znajoimego nei bylo, procz kolegi z prawa z lingwistycnzej, zapomnialem
      imienia!

      do nory to ja nie bede chodzil....zreszta nie chodzilem.a z prawa tam tez kogos
      mozna spotkac, bez kwestii...

      a aniu golab dostal 4/37 pnkt z kolosa z rzymu!dobry jest, nie?w sumie niech
      dalej sie nie uczy...

      a widzialem dzis ligi na krakowskim!boze, jakie to chude....i nic jej nei
      przejechalo...moze i dobrze bo jak by ja cos trafilo to mnei rowniez!

      o uw jest na pierwszym w rankingu uczelni wyzszych!i cos tam weglenski mowi o
      jakichs nowych budynkach na powislu, ciekawe gdzie?!pewnie zamiast
      parku....choc w sum przy karowej jest troszku space na taki jakis awangardowy
      budynek.

      danke schon

      p.s.w przyszlym tygodniu gb idzie do siwej.ja sie chyba wybiorem.
      • Gość: awt Re: multum personum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 16:47
        No, faktycznie - ze mnie kiepska amerykanska nastolatka; slabo sie orientuje w
        polsatowskich personach. Ale, obiecuje, podciagne sie w tej kwestii, bez
        kwestii...
        Sylwia-molo-kozuszek. Heh, a to ci dobre. Nie wiedzialam ze boskie nimfy brudza
        samochody. Chociaz pamietam jak rzeczona wracala kiedys od tomka w bbbbardzo
        kiepskim stanie, ale jak ktos sie zadaje z becherovka to pozniej takie
        dramatyczne konsekwencje sa. Ja tam takim znajomosciom mowie "nie".
        Przyznam sie zreszta, ze bylam raz w norze. Ufff, to byla desperacja.
        A - bylam dzisiaj w konstancinie. Osraodek rehabilitacji przypomina pistacjowa
        rapsodie - cos pomiedzy szpitalem z telenoweli a osrodkiem zielonoswiatkowcow.
        Musze tylko skompletowac kilo pietnascie zalcznikow i 50 pieczatek i od
        przyszlego tygodnia - empire strikes back - czyli dwa tygodnie codziennych
        dojazdow. Hmmm...
        A w piatek - do Lublina, do Lublina. Film dokumentalny - rozrywka dla
        koneserow;)
        • Gość: vrs Re: multum personum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 19:40
          Ale się pojawiło nowych postaci ! Proszę o jakies biografie, tudzież opisy
          tychże.Bo jakoś się pogubiłem, inni widzowie pewnie też.
          Ale fajnie , że coś się dzieje.
          vrs
          • Gość: anton! Re: multum personum IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 09.04.02, 21:08
            kto jest nowy?????che?

            danke schon
            • Gość: awt Re: multum personum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 21:48
              Pewnikiem o molo/sylwie/godzille chodzi. No...ja sie na przypisy nie czuje.
              Wierze, ze moi forumlokutorzy podejma wyzwanie i jakims zgrabnym slowkiem
              odmaluja w/w-nych.
              A propos - tomku, wiesz to osiedle uniwersyteckie czy jak mu tam...Sprytne
              posuniecie, jak juz sie wszyscy profesorowie w bialychstokach, suwalkach i
              pulawach dorobili...Eklektyczne chatki postawione w uroczych podwarszawskich
              zakatkach, drzewka posadzone, a tu takie kaski mieszkaniowe maja wodzic biedne
              cialo umyslowe na pokuszenie. I to na powislu. EEeeeee...uwierze jak zobacze
              (tak, to cytat). Poki co czekam na Franka O. Gehrego w porcie praskim i wieze
              ze szkla na Wisle. MOze otworzo kofi hewen w srodku? To chyba byloby zgodne
              jakos ze strategia inwestycyjna tej firmy, hmmm?
              • Gość: qcuno Re: multum personum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.04.02, 23:09
                no no,sprawa jest powazna-molo:'ale kozuszka to nie daruje!' a bohaterka
                sobotniej goracej(?) nocy pojawila sie dzisiaj w przybytku nauki,ale nie
                pokwapila sie oddac wiadomej osobie kasy za takse itp.(wiec teraz nie dosc ze
                nie ma kozuszka,to jeszcze nie kupi sobie dzinsowej kurtki za ktora lata od
                paru tygodni,bo pozostaje bankrutem...),co wiecej stwierdzila,ze 'niepotrzebnie
                dal taksowkarzowi pieniadze na pralnie'...ojej ojej,ja nie wiem naprawde ile
                ten biedny chlopak jeszcze wytrzyma...
                a buw-ie,tzn w holu bylo dzisiaj rzeczywiscie strasznie!ha,ale dzieki temu
                ogrzalam sie w 'pozegnaniu z afryka',no i kawowa odmiana zawsze dobra...!
                aaa poza tym bylo dzisiaj tamze wielkie mycie okien,tych w glownym przejsciu
                nad komputerami-wiec byl caly sufit otwarty...uuuu przypomnialy sie przeciagi w
                batorym...
                a molo spotkal rano nasza kleopatre(chociaz jak twierdzi nasz kolega,co ochoczo
                potwierdzila ziolla,ktora jej nie widziala-nie jest WCALE opalona...)-szla na
                joge...hm hm,czyzby egiptus nie natchnal jej jednak czyms bardziej oryginalnym??
                a wiecie,pani z 'pozegnania...' opowiadala ciekawa historie-kojarzycie tam sa
                takie gorace(to malo powiedziane...dlatego jest tam tak cieplo!) palniki przy
                ladzie...no i kiedys podobno jakas panna wylozyla sie na tychze z cala
                obfitoscia swojej klatki piersiowej...!tak sie zastanawialismy czy to nie byla
                aby nasza ulubiona kolezanka?!;)
                • Gość: anton! Re: multum personum IP: 193.0.117.* 10.04.02, 11:32
                  oj moze....ona dzis uwolnila swoje nogi!ale nie wiem co lepsze...

                  ja nie mam zamiaru wyjsaniac vrsowi kto sie pod jakim nikiem ukrywa!niech
                  najpierw sam sie ujawni i jakies ploty ze swojego podworka zacznie wrzucac!ha!

                  aniu a jak bylo na rehabilitacji?trzeba bylo do mnie call wykonac to moze bysmy
                  jakis meeting tamze uskutecznili...!?

                  o'gehry w porcie praskim!?oj to chyba jakis zart....mialo byc muzeum sztuki
                  wspolczesnej ejgo autrostwa, jedna z lokalizacji byla karowa!?no w sumei moze
                  nasz wydzial by sie w tym budynku tez znalazl, wtedy dopiero by bylo....

                  oj dzis tez jest gwarno w hallu!a w srdoku zimno, bo dalej myja okna...a ziola
                  ma jednak 4 z logiki!zle jej policzyli punkty!tja, dobrze ze walczyla...

                  oczywscie sie dzis ukrylem ale "sokole oko" zióły mnie wypatrzylo!oj, no!moze
                  nastepnym razem mnie sie uda....

                  danke schon
                  • Gość: awt Re: multum personum IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 15:44
                    Wiecie, odnotowalam dzisiaj nasz wspolny, kolektywny sukces...Pamietacie moja
                    kolezanke z roku, te która ochrzcila anotona „kuba”? (żeby nius był bardziej
                    niusowy powiem ze jest ona corka pewnego posla z obozu rzadzacego). W grudniu
                    spytala mnie co my mamy do JJ, a dzisiaj, przy kawie, wyznala z gorycza,
                    ze „asia się do niej nie odzywa i trzyma tylko z bednarska i przedzdziwnie się
                    ubiera”. Wspolnie ustalilysmy, ze jest to megafrajerstwem. Oczywiście nagla ta
                    ucieczke z asinej koterii tlumacze li jednynie zbawiennym wplywem moich/naszych
                    malych zloslistw. No wlasnie nie wiem, czy takich malych – lekki absmak
                    obsmarowywania za plecami jednak pozostaje.
                    Elizo, mialas już kolokwium z rzyma/u? Dzisiaj mi pomoczono rekaw kurtki
                    relacjonujac w szczegolach to wydarzenie. Golabek pokoju dostal cztery punkty,
                    wiec nieco pewnie bezpodstwnie zaczynam się niepokoic...Ale wszystko w porz,
                    nadziejo polskiego prawa?
                    Wasza, wrednie spiskujaca
                    Markiza de Meurtill (czy jak jej było)
                    Biedny Molo - mam nadzieje ze tym stwierdzeniem dowiode posiadania ludzkich
                    uczuc.
                    • Gość: anton! che? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 10.04.02, 15:59
                      anatona?"kuba"nic nie rozumiem!czy to ta kolezanka ktora miala z asia mieszkac?
                      chyba nie...

                      aniu my w twoje uczucia nie watpimy - przynajmniej ja.

                      jej jestem skonany!a jutro kartkowka a w zasadzie 2 ze stat, no ligics
                      oczywiscie....pomocy!

                      danke schon
                      • Gość: qcuno Re: che? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 21:22
                        no wiesz,ze ziola kazdego wyszpera to nie watpie...oki,ja nie twierdze ze my
                        kujemy tak straszliwie powaznie i nie robimy przerw,no ale ziolla...dzisiaj np.
                        wyszla o 11 do hula-kuli i wrocila do ksiazek po 17,tylko po to zeby sie zebrac
                        do domu...a jutro ma kolokwium z polski...:)
                        a ja dzisiaj sobie przyjemnie polezakowalam na fotelach pod kopula z rownie
                        przyjemna ksiazeczka...o rrrrany warto bylo jednak hardcore'owac caly tydzien
                        dla takiej laby...no i weekend zapowiada sie calkiem calkiem...:)
                        aha,wiecie panie w hewen sa jednak przemile...bylam tam dzisiaj na kawie(no bo
                        jakze!) i zapomnialam podstemplowac karte...przypomnialo mi sie to po jakichs 2
                        godzinach,wiec poszlam tam no i zrobily to bez problemu,z usmiechem na
                        ustach,rzeklabym...tylko ze najlepsze ze to bylo juz po zmianie,pani wiola
                        zniknela,a wskoczyla za to pani wiewiorka-sylwia bodajze...
                        takze wiecie,trzeba sie czesciej usmiechac do pan w brazowych fartuszkach...:)
                        a teraz idem sie pakowac!t. jestes zobowiazany do pilnowania fojum i wiesz,ze
                        odpowiadasz za culpa lata,casus fortuitis,a nawet vis maior!serio serio!
                        • Gość: anton! pa care mie! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.04.02, 21:43
                          to bardzo ciekawe ale w zasadzie nie wiem za co odpowiadam (mam nadzieje ze to
                          nic strasznego).

                          ja juz od dawna tweirdzilem ze do tych pan trzeba sie usmiechac, w ogole to do
                          pan warto sie usmiechac!i czynie to o ile moge!

                          a logics byla super!tautologie w rachunku predykatow, licze na + z kartkowki!
                          oddalem pierwszy !

                          nie no ziolla to dosc czesto znika ze stanowiska pracy(sic!), ale cos ten typ
                          tak ma...powiem wiecej:nie tylko ona!

                          moj weekedn tez zapowiada sie ciekawie...tzn w zasadzie nei powienien ale
                          jednak.impreza a nawet 2 +++ multum nauki!to jest to!

                          danke schon.
    • Gość: awt Re: znovu ulan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.02, 20:50
      Oooo...zajecia od 8 do 18stej – zabojcza rozrywka. Bardzo się dzisiaj
      hiperrobociarsko poczulam. No, i logika – pierwszy raz w tym semestrze; duze
      emocje. Straszliwie było smiesznie na tym wykladzie, ubawilam się jak norka
      szczerze mowiac. Siedemdziesiecioletnia pani asystent zostala oszczerczo
      posadzona o zmoczenie szmaty przed wykladem, „i teraz się bloto zrobilo na
      tablicy”. Milutka babcia zdolala tylko wyszeptac „Nie patrz tak na mnie,
      Zdzisiu...To nie ja”. Coz, ponieważ siedzialam w drugiej lawce (jako
      podrecznikowy przykład hiperrobociary – patrz wyzej) wszytsko, ale to wszytsko
      slyszalam.
      Slyszalam tez jak mili ursynowscy bracia w dresikach skomentowali mój chod,
      kiedy przed chwila ochoczo poczlapalam do osiedlowego sklepu po obiad na
      sterypianowej tacce. „Te, Karol, ona tez kuleje”. Wbrew pozorom raczej nie był
      to cios dla mojego campanilismo, wrecz przeciwnie – to cudowne ze mam takie
      blokowe paralele. Wzruszajacy chlopcy.
      Bardzo było dzisiaj milutko w miescie – slonce, kwiatki, mili ludzie, dobra
      kawa. Hmmm...tak, tak wlasnie sobie mysle, ze fajnie tak czasem jest...Bardzo
      się ciesze na persepktywe wyjazdu z qcuna – tomku, oczywiście będą relacje ze
      spektakularnego podboju poludniowo-wschodniej polski. Swoja droga dziwie się ze
      wybierasz się nazajecia, a nie z nami, no ale nie wnikam w kwestie priorytetow.
      Tylko może jeszcze dokonasz bilansu strat i zyskow..? Zobaczysz, będzie cie
      jutro napastowac nasza wspolna kolezanka i wspomnisz na me slowa.
      A – historia po-organzowa w pelnym wydaniu veramente mna wstrzasnela. W ogole
      dalo mi to nowe spojrzenie na kwestie ryzyka zawodowego taksowkarzy.
      A’ – cyatat z mojego dzisiejszego nabytku: „Budynek BUWu, projekt M. Budzynski,
      inspirowany starozytna agora [...]” No, pieknie. Pieknie!
      • anton.aus.tirol ej co ejst 14.04.02, 15:36
        o co to znowu ja mam sie wpisac?!!?!?a ploty z lubelszczyzny?

        zgadniejcie kogo spotkalem na dkfie w piatek!?z anszej klasy, niespodziewane!

        o rajussa!-nowe kultowe slowo widze....
        • Gość: qcuno Re: ej co ejst IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 18:45
          rajusa jest juz kultowym slowem od dawien dawna,powiedzialabym...
          z nowosci to moze:PIZZAMAN!lublinski,rzecz jasna...;)
          no nie wiem kogo mogles spotkac?asie janus/majchrzak?!
          slyszalas aniu,ze wygral 'last journey into silence',ktory,zdaje sie,swiadomie
          zbojkotowalysmy...nasz faworyt 'radzionkow' przepadl,o golemie nie
          wspominajac...(zreszto on byl chyba bezkonkurencyjnie,poza konkursem...)
          co by tu jeszcze o tym lublinie...polecamy nalesniki,prawda?? 74 ew.66,ew.nie
          wiadomo ile RODZAI...acha,tylko o ile nie bedziesz z 5 osobami nie waz sie
          siadac przy stoliku dla 4!bo wiesz,ekonomia,moj drogi,byznes rodem z
          turystycznej stolicy polski...
          noo awt cos jeszcze dorzuci...
          • Gość: awt Re: ej co ejst IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.02, 19:26
            Dorzuci!
            -Dopociagowy sprint przerywany rozkosznym smieszkiem sokistow
            -Dresiarza na korytarzu, ktorego smiertelnie przestraszylam moim nocnym
            outlookiem tudziez look-outem
            -Pytanie jakis studentek, czy chcemy sie bawic z kobietami czy z mezczyznami
            (aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!), fest-zabawe, w ktorej nie moglysmy wziac
            udzialu czyli przejazd glowna ulca bez tlumika. Oj, barwna porwincja.

            Straszliwie mi sie tam prawde mowiac podobalo...A "Last journey..." pewnie tez
            byl filmem o pojednaniu w konwencji terapii srodowiskowej, wiec ja bym jednak
            obstawiala przy naszym rankingu. Po prostu my mamy bardziej wysublimowany gust -
            pamietasz, qcuno, pani z jury wziela surowke i buleczke, a my po calosci -
            pizze. Tak wiec po prostu jestesmy widzami innego kalibru, bez kwestii.

            A - ja wlasnie spotkalam w kosciele moja kolezanke z podstawowki. Wiesz, tomku,
            powiedziala mi wszytsko o moim wypadku, o imprezie w sterylnym domu pauliny
            marek, o ogromnej liczbie pozyczonych tobie moich ksiazek (to ostatnie z
            wyrzutem, heh).
            Oj, oj, smiesznie. Z kultowym "rajjjjusa" oraz pozdrowieniami
            awt
            • Gość: qcuno sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.02, 21:20
              no nie moge sie powstrzymac,zeby jednak nie dorzucic 'sztosow' z
              mcdonalda,tudziez zabojczego wyposazenia naszego pokoju hotelowego(!) w postaci
              narzedzia tajemniczego przeznaczenia,ktore niewatpliwie tylko najwiekszym
              ignorantkom(studentkom;) moglo przypominac zapasowa klamke do drzwi...
              acha,i juz sie boje kiedy w wa-wie pojawia sie lody za 99 groszy...inwazja jak
              nic...!
              juz wyjasniam tytuł:otoz hania z.(nie nie,aniu,nie ta siwa...) zwierzala nam
              sie dzisiaj w kofi jak to ona uwielbia karkowke z grilla...otoz karkowka owa
              sni sie biednej hani,na przemian z wielkimi,lukrowanymi paczkami...!biedactwo
              budzi sie w nocy sliniac sie i szczekajac zebami w rytm wirtualnego ataku na
              wspomniane delicje...no i w ogole spojrzala na nas z politowaniem,kiedy
              wyznalismy ze miesa to my w zasadzie nie jemy,a juz na pewno nie czerwone...
              chociaz,wierze ze sny o golonce sa piekne i jedyne w swoim rodzaju...:)
              acha,i jedzie z siara w wakacje na swoisty kontrakt do londynu:maja mieszkanie
              gratis w zamian z opieke nad 2 pieskami,rottweilerami dokladnie...ale,jak
              wyznala hannah z. z przerazeniem w oczach, nie ma ona zupelnie doswiadczenia w
              sprzataniu psich ekskrementow,wiec bardzo sie martwi czy podola nowemu
              zadaniu...bedziemy trzymac kciuki,prawda forumowa rodzino!?
              aa wiecie,nie wiem czy widzieliscie ale w samym centrum,na hotelu-jakims-tam
              pojawil sie wielki napis-'NIEKTORZY MEZCZYZNI TRAKTUJA SWOJA SKORE JAK WYROBY
              SKORZANE'...!mysle sobie,ze niektorzy moga sie bardzo,ale to bardzo przejac...
              • anton.aus.tirol Re: sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... 15.04.02, 22:15
                oj oj co to za napis???nie rozumie?

                a juz myslalem ze to golab i jego sny na lacinie!?a tu patrz, neispodzianka w
                iscie pączkowo słodkim wydaniu!

                oj rachunek p. to jakis istny dramat!tego sie nei da pojac!aaaa i to w kilka
                dni!!!

                oj to taki wyjazd poza stolyce to neizle przezycie/rozrywka!uuuu!ja tez chcem.

                a i dramat nr 2!zostawilem buty na wydziale!aaaaaa!i nei wiadomo czy sie
                znajda....kurde a towszytskoo przzez rachunek!

                danke schon

                p.s.tak za hanie bedziemy trzymac kciuki, moze moze sie an jakis kurs
                doszkalajacy zapisac?
                • Gość: awt Re: sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.02, 18:21
                  Ja mysle ze powinna sie zaopatrzyc od razu w taki odkurzaczyk, co to sluzby
                  miejskie maja np. we Francji. Hops - i proznia wciaga zatrwazajace residuum
                  psich przysmakow, a hania sie nie martwi. No, ale fajnie - wszyscy gdzies
                  pracuja...
                  Tomku, ale to chyba nie byly nie-buty z nie-sklepu? Oj, bo szkoda by bylo...

                  Huh,a ja dzisiaj brne przez opary absurdu...
                  Po pierwsze zaliczylam zmasowany atak: Jezierzyny w tonacji survivalowo-
                  maskujacej (mowila, ze wybiera się do buwu, wiec może widzieliscie ten parciany
                  pasek ala szeregowiec ryan), sylwi (na która nie mogę patrzec teraz inaczej niż
                  poprzez pryzmat taksowkowych wydarzen) oraz molo (który mnie nawet poznal i
                  milo się usmiechnal – bolesnie odstaje od swoich kolezanek, bez kwestii).
                  Widzialam się tez dzisiaj z paroma innymi wybitnie charakterystycznymi
                  personami – m.in. panami: Maklakiewiczem i Borsukiem. Pierwszy, co oczywiste,
                  wygladal kubek w kubek jak Maklakiewicz, drugi miał ze 25 lat, utleniona brode,
                  wasy i sfilcowane wlosy zaczesane w trojkatna grzywke. Obaj pracuja w
                  sekretariacie historii sztuki i nie maja nic przeciwko moim rownoleglym
                  studiom. Ho! Poszlo nieoczekiwanie latwo! Zegnaj teologio! (pozostaje mi tylko
                  zaliczyc egzaminy w terminie i przejsc przez rozmowe, podobno una pura
                  formalita’)
                  I co, i co- atakujemy jutro organze? Hmm? A może zarezerwowacby stolik?
                  I tylko z takim wnioskiem formalnym: nie wezmiemy tam karkowki, co (plizzzzzz)?
                  Bo nie wiem, moze ja na jakas ignorantke wyjde, ale mieso to dziala na mnie
                  mocno repulsywnie.
                  • anton.aus.tirol Re: sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... 16.04.02, 21:32
                    to byly nie - buty z nie -sklepu!czyli do gry w bulle!ale sie znalazly!byly na
                    miejscu, gdzie je zostawilem....juppi!

                    jutro organza?oj nie...moge urodziny siary!rozumiecie chiba...

                    widzielismy al dzazeere!nawet nas zauweazyla...i cos tak pogadala, m.in. ze
                    ejst b.zadowolona ze studiow, jakbysmy jej nie wierzyli!?

                    koncze...danke schon....

                    p.s.jutro rachun prawd!
                    • Gość: awt Re: sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 17:53
                      Ratunkuuuu! Wlasnie na wlasnej skorze bardzo bolesnie przekonalam się o
                      zasadniczej przewadze klasy pracujacej nad klasa myslaca;). Otoz wlansie
                      pojawili się u mnie panowie z pralka – nie dosc, ze zapaskudzili swiezo (na
                      wielkanoc) umyta podloge, nakruszyli styropianem, zapytali „ile funduszy
                      przeznaczylam na jej podlaczenie”, obejrzeli sobie cale mieszkanie, rozniesli
                      won klubowych, rozkuli pol lazienki, opieprzyli za brak brzeszczota
                      (brzeszczotu?) to jeszcze wyglosili pare uwag nad moim zawieszonym na koleczku
                      szlafrokiem! Rajjjjjjjusa! I nie podlaczyli tej pralki!! Nie, no jak pomysle,
                      ze moglam mieć za te same pieniadze krem le preire (czy jak mu tam) ze srebrna
                      szpatulka i rekomendacja moniki olejnik, przedmiot absolutnie nieklopotliwy, to
                      smiech pusty mnie zdejmuje.
                      Ulzylo mi bardzo, ze bulle już się znalazly. A to na karowej jak w meczecie??
                      • Gość: qcuno Re: sen o karkowce,czyli niektorzy to maja problemy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.02, 19:59
                        no jasne jasne,jj zauwazyla nas jak juz zauwazyc sie nie dalo...z tym ze ja bym
                        sie na pewno nie pogniewala,chociaz to zawsze jakas ulga przekonac sie ze mimo
                        wszystko nie jestem az tak uwieziona...oczywiscie chodzi tu o inny rodzaj
                        uwiezienia niz hannah...:)
                        apropos alta moda i w ogole alta vita,aniu-winna maseczka mnie
                        przesladuje,wszedzie widze te sielankowe reklamy!aaa jak myslisz,miesiac
                        rozdawania ulotek wystarczy?!?
                        ziolla ma nowa koncepcje:ginekolog jest gejem...!fakt,ze ona podejrzewa o to
                        polowe buw-u(tzn meskiej czesci buw-u...),ale mimo wszystko mi sa che godzilla
                        by tego nie przezyla...
                        a wlasnie apropos tomku-wczoraj,czy przedwczoraj spotykam slodki smile i ta
                        oczywiscie od razu zdaje mi relacje kto jest w buw-ie...cyt.'...no i tomek z
                        zielonki siedzi gdzies na dole'...zrobilam pytajaca mine,wiec nastapilo
                        rozwiniecie-'no tomek,twoj kolega z socjologii!'...nie ma wiec watpliwosci-moj
                        kolego z zielonki!:)
                        swoja droga,aniu-my jestesmy z wa-wy,bez kwestii!:)
                        • anton.aus.tirol godzilla jest jednak mistrzynia! 18.04.02, 08:29
                          kolega z zielonki!blagam!mistrz, tego ejszcze nie bylo!nie mow jej ze jestem
                          prawie jej sasiadem, bedzie smiesznie jak ja spotkam na wsi!o pliiiizzzz!
                          zielonka, a gdzie to własciwie jest?!

                          no aniu na szczescie nei ejst jak w meczzecie ani synagodze!uff...a co to za la
                          praire?!monika olejnik??

                          laguna ma nawet swoja strone internetowa, wiec mozecie zobaczyc jak/gdzie
                          spedzamy te mile wieczory!

                          mi sa che ze z organza mnei dzis nie pozna, a mam tyle do nauki!i te kartkowki
                          (nei mylic z karkowkami)...serio, serio!

                          a godzilli wczoraj nei bylo w lagun.nie zaprosili.a bylo smiesznie, szczegolnie
                          jak ewelina sie darla, rzucała, itd!za duzo hormonow!dopiero jak gilab sie
                          pojawil to sie uspokoiła...

                          danke schon.
                          • Gość: awt Re: godzilla jest jednak mistrzynia! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 19:03
                            Z pralkowego placu boju: nadal nic. jak tak dalej pojdzie, to zobaczycie mnie w
                            przyszlym tygodniu w stroju swietego mikolaja albo w kostiumie kapielowym.

                            Asko-Zielonka, mon cherry, tylko to mi sie kojarzy. Firma produkujaca sosy,
                            przeciery itp. Cumberland jak znalazl do karkowki, pewnie dlatego jej sie
                            pomylilo. A Ewelina od czasu lozka pozostaje moja absolutna mistrzynia! Boje
                            sie troszenke o poslania jej francuskich podopiecznych, ale moze cos sie
                            zmienilo w miedzyczasie.

                            Elizo, mam dla ciebie taaaaaaaaakie niusy o 'naszych' holendrach! sa w
                            warszawie! szczegoly w klubie (nie boj sie, nie wyskocza zza baru)! Bede tylko
                            ja w swojej najlepszej z wszystkich wersji czyli:Czwartkowe Since Pod Oczami
                            Prezentuja...
                            • Gość: qcuno Re: godzilla jest jednak mistrzynia! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 18:41
                              boze aaaaaniu,dlaczego nas to zawsze spotyka??no dlaczego?!no w sumie
                              racja,zeby bylo przynajmniej zabawnie,ale przysiegam,chyba jeszcze nigdy nie
                              modlilam sie tak bardzo zeby ktos juz wrocil z toalety...!swoja droga-udalo ci
                              sie rozgryzc ten akcent,albo raczej 'akcent'??
                              ha,w kazdym badz razie miejscowe mialysmy strategiczna,przynasz-obserwacje nie
                              do przecenienia,zwlaszcza ze(co ustalilysmy po 5 minutach...) towarzystwo bylo
                              dosyc hmm...rozne...tak tak,tez mam jeszcze przed oczami buty-koturny a la
                              techno-ciota,ze sie tak wyraze...
                              apropos moze w takim outficie pan daniel by nas wpuscil...!?aaaaach.......!
                              hannah w. byla za to wczoraj na polownikach(w quo vadis przypominam...) i
                              twierdzi ze bylo 'super'...!nie wiem co mnie powstrzymalo przed zadaniem samo-
                              narzucajacego sie pytania,czy zielone wlosy to jakis efekt uboczny tejze
                              swietnej zabawy...(bo naprawde miala blond z mocnym seledynowym odcieniem!)
                              no chyba ze to jakowys akt solidarnosci z mieszkancami twojej domniemanej
                              miejscowosci tomku??
                              a i nie martw sie-absolutnie jej nie zdradzilam ze jestes skad jestes,bo niby
                              po co?!wiesz,sadze ze i tak by sie specjalnie nie przejela,bo ona ma tyle
                              problemow...dzisiaj np. wykrzyczala na caly wydzial,ze jak nadal bedzie chudnac
                              w takim tempie(!!),to niedlugo bedzie zmuszona kupic sobie caly zestaw nowych
                              spodni...ja jednak jestem dzis jakos wyjatkowo impregnowana na tego typu
                              osobowosci,bo az sie prosilo poradzic chudzince,zeby z nowymi zakupami jeszcze
                              sie jednak powstrzymala...
                              aczkolwiek mam wrazenie ze zidiocilam sie na reszte dnia i jest to wcale
                              niefajne...tomku,ty cos o tym powinnienes wiedziec-ile moze trwac powrot do
                              siebie po 1,5 godzinnym przebywaniu z godzilla?!(dla wyjasnienia:nie bylam z
                              nia na kawie,extra zajecia-ale juz chyba ostatni raz,z roznych wzgledow...)
                              o bozzze,ciezki dzien...
                              • Gość: awt Re: godzilla jest jednak mistrzynia! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 21:53
                                No tak - oswiadczyny z tutka cukru zamiast kwiatow, buhuha! Bylo zabawnie, bez
                                kwestii. Ciesze sie ze moje toaletowe powroty sa przez ciebie tak wymydlane,
                                tfu - wymadlane...A - panowie goscinni zza wieszaka tez byli niezli, nie?
                                Mowiac o klubiku musze nadmienic, ze droga powrotna byla dla mnie lekka trauma -
                                juz zapomnialam jak fajnie jest w nmocnych, poza tym jako klasyczny przyklad
                                siroty wetknelam z impetem moja zdrowa noge w jedyna dziure w chodniku na
                                trasie wilanowska-ursynow (wielka fioletowa kostka). Przypelzwszy do domu
                                ujrzalam jednak podlaczona pralke, co niejako mnie pocieszylo.
                                Nionionio, widze ze godzilla jest mistrzynia samokrytyki i trzezwej oceny
                                gabarytow. Temat absolutnie chwytliwy i na czasie - wszytscy (albo raczej
                                wszytskie) tylko o tym....Chude chudna, pulchne tyja, wszyscy sie mecza -
                                norma. Ja zajmuje bezpieczne stanowisko w lozy szydercow, rownie strategiczne
                                co nasza miejscowa w organzie. Swoja droga - oj, musze ja sobie obejrzec te
                                wloski hanine...
                                A, qcuno, oczywiscie nie udalo mi sie zdybac signore v(i pare jeszcze liter),
                                tudziez trzyma mnie on dalej w rozgrywkowo-ciekawskim szachu. Przemysliwuje
                                dalsza strategie i staram sie nie obgryzc palcow do kosci (zywej). Stosuje
                                autorelaksacje metoda glebokich wdechow,troche mnie juz to zrzyma (tak, elizo,
                                z rzyma).
                                Tomku, Jak sie miewa praca? Sa widoki na odzyskanie ksiazki?
                                Zyczac milych grilli u maxa i jeszcze milszych rzymow, krymow i innych zakatkow
                                geograficznych zapowiadam moja absencje (w rodzinne strony sie udaje).
                                awt
    • anton.aus.tirol warsaw by najt! - welcome to europe! 19.04.02, 22:07
      Na temat, czego powinienem cos wiedzieć? Godzilli? idiocenia?

      Oj w sumie za bardzo nie rozumiem wywodu z organzy.. i co z noga Aniu? Organza
      to jednak miejsce gdzie „bywają wszyscy”. Przebieram się w przebieralni w zarze
      i nagle słyszę: no idziemy dziś do organzy..”!Cool, wyjrzałem, co to za tipo,
      normalny. wiec rzeczywiście tam chyba rożni ludzie przebywają....

      Wcześniej byłem zaś w bordo na chmielnej...dobre żarcie i towarzystwo dziwne!
      Trochę francuskich arabów + dziwna para gejowo-reklamowy hajlajf – w skrócie...!
      Ale nie znany szerszej publiczności...Posłuchałem ich trochę i poczułem się
      jakbym oglądał „sex w wielkim mieście”. pseudo plotka o tym ze kydryn odszedl
      od jopek do najlepszej gejowej partii w Polsce – młodym gudzowatym!!!!Yeah!A
      ona bidulka w vivie mówiła o swoim mężu tak dobrze...Chyba częściej będę tam
      zaglądać!

      A no i o zakupie w zarze: jeansy z lampasami!Indze się nie podobają, ale za to
      ona ma torebkę charmel, o przepraszam chanel!

      A bo wychodzę sobie z zary stoję przed wejściem i co widze?!Inga i Sylwia
      siedzą na prlowskiej donicy bez kwiatków i co jędza?...tak kebaba!i pija pepsi,
      na nogach oczywiście buty z czubem! Mistrz!!! z tylu warsaw by najt i pks-
      ogorek! total!!! zaraz po tym wyszła kaspa i malva....były na przeglądzie
      filmów w relaksie! niestety nie szły do organzy....No!

      Co za dzień – chciałoby się rzec za oliwierem.....

      A samanta zaakceptowała mój plan bez zastrzeżeń i powiedziała żebym takie
      zabawne zakończenie zrobił..!?

      A mollo do 21 w buwie siedzi i kuje! A później do szpili!Ja bym się już
      znudził, ciągle do tego samego miejsca....!?

      danke schon!
      • Gość: awt Re: warsaw by najt! - welcome to europe! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 23:32
        Jeszcze nie wyjechalam (albo: tylko do zlotego kloska), to sie wpisuje:
        Moze przyszpila go potrzeba? Nono - lampasy...! A do tego maciejowka bedzie? I
        kasztanka? Wiesz, a propos kebabow - widzialysmy z E. jeden (slownei: jeden)w
        Lublinie. Rozgladalysmy sie nawet za inga, ale chyba wziela na wynos. Nie, no
        fajnie, tak swojsko. A w bordo kanapeczka kosztuje piecset zlotych, czy sie
        myle?
        A! Zapomnialabym powiedziec, qcuno, nabylam dzis i nawet juz przeczytalam (nie
        bylo tego duzo) Hereta vel Kereta. Traci lekkim grafomanstwewkiem jednak. Albo:
        autor puszcza do czytelnika lewe oko, a pozniej prawe, ze puscil lewe.
        Oczywiscie, chetnym pozycze.
        • Gość: qcuno buw by day¬te &............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 22:14
          to ja pozwole sobie zajac sobie miejscowe w kolejce po kereta!ale co wlasciwie
          nabylas??jest tam to opowiadanie 'buty'?
          ja juz sie boje ujrzec ciebie,drogi t.,w dzinsach z lampasami...ale nie
          watpie,ze trafisz z miejsca do pierwszej 10 najlepiej ubranych buw-owiczow wg
          mola...!dzisiaj mi to wlasnie wykladal na kawowej przerwie-ginekolog
          bylby,rzecz jasna,bezkonkurencyjny,gdyby nie to,ze...jest gejem...!noo to takie
          juz pospolite i niemodne...wszedzie ci geje!(tak tak,aniu,ZNOWU...!:)
          a tak w ogole,gdybyscie chcieli wiedziec,a nie watpie ze tak,to najlepszy
          lumpeks jest na rogu sobieskiego i czegos tam...(wiem,ze nawet sie nie
          domyslacie od kogo to info...);podobno maja tam najprawdziwsze skorzane kurtki
          prady czy czegos tam...!leeeeeece,bo klienci w dzinsach z lampasami mi wszystko
          wykupia!;)
          oo,ja nic nie wiem o rzeczonym bordo,ale jesli kanapeczka kosztuje tam 500
          zeta,to ile trzeba wybulic za kebaba?!noo,ale moze dodaja tam przynajmniej
          szachy gratis do dan,bo to,zdaje sie,trendy novum w lokalach,jak to ladnie
          rzekles t. 'warszawskiej bezcelowsci'...atrybut prawdziwego imprezowego
          intelektualisty-o czym moglysmy sie z awt przekonac w czwartek...(swoja
          droga,czy po 2 godzinach wytezonego myslenia ta blondynka ruszyla ktoryms
          pionkiem??pytam z ciekawosci,bo chyba przeoczylam...:(
          apropos jeszcze zrzymania,nie pamietam juz o co chodzilo,ale cos
          kogos 'zrzymalo' z poprzednim poscie...MIERZI,cari miei-MIERZI!i rece
          wzniesione ku niebu(?)...!nie nie,to nie horny...
          no to cialos!i niech was weekend zanadto nie zmierzi!




          • Gość: qcuno Re: buw by day¬te &............ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 22:21
            czemu mi tak zdeformowalo titolo?!czy to tylko moj komp olewa italiano??mialo
            byc notte!aaaa to kara za nie-kontynuowanie mojej niewatpliwej kariery
            italianistycznej!'shame on you'...!uuuuuuu!
          • anton.aus.tirol "es war einmal..." 21.04.02, 22:12
            dzis wiele pytan i kontrowersji....

            " to ja pozwole sobie zajac sobie miejscowe w kolejce po kereta!ale co wlasciwie
            nabylas??jest tam to opowiadanie 'buty'? "- o co chodzi?ja nei rozumie?!

            " nie watpie,ze trafisz z miejsca do pierwszej 10 najlepiej ubranych buw-owiczow
            wg mola...!" - nie wiem czy chce!raczej nie....w sum jako ze jestem z zielonki
            to mam male szanse...

            "leeeeeece,bo klienci w dzinsach z lampasami mi wszystko wykupia!;)" to ma byc
            smieszne?!oj oj oj....jeszcze ich nawet nei widzialas!

            "apropos jeszcze zrzymania,nie pamietam juz o co chodzilo,ale cos
            kogos 'zrzymalo' z poprzednim poscie...MIERZI,cari miei-MIERZI!i rece
            wzniesione ku niebu(?)...!nie nie,to nie horny..." - o co chodzi ?!znowu chyba
            jakies zajecia przeoczylem....

            kanapeczki w bordo od 9 do 15 zl, norma.i sa salatki i inne, dla cquny niestety
            maly wybor kaw, ale maja piwo nostro azzurro( jak kelnerka powiedziala z
            zaznaczeniem "z"!)

            jej jak dzis milo bylo w buw!taki spokoj...zadnych atakujacych znajomych,
            robiacych liste "modnych" w buwie, badz intryg konstancinsko-zielonkowych itd...

            i zacząlem prac episac - jest lepiej niz myslalem!a najlepsze ze wiekszosc osob
            jest z nia " w lesie".no ale nie wszyscy chca ja oddac przed "dlugim
            weekendem"...a co zamierzacie wtedy robic?ja moze do cracovii wpadne....

            danke schon

            p.s.aniu czytalas "Lewiatana" w swiatecznej???
            • Gość: qcuno Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 17:49
              haaaahaaahaaa!co zamierzam robic w dlugi weekend...?baaaardzo ciekawe!?
              niezdedy nie chce mi sie odpowiadac na wiekszosc twoich pytan,tzn tak jakby na
              zadne mi sie nie chce,a raczej nie czuje sie na silach tlumaczyc tego i owego...
              gjasso byla dzisiaj taka hmm...pelnokrwista,nie?mi sa che to zapewne mala proba
              przed-zerowkowa...;)
              a poza tym im cieplej sie robi robi na zewnatrz tym bardziej marzne w
              bibliotece...!dyzurny kocyk by sie przydal...
              aniu-widzialam w buw-ie dredowatego idola twojego wydzialu(tzn zenskiej czesci
              twojego wydzialu...) i generalnie potwierdzic musze,ze jest zupelnie
              przecietny.no albo ja jestem juz jakos wyjatkowo malo wrazliwa na tlenionych
              blondynow...?!
              jezzzzu,18 a ja jeszcze nie zaczelam sie uczyc!(bo przed poludniem wkuwalam
              subjonctif!skandal!)leceeeem!
              • Gość: awt Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.04.02, 21:37
                Ja odpowiem, przynajmniej na czesc pytan, ale teraz sil nie mam, wobec czego
                postponuje, ok? NIestety swiateczna mialam w reku trzy minuty, od razu mi ja
                asertywnie wyrwano wiec nie czytalam lewiatana.
                Idol! Coz, ja go nie widzialam na oczy, mam nadzieje ze nie uzywa na codzien
                tylu kosmetykow kolorowych co na okladce city...Ale faktycznie, u mnie jest
                bezkrytycznie i absolutnie ubostwiany.
                Majowy weekend...hmmm...do Lublina juz nie pojade, do bydgoszczy tez raczej
                nie. Zostaje w domu, ucze sie logiki i bawie kuzynow z prowincji. Prima sort
                rozryweczka. A z krakowa cartoline poprosze, moze byc reklamowka martini albo
                kozyry.
                Aaaa - sluchajcie!- bylam w sobotke na imprezie, bardzo smiesznej zreszta.
                Furrore zrobilo kilo kupionych przeze mnie kopytek. Z ta kulinarna przasnoscia
                konweniowala tez tematyczna - rzecz jasna grano jeziere, nasluchalam sie
                miliona plotek na jej temat. Bidulka, zostala opuszczona przez bednarska! Jest
                saaaaaama! ("Jestem sam...saaaaam...nie dla mnie ta cala zabawa, nie dla mnie
                splendor i slawa...") Moze ja gdzies wyciagniemy;)? Zakfalifikowano ja jako
                niefajna i nudna...! NO, i kiedy wychodzilam, to z balkonu imprezowego zegnaly
                mnie okrzyki: "blagam! mistrzu! proste! itp." Myslalam ze umre ze smiechu!
                Szybko jednak musialam okupic te okrutna rozrywke. U babci potraktowano mnie
                jak tuczna ges po porstu. "Essen, essen, nicht vergessen" (zebym jeszcze
                wiedziala jak to napisac). Faktycznie, dlugo tego nie zapomne.
                Rzucajac sie w wir nauki pozdrawiam,awt
                • Gość: awt Re: situta, polonia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 14:17
                  No wiec zabiore sie od wyjasniania...w zasadzie odpowiedziac mogę tylko na
                  pytanie o ksiazke. Keret, izraelski prozaik o dosadnym poczuciu humoru, objawil
                  się nam na LUBLINSKIM festiwalu i w zasadzie był lyzka miodu w beczce
                  holokaustowego dziegciu. Wiesz, Elizo, kupilam „gaza blues”, bo to zawsze brzmi
                  lepiej niż bodaj „terror pizza”, poza tym akurat ta pozycja była zafoliowana
                  (wiec szereg podejrzen: co oni tam w srodku ukryli?). Oczywiście, „buty” sa.
                  Ach, ach – mase mam dzika roboty – referaty jakies, panie tego, zaliczenia. I
                  jeszcze mi tu szczyle puszki rozgniataja pod oknem, przerazliwy loskot.
                  Powaznie licze się tez z koniecznoscia wiosennych porzadkow...Olala! Jakbyscie
                  chcieli sobie pomalowac to zapraszam – jutro, najdalej pojutrze, odszykowuje
                  balkon.
                  Poki co – siedze w skarpetach do zimowych sporow ekstremalnych (gwaizdkowy
                  prezent)czytam i lecze katar. Troche mnie to mierzi (nie zrzyma).
                  A – o ktorej nasz szacowny anton! wraca jutro do domu?
                  • Gość: anton! oj cos sie dzieje dziwnego. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.04.02, 15:32
                    ja???nie wie...serio, serio!

                    wiecie jak trudno znalezc magnolie w postaci neiwysokiego drzewka?!oj to na
                    prawde problem, bo albo jest krzaczek albo wielkie drzewo!

                    a najgorsze ze nadal nie ma wynikow z prawdopodobienstwa...a jutro ejst ostatni
                    termin a mi sie wybitnie w ciemno nei chce uczyc!mam inne rzeczy do robienia!np
                    prace z kts...jutro dam diltheya i karaimow.o ktorej meeting?ja kocnze ok 14.

                    ale za to mam zaliczona kartkowke ze stat!ostatnia..a dzis byly estymtory
                    najefektywniejsze!

                    w paitek pancenrik Potiomkin zaatakuje w dkfie!!!!zapraszam!

                    danke schon.
                    • Gość: awt Re: oj cos sie dzieje dziwnego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.02, 18:29
                      O! Pancernik! Polecam scene z robalami w miesie - smaczek taki filmowy.
                      Nie wiem jak trudno z magnolia, ale zapewniam cie, ze ciezko jest z
                      tulipanowcem: rzeczywiscie albo-albo.
                      Hmmm..ja sie chcialam zabrac wygodna droga do konstancina, ale do 14 to pewnie
                      zdaze przy pomocy 710. Tomiszcza mozesz podrzucic do domu, albo wczesniej na
                      uczelnie - calkiem rano albo ok.12.
                      Plawiaca sie w rozkoszach przeziebienia,
                      awt
                      • Gość: anton! Re: oj cos sie dzieje dziwnego. IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.04.02, 21:06
                        to kiedy moge te ksiegi podrzucic?gdzie?nie kapuje...no wiesz aniu o 14 dopiero
                        koncze jedyny wyklad...ale jak bedziesz na wsi to call me, moze maly meeting
                        uskutecznimy....

                        a wynikow nadal nie ma!grrrrr......

                        danke scon
                        • Gość: awt Re: oj cos sie dzieje dziwnego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 21:38
                          Jeszcze raz brawa z prawdopowdobienstwa. Przepraszam, jakos sie grubo nie
                          dogadalismy, a bo tez ciezko mi sie mysli i pozno wpadam na genialne pomysly. A
                          pomysl zeby cie nie ciagac pozna pora na ursynow uwazam za wyjatkowo udany.
                          Bede jutro w buwie po 14, to moze tam mi oddasz? Ale, generalnie, spieszy mi
                          sie z tym umiarkowanie.
                          Jednoczesnie informuje (hmmm...czy moze raczej stwierdzam fakt, sadzac po
                          waszej nieobecnosci) ze zawieszam na czas nieokreslony, tudziez ad calendas
                          graecas, moje forumowe posty. Egzaminy za pasem, a w dodatku same ostatnio:
                          albo pustki albo przybijajace maile - mam mocne postanowienie zarzucic czestej
                          bytnosci w czelusci sieciowej. Lekkoparanoiczne klimaty zaliczane na wydziale
                          tez mi przypadaj malo do gustu...Oj, vrsie - widze, ze meczenie, nagabywanie i
                          tarmoszenie o ujawnienie sie poszlo w tzw. las, np. kabacki. Dobra, dobra, na
                          nic to widze - ok, ale prosze sie przerucic na inna telenowele. Pewnie panie
                          tam beda bardziej opalone i jakies takie w ogole, wiec same zyski.
                          Na koniec zarzuce wam pozegnalna dykteryjke (niestety, historia znana tylko z
                          relacji): dobra, okolice buwu, wieczor poetycki marcina c., obiektu westchnien
                          zenskiej czesci mojego wydzialu. Juz po recytacji, po grze swiatel i peanach na
                          czesc tworcy. Pierwsze pytanie do poety (z sali): "NO, co tam dzis u ciebie?".
                          Marcin: "Hmmm...to moze zaczniemy od poczatku?".
                          Do jutra, kochani wy moi.
                          • Gość: qcuno Re: oj cos sie dzieje dziwnego. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.04.02, 23:37
                            ojojoj to sie narobi...!fojum zniknie z wychudzenia przedsesyjnego...tomciu-
                            wszystko na twojej glowie,zdaje sie,jeszcze nie tak bardzo zajetej...?
                            no no,a wiec dredo-blondyn ma wieczorki poetyckie,i to do tego w moim drugim
                            domu...!ha,nie omieszkam wpasc na nastepny-ot chocby po to,zeby tak posrednio
                            obejrzec sobie twoj wydzial,aniu...
                            co do jezierry-widzialam ja wczoraj w miejscu ktorego tak 'nienawidzi',kryzys
                            jak nic-powrocila do opcji 'a-teraz-im-wszystkim-pokaze-moje-lydy'...no jezeli
                            to ma zwerbowac z powrotem chlopcow z bednarskiej...to chyba zostanie
                            saaaamaaaa na dobre...(no jest jeszcze wprawdzie kaspera w kolczykami-
                            matrioszkami,ale ona z kolei w kwestii lydek zachowuje godny podziwu umiar...)
                            to by bylo na tyle goracych wiadomosci z frontu glownego w dziale
                            historycznym...coraz mniej nowych twarzy,coraz wiecej stalych kujonow...(a tito
                            dzisiaj sie zmyl mniej wiecej w polowie dnia!skandal!chyba nalezaloby
                            zawiadomic maggie bart?!)
                            taaaaaki loooos-oby do czerwca,cari miei!:)
                            • Gość: anton! UWAGA! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.04.02, 08:23
                              no to jesli mamy zakonczyc zywot naszego postu to tylko takim niusem!

                              od 6 tygodni na swiecie jest juz marysia!!!!!nius od gb!bo wczoraj w hewen
                              dzownilem do kasi kilka razy ale nikt nei odpowiadał!!!

                              oj moja głowa tez odpadnie razem z forum...mam propozycje, bedziemy wpisywac po
                              jednej literce alfabetu!

                              danke!

                              p.s.kolczyki kaspy sa fajne!serio!
                              • Gość: qcuno Re: UWAGA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 23:25
                                oki oki-ja proponuje dzisiaj Z jak zabuwowywanie-sie-na-smierc...ewentualnie G
                                jak gej-czy-nie-gej??biedny molo,teraz juz zupelnie stracil wiare w swoj system
                                anty...(swoja droga mogl nam oszczedzic jednak tej opowiesci z zycia
                                jezierowego...?)
                                a teraz C jak cialos!
                                • anton.aus.tirol Re: UWAGA! 27.04.02, 11:41
                                  c - jak cicho!!!!ano mógł!bez tego niusa przezylbym dzien...

                                  oj film z audrey t. byl beznadziejny!nie idzcie.....!błagam!dawno sie tak nie
                                  zanudzilem.bylo pare momentow smiesznych ale ogolnie kasztan...

                                  d jak danke schon.
                                  • Gość: awt Re: UWAGA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 13:38
                                    Oj!G w zyciu JJ?No, faktyko, temat rzeka.
                                    + Z jak Zaproszenie na ogrodkowe party do zlotoklosu. chyba czwartek. kusze was
                                    zabojcza mieszanka towarzyska: moi rodzice, jacys ksieza, pare doktorantow,
                                    moja siostra, stolarz z ulicy,znajomi mojej siostry (w tym jeden gej), niemka-
                                    stypendystka. Hmmm?
                                    • anton.aus.tirol Re: UWAGA! 27.04.02, 17:46
                                      a gdzie planeta isns?

                                      jej mialem prace pisac ale zamiast tego posprzatelem caly dom!musialem bo mam
                                      dzis robi impreze urodzinowa a pani do sprzatania niestety wyejchala....@!@

                                      ooooo nie wiem co i jak?!

                                      danke schon!
                                      • Gość: awt Re: UWAGA! IP: 213.77.234.* 27.04.02, 19:21
                                        Ho! Tomku! Tak, ja sie wlasnie ucze, Ostatni Post Na Forum juz za mna -
                                        skonczylam z tym haniebnym procederem, nie psuje oczu i nie nabijam rachunkow
                                        telefonicznych. Tak wolalam wyjasnic, w duchu z lekka schizofrenicznym.
                                        Ja sie dzisiaj obijam, bo na skutek pewnych zawirowan zostalam z kupka lektur
                                        na biurku i...bez okularow. Poza tym - za mna troche deprymujacy obiadek
                                        sprodukowany viribus unitis z pania oksana z ukrainy - rzeczona uparla sie
                                        dowiedziec na czym wlasciwie polegaja moje studia. "Bo ja chcialam zostac
                                        juristka albo pediatra, a po tym to co pani bedzie robic, panienko aniu?"
                                        Buhaha, no wlasnie. Wiec ja tez mam i to nie wlasnorecznie dom posprzatany i
                                        jeszcze osobisty wklad do przyjazni polsko-ukrainskiej na koncie...
                                        Hmmm...jak juz tu zajrzalam, to nadmienie ze chetnie dowiedzialabym sie o
                                        szczegolach nieapetycznej (jak sadze) historyjki o jezierze i gejach.
                                        • Gość: anton! Re: UWAGA! IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.04.02, 19:44
                                          oj no w sumie chodzi o to ze jeden z jej kelsui okazal sie g.!tzn tak jej
                                          powiedzial jak z nia zrywal i zastanawialismy sie czy to prawda!?

                                          wiesz wszytskie konstancinskie ukrainki akurat teraz wyjechaly!moze jakies
                                          swieto maja?!

                                          no ja to moze jutro sie poucze choc mam proszony obiad!kilku daniowy!

                                          a nie ma na razie nic w necie o bankiecie z czwartku!szkoda...martyny niestety
                                          nie bylo!!!

                                          danke schon.
                                          • Gość: qcuno Re: UWAGA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.02, 21:33
                                            no tak-jezierra przezyla dramat rodem ze sztuk sarah k. tudziez tworczych prob
                                            przyjaciolki od papierosow...autopsja-nieoceniona jednak,zdaje sie...
                                            nie no,jestem okropna,ale przeciez normalni ludzie nie rozpowiadaja o
                                            takich 'przezyciach' na prawo i lewo?!oj,a molo zarzucil jeszcze takimi
                                            szczegolami...brrr...(nie pytaj sie aniu,nie nadaje sie do pozostawienia na
                                            fojum...)
                                            a jeszcze apropos tychze kregow:kolezanka od taksowkowej przygody z uszkodzonym
                                            kozuszkiem w ramach uspokajania sumienia(??) zajela sie strofowaniem biednego
                                            wierzyciela(tak tak,nie oddala mu 'jeszcze'...)-dlaczego z nia wlasciwie nie
                                            rozmawia,nie wita sie,nie obcalowuje itd.itp.?!!tupeciara,ze posluze sie
                                            jeszcze goracym tytusowym okresleniem oli z. ...boze,toz to chlopie zakuje
                                            teraz wszystkie swoje smutki na smierc...!?(kolege m. mam na mysli...)
                                            wlasnie,apropos czwartku-czy dobrze zrozumialam ze to imprezka w zlotym klosie??
                                            nooo,ja niestety bede w ostatnim stopniu zarzymowywania,wiec mi sa che kiepskie
                                            to by bylo towarzystwo...(no chyba w ramach oderwania od koncepcji spolecznych
                                            mielibyscie ochote posluchac o ustawach malzenskich augusta,tudziez ustawach
                                            tegoz dotyczacych niewolnikow...;)


                                            • Gość: awt Re: UWAGA! IP: 213.77.234.* 27.04.02, 23:33
                                              Oooo! A czy to swieza historyja a (nie)chwalebnym jezierzynowym koledze? Bo
                                              doznaje dziwnego uczucia dejavu - cos tak juz chyba bylo grane w drugiej klasie
                                              liceum? Hmmm...
                                              A kiedy nastapi epicentrum tudziez rzymowa erupcja? Czy Cafe A. atakuja juz
                                              wbiegajace na pietra byki? Trzymaj sie dzielnie!! (Jakos moze sobie poradze z
                                              grillem bez ciebie, chociaz mysle, ze klasyczne klimaty typu satiricon jakos by
                                              tematycznie polaczyly kolokwium z karkowka (tak!tak!)).
                                              Tomku, na pewno bedzie cos o koktailu z Nino! Vero! A czy ktos wykorzystal moj
                                              pomysl stroju koktailowego tzn. celofan ala szklaneczka i parasolka?
                                              A na ukrainie, wiesz, swieta chyba, kalendarz taki dziwny, no i chyba (tak
                                              sobie mysle) tam jednak prawoslawie?
                                              • anton.aus.tirol Re: UWAGA! 28.04.02, 12:04
                                                celofan ala szklaneczka?!nie koktaliowe stroje modelek i modeli:oldschoole,
                                                grzywki, spodnie z kotar!

                                                o tak aniu bo to o tego z 2 klasy chodzi....

                                                i mielismy zamknac forum i co?!ale jestescie...w suemi to dobrze tylko trzebaby
                                                rozpoczac nowy watek bo ten sie wolno otwiera...najlepiej jakims niusem
                                                gigant!!!(ja takowego nie mam).

                                                danke schon
                                                • Gość: qcuno kwiat knifofii,czyli dlaczego warto sie uczyc...;) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 20:04
                                                  nie,no z tego co molo mowil to calkiem swieza historia...a zreszta pewnie jj
                                                  wyczerpala juz limit awangardowych przygod i teraz wszystko bedzie 'deja vu'...
                                                  wiesz aniu,wpadlam dzisiaj w histeryczny smiech przy sniadaniu przeczytawszy
                                                  w 'wysokich obcasach',pisemku w zalozeniu,zdaje sie,'dla wszystkich kobiet', o
                                                  kremie(noo to pewnie w ogole nazwa zbyt pospolita...!) diora za 1400
                                                  zeta,dokladnie 1394...otoz precjozum to zawiera nektar kwiatu
                                                  knifofii,'zbieranego recznie na madagaskarze o wschodzie slonca'...aaaa!a
                                                  dostarczany jest pewnie prosto do domu z afryki przez murzynskich wyrobnikow z
                                                  koscia sloniowa w nosie...!(acha,a la prairie kosztuje JEDYNE 595 zeta!phi!)
                                                  a wlasnie apropos,jak tam praleczka??wiesz,w razie czego zawsze mozna cosik
                                                  zastawic...(pignus,zastaw reczny,antychreza....aaaaa!:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka