Dodaj do ulubionych

Polska - Uniokracja 1:0

23.09.09, 16:04

Ciekawa informacja dotycząca stosunków panujących w Unii Europejskiej. Dobra
dla polskiej gospodarki. Chodzi o drakońskie limity emisji CO2, jakie
narzuciła Polsce Komisja Europejska w 2007.

www.tvn24.pl/-1,1620726,0,1,polska-wygrywa-co2-z-bruksela,wiadomosc.html

Polska odwołała się od decyzji Komisji Europejskiej do Europejskiego Trybunału
Sprawiedliwości i wygrała w pierwszej instancji:


Polska wygrywa w sporze o emisję dwutlenku węgla. Unijny Sąd Pierwszej
Instancji w Luksemburgu przyznał w środę rację Polsce w sporze z Komisją
Europejską i unieważnił decyzję o przydziale krajowych limitów emisji gazów
cieplarnianych. To bardzo dobra wiadomość dla polskich elektrowni, cementowni
i innych zakładów.


To świetna wiadomość dla polskiej gospodarki, prąd, ciepło i cement mniej
podrożeją.

Dlaczego Polska wygrała?
Ano dlatego:


KE przekracza uprawnienia

Sędziowie w uzasadnieniu decyzji podkreślili szerokie kompetencje krajów
członkowskich w ustalaniu planów rozdziału uprawnień. Komisja może jedynie
kontrolować wykonanie tych planów zgodnie z ustalonymi kryteriami, ale nie ma
prawa ich zmniejszać.

Sędziowie zakwestionowali też sposób uzasadnienia przez Komisję swojej
decyzji. Bruksela w niewystarczający sposób wyjaśniła, dlaczego obniża limity
Polsce. Ograniczyła się tylko do zaprezentowania swoich danych, a te
przedstawione przez Polskę uznała za niewiarygodne.



I widać jak na dłoni pazerność na władzę unijnych instytucji oraz arbitralność
i dowolność kryteriów, jakimi ci biurokraci się posługują. Czy dociera już do
zwolenników Unii I Traktatu Lizbońskiego, że im będzie więcej swobody dla
ponadnarodowej biurokracji, im więcej decyzji "o nas bez nas" (zasada
decydującego dłosu podwójnej większości zapisana w Traktacie Lizbońskim!) tym
będzie jej mniej dla nas i tym drożej będzie się nam żyło?
Obserwuj wątek
    • sclavus Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 16:15
      Skoro tak do tego podchodzisz...
      • vargtimmen Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 16:17
        sclavus napisał:

        > Skoro tak do tego podchodzisz...

        Podchodzę prosto: Komisja Europejska naużyła władzy i zadziałała na szkodę
        Polski, naruszając prawo. Mnie to nie dziwi, arogancka biurokracja już tak ma,
        dlatego im mniej może, tym lepiej.

        A Ty jak do tego podchodzisz?
        • sclavus Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 18:26
          Na pewno nie jak do meczu...
          Na pewno nie oskarżam KE o złą wolę...
          Nie Polska pierwsza i nie ostatnia, wobec której KE popełniła błąd...
          I ... nie mogę się doczekać pełnej iuntegracji europejsskiej i ...
          przeczuwam, że to Najjaśniejsza właśnie, będzie przeszkodą trudną do
          pokonania :)
          • vargtimmen Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 18:46
            sclavus napisał:

            > Na pewno nie jak do meczu...

            Widzisz, rozumiem wartość współpracy, dlatego nie napisałem Polska-Unia, tylko
            Polska-Uniokracja.

            > Na pewno nie oskarżam KE o złą wolę...

            Tylko o niekompetencję, za którą mieliśmy słono płacić?
            Może, ale to niewiele zmienia sytuację.

            > Nie Polska pierwsza i nie ostatnia, wobec której KE popełniła błąd...


            Właśnie!!!

            Taka jest natura biurokracji: że się myli, wpływając na los innych. A, im ta
            biurokracja jest wyższego szczebla i bardziej oderwana od realiów, tym mniej
            kompetentna, bardziej arogancka i szkodliwa.

            > I ... nie mogę się doczekać pełnej iuntegracji europejsskiej

            Czemu, właściwie? Co Ci to da?

            > i ...
            > przeczuwam, że to Najjaśniejsza właśnie, będzie przeszkodą trudną do
            > pokonania :)



            Do tej pory, była Francja i Holandia, a potem Irlandia.

            W istocie, Najjaśniejsza już gładko wszystko przełknęła, ratyfikacja TL jest
            tylko formalnością. IMHO, jeszcze nie teraz, ale kiedyś, poważną przeszkodą dla
            integracji mogą okazać się Niemcy, w sytuacji, gdy ktoś spróbuje przeforsować w
            UE jakieś prawo wbrew nim.
            • sclavus Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 19:51
              vargtimmen napisał:

              > sclavus napisał:
              >
              > > Na pewno nie jak do meczu...
              >
              > Widzisz, rozumiem wartość współpracy, dlatego nie napisałem Polska-
              Unia, tylko
              > Polska-Uniokracja.
              >
              > > Na pewno nie oskarżam KE o złą wolę...
              >
              > Tylko o niekompetencję, za którą mieliśmy słono płacić?
              > Może, ale to niewiele zmienia sytuację.
              >
              > > Nie Polska pierwsza i nie ostatnia, wobec której KE popełniła
              błąd...
              >
              >
              > Właśnie!!!
              >
              > Taka jest natura biurokracji: że się myli, wpływając na los
              innych. A, im ta
              > biurokracja jest wyższego szczebla i bardziej oderwana od realiów,
              tym mniej
              > kompetentna, bardziej arogancka i szkodliwa.

              Wtedy instytucje jakimi są trybunały unijne naprawiają błędy.
              Zdajesz się nie pamiętać, że świętych nie ma


              >
              > > I ... nie mogę się doczekać pełnej iuntegracji europejsskiej
              >
              > Czemu, właściwie? Co Ci to da?

              Unia jako zborny twór może być silna (i będzie) - Polska, w
              niespójnej Unii, nie ma szans


              >
              > > i ...
              > > przeczuwam, że to Najjaśniejsza właśnie, będzie przeszkodą
              trudną do
              > > pokonania :)
              >
              >
              >
              > Do tej pory, była Francja i Holandia, a potem Irlandia.

              To były incydentalne sprawy, potknięcia, gó...e spowodowane przez
              francuskich, holenderskich i irlandzkich Kaczyńskich


              >
              > W istocie, Najjaśniejsza już gładko wszystko przełknęła,
              ratyfikacja TL jest
              > tylko formalnością. IMHO, jeszcze nie teraz, ale kiedyś, poważną
              przeszkodą dla
              > integracji mogą okazać się Niemcy, w sytuacji, gdy ktoś spróbuje
              przeforsować w
              > UE jakieś prawo wbrew nim.

              Poki to zależy od Lecha Kaczyńskiego, mam obawy... wiele obaw -
              on jest nieobliczalny w "wycinaniu numerów"


              Niemcy podlegają tym samym unijnym prawom co pozostałe 26 państw
              a gdyby TL już funkcjonował, nawet nie musiałbyś o nich wspominać w
              tym kontekście


              :)
              >
              • vargtimmen Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 21:38
                sclavus napisał:


                > vargtimmen napisał:
                >
                > > Taka jest natura biurokracji: że się myli, wpływając na los
                > > innych. A, im ta biurokracja jest wyższego szczebla i bardziej
                > > oderwana od realiów, tym mniej
                > > kompetentna, bardziej arogancka i szkodliwa.
                >
                > Wtedy instytucje jakimi są trybunały unijne naprawiają błędy.
                > Zdajesz się nie pamiętać, że świętych nie ma

                >

                Trybunały mogą naprawić błędy tylko w sytuacji, gdy dojdzie do bezprawia;
                niestety, złe, głupie, niekorzystne decyzje bywają zupełnie legalne. I nie
                chodzi mi nawet o to, że KE jest omylna, tylko o to, że usiłuje zagarnąć więcej
                władzy niż powinna, (przy okazji, wyraźnie, działając na niekorzyść Polski). A
                to jest fatalny prognostyk.


                > >
                > > > I ... nie mogę się doczekać pełnej iuntegracji europejsskiej
                > >
                > > Czemu, właściwie? Co Ci to da?
                >
                > Unia jako zborny twór może być silna (i będzie) - Polska, w
                > niespójnej Unii, nie ma szans

                >


                Silna - co to znaczy? Kto będzie silny? Do czego ta siła będzie wykorzystana?
                Jakie korzyści będą z tej "siły" będą mieć obywatele?

                Polska wstępowała właśnie do "niespójnej Unii", która, w swojej niespójności,
                gwarantować miała powodzenie i szczęśliwość Polski, a tu się okazuje, że to mało
                i trzeba oddawać więcej i więcej uprawnień ciałom międzynarodowym bez mandatu
                demokratycznego
                (bo Rada UE nie ma, jako ciało ustawodawcze, mandatu
                demokratycznego) i pozwalać na to, by te ciała egzekwowały wobec Polski prawny
                przymus. Gdzie jest koniec tego procesu oddawania uprawnień?


                > >
                > > > i ...
                > > > przeczuwam, że to Najjaśniejsza właśnie, będzie przeszkodą
                > trudną do
                > > > pokonania :)
                > >
                > >
                > >
                > > Do tej pory, była Francja i Holandia, a potem Irlandia.
                >
                > To były incydentalne sprawy, potknięcia, gó...e spowodowane przez
                > francuskich, holenderskich i irlandzkich Kaczyńskich

                >
                > >

                NIE. To były referenda - głos obywateli - wbrew agitacji "elit
                politycznych" - referenda, unikane jak ogień przy ratyfikacji TL. Jak myślisz,
                dlaczego Euroelitom sen z powiek spędza możliwość rozważenia w referendum
                kwestii TL przez Brytyjczyków?




                > > W istocie, Najjaśniejsza już gładko wszystko przełknęła,
                > ratyfikacja TL jest
                > > tylko formalnością. IMHO, jeszcze nie teraz, ale kiedyś, poważną
                > przeszkodą dla
                > > integracji mogą okazać się Niemcy, w sytuacji, gdy ktoś spróbuje
                > przeforsować w
                > > UE jakieś prawo wbrew nim.
                >
                > Poki to zależy od Lecha Kaczyńskiego, mam obawy... wiele obaw -
                > on jest nieobliczalny w "wycinaniu numerów"

                >


                Na razie, to swój skuteczny protest wobec ściślejszej integracji wyrazili
                Francuzi, Holendrzy i Irlandczycy. Takie są fakty. Proszę ich nie przekręcać.


                > Niemcy podlegają tym samym unijnym prawom co pozostałe 26 państw
                > a gdyby TL już funkcjonował, nawet nie musiałbyś o nich wspominać w
                > tym kontekście

                >
                > :)
                > >
                >
                >

                Mylisz się głęboko. Unia bez Niemiec się rozpadnie. Niemiecki Sąd Konstytucyjny
                wydał mało czytelny wyrok w sprawie TL, w którym, tak naprawdę, zastrzegł, że w
                pewnych dziedzinach niemiecki Parlament nie może oddać wyłącznych kompetencji. W
                sytuacji, gdy Rada UE będzie usiłowała przeforsować jakieś ważne rozwiązanie
                wbrew Niemcom, sprawa powróci. I, bez względu na to, że zdaje Ci się, że wszyscy
                mają równe prawa w UE, wtedy okaże się, że w rzeczywistości jest inaczej.
                Przykłady, zresztą, już były. Nikt nawet nie usiłował grozić karami Niemcom czy
                Francji, gdy te państwa łamały przez kilka lat z rzędu zasady Maastricht.


                Traktat Lizboński, w istocie, oznacza bardzo znaczące podporządkowanie Polski
                woli kilku europejskich potęg i brukselskiej biurokracji.
    • grand_bleu Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 16:37


      Witaj :)

      vargtimmen napisał:

      >
      > Ciekawa informacja dotycząca stosunków panujących w Unii
      Europejskiej. Dobra
      > dla polskiej gospodarki. Chodzi o drakońskie limity emisji CO2,
      jakie
      > narzuciła Polsce Komisja Europejska w 2007.

      Mnie ciekawi, jak oni te limity obliczają? może wiesz?
      • vargtimmen Re: Polska - Uniokracja 1:0 23.09.09, 16:47

        Dzień dobry! :)

        grand_bleu napisała:

        >
        >
        > Witaj :)
        >
        > vargtimmen napisał:
        >
        > >
        > > Ciekawa informacja dotycząca stosunków panujących w Unii
        > Europejskiej. Dobra
        > > dla polskiej gospodarki. Chodzi o drakońskie limity emisji CO2,
        > jakie
        > > narzuciła Polsce Komisja Europejska w 2007.
        >
        > Mnie ciekawi, jak oni te limity obliczają? może wiesz?
        >


        Niestety, nie mam pojęcia!

        Z tego, co widać w uzasadnieniu wyroku, liczą chyba jakoś po swojemu, dosyć
        arbitralnie. Z pewnością jest to sposób złożony i wyrafinowany, przecież tam
        siedzą tylko the best of the best of the best, którzy, z perspektywy Brukseli
        lepiej i głębiej ogarniają tak całokształt, jak i szczegóły życia pół miliarda
        EUropejczyków.
      • marouder.eu Moze dali Alkowi Gore'owi zarobic:/ 23.09.09, 23:20
        Ma ci on firemke, ktora posredniczy w sprzedazy limitow emisji oraz szacowaniu i
        opiniowaniu tejze.
    • alfa.alfa Zawdzieczamy to PISowi bo Tusk woli klęczeć 23.09.09, 16:52
      vargtimmen napisał:

      >
      > Ciekawa informacja dotycząca stosunków panujących w Unii Europejskiej. Dobra
      > dla polskiej gospodarki. Chodzi o drakońskie limity emisji CO2, jakie
      > narzuciła Polsce Komisja Europejska w 2007.
      • vargtimmen Re: Zawdzieczamy to PISowi - prawda! 23.09.09, 16:57

        gazownictwo.wnp.pl/,24955_1_0_0.html
        25-05-2007


        Rada Ministrów przyjęła treść skargi w sprawie decyzji Komisji Europejskiej,
        redukującej do 208,5 mln roczną liczbę uprawnień do emisji CO2 na lata 2008-2012
        - powiedział Michał Krupiński, wiceminister skarbu państwa.


        No fakt, pieniacki PiS na to załatwił. Och, cóż ja najlepszego uczyniłem!!! Cała
        nadzieja w drugiej instancji ;)
    • hummer Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 17:40
      vargtimmen napisał:

      > I widać jak na dłoni pazerność na władzę unijnych instytucji oraz arbitralność
      > i dowolność kryteriów, jakimi ci biurokraci się posługują. Czy dociera już do
      > zwolenników Unii I Traktatu Lizbońskiego, że im będzie więcej swobody dla
      > ponadnarodowej biurokracji, im więcej decyzji "o nas bez nas" (zasada
      > decydującego dłosu podwójnej większości zapisana w Traktacie Lizbońskim!) tym
      > będzie jej mniej dla nas i tym drożej będzie się nam żyło?

      Że sugerujesz jakoby Traktat Lizboński miał zlikwidować Unijny Sąd Pierwszej Instancji w Luksemburgu :)
      • vargtimmen Re: Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 18:22
        hummer napisał:

        > Że sugerujesz jakoby Traktat Lizboński miał zlikwidować Unijny Sąd
        > ] Pierwszej Instancji w Luksemburgu :)
        >


        Nie, tego nie sugeruję! Sugeruję, że eurobiurokracja jest pazerna na władzę i,
        jak im dasz palec, to weźmie rękę, a jak dasz rękę, to weźmie ramię. TL daje
        rękę - w szczególności, po raz pierwszy w historii UE - akceptuje możliwość
        przymusu (podwójnej) większości krajów wobec pozostałych krajów.
        • sclavus Re: Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 18:28
          Jakie ma dla ciebie znaczenie słowo Unia??
          • vargtimmen Re: Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 18:37
            sclavus napisał:

            > Jakie ma dla ciebie znaczenie słowo Unia??

            Słownikowe: związek państw, a czemu pytasz?
            • sclavus Re: Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 19:53
              Bo oprócz tego leksykonowego, dla mnie ma jeszcze znaczenie
              zobowiązujące... do gry zespołowej... właśnie w ramach Unii.
              Bycie w Unii i prowadzenie własnej polityki wbrew polityce unijnej,
              to są piękne samobóje...
              • vargtimmen Re: Z orzeczenia się cieszę ale jedno mnie martwi 23.09.09, 21:45
                sclavus napisał:

                > Bo oprócz tego leksykonowego, dla mnie ma jeszcze znaczenie
                > zobowiązujące... do gry zespołowej... właśnie w ramach Unii.
                > Bycie w Unii i prowadzenie własnej polityki wbrew polityce unijnej,
                > to są piękne samobóje...


                Owszem, chętnie gram w gry zespołowe, dopóki obowiązuje w nich zasada
                dobrowolnej współpracy, a nie ma zasady bezpośredniego przymusu, który może
                egzekwować większość.

                Gdy jest zasada "nic o nas bez nas", to trzeba przekonywać i jest miło i
                przyjemnie. Gdy jest zasada "większość ma zawsze rację" to można zmuszać, i całą
                zabawę diabli biorą.

                Ale, niestety, Euroelity chcą SIŁY.
                • hummer Entuzjasta Polskiej Piłki Kopanej 23.09.09, 21:48
                  vargtimmen napisał:

                  > sclavus napisał:
                  >
                  > > Bo oprócz tego leksykonowego, dla mnie ma jeszcze znaczenie
                  > > zobowiązujące... do gry zespołowej... właśnie w ramach Unii.
                  > > Bycie w Unii i prowadzenie własnej polityki wbrew polityce unijnej,
                  > > to są piękne samobóje...
                  >
                  >
                  > Owszem, chętnie gram w gry zespołowe, dopóki obowiązuje w nich zasada
                  > dobrowolnej współpracy, a nie ma zasady bezpośredniego przymusu, który może
                  > egzekwować większość.
                  >
                  > Gdy jest zasada "nic o nas bez nas", to trzeba przekonywać i jest miło i
                  > przyjemnie. Gdy jest zasada "większość ma zawsze rację" to można zmuszać, i cał
                  > ą
                  > zabawę diabli biorą.
                  >
                  > Ale, niestety, Euroelity chcą SIŁY.

                  11 niezależnych osobników na boisku. Wynik wiadomy do przewidzenia.
            • hummer A unia realna. Jakie ma dla Ciebie znaczenie? 23.09.09, 19:55
              vargtimmen napisał:

              > sclavus napisał:
              >
              > > Jakie ma dla ciebie znaczenie słowo Unia??
              >
              > Słownikowe: związek państw, a czemu pytasz?

              Podaj definicję a zobaczysz różnicę. :)
              • vargtimmen Re: A unia realna. Jakie ma dla Ciebie znaczenie? 23.09.09, 21:47
                hummer napisał:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > > sclavus napisał:
                > >
                > > > Jakie ma dla ciebie znaczenie słowo Unia??
                > >
                > > Słownikowe: związek państw, a czemu pytasz?
                >
                > Podaj definicję a zobaczysz różnicę. :)
                >

                Skoro ją widzisz, to ją opisz.

                "Union" ma wiele możliwych znaczeń:

                Był Soviet Union, jest European Union.

                Jak widać, słowo "Union" ma różne... odcienie.
                • hummer Językoznawcy prawią 23.09.09, 21:50
                  unia realna «związek dwóch lub więcej państw, których sprawy zagraniczne, wojskowe, finansowe prowadzone są wspólnie»
                  • vargtimmen Re: Językoznawcy prawią 23.09.09, 23:08
                    hummer napisał:

                    > unia realna «związek dwóch lub więcej państw, których sprawy zagraniczne,
                    > wojskowe, finansowe prowadzone są wspólnie»
                    >

                    Czyli Unia Europejska nie była, nie jest, i po TL, nie będzie unią realną.
                    Hmmm, to może trzeba zmienić jej nazwę?

                    Wszak fakty mają prymat nad słowami i życzeniami, prawda?
                    • hummer Re: Językoznawcy prawią 23.09.09, 23:11
                      vargtimmen napisał:

                      > hummer napisał:
                      >
                      > > unia realna «związek dwóch lub więcej państw, których sprawy zagrani
                      > czne,
                      > > wojskowe, finansowe prowadzone są wspólnie»
                      > >
                      >
                      > Czyli Unia Europejska nie była, nie jest, i po TL, nie będzie unią realną.
                      > Hmmm, to może trzeba zmienić jej nazwę?
                      >
                      > Wszak fakty mają prymat nad słowami i życzeniami, prawda?

                      Idę się przespać z tym faktem. Dobranoc Tim. Później coś napiszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka